Reforma edukacji? Wystarczy przywrócić to, co było w latach 70-80! Tylko kto się odważy?

Prześlij dalej:

Było pewne, że podniosą się rozmaite histerie zanim cokolwiek zostanie ustalone i wdrożone. Od paru dni grzeje się temat kilkunastu tysięcy ciał pedagogicznych, które miałby stracić pracę po likwidacji gimnazjum. Zacznę trochę od końca… chociaż właściwie od początku. Ktokolwiek ma do czynienia z nauczycielami ten wie, że od zwolnienia najmniej jednej trzeciej „edukatorów” należałoby zacząć. Nie tak dawno nikt inny, tylko spece z Czerskiej prezentowali wyniki testów nauczycieli matematyki. Dokładnych danych nie pamiętam, ale blisko połowa chciała dzielić przez zero i uważała, że jedyny czworokąt o równych bokach to kwadrat. Patrzę na swoje lata szkolne i moje koleżanki, niech im Bóg wybaczy, które są nauczycielkami. Ogólnie rzecz biorąc na pięć nauczycielek, cztery to były ostatnie nogi, które ledwie się przeciskały z klasy do klasy. Potem skończyły, głównie w trybie zaocznym, słynną zielonogórską WSP i zostały polonistkami, matematyczkami, historyczkami. Sam nie bardzo powinienem się odzywać, bo do wyższego wykształcenia podchodziłem trzy razy i w końcu zaocznie skończyłem paranaukową socjologię, ale ja się do szkoły nie pcham. Od tej reguły istnieją liczne i chwalebne wyjątki, ale dotyczą indywidualności, w masie widok jest przygnębiający. W pokojach nauczycielskich zrobiłbym przeciąg na wspomnianym 30% poziomie i to naprawdę jest litościwe podejście. Zresztą argument, że gimnazja mają się utrzymać, ponieważ tam pracują nauczyciele to jest mniej więcej taki argument, jakby na siłę utrzymywać wypożyczalnie kaset wideo.

Jedynym kryterium dla wszelkich zmian w edukacji powinna być edukacja, czyli takie nauczanie, które nie będzie produkować debili z wyższym wykształceniem. Likwidacja gimnazjum ściśle się z tym łączy i jeśli miałbym wskazać początek zapaści ewakuacyjnej, gimnazjum uznaję za praprzyczynę nieszczęść. Niestety w Polsce każda dyskusja przebiega wokół jednego hasła i zaraz tworzą się obozy za i przeciw, bo ktoś ma dziecko albo siostrzeńca, który został w gimnazjum skrzywdzony, a ktoś inny wręcz przeciwnie. Niemal codziennie słyszę o szkolnictwie w domowych relacjach z pracy i znam problem od strony praktycznej. Prawie każdy rozsądny nauczyciel mówi nie tylko o likwidacji, ale o przywróceniu szkół. Jakich? Oczywiście zawodowych i techników. Przy tak przeprowadzonej reformie, troska o opuszczone budynki szkolne i biednych nauczycieli gimnazjów, staje się jałową paplaniną. Coś znika, ale coś się pojawia i najważniejsze, że w ramach tych przesunięć, które nie wyrządzają żadnych szkód, pojawia się zmiana na lepsze i normalne. Niczego nie trzeba wymyślać od nowa, system edukacji z lat 70/80 wystarczy w całości skopiować, łącznie z tą legendarną podstawą programową, wymagającą zaledwie kilku korekt.

Rzecz jasna do wykasowania jest cały peerelowski bełkot ideologiczny, obowiązkowy język radziecki i trefna wersja współczesnej historii, co da się wykonać w pięć minut. Z obecnego systemu pozostaje informatyka, bez której współcześnie nie sposób funkcjonować, ale najważniejsza jest struktura i wymogi, a to w latach 70/80 były na najwyższym poziomie. Podstawówka w sposób naturalny dokonuje weryfikacji i już na tym etapie w 90% przypadków wiadomo, kto skończy przy łopacie, kto ma szansę zostać profesorem. Po ośmiu latach szkoły podstawowej uczniowie powinni mieć do wyboru: szkołę zawodową, technikum/liceum zawodowe, liceum ogólnokształcące. Obecnie magistrowie marketingu i zarządzania, również socjologii i kulturoznawstwa, zmywają gary w Anglii albo kładą tynki na budowach polskich i całego świata. Przyczyną jest nie tylko bezrobocie, ale fakt, że „maturę” może zdać każdy idiota. Za starych dobrych edukacyjnych czasów z 30% poprawnych odpowiedzi nie przechodziło się z klasy do klasy, dziś idzie się na studia.

