17 września 2015 roku Polacy strącili z cokołu bolszewickiego bandytę generała

Prześlij dalej:

W codziennym zgiełku umykają nam, czyli mnie również, sprawy pozornie małe, ale w rzeczywistości ogromne. Dzięki staraniom i wieloletnim zabiegom środowisk kombatanckich i wielu osób prywatnych w Pieniężnie zdemontowano popiersie radzieckiego generała Iwana Czernichowskiego. W 2014 roku lokalne władze Pieniężna wystąpiły z o wnioskiem o demontaż, reakcja ze strony obecnych władz radzieckich była przewidywalna i natychmiastowa. Ludzie radzieccy z pomocą miejscowych i przyjezdnych pożytecznych idiotów, zorganizowali uroczystości upamiętniające bandytę mordującego żołnierzy AK Iwana Czernichowskiego. Prowokacja nie przyniosła skutku. Wytrwali Polacy zwrócili się do Rady Pamięci Walk i Męczeństwa o konieczną opinię, w związku z tym, że pomnik hańby został objęty polsko-rosyjską umową o grobach i miejscach pamięci. Ostatnim gestem rozpaczy przedstawiciele administracji obwodu kurskiego zwrócili się z prośbą o zwrot popiersia bolszewika, ale w odpowiedzi, burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo, przekazał do MSZ odpowiednie dokumenty, w tym kosztorys demontażu opiewający na 70 tysięcy złotych. Czy to nie piękna lekcja historii i polityki zagranicznej zaprezentowana przez Pieniężno i bohaterskich mieszkańców? Dla mnie przepiękna, bo o 17 września dowiedziałem się bardzo późno. W szkole podstawowej byłem „uczony” i przekonany, że Polacy w 1939 roku przegrali nierówną walkę z Niemcami, bo towarzysze ze Związku Radzieckiego nie zdążyli do nas podesłać ani „Czerech pancernych i psa” ani Hansa Klossa.

Peerelowska szkoła nie podawała faktów z tamtego tragicznego czasu, co więcej ktokolwiek odważyłby się w pracy klasowej popisać wiedzą ponadprzeciętną i nie podręcznikową, nie dostałby piątki, ale dwóję, naganę i uwagę do dzienniczka, żeby rodzice przyszli do szkoły. Parę lat później w LO usłyszałem trochę prawdy, pewnie dlatego, że załapałem się na tak zwany przełom 1989 roku. Tak czy owak historię roku 1939 poznałem bardzo późno, gdy byłem pełnoletni, natomiast pewną dojrzałość historyczną osiągam dopiero w wieku 40 lat. Wspominam te niezbyt chwalebne epizody z własnego życia, bo trudno przecenić siłę właściwej i niewłaściwej wiedzy, która staje się w narodzie obowiązująca. Największe podłości zwyrodniali kłamcy potrafili przedstawić w taki sposób, że Polacy całkowicie tracili swoją tożsamość i przestawali rozumieć dlaczego znaleźli się w takim, a nie innym położeniu. Te fatalne skutki zostały wymuszone trywialnymi technikami, choćby wspomnianymi bohaterami filmowymi, ale przede wszystkim kłamstwem, kłamstwem i jeszcze raz kłamstwem. Bolszewików, którzy gwałcili i zniewoli Polskę na 45 lat (oficjalnie) nazywano wyzwolicielami. Ostatnich bohaterskich żołnierzy Polskiego Podziemia tytułowano „bandytami z lasu”. Kompletne odwrócenie ról i win, a na końcu brak kary.

Antidotum na tę truciznę jest tylko jedno, mianowicie przeprowadzić dokładnie odwrotny proces, innymi słowy postawić na nogi to, co stoi na głowie i oby tylko na głowie. Bandytów nazywać bandytami, bohaterów bohaterami, napaść napaścią, zdradę zdradą, wierność wiernością. Być może w taką ważną rocznicę wypadałoby napisać coś bardziej uroczystego, podniosłego, akademickiego, ale po pierwsze takich tekstów i mów z pewnością nie zabraknie, po drugie i niestety jesteśmy na etapie pracy u podstaw. By terapia się powiodła konieczne jest konsekwentne stosowanie lekarstwa stałymi dawkami, a zatem nieustanne zwracanie uwagi na rzeczy i sprawy, które wydają się prozaiczne. Polacy muszą widzieć i reagować entuzjastycznie, gdy spada z cokołu kacapskie popiersie. Polacy powinni zobaczyć i wzruszyć się widokiem monumentów oddających hołd zapomnianym i sponiewieranym bohaterom Armii Krajowej. W kinach i telewizorach zamiast „Czterech Pancernych” i „Ogniomistrza Kalenia” domagajmy się gwałtownej zmiany repertuaru, który pokaże ten sam czas i ludzi, ale na właściwych miejscach.

