Źródło foto: www.google.pl, zdjęcia wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl Art. 29. Prawo cytatu Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Dobrzy ludzie

Kontrowersje.net istnieją dzięki wsparciu dobrych ludzi:

  1. Dobrowolny abonament Mbank: (PL)65114020040000310233128362
  2. "Berek" dostępny w księgarniach.
  3. Darowizna w systemie PayPal.

Dziękujemy za każdy grosz i nie prosimy
o więcej.



Polska jak trawa, pomalowana na… czerwono

Prześlij dalej:

Przez 25 lat żyliśmy w rzeczywistości malowanej i celowo poszukuję unikalnego porównania, bo w żadnym razie nie pasuje tu ani matrix, ani mistyfikacja. Cała groza, śmieszność i żałość polegają na tym, że kto chciał doskonale wiedział w czym uczestniczy. Twórcy RPIII właściwie nie przykładali się do kamuflażu, po prostu przy pomocy ogłupiających hasełek pozamiatali przeszłość i wyznaczyli przyszłość. „Tyle warte ile warte”, „niewidzialna ręka rynku”, „przeszłość oddzielamy grubą kreską”, „zoologiczna nienawiść”, itd., itp. Nie udałoby się to bez potężnej machiny pracującej dzