Casus Maleńczuka – ciekawe lansowanie z poplątaniem, być może pożyteczne

Prześlij dalej:

Furorę robią banany i już prawie miałem się brać za sklecenie kilku zdań, ale widzę, że jak zwykle z głupoty zrobiła się krucjata w obronie wartości. Zamiast zdań napiszę parę słów. Wbrew niektórym prawicowym sądom uważam, że rzucanie w Murzynów bananami czyni małpy, ale z zrzucających. Razi mnie prymityw w każdej postaci i nie w tym jest problem, że czarnoskórzy piłkarze biegają po europejskich boiskach, ale w tym, że z biologii robi się najgłupszą ideologię równie głupio traktowaną językiem nowomowy i terminem multikulti. Gest piłkarza Barcelony nie tylko mi się podobał, ale wręcz mnie zachwycił, facet ma jaja i klasę, ale oczywiście białe, żółte, czerwone i czarne małpy, które zaraz zrobiły z tego wielką kampanię „tolerancji” są widokiem wybitnie żałosnym. Z bananowym kiczem pseudointelektualnym nie mam większych problemów, ale ostatnie wyczyny Maleńczuka wprawiają mnie w niemały dysonans poznawczy. Co do motywów pana artysty wszystko jest jasne i nie budzi żadnych wątpliwości, Maleńczuk zauważył, że sikaniem na krzyż, czy skrobanką w Wigilię nie da się przebić w gęstwinie lansu. Znalazł sobie ciekawą „patriotyczną” niszę i właśnie jego, było nie było, inteligentny wybór zbija mnie z tropu. Po jednej stronie mamy jasne, cyniczne intencje, po drugiej skutki przerysowanych, patetycznych gestów. O takich jak Maleńczuk powiada się, że mogą więcej. Nigdy nie rozumiałem tej zasady dla wybranych, ale faktem pozostaje, że zupełnie inaczej odbierana jest „nienawiść do Niemców”, z którą raczy się afiszować pan artysta, a inaczej byłaby odebrana nienawiść polityka, czy zdeklarowanego katolika. Maleńczuk robiąc sobie dobrze wcale nie musi być szkodliwy, wydaje się, że jego wygłupy raczej mogą przynieść więcej pożytecznych skutków niż niepotrzebnej biedy, której mamy w nadmiarze.

Parę razy zwracałem uwagę, że nie wykazują się nadmierną inteligencją zdecydowani przeciwnicy patriotyzmu popkulturowego. Wiadomo, że to płytkie intelektualnie i powierzchowne, ale jednocześnie nie ma lepszego sposobu na masową zmianę mentalności. Lepiej, żeby przysłowiowy leming chodził w biało-czerwonym cylindrze i mocował flagi na samochodzie, niż miałby wtykać narodowe barwy w psią kupę, a przecież do niedawna taka postawa dodawała szyku. Identycznie patrzę na artystę Maleńczuka. Z dwojga złego bardziej pasuje mi lans na patriotyzmie niż na obszczywaniu katolików i polewaniu czekoladą „Możeła”. Dlatego też nie mam parcia na krytykę, zdając sobie sprawę z niekoniecznie szlachetnych intencji, dostrzegam pozytywne skutki. Gdyby „nienawiść do Niemców” wraził Terlikowski albo Adamek mielibyśmy taki skutek, że przekonani pozostaliby w przekonaniu, z kolei oburzeni oburzaliby się nadal. Maleńczuk ma realną szansę otworzyć kilka par oczu i nie warto mu przeszkadzać. Nienawiści do Niemców nie traktowałbym też dosłownie, chodzi raczej o to, żeby pozbyć się tej nieznośnej naiwności „europejskiej”, która zakłada, że niemiecki podatnik tyra tylko po to, żeby biedny Polak mógł sobie wybudować drogę do stadionu. Pan śpiewak rewolucji nie zrobi, ale jeśli przyciągnie na właściwą stronę paru pogubionych, to ma moje błogosławieństwo.

