Prześlij dalej:

Od dwóch dni Internet huczy po aferze rozporkowej z udziałem posła PiS, Stanisława Pięty i seks modelki Izabeli Pęk vel Czarna Pantera, ale to jest „afera” dla ubogich. Rzecz ma znacznie poważniejszy i głębszy wymiar i o tym chcę pisać. Pomiędzy dziennikarzami i politykami różnych opcji, wbrew sztucznie kreowanym różnicom i takim różnicom, które istnieją rzeczywiście, znajdziemy wiele cech wspólnych. Jedną z takich cech jest bezrefleksyjny rechot, jako odpowiedź na działania służb specjalnych. Po prawej i po lewej stronie spotkamy tę samą manierę, którą trudno wytłumaczyć w kilku słowach.

Dlaczego dzieje się tak, że intryga i prowokacje bezpieki, czyli jeden z najstarszych i najbardziej oczywistych sposobów uprawiania polityki, wywołuje pusty śmiech, pukanie się w czoło i odsyłanie do wariatkowa? Takie pytania należałoby zadać wszystkim rechoczącym politykom i dziennikarzom, ale to nie ma większego sensu, bo w odpowiedzi usłyszymy: „wyznawcy teorii spiskowych” albo coś równie „mądrego”. Trzeba samemu poszukać przyczyn standardowej postawy „elit”. Oficjalnie tak zwani poważni i rzetelni dziennikarze wraz z politykami nie zajmują się „plotkami” i „domysłami”. Jest to oczywiście bzdura i każdy deklarujący powagę z rzetelnością ma na swoim koncie dziesiątki wypowiedzi: „jak donosi nasze anonimowe źródło”. Chodzi o coś zupełnie innego, mianowicie o to, że wszyscy „poważni” pozbawieni są odrobiny cywilnej odwagi, która pozwala przeciwstawić się dyscyplinującej propagandzie.

Nie dziennikarze i politycy wymyślili tę formułę szyderstwa, ale służby w ten sposób ośmieszają każdego próbującego obnażyć działania służb. Ze strachu przed ośmieszeniem tabuny pożytecznych idiotów powtarzają wszystkie brednie o „wyznawcach teorii spiskowych”, co jest przejawem skrajnego tchórzostwa i przede wszystkim stanowi śmiertelne zagrożenie dla funkcjonowania państwa. Jeśli się coś wyśmiewa i przez to poddaje najwyższej formie lekceważenia, to wiadomym jest, że nie przykłada się żadnej wagi do działań prewencyjnych. Skoro stu polityków i dziennikarzy tresuje i biczuje miliony szaraczków „spiskami”, „oszołomami” i tak dalej, to kto dba o bezpieczeństwo Polski?

Po aferze rozporkowej z udziałem posła Pięty widać wyraźnie, że nikt nie dba o bezpieczeństwo Polski i to niestety żadna tajemnica. Od lat piszę, że w Polsce nie potrzeba Mosadu, CIA i FSB, ponieważ tutaj byle panienka może rozłożyć każdy rząd, takie mamy w Polsce służby, zwłaszcza kontrwywiadowcze. „Czarna Pantera” bez najmniejszego kłopotu i wysiłku przyklejała się do polityków w randze wiceministra sprawiedliwości, premiera i wreszcie Prezydenta RP. Jak dziecko ograła posła, który zasiada w dwóch speckomisjach i ma dostęp do najbardziej wrażliwych i tajnych dokumentów. Historia zwykłej internetowej panienki, rozbierającej się na stronach X-model, pokazuje, że nie tylko moja teza jest ponurą rzeczywistością. Nie może być inaczej, gdy pożyteczni idioci kpiący z podstaw bezpieczeństwa państwa i roli służb specjalnych, na co poważne kraje wydają miliardy dolarów, kształtują obraz świata polityki na poziomie pensjonarek.

