wt., 2010-04-27 22:04
1. Kiedyś Stanisław Tym opowiadał pewną anegdotę "wyborczą", opartą o podobno autentyczną historię. Historia zdarzyła się w 1993 roku podczas wyborów parlamentarnych. Staszek zamieszkujący ówcześnie w jednej z suwalskich wsi, podwiózł sąsiadki do lokalu wyborczego. Po spełnieniu obywatelskiego obowiązku, w drodze powrotnej, spytał sąsiadki na jaką partię głosowały. Odparły, że na listę nr 5, bo... więcej
Komentarze: 11

ndz., 2010-04-18 00:15
Zainspirował mnie wpis Liczyrzepy, który ubolewa, że dostęp do jednej z największych przyjemności, które są znane ludziom (konsumpcja etanolu ), ogranicza mu wyeksplatowanie, jakże istotnego, lecz pojedyńczo występującego narządu - wątroby. To jawna niesprawiedliwość !! Większość istotnych organów (narządów) mamy zdublowanych, na wypadek jakby jeden zaniemógł. A ten najważniejszy - o zgrozo... więcej
Komentarze: 1

czw., 2010-04-15 21:05
Dwa dni temu, mój bliski kolega opowiedział mi historię swoich sąsiadów. Nie poznałem ich osobiście, choć kolega mi o nich parę razy wspominał i chciał nas zapoznać. Pewne młode małżeństwo (no może nie takie aż młode, bo każde z nich ma/miało trzydzieści parę lat) przeniosło się przed kilkoma laty z Krakowa do pewnej podwarszawskiej miejscowości. On funcjonariusz BOR, Ona nauczyciel... więcej
Komentarze: 6

pon., 2010-04-05 00:49
Święta przebiegają spokojnie, gdyż nauczony doświadczeniem unikam pułapek teścia. Mimo niemałej odległości, staram się "zaglądać" do tej części rodziny wyłącznie na śniadanie i ewentualnie obiad - koniecznie deklarując powrót do domu, tego samego dnia. Teść jako człowiek poważnie traktujący wszelaką świąteczną konsumpcję, unika w tych odświętnych dniach, produktów powszechnie dostępnych w... więcej
Komentarze: 7