Często czytam, że musimy poszerzać, że musimy edukować, że konieczne jest zdobywanie nowych przyczółków. Gdy się taki przyczółek pojawia za chwilę czytam o niewypełnionych warunkach ideowych i szemranych inspiracjach, co dyskwalifikuje całość przedsięwzięcia. Nie podzielam tej surowości i nie mam zamiaru darowanym koniom robić pedantycznego przeglądu uzębienia. Dopóki pan artysta idzie we właściwym kierunku i zbiera po drodze zbłąkanych, niech idzie śmiało i zbiera jak najwięcej. Weteranowi propagandy, Adamowi Michnikowi, udało się wyprać mózgi milionom, ponieważ potrafił przemóc obrzydzenie do katolicyzmu i zaczął budować katolicyzm „nowoczesny”. Michnik wcale nie walczył z kościołem tak, jak to robi błazen z Biłgoraja. On przyciągał na swoją stronę współczesnych księży patriotów i katolików liberalnych, cokolwiek to oznacza. W efekcie powstał kościół Życińskiego, Bonieckiego, Lemańskiego i paru innych kapłanów, którzy przeciągnęli na stronę Michnika niemałą grupę wiernych. Wniosek z tego taki, że brzydzić się można, ale tępić bezmyślnie to marnotrawstwo.

6
12123 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. "węgiel kamienny zyskuje u naszych zachodnich sąsiadów na popularności. W ub. roku wytworzono w Niemczech o 8 mld kWh energii z węgla kamiennego więcej niż w 2012 r. Wzrost zużycia węgla brunatnego to skutek zamykania elektrowni atomowych, niskich cen pozwoleń na emisje CO2 oraz wysokich cen importowanego z Rosji gazu ziemnego, co czyni nieopłacalnym budowę bloków gazowych."

    http://energety...
    Imporują też masę węgla, ale nie z Polski.

  2. i przy pomocy Googli odnalazłem fragment, o którym jest Twój tekst:

    http://wpolityc...

    "Panowie artyści" tacy jak Hołdys czy Maleńczuk, na spółkę z Super Star Owsiakiem, mają prawo mówić i śpiewać co chcą. Czy ktokolwiek nawróci się - słuchając tych marnych proroków - mam duże wątpliwości. Kiedyś tam ci dwaj pierwsi byli głosem mojego pokolenia, ale to było dawno i nieprawda. Już wtedy czuć im było spod pleców. I tak im zostało.

  3. "przykrył" w ostatnim tygodniu dużo poważniejsze wydarzenie o charakterze "rasistowskim" za oceanem.
    http://prawica....
    Sytuacja może być punktem zwrotnym w podejściu do kwestii "rasistowskich". Będą zapewne jakieś procesy w tej sprawie. Ciekawe czy "rasizm" w tej formie się obroni.

  4. Próbowałem z wypowiedzi Maleńczuka wygrzebać jakaś spójną myśl czy pogląd osobisty i niestety nie wyszło. Jakś chaotyczny bełkot sugerujący że coś mu w głowie brzęczy na nutę patriotyczną, ale nie wiadomo co.
    Kiedyś zapewne miał fazę niemiecką, więc dał córkom "faszystowskie" imiona, potem fazę antyniemiecką (może płyty nie szły w Germanii) to wychował je jakoby w nienawiści do Niemiec.
    Za dużo tu osobistego pierdolca.
    Może gdy zamiast mówić gra i śpiewa, odbiera się go intuicyjnie, poza rozumowo, i efekt jest lepszy.

  5. avatar

    dołaczył niejaki "Muniek Staszczyk", opowiadający o gwałcie na Warszawie dokonanym przez Hitlera i Stalina.
    I warto byłoby się przyłaczyć do tego głosu, gdyby nie fakt, że mówiąc be o tych dwóch tyranach, jednocześnie wyraża się mega pozytywnie o zmianach jakie przyniosła Warszawie "UE", aż mnie zemdliło.

    http://wiadomos...

  6. Muniek Staszczyk. Kazik w "wSieci" ujawnił fragmenty, dotąd nieznane, wpółpracy ojca z SB. Był to krótki okres 1953-4. 

  7. avatar

    Błąd już poprawiłem, ach te emocje, pozdrawiam i dziękuję za zwrócenie uwagi na oczywisty błąd.

  8. Mówiąc szczerze, to jest mi obojętne co mówią ci panowie. Wydaje mi się, że obaj płyną w głównym nurcie. Krzyżyk im na drogę.

  9. A że w nowej, kolorowej rzeczywistości, to i sukces większy. I kościół bardziej "otwarty"- w stronę wyjścia z niego :)

  10. w ekosystemie społeczno-politycznym.

    żeby drzewa lub krzewy mogły wypuścić nowe gałązki i mieć dużo owoców, trzeba wyciąć stare uschnięte. Albo jak sępy, które wśród ludzi niesłusznie budzą wyłącznie negatywne skojarzenia a pełnią bardzo ważną rolę.Chodzi mi o to, że to nie Michnik jest problemem, on jest tylko wytworem doboru naturalnego. Współtworzy Resztę od strony zewnętrznej.

