ADMINISTRACYJNY BALAST

Prześlij dalej:

Niepokoi mnie milczenie w sprawie głębokiej reformy administracji państwowej. Nie stać nas na armię urzędasków, którzy niczego nie produkują, może oprócz hektolitrów moczu i kału po porannej kawce. W urzędach pęka w szwach od dobrobytu. Dlaczego nie razi nikogo, że podobnie nie jest w szpitalach, szkołach czy na komisariatach? Czy ktoś zastanowił się nad tym, czy nasz biedny kraj stać na na tak dorodną administrację na każdym jej szczeblu? Dlaczego wszędzie się zwalnia z pracy, a w urzędach zatrudnia? Dlaczego restrukturyzacja wszędzie idzie w parze ze zwolnieniami a w urzędach odwrotnie? Słyszę że fundamentem Polski ma być silna gospodarka. Jak na razie to jej głównym fundamentem jest administracja. Skorumpowana i z układami jak za PRL-u. I jak pięknie ktoś to obmyślił, że urzędasek nigdy nie odpowiada za nic. No majstersztyk. Pieniądze publiczne są odpompowywane do prywatnych skarbonek od rady osiedla poprzez miasto, gminę, województwo po sam szczyt największych afer. I dzieje się to na oczach wszystkich. Jak by to było normalne. Mam dosyć kłamstwa że urzędnik służy społeczeństwu. Na razie jest jego największym wrogiem ciemiężcą i złodziejem. I proszę wybaczyć to uogólnienie, być może jest jakiś promil uczciwych decydentów, ale toną oni w otaczającym ich szambie oszustw. Nasz kraj stoi na ustawkach, i nobel dla tego kto nas z tego odkopie.

1.02
7587 liczba odsłon

Autor artykułu: Homodeterminatus

3 (liczba komentarzy)

  1. W polsce mamy armię urzędników zamiast armii. Urzędy do likwidacji Starostwa Powiatowe, sztuczny twór produkującyh urzędników. Urząd Pracy tam nikt nie idzie szukać pracy tylko po zasiłek czy ubezpieczenie zdrowotne. 1 z urzędów: Urząd Marszałkowski lub Urzą Wojewódzki po co aż 2 tego typu urzędy.
    To wszystko pożera ogromne pieniądze i zamiast na ulgę z kwoty wolnej od podatku dla ludzi pracujących pieniądze idą na pensje ludzi nic nie wytwarzających.

  2. Żeby oczyścić urzędy najpierw trzeba uprościć prawo i procedury, a by to zrobić, perfekcyjnie i sprawnie musi działać sądownictwo. To zwiłe i sfalandyzowane prawo powoduje, że mamy taką armię, w dodatku bardzo wolno wdrażane są procedury zarządzania projektami, a szkolenia zaczęto w 2014r. Jestem jednym z tych urzędników którzy nie są umoczeni, podejście mam do interesanta bezstronne, nie ma możliwości bym się na kogoś uwziął, mimo że klient może się uwziąć na mnie, kultura, profesjonalizm, życzliwość mimo bardzo trudnych spraw. Efektywność pracy w porównaniu z korporacją mogę z ręką na sercu powiedzieć oscyluje od 20 do 90% (są takie osoby które za zamrożoną od 5 lat pensję zapieprzają z taką samą bardzo wysoką efektywnością! - to budzi mój podziw, bo moja efektywność to fluktuacja - poszukiwanie bodźców pozafinansowych i osobistych). Prawdą szczerą jest również to, że gro stanowisk kierowniczych zajmują osoby no szacunkowo wiek 55-65 lat czyli komunizm komunizm i jeszcze raz komunizm, zero umiejętności zarzadzania ludźmi, czasem, materiałami, układy układziki, przy czym nawet zmiana drastyczna niby władzy na górze, najlepsi a wcale nie jest ich tak mało, potrafią jak chorągiewka się szybciutko ddo nowego Pana.

  3. avatar

    Temat rzeka. Najgorsze w tym wszystkim jest to że "popularność" pracy na urzędzie jest zakorzeniona kulturowo w naszym społeczeństwie, nie tylko dzięki biurokracji PRL-u, III Rzeczpospolitej, zaborców, lecz również wynika ze struktury społecznej która nadal w dużej mierze rzutuje negatywnie na mentalność społeczeństwa.