Do dziś dudni mi w uszach śmiech takich moderatorów rzeczywistości, którzy mało się nie zakrztusili po moich słowach, że Patryk Jaki, twórca dwóch ustaw godzących w interesy Izraela, z całą pewnością jest na celowniku Mosadu. Jest to śmiech głupoty, bo każdy myślący człowiek po pierwsze ubawiłby się, ale banałem tego stwierdzenia, po drugie codziennie z całego świata mamy dane, jak to się robi. Po trzecie, jeśli nawet nie ma żadnych działań służb wokół konkretnego polityka, to i tak każdy z wysoko postawionych polityków powinien mieć osłonę kontrwywiadowczą.

Podsłuchują i intrygują wszyscy przeciw wszystkim, taki jest świat polityki i aż rumieniec na twarzy się maluje po napisaniu podobnych truizmów, które do pustych głów nie docierają. A wystarczy przeczytać stare gazety, w których Barack Obama musiał się tłumaczyć Angeli Merkel z podsłuchiwania kanclerz Niemiec przez amerykańskie „sojusznicze” siły NATO. Do tego mamy tysiące intryg i afer sięgających starożytności i produkowanych do dziś. Nic nie przemawia do wyobraźni, cięgle na twarzach ludzi odpowiedzialnych za kształtowanie opinii publicznej pojawiają się głupkowate uśmieszki na samą myśl o tym, że któryś z polskich polityków mógłby być obiektem działań obcych lub rodzimych służb specjalnych.

Póki tacy tchórzliwi i mało rozgarnięci ludzie będą mieli wpływ na to, co się w Polsce dzieje, nie zmieni się nic. I mało ważne, czy nowa Anastazja P. jest panienką Mosadu, FSB, CIA, czy WSI. Ba! Ona w ogóle może być znikąd i działać na własną rękę, w co oczywiście nie wierzę. Ważne i przerażające jest coś innego, zwykła z plakatu dla dorosłych była w samym centrum politycznej uwagi, z łatwością zrobiła sobie całą serię zdjęć z najwyższymi urzędnikami państwa i najwyżsi urzędnicy państwa z nią korespondowali zarówno publicznie, jak i prywatnie. Panienka spędziła pół kampanii prezydenckiej w autobusie Andrzeja Dudy i była twarzą miesięcznic smoleńskich.

Wszystko to działo się w czasie powszechnego dostępu do zdjęć Izabeli Pęk, choćby z Lepperem, Lisem i przede wszystkim do dyspozycji był cały album seks fotek wraz z „seksownymi” wpisami opublikowanymi w Internecie. Nikt ze służb się panience nie przyjrzał, nikt nie sprawdził, co za jedna, chociaż zwykły chłop z Biskupina już w 2015 roku ostrzegał partię rządzącą i prezydenta, jaka z niej „sympatyczka”. Ostatnie zdjęcia panienki z Prezydentem RP pochodzą z… 7 maja tego roku, a do nich przyklejona jest wylewna dedykacja, zwierająca uwielbienie i tęsknotę seks modelki do głowy państwa polskiego. Tutaj jest dramat i tutaj jest afera, nie w rozporku posła Pięty!

Źródło foto: 
6
40038 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

33 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    A wszytko po to aby nie mówić i nie pisać o Act. 447

  2. avatar

  3. Dokładnie. Żerowanie na pudelkowych klimatach jako "opium dla ludu". Nawet tutaj.

  4. Cóż... jest taki stary przebój Aznavoura. Warto przypomnieć na tę okoliczność:

     

      Początek w (bardzo) wolnym tłumaczeniu:

    Od dawna serce moje

    było już na rencie

    i byłem przekonany święcie

    że już tak zostanie

    i że nie dorwie go kochanie

    lecz usłyszało

    twego głosu dźwięk

    i się obudził

    ścichapęk...

  5. Można by kastrować polityków ...tylko ,że ich decyzje były by bez jaj.

  6. Jest taki rodzaj ludzkiej głupoty, na którą nie znalazł sposobu i Salomon. Przy całej swej mądrości. A przykładów - bez końca. Ameryka ma temat Stormy Daniels i Trumpa, a u nas się ozwał ścichapęk.  Tyle w temacie.