Konieczne są porządne egzaminy, 51% poprawnych odpowiedzi i to już dla absolwentów szkoły podstawowej, którzy chcą iść do szkoły średniej, potem solidna matura, a na studiach kto lepszy ten pierwszy. Pomarzyłem sobie, ale od razu powiem, że w mojej ocenie i PiS nie odważy się na tak naturalne i niezbędne zmiany. Dziś edukacją rządzą statystyki. Jesteśmy rekordzistami w Europie jeśli chodzi o posiadanie wykształcenia wyższego i pracę fizyczną z tym wykształceniem. Potrzeba odważnych decyzji, które się spotkają z ogromnymi oporami społecznymi i dlatego nie che mi się wierzyć, że PiS przebuduje system edukacji na poważnie, bo to się skończy naturalnym i przynajmniej chwilowym odpływem elektoratu. Jedynym ratunkiem jest przeprowadzenie reformy natychmiast, aby po czterech latach Polacy zapomnieli o histeriach i docenili normalność. Zobaczymy jak będzie, z przyjemnością pokłonię się do ziemi nowemu ministrowi edukacji, który wprowadzi przynajmniej 2/3 z koniecznych zmian, ale coś mi się wydaję, że czeka nas jakaś kosmetyka, która i tak się skończy falą idiotycznej krytyki. Może zatem warto pójść na całość, skoro cena jest ta sama.

6
38356 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

116 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Maturę zdawałem w 1969 roku, z pięciu przedmiotów, a matematyka była obowiązkowa, ustna i pisemna. Poziom nauczania, nawet historii Polski był na bardzo wysokim poziomie, co prawda tylko do wojen napoleońskich ale jednak. Ci którzy chcieli wiedzieć więcej to mogli posłuchać Wolnej Europy i podyskutować we własnym gronie. O Katyniu i kto był wykonawcą mordów na polskich patriotach wiedziałem już przed 1968 rokiem. 

    PiS MUSI przywrócić system szkolnictwa, z proponowanymi przez Pana korektami, teraz, zaraz bo za pół roku będzie za późno.

  2. Nauczony doświadczeniem poprzednich rządów PiS .
    Nie można owierać zby wielu fronów.

  3. Mój syn jest co prawda bardzo zadowolony z tego, że zmienił szkołę (na gimnazjum), ale tylko dlatego, że podstawówka była do dupy i patologiczna, z dyrektorem na czele, siedzącym tam całe długie lata, który nic nie potrafił zorganizować. W obecnym gimnazjum dyrektorem jest kobieta z przysłowiowymi jajami i jest w porządku: bezpiecznie i na poziomie. 

    Co do nauczycieli - również się zgadzam. 

    Poza tym - jako neofita pisowski przybyły ze stajenki Korwina - popieram wszystkie zmiany, które wprowadzi PiS. W ciemno.

  4. Poza ta informatyka, dobrze byloby wprowadzic system testow "inzynierskich":
    - dobra odpowiadz +1 pkt
    - brak odpowiedzi 0 pkt
    - zla odpowiedz -1 pkt

    a to dlatego, zeby od mlodego wykorzenic "chec zgadywania", "zastepowania domyslami tego czego sie nie wie", kombinowania na chybil-trafil, itp.  

    taki system (poza oczywistoscia dla inzynierow, koniecznoscia dla lekarzy) dalby wrecz zajebiste rezultaty jesli chodzi o dziennikarzy i politykow.

    to tak do listy marzen.

    ogolnie - pelna zgoda - lata '80 pod wzgledem struktury edukacji byly solidne. Wraz z bezplatnymi przekazywanymi sobie podrecznikami. 