Pedanci prawdopodobnie zarzucą mi wymianę propagandy na propagandę, jednak głupszego zarzutu postawić nie można. Propozycja jest zupełnie inna i rzeczywiście polega na zamianie, ale propagandy na edukację. Mnie nie uczono prawdy o Nas samych, mnie ogłupiano metodycznie, w szkole, przez telewizor i „dzieła sztuki”. Tyle się z tej gorzkiej lekcji dowiedziałem, że kluczem do wszelkiego poznania rzeczy, jest zbiór faktów, od tych najdrobniejszych, po te generalne. W małym polskim miasteczku Pieniężnie, dzielni Polacy zrobili dla odkłamania historii Polskie więcej niż 1000 naukowych pozycji i 150 akademickich wystąpień. Nie znalazłem lepszego sposobu na upamiętnienie bolszewickiej, zdradzieckiej, napaści na Polskę. W dniu 17 września 2015 roku Polacy strącili z cokołu bolszewickiego generała i jeśli już posługiwać się dziwacznymi neologizmami, to dla mnie ten piękny akt jest dowodem na „współczesny patriotyzm”.

6
21324 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    dopelnieniem lekcji historii nie chbedzie z mojej strony próba przypomnienia sylwetki jednego;chyba jak na razie jedynego przychylnego nam czlowieka ktory nosil mundur krasnoarmiejca...ZACHECAM DO PRZECZYTANIA SLYNNEGO JUZ PRZEMOWIENIA WIKTORA SUWOROWA W SENACIE.. oooj..to juz bedzie z ponad 20 lat..
    (jesli ktos moglby je wkleic to przybijam duuuza piątke)
    a bedac w roli utyskiwacza..przypomne dzis pamietne wystapenie doktorowej1merodszpadla na uroczystosci otwarcia MUZEUM KATYŃSKIEGO.. zgodnie z intencja "mediów prawdziwie niepokornych i niezaleznych) podzielam zdanie z tego felietonu ze dzis pani EWA przekroczyla WSZELKIE MZLIWE NORMY...ale nic to..jak kazal powiedziec plk Wołodyjowski swemu wachmistrzowi na pozegnanie z nim  i ze swoja zona...pani doktorowa1metrodszpadla zaczyna wyraznie nam sie sypac..i tzw "mięsnie twarzy" perfekcyjnie ZBOTOKSOWANE zaczynaja wracac do swojego poprzedniego polozenia...a.. i z nerwami u pani premierowej NA SZCZĘSCIE!!!!CORAZ GORZEJ JEST!!!! (huraaaaaaa)
    p.s.
    moze smutni panowie co to pilnuja aby sie chmura nie ulotnila..ZLITOWALI BY SIE NADE MNĄ MALUCZKIM..i puscili  LI TYLKO nagrania jegonajwspanialszej ARABSKIEJ ekscelencji z knajpy w smolensku...to tak malo...tylko o TYLE PROSZĘ...
    p.s. 2
    ZASTANAWIAM SIĘ jak wielka byla by dzis polska gdyby ta monglolsko-leninowsko-żydowska dzicz nie wyszla w pole 17.09.1939...jak wielkie byly by dzis kresy.kraj dziecinstwa MOJEGO OJCA..JAK WIELKA BYLA DZIS POLSKA....
    a ONI spią w katynskim lesie..na KOŁYMIE..I w wielu innych miejscach...
    CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM !!!!!!!!!

  2. Należy się uczyc, poznawać przyczyny, a najlepiej praprzyczyny
    No to lu.
    http://pulldrag...
    Stąd się wzięło multi-kulti i dekonstruktywizm

    Ale można i trzeba wiedzieć więcej, również z innych kierunków.
    Ostatnio furorę robi w Twojej okolicy poszukiwanie "złotego pociągu".
    Złota i to całkiem sporych zasobów powinniśmy szukać jednakże gdzie indziej
    http://pulldrag...