  7. avatar

    Cesarze Bizancjum zatrudniali eunuchów nawet jako głównodowodzących. Przykładem Narses z VI w.

  8. Wygląda na to że u nas funkcjonuje podobna praktyka, byleby umiał wytrzymać długo na klęczkach.

  9. avatar

    Coś dla monotematycznych:

  10. Warto zająć się tym, co owa pani ma wytatuowane na przedramieniu. Co do posła Pięty, to powinien natychmiast być usunięty ze wszystkich wrażliwych komisji. Członkostwo w nich wymaga, aby myśleć mózgiem, a nie innymi organami. Wbrew pozorom sprawa jest poważna i bezwzględnie trzeba sprawdzić kto zadaniuje wspomnianą panią.

  11. Znam posła Piętę od wielu lat i sądziłem, że potrafi myśleć i uważać na czychajace na niego zasadzki. Jak mały dzieciak dał się ograć i zrobić w ciula. Dzisiaj jest tylko jedno wyjście, z wszelkich komisji WON bo żadne argumenty już mu nie pomogą. Smarkacze!!!

     

  12. Ale tak funkcjonuje całe państwo PiS... więc co da wyrzucenie Pięty...

  13. Zgadza się tylko, że sądziłem, że on myśli głową a nie krokiem. Z tego co dalej w mediach pieprzy nigdy nie ma szans na obronę. 

  14. za drobniejsze występki wyrzucano delikwentów z PiS_u

    ten gościu nie nadaje się do polityki, ale może świetnie by się sprawdził jako sprzedawca w dziale rybnym jakiegoś dużego supermarketu...  miałby tam możliwość poznawania codziennie wielu nowych uroczych pań...

  15. Ustalone. Fragment psalmu 119.

    לך אני הושיעני כי פקודיך דרשתי

     Należę do Ciebie - wybaw mię, bo badam Twe postanowienia

    Konkretnie: Ps 119,94

  16. W wersji angielskiej jeszcze ciekawiej:

    I am yours, rescue me

    For I have worked hard at obeying your commandements

    Wygląda to na jakąś deklarację, skierowaną do kogoś potężnego. I nie Boga nam tu na myśli.

  17. Niewykluczone.

    Któż to wie, może to jakaś wersja exclusiv akcji tatuowania się pomorskich kurtyzan, o której kiedyś było głośno.

  18. avatar

    Frans de Waal stał się znany po napisaniu w 1983 roku " Chimpanzee Politics. Power and Sex Among Primates". Niestety, z oczywistych imo powodów przez 35 lat nie przetłumaczonej na polski. 

  19. Pociąg płciowy, to rzecz w naturze normalna. Problemy zaczynają się, gdy wymiesza się w to rozum. 

  20. Może Pięta był 007 i miał sprawdzić z kim służby mają do czynienia...

  21. avatar

    Ma przechlapane u obu pań: "Być może przesadziłem z troską i dobrocią"

  22. Oczekujesz od polskich służb osłony kontrwywiadowczej, przed kim, przed samym sobą. Nie na darmo A. Macierewicz został usunięty z MON'u. Prześledźmy wszystkie dzałania BBN przeciw A.M. A poza tym ile pracowników pozostałych po Kozieju zostało z BBN usuniętych?

  23. Po raz drugi w historii świata PIĘTA okazała się słabym punktem polityki.

  24. avatar

    Obłuda mediów czasem powoduje chęć puszczenia pawia. Cios co prawda celny, bowiem PiS się sam kreował na "świętoszkowatych". Natomiast bez opcji "zerowej", nigdy nie dojdzie do żadnej osłony kontrwywiadowczej bowiem służby od poczęcia się IIIRP do kogoś należą. Pewnie do wszystkich pospołu jak USA, Niemcy i Rosja a może i mosad. Pan Piemta to niestety dowiódł znanej od tysiącleci prawdy - jesteśmy permanentnie seksualni. Jest taki serial "Homeland". Tam czarno na białym pokazano jak się to robi. Ponadto teraz w kilka minut można się podpiąć pod czyjąś komórkę lub na "luziku" nagrać co się chce, stąd takie kontakty polityka to już igranie z ogniem nie tylko w sensie "towarzyskim". Nasi politycy to nadal "dzieci we mgle". 