  11. Gdyby „nienawiść do Niemców” wraził.... taki tusek, to pewnie bylby hit, a gamon bronek calowalby swoich 'wsi-okow' z dubeltowki

    ps
    ten artysta na M to tylko zgrywus-beztalencie... inna wersja j.owsika

  12. Donald i niedobitki z 7 kompanii, prowadzeni przez guru PR Kamińskiego raz za razem się ośmieszają, więc zamiast Donalda w kampanii biorą udział teledyski i kolorowe piramidki - może tak się uda zmniejszyć wymiar kary. Swoją drogą rząd potrafił z prędkością światła przedstawić wielomiardowe dane, jakie spustoszenia dla budżetu i bogatego państwa zachodu spowoduje wsparcie dla osób niepełnosprawnych, a wyliczenie ile niepełnosprawnych dzieci mogłoby pojechać na wakacje nad bałtyk dzięki kasie z klipu 10 lat świetlnych, pozostaje poza ich zasięgiem.

    Kaczyński został wysłany na kolonie, i jak rasowy zachodni polityk jeździ po zwykłych ludziach namawiając ich do głosowania swoją partię. Nie ma czasu zadać zabójczych pytań, po których Kaczyński sypnie" Putin jest jak hitler" doprowadzając do skandalu międzynarodowego i odpowiadając za załamanie relacji polsko-rosyjskich, co opisze Michnik.

    Partia Michnika, znajdująca się w okolicy 1,1 od błędu statystycznego podjęłą heroiczny wysiłek ostatniego zaistnienia na scenie politycznej, oskarżająć system III RP, że stanowi kondominium niemiecko-rosyjskie. Natomiast Duda w tej sprawie odmówił wyjścia przed palikota i nawalania Tuska, wygląda na to że będą rozgrywać na zimno palikotem. Widać skalkulowali że w formie komisji śledczej im się politycznie nie opłaca firmować kampanii Michnika, inna sprawa że prowadzący grzecznościowo nie zapytał, czy Palikot zwrócił się do PiS z prośbą o poparcie jego działań, bo może nie prosił. Trudno się w sumie dziwić, że PiS nie bedzie politycznie wspierał partii z marginesu politycznego, o ile politycznego.

  13. Przyszło mi dzis do głowy, że zagrożenie dla PIS idzie z drugiej flanki. Nastapiła zmiana narracji w "zaprzyjaźnionych". Jako, że epitety "faszysta" i "oszołom" mocno się wyświechtały, niezmordowane spece od socjotechniki napierają na inny wizerunek Kaczora. Ot niegroźny śmieszny staruszek, misiaczek w sweterku. I jeszcze ta selfie.
    Nasi "zaprzyjaźnieni"powinni  natomiast iść w kierunku obnażania kondominium.
    Po latach widać, że działania takie były precyzyjnie wymyślone przez obu kolonizatorów trzymajacych  władzę, bo jak można uwierzyć w przypadek,  że Polska o tak groźnej  konfiguracji geopolitycznej pozwoliła sobie na całkowite rozbrojenie i w rezultacie kompletną bezbronność. Okazuje się, że to całe NATO to mocno przereklamowany towar. Jedyną gwarancją naszego status quo byłaby amerykańska instalacja militarna, Kaczyńscy o tym dosknale wiedzieli, napierali na tarczę. Nie wiem czy pamiętacie te teatry jakie Sikorka ostawiał po negocjacjach, uważam, że przecieki tych rozmów to była zdrada stanu.  Ale gawiedź kupiła to jako niezły cyrk, a  kpiny ze starego sklerotyka nie miały końca, a "zaprzyjaźniony" Kuźniar i reszta szydzili z Lecha 24 godziny na dobę.
    Teraz cel jest osiągnięty. Nasze państwo pozostało bez uzbrojenia, bez znaczacych gałęzi przemysłu, a więc bez dochodów, bez banków, zadłużone, bez perspektyw dla młodych, z giga emigracją i długami.
    Zdaję sobie sprawę, że Kaczor pewnie cudów by nie zdziałał, ale tak łatwo jak po masle z nim by  nie poszło.
    No ale przecież wtedy cała Europa śmiałaby sie z kartofli. A tego leming by nie przeżył, prędzej z głodu zdechnie, niż zdzierży oszłoma, który jątrzy w Europie, a jeszcze słuchawki mu spadły...
    Obawiam się, że ten kolejny socjtechniczny manewr, cytując klasyka, czarny lud jak zwykle kupi.
     Jak to teraz kurna ugryźć? Masę krytyczną opamiętania ciężko osiągnąć w naszym społeczenstwie.