    P.S.
    Też mnie uczono takich bzdur w szkole, a o pewnych sprawach rodzinnych z przed wojny to się dopiero po 1989 dowiedziałem - gdy bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w związku z pewną wiedzą znikło.

  3. Ogromnym błędem powojennej edukacji jest to, że nikt nie uczy myślenia przyczynowo-skutkowego.
    Uczono nas myślenia przyczynowego - czyli rozumienia, skąd się to czy tamto wzięło, dlaczego to czy tamto się wydarzyło.
    W rezultacie: "Mądr Polak po szkodzie". To nam jeszcze jako tako wychodzi(ło).

    Kompletnie nie uczy się myślenia skutkowego: czyli przewidywania skutów danego czynu lub decyzji.

    "Co z tego będzie". "Jeśli coś zrobię, co z tego wyniknie".

    Stąd tyle bezmyślności...

  4. Mam nadzieję ,że przykład  Pieniężna będzie motywacją dla innych miast  i miasteczek do usuwania "śpiących bandytów".Niestety we władzach samorządowych jest dużo przeciwników jakichkolwiek zmian w tym temacie!!Ale po 25 X wszystko się może zdarzyć!!!

  5. Witam wszystkich,czytam ten blog już około roku i czuję się jakbym to pisał ja(przepraszam za megalomanię).W tym roku kończę 50 lat.
    Co do dzisiejszego felietonu.
    Ja o Katyniu i wejściu ruskich dowiedziałem się mając jakieś 11 lat,akurat o tym była mowa w domu,chociaż rodzice-komuniści(niestety).
    Gdy trochę podrosłem i nastał stan wojenny nie mogłem zrozumieć jak mógł Polak strzelać do Polaka.Szczerze nienawidzę ruskich za całą naszą historię.
    Wreszcie widać,że coś się zmienia w nastawieniu ludzi do tej dziczy.
    I w polityce coraz mniej ludzi łaszących się do zdrajćów narodu( pogrzeg jaruzela z honorami)
    Mam nadzieję,że 25.10.2015r. aktualnie rządząca partia będzie miała max 10%

  6. Jeśli chodzi o historię drugiej wojny, to w szkole podstawowej miałem trochę lepiej, bo każdy człowiek który wówczas miał przynajmniej blisko czterdziestki, czyli praktycznie każdy dorosły, przeżył wojnę i mówił jak było. Dlatego oficjalna komusza wersja była podawana trochę wstydliwie, każda grubsza szkolna propaganda byłaby z miejsca likwidowana w domu.
    Tylko warszawiacy śpiewali słynną pieśń:
    "Dniaaa pierszego września, roku paaamiętnego
    wróg napad na Polskie
    z kraju somsiedniego"
    Dla ludzi zza Wisły, wojna zaczęła się 17 września.

  7.  na historii spałeś?



    " Dla ludzi zza Wisły, wojna zaczęła się 17 września "


    wbij sobie do głowy że
    zaczęła się  też 1 nie 17 września  bombową pobudką

  8. Mnie zaś się poszczęściło bo na warsiawskim Żoliborzu, gdzie chodziłem w latach 80tych do podstawówki, o Katyniu wiedziały wszystkie dzieciaki, a za nazwanie Placu Wilsona placem Komuny Paryskiej, jak czerwoni ubzdurali sobie nazywać ten ważny kawałek dzielnicy, groziła w najlepszym wypadku szydera i ostracyzm.

    Obecnie zaś odciąłem dzieci od sowieckiej propagandy i cieszę się widząc jak rosną nie obejrzawszy ani razu Czterech Pancernych ani Stawki większej niż życie. Czego z całego serca wszystkim polskim dzieciom życzę.

  9. avatar

    Podobnie jak zdemontowano popiersie radzieckiego generała w Pieniężnie, należałoby zdemontować rosyjską agenturę. Tylko jak tego dokonać skoro nasze służby są niewydolne i brak woli politycznej. Poza tym żyje w Polsce gatunek zwany homo sovieticus, który w czynie społecznym ową agenturę zawsze wspomoże. Teoretycznie pwinniśmy być w stanie reedukować sovieticusa, ale tkwi on mentalnie tak głęboko w cywilizacji turańskiej, iż z cywilizacji zachodniej przemawia do niego jedynie "fura, skóra i komóra".