  5. REFORMA EDUKACJI W POLSCE na przykładzie zadania z matematyki

    1980 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

    2010 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty - czyli 80 zł. Ile zarobił drwal?

    2014 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.

    2015 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Podzielcie się na grupy i odegrajcie krótkie przedstawienie, w którym postarajcie się przedstawić, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny. Przekonajcie widza, jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew.

    2016 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.

  6. avatar

    w postępie geometrycznym.

  7. 2017r
    DRWALKA sprzedała drewno za 100$ .Podaj adres kantoru wymiany walut.

  8. Uśmiałem się jak norka płci męskiej. Przebiłeś nawet ostatnią wersję Takiejjednej o drwalu. 
    Od siebie (a raczej od Jasia) dorzucę "wężykiem". Ty wolisz "Pokemonem", też dobrze, a nawet bardziej nowocześnie.

    Żeby nie było nieporozumień, odnoszę się z szacunkiem do tego co napisała Takajedna. Sam jestem raczej "ścisłym" co pozwoliło mi w mig zrozumieć sens zaprezentowanej degradacji.

  9. avatar

    Tobie też dziękuję ::) :) :)

  10. Sama wymyśliłaś? Już dawno się w Tobie podkochuję, ale jeśli sama - to teraz "na zabój"

  11. Nie sama, to skopiowane z internetu :-(
    Ale może się jeszcze nie odkochuj, bo może to moje szczere i uczciwe przyznanie się też jest coś warte :-)

  12. avatar

    nie  znałam tego, więc popłakałam się ze smiechu :D Dzięki.

    Nic ująć!!!

  13. Ja też się za pierwszym razem poplakalam ze śmiechu. Skopiowałam na dysk, a teraz wyciagnęlam i wkleiłam. Już nie pamiętam, gdzie to znalazlam.

  14. Pamiętam, jak kilka lat temu wkurzała się moja krewna, lekarz weterynarii, widząc zadanie domowe z biologii, które miał wykonać jej syn. Brzmiało ono: "Pokoloruj ślimaka". Chłopak nie był bynajmniej w pierwszej klasie.

  15. moja siostra jest dojrzałym już kardiologiem (chyba się nie obrazi jak tak napiszę). Ostatnio ze zgrozą w oczach powiedziała mi, że jej rezydenci nie znają budowy serca!!! Jak przychodzi do postawienia diagnozy pacjentowi to przeszukują Google!!! Dla niewtajemniczonych rezydent to lekarz posiadajacy już samodzielne uprawnienia lekarskie, po studiach, robiący specjalizację w danej dziedzinie.
    Moja siostra jest tym załamana, obie zastanawiałyśmy się kto nas będzie w przyszłości leczył.
    PS. Ponoć motywem przewodnim rozmów młodych lekarzy jest obecnie dylemat czy kupić nierzucające się w oczy volvo, czy jednak BMW:))

  16. Gimnazja wprowadzono chyba za Handkego, a wtedy wiceministrem i szarą eminencją była Irena Dzierzgowska (-ska nie powinno mylić). Córka Ireny Dzierzgowskiej, Anna, jest jedną z czołowych feministek.

    Irena Dzierzgowska (już nie zyje) potem kajała się (fałszywie), że to jej wina. Fałszywie, bo dobrze wiedziała, jak ma wyglądac dobra szkoła. Byla glówną współzałozycielką (chyba w 1989) I SLO, sławnej "Bednarskiej". "Bednarska" teraz zeszła na (lewackie) psy, ale przedtem to było świetne, elitarne liceum. Tak więc bezsprzecznie świadomie realizowała program debilizowania polskich dzieci i młodzieży.

  17. avatar

    " Czuję się winna, to nie tak miało wyglądać - mówi DZIENNIKOWI była wiceminister edukacji Irena Dzierzgowska, która przygotowywała reformę polskiej szkoły przed trzema laty. Podpisała się pod listem otwartym, w którym najwybitniejsi naukowcy proszą minister edukacji Katarzynę Hall o jak najszybszą zmianę sposobu oceniania prac maturalnych z polskiego. Ich zdaniem, ma on niszczący wpływ na intelektualny rozwój młodych ludzi."   