  25. ,,, tabuny pożytecznych idiotów powtarzają wszystkie brednie o „wyznawcach teorii spiskowych” ...

    Czy istnieją spiskowe dzialania w dziedzinie biznesu, polityki, wojskowości, itd. TAK, WYŁACZNIE. Jeżeli dwoch dżentelmenów (/poliyków,  /mafiozów, /kieszonkowców, itd.) umawia się na zrobienie dealu, to będą to utrzymywać w najgłebszej tajemnicy. Ewentualnie, w ostateczności jeżeli się nie da dłużej utrzymać tej tajemnicy, półgębkiem puszczą w obieg zmyłę, dla skierownia uwagi przeciwników lub publisi na fałszywe tropy.

  26. avatar

    Spiskowa toria dziejów to fikcja, spiskowa PRAKTYKA dziejów to rzeczywistość.

  27. Ja rozumiem "służby" "kontrwywiad" "mossad"- wszystko się zgadza.

    Ale czy jest ktoś, kto mi wytłumaczy, dlaczego ludzie na stanowiskach rzucają się na takie brzydule??!! Przecież ona jest ttragicznie marna- ja rozumiem, gdyby oczarowała takiego pryka jak ranger1951, ale już pięta mógłby postarać sie o lepszą sztukę.

    Horror, kurwa

  28. Z jakichś przyczyn panna odpaliła Piętę, który wyleci pewnie z komisji i pójdzie w odstawkę.  Ale się przy tym zdekonspirowała. Czy nie chodzi tu przypadkiem o ostrzeżenie dla kogoś istotniejszego niż Pięta?  A może dla paru osób?

    Czy ta - lub inna podobna - pani mogła mieć coś wspólnego z podpadnięciem PADa Matce Kurce?

  29. Rzuciłam wszystko, jeździłam z nim samochodem po Polsce, czytałam mu jakieś wycinki prasowe, notatki – przyznała kochanka. Związek rozwijał się bardzo szybko, a poseł Pięta obiecywał swojej wybrance pracę w PKN Orlen. Lepiej teraz, bo jak już będziesz moją narzeczoną czy żoną, to za późno, prezes tego nie lubi – miał mówić kochance.
    Niestety miłość zaczęła wygasać. Pięta znajdował dla kochanki coraz mniej czasu. Nie było już odwiedzin, a telefony stawały się coraz rzadsze. Kobieta czuła się odepchnięta, wzgardzona i niechciana. Była sfrustrowana, bo dla posła PiS zaniedbała swoją firmę.

    No i ten tatuaż ponoć po hebrajsku?.

  30. Dziwiliście się, że niejaki Jonny Daniels łazi po wszystkich urzędach jak Dyzma? Chlew!

    Co q. z 447!  Każda uległość to zdrada stanu! Nawet jeżeli uruchomili wielki szantaż. Nie będzie zmiłuj się. Ja mam zamiar pamiętać! 

  31. Czytając o tej i o innych tego typu historiach nie mogę pozbyć się wrażenia, że o ile ta beztroska polityków może być rzeczywiście efektem zidiocenia i uderzenia sodowej do łbów, to po stronie zabezpieczenia polityków czasami wygląda to na działanie celowe nastawione właśnie na gromadzenie "haków". Wiem, brzmi to strasznie w wolnej Polsce, ale ignorancja służb i powtarzanie błędów mają granice. Po ich przekroczeniu mówimy o świadomym zaniechaniu. 

    Nie zmienia to oczywiście oceny polityka, który daje łapać się na takie sztuczki, jest po prostu idiotą.

  32. avatar

    "Korekworek i rozporek, czyli alkohol, pieniądze i seks – tak jeden z generałów SB określał najważniejsze metody pozyskiwania współpracowników."

    Źródło:

    https://www.mag...

    Pozdrawiam.