  10. dzieckiem przy sobie. Było tak, jak przypuszczałem że będzie - ani słowa o agresji bolszewików 17.09.1939 r. Dziecko było zdziwione, bo dziś w szkole (podstawówka) jednak się mówiło (a co wie ode mnie, to jeszcze inna sprawa). W chwili rozmowy "po" z września przeszedłem na inne "aspekty" sprawy bolszewickiej. A szmaciarze z TVN niech nawet nie próbują się obrażać za resortowe dzieci i wnuki. Oni do dziś są sowieckimi okupantami działającymi na polu "ideolo".  (chwilowo nie mogącymi używać jako argumentu naganów). Czy trzeba jaśniejszej antypolskiej deklaracji, jak brak jakiejkolwiek informacji rocznicowej o 17.09.1939 r? Jak brak jakiejkolwiek informacji rocznicowej z tym związanej, czyli pakcie Ribbentrop-Mołotow? Wielkie dzieki TVN - będę miał czym jutro w pracy maltretować moje lemingi!!!

  11. ale nie jedyna. Ważniejsza jest świadomość historyczna Polaków. Niby jest lepiej, ale wszystko za mało.
    Dziś Prezydent Andrzej Duda, przy okazji otwarcia Muzeum Katyńskiego, mówił o mądrej decyzji Ministra Obrony, aby nasi żołnierze obowiązkowo zwiedzili tę placówkę, ale i żeby NASZA MŁODZIEŻ to zrobiła. Muzeum Powstania Warszawskiego i Muzeum Katyńskie, to muszą być obowiązkowe, wpisane w program nauczania, lekcje historii.

  12. Śniło mi się wczoraj, że odwiedził mnie Piotr Wielgucki i razem degustowaliśmy bimber przedniej jakości. W atmosferze radosnej.

    Musiałam się podzielić wiadomością albowiem po pierwsze primo nie piję, a po drugie primo nic mi się nigdy nie śni!!!

  13. Wielgucki z bimbrem cię odwiedza, PiS bierze wszystko. Dobranoc, bo jutro wstaję o 5:00

  14. Bimber był mój. 

  15. Może o 5.00, ale na pewno nie do roboty. Raczej jakiś wyjazd.

  16. avatar

      :D :D

  17. avatar

    idąc dalej, trzeba byłoby znaleść kogoś kto zna i prawdę o Jedwabnem.
    Dość ogłupiania.

  18. avatar

    ale warto zobaczyc i posluchac kogo sprowadzamy do Polski.
    Czy ta dzicz jest nam potrzebna?

    https://www.you...

  19. I owszem obywatelu Gizbern. Są tacy co pamiętają.....

    Ta rzeźba powinna zostać przerobiona na pomnik i stanąć naprzeciw wejścia na cmentarz radzieckich w Warszawie.

  20. Ciagle nie moge zrozumiec...
    dlaczego, tak bardzo doswiadczony bolszewizmem,
    narod polski toleruje takie pomniki i takich co bronia, akceptuja je - czerwonych sq***synow,
    ktorych w Polsce jeszcze jest tak duzo!?
    Z naszym narodem jest cos nie w porzadku, ze tak szybko zapomina swoja dramatyczna historie,
    swoje krzywdy doznane od tych moskiewskich sQ***synow i tych "polskich" -  bierutow, moczarow i kiszczakow!

    Diekuje za Notke i pozdrawiam z dalekiego Toronto, Janusz.

  21. To prawda, sporo u nas nieuków - niestety - często są to nieuki na własne życzenie (co z przykrością obserwuję przez z górą 40 lat).
    Wszelako jest - jak mniemam - niemała rzesza ludzi porządnych. Dziwię się więc, że usunięcie jakiegoś bolszewickiego rzezimieszka z jakiegoś cokołu z jakiejś nie największej miejscowości zajmuje tyle czasu. Wydawało mi się bowiem, że wystarczy tu jesienny wieczór, lina stalowa i ciągnik Ursus C360.
    A jeżeli Moskwa nie chce odebrać kilkudziesięciu kilogramów spiżu to po trzech miesiącach przechowywania w remizie OSP należy przetopić go na dzwon i w trakcie uroczystej Mszy zawiesić na wieży miejscowej fary