    Jak rozumiem
    - Trzy lata trwało, zanim
    - Najwybitniejsi  :)^:) naukowcy byli konieczni, by prosić

  18. Za poziom nauczycieli odpowiadam głównie negatywna selekcja do tego zawodu. Państwo wybaczą, ale zarobki w oświacie są co najwyżej marne, więc nie garną się edukacji orły. Raczej nieudacznicy i przeciętniaki. Upadł dawno etos PEDAGOGA, kogoś kto uczy i wychowuje. Pozostali NAUCZYCIELE ) niezdolni do wychowania), biedni i słabi. 
    W temacie zwolnień "ciał pedagogicznych" - po co zwalniac, wystarczy zmniejszyć o conajmniej 30% liczebność w klasach. I zamiast zwalniać, stworzy się miejsca pracy. Nauka od razu stanie się wydajniejsza. Jak ogarnąć klasę 30 osobową? Tu jest przyczyna niedoskonałości.  Szkoły zawodowe muszą powrócić, tu pełna zgoda i rzecz od dawna znana. System edukacji reformowany jest odkąd pamiętam. I co? 
    Bogaci wysyłąją swoje dzieci do szkół prywatnych. Biedni liczą, że szkoła publiczna ich wyręczy we wszystkim. A prawdziwym gwoździem do trumny szkół było powierzenie części finansowania szkół Gminom. Urzędnicy, w większości znależli w szkołach wielkie pole do oszczędności. I trup edukacji gotowy.  

  19. Technikum TME Gdańsk 1962 - było nas 48-śmiu.
    Klasa V-ta - 22-wóch. Po maturze 17-tu. 12 - tu na studiach Politechnika i Szkoła Morska.
    Da się ogarnąć i przy tym utrzymać poziom !!!!

  20. Taa, kiedyś używano też kałamarzy i papieru czerpanego. Ale to było kiedyś i takie bezmyślne przywoływanie historii jest lekko naiwne, by nie powiedzieć głupie (bez obrazy). Drogi adwersarzu - jeżeli masz wrażenie, że naklikałeś jakąś mądrość tą prywatną retrospekcją, to nie męczmy się już polemiką. Bez odbioru.

  21. avatar

    Oczywistym jest, że 30 osób w klasie to coś horrendalnego - ja miałem ~20  - ale wdeptujemy w ideolo a ja nie widzę sposobu by z tego ideolo   się wygrzebać.

  22. Obecnie uczniowie wiedzą, że nauczyciel może im naskoczyć. Ucznia trudno zostawić na następny rok w następnej klasie, nie grozi już karne przeniesienie do innej klasy czy szkoły, a wezwanie do szkoły rodziców kończy się nawrzeszczeniem na nauczyciela, a nie laniem dla ucznia.
    W szkole podstawowej moja klasa liczyła do 43 osób. Nauczycielka ogarniała to bez problemu. Nikt nikomu kosza na śmieci nie wkładał na głowę. Obywało się bez rózgi, ale przed wywiadówką padał blady strach na niektórych "bo ojciec wyjmie pasa jak zobaczy moje oceny".

  23. Mój znajomy, nauczyciel po 50-tce, zawsze ripostuje takie stwierdzenia tym, że policzył sobie, iż gdyby pracował w 40-godzinnym trybie pracy i miałby 26 dni urlopu to przy obecnym poziomie wynagrodzenia zarabiałby powyżej 6 tys. brutto. Jeśli dla kogoś to nędzne wynagrodzenie w Polsce to chyba ma zbyt wiele wspólnego z p. Bieńkowską:)
    Dla porównania mój kolega, nauczyciel w Niemczech, twierdzi, że u nich nauczyciel to etat urzędniczy i obowiązuje ich ta sama liczba godzin do przepracowania jak pracownika urzędu. W tym roku nauczyciele w Polsce mają 120 dni wolnego w ciągu roku (taką informację przekazano mi na poczatku roku szkolnego w szkole moich dzieci) !!!

  24. A moja córka jest już na studiach, wynika, że najgorsze bagno jest w liceach - polonistka z jednego z lepszych LO w W-wie, to dosłownie nie wie jak się nazywa, jesli nie przeczyta dzisiejszej gazowni.

    http://pulldrag...

    Ale najlepsze jest przed nami. Obecny program matematyki nie przewiduje pojęcia nierówności na maturze. To skad się potem maja brać ludzie, którzy będą w stanie napisać jakikolwiek program na komputer, cokolwiek. Nie będą w stanie operować zbiorami - a zbiory to bazy danych.

    Zgadzam się, program, podstawa programowa, z lat 70/80 po odrzuceniu naleciałości ideologicznych jest wręcz wzorcowym produktem.
    Dodam jeszcze jedno. Obecnie młodzi ludzie wchodząc na studia mają podstawowy problem - oni się w podstawówce nie uczyli na pamięć wierszyków - nie są przygotowani do opanowywania materiału pamięciowego.

    Za moich czasów większośc ludzi, którzy studiowali, to był ten rocznik, który właśnie zdał maturę i wszedł na studia - była ciągłość wysiłku intelektualnego - do tego też trzeba być wdrożonym. Teraz większość stanowią ludzie z 3 a zdarzają się tacy co mają 10 lat poślizgu od matury do rozpoczęcia studiów (studiów dziennych)

  25. "zdarzają się tacy co mają 10 lat poślizgu od matury do rozpoczęcia studiów (studiów dziennych)"

    nie uważam, żeby było w tym coś złego...

  26. avatar

    Zależy od dziedziny  i celu. Możliwe, że i od mózgu.

  27. Prof. Panfil niedawno powiedział, że teraz odebrano mlodziezy wolność (wyboru)  - po wprowdzeniu klas profilowanych. On zdał maturę w technikum, ale zmienił zainteresowania i poszedł (i dostał się!) na historię. Tak wtedy wszechstronnie uczono.
    Ja znam ludzi, którzy jednocześnie zdawali (i dostali się!) na matematykę i na filozofię. A przeciez były wtedy ostre egzaminy wstępne!

    Teraz wolność wyboru studiów i zawodu kończy się z chwilą pójścia do liceum i wyboru profilu. Decydowanie w tym wieku to stanowczo za wczesnie. W mojej klasie maturalnej (wtedy nie było,profilowania) wielu kolegów nie było zdecydowanych niemal do ostatniej chwili, na co pójść, ponieważ mieli szanse dostać się i na ścisłe kierunki, i na humanistyczne.

    Edit: Ja jestem humanistką, ale na maturze zdawałam fizykę. Pamiętam, że przeprowdzałam doświadczenie z promieniami katodowymi i omal mnie przy tym prąd nie kopnąl, aż fizyk się przestraszył, ale zdałam.

  28. przecież pani Witek zapowiedziala juz likwidacje gimnazjów i powrót do 8-letniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum

  29. avatar

    Problemem nie jest  gdzie lub jak,  to łatwo zmienić. 
    Problemem jest kto i co.

    Pisząc nieco brutalnie, żadna urzędnicza pizda (obojętnej jakiej płci) tej różnicy nie zrozumie. Oficjalnie.

  30. Zdjęcie do artykułu wybrałeś super.... Pamiętam takie ławki. 1 klasa gminnej szkoły podstawowej w 1971 roku.... Pozdrawiam

  31. "Państwo przed wojną nie zdaliby matury".
    Powiedział Pan Profesor do studentów IV roku (1987 czy 88).
    Idąc tym tropem, dzisiejsze studia, to takie przedwojenne gimnazjum. I można byłoby powiedzieć: "Państwo przed wojną nie dostaliby się do liceum". Smutne, ale tak to wygląda...

    Boli mnie to, że okrajany jest kanon literatury polskiej....

    I sama nadrabiam zaległości zafundowane przez MEN. Kupiłam w antykwariacie przedwojenne wypisy. I maleńką książeczkę "Co każdy Polak z piśmiennictwa ojczystego koniecznie wiedzieć powinien".

    Na początek - potrzebny jest reprint lub uwspółczesniona wersja legendarnej książeczki, na której wychowały się całe pokolenia... dla najmłodszych.

    Nauczanie historii... kolejny temat-rzeka. Ja miałam w domu odtrutkę.
    Wiedziałam, że co innego było naprawdę, ale nie mogą tego powiedzieć w szkole.

    Włos mi się jeży na samą myśl o kolejnych reformach... Dosłownie, realizowany jest scenariusz ze starej książeczki Pascala Bernardin "Makiawel nauczycielem"...

    Parę ulotnych, smutnych refleksji o edukacji (Zwłaszcza podstawa programowa, pragmatyczne zasady nauczania + Dzień Nauczyciela): http://fraszki-ulotki.info/category/szkola-i-tajne-komplety

  32. @Wanda Kapica, bez wlasciwej nauki, nie mozna kszattowac swiadomosci i zdolnosci wlasciwego rozumienia Swiata! Wiem ze pisze banaly, lecz To oczywista, oczywistosc! Z racji obowiazkow sluzbowych musze takze prowadzic zajecia ze studentami na jednym z wiekszych Uniwersytetow na Zachodzie, ok.40 Tys. Studentow! Chcialbym pania pocieszyc, widac roznice miedzy studentami 
    z Zachodu, a studentami z Polski, a Nawet bylego DDR! Szczegolnie w latach 90tych ich wyksztalcenie ogolne, dobra matura, powodowala ze zaliczali egzaminy i cwiczenia wiele szybciej 
    i na lepszych ocenach! W przedmiotach matematyczno-przyrodniczych, to "bili" komilitonow z Zach. na glowe!! Rzeczywiscie matura i wyksztalcenie ogolne Do reformy, To bylo w Polsce cos dobrego! Pomimo indoktrynacji komunistycznej, lecz Kto ja traktowal powaznie!!! Sam jestem maturzysta 1974, plus ruch oazowy w Kosciele, plus prywatne kolka historyczne, na przedwojennych kompletach ksiazek!

  33. avatar

    Nie jestem pewien czy faktycznie rozumiesz to, co napisałeś, ale mniejsza o to. Takoż o konsekwencje, ale takoż.

    Więc, tak dla sportu. Nie twierdzę że dr Jaskowski to prawda, tylko prawda itd. ale założymy dla zabawy, że. 

  34. @cms zawsze rozumie To Co pisze! Obydwaj wiemy ze zeby rozumiec, NALEZY POSIADAC WIEDZE! My Polacy pokojowo nastrojony Narod, chcemy w wolnym Panstwie ZAJAC sie WLASCIWA EDUKACJA a tymczasem,.. W Moskwie "Archanijol " Gabryel dwojga imion Sigmar zwiastowal ANIOLOWI SMIERCI Wladymirowi "dobra nowine" ze NIEMCY zgadza sie wpuscic Putina Do gospodarczego Raju! Barylka ropy kosztuje TAM znow ponad 100$! Inaczej Putin POdechnie, Jak Mrowka Cala, ktora sie Zlotym Melonem POdtrula, Jak Go zezarla! Jak TU nie pisac pokemonem!!!

  35. avatar

  36. od wzięcia za ryj Broniarza, jego dwóch zastępców i wyprowadzenie ich za ucho z systemu oświaty w Polsce, raz na zawsze. Takiego skomuszałego betonu jak ZNP nie ma nigdzie, nawet w Korei Płn. i na Białorusi!
    Oczywiście jeszcze nikt nie przedstawił projektu reformy, a ci już są przeciw. 
    Ich internetowa strona wygląda jak mauzoleum, a prędkość przewijania porównywalna jest do prędkości modemu z połowy lat 90-tych. 
    Mówią, że górnicy są roszczeniowi, a zobaczcie tych tutaj:

    Za ryj i won z klasy!

  37. Krzysztof Baszczyński (ur. 3 lutego 1953 w Łodzi) – polski polityk, nauczyciel, działacz związkowy, poseł na Sejm II, III i IV kadencji.
    W 1974 ukończył studia na Wydziale Rewitalizacji Upośledzonych Umysłowo w Instytucie Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. W latach 1975–1983 był nauczycielem w szkołach podstawowych. Od 1990 zasiada we władzach Związku Nauczycielstwa Polskiego, pełni funkcję wiceprezesa zarządu głównego tej organizacji.
    W 1993, 1997 i 2001 uzyskiwał mandat poselski z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej z okręgu łódzkiego. W 2005 nie ubiegał się o reelekcję.

  38. Kurczę, kto da radę tę całą stajnię Augiasza posprzątać. Gdzie nie dotknąć - bagno.

  39. Jak PIS nie wychowa sobie narybku to za (8lat) przegra wybory .Moja siostra jest nauczycielką i jak opowiada to co się dzieje w szkołach - włos się jerzy!DZIECI ? to jak w tym dowcipie co baca stwierdza i odpoiwiada turyście wkurzonym ,że dzieci górala skaczą po mercedesie gościa ,PANOCKU TO SOM DZIECI ? TO SOM SKURWYSYNY !!
    Samorządy najchętniej zatrudniały by studentów pedagogiki -bo by było TANIO! Klasy są tak liczne ,że sprawdzenie obecności pochłania  dużo czasu .A ogarnąć 30 (kul bilardowych na  krzywym stole)to  nawet    Terminator by sobie siłowniki poprzcinał !PIS  CZAS START!!

  40. avatar

    Nie wszedł w JOW a miał szansę. Za ~4 (jeżeli będziemy mieli szczęście) lata PiS wyląduje w kiblu. 

     
    Razem z Nowoczesnym Bobby Peru weżmą to, co będzie do wżięcia - cholera, nie wiem jak to nazwać.

  41. avatar

    Wreszcie udało mi się poprawić znaczniki html i w tej chwili zdjęcia można formatować, to znaczy dobierać właściwy rozmiar do okienka komentarza. Bardzo proszę, by tak czynić, bi strona się rozjeżdża, a wyłączenie opcji "foto" na pewno nikomu się nie spodoba, mnie też.

  42. Wielokrotnie próbowałem zrobić to na własną rękę i zawsze kończyło się to porażka. Ja rozumiem, że znajomość tych wszystkich dupereli to nie jest bułka z masłem. 

  43. avatar

  44. <img alt="" src="http://media.wp... style="height: 110px; width: 200px;" />

    Właśnie wpadłem, że zawsze mogłem zminiejszyć obrazek, nawet jak nie działało to w "edytorze graficznym" - trzeba było sobie samemu napisać to w html - opcja Source/Źródło, te << style="height: 110px; width: 200px;" >>

  45. avatar

    <img alt="" src="http://media.wp...   height="110" width="200"   />

  46. Na razie nie ma rządu i PiS nie ma samodzielnej większości (jacyś bo SoloPole i Polski Razem, a i swoich nie można być pewnym, bo pewnie z 10% to wetknięci agenci), a my tu o reformie edukacji. Ja naprawdę nie rozumiem, że co - PiS nie był przygotowany na przejęcie władzy, nie ma dogadanego składu personalnego, przygotowanego expose, ludzi na kierownicze stanowiska w instytucjach państwa? Kompletnie nie rozumiem zwłoki w przejęciu władzy - inne tematy mnie teraz nie obchodzą.

    PS. http://www.radiomaryja.pl/multimedia/myslac-ojczyzna-red-stanislaw-michalkiewicz-30/

  47. jaka zwłoka w przejęciu władzy? Mają, wzorem Brauna, zrobić najazd na kancelarię premiera? Są procedury, poszukaj, poczytaj, a potem ochłoń:-P

  48. Nauczyciele to najbardziej tępiona, pomiatana, ośmieszana,pogardzana i lekceważona przez władze i gazeciarzy grupa zawodowa. Szkoły tylko generują zbędne koszty, bo przecież gospodarka potrzebuje ludzi do biedronki i montowni słoików z nakrętką.
    Każdy polski polityk widzi po swojej karierze, że nauka nie jest tutaj do niczego potrzebna. Może po za angielskim. Na cholerę te polskie szkoły, przecie dzieci władzy uczą się za granicą, bo tam jest łatwiej i można poznać fajnych ludzi.

  49. idziemy na Belweder?

  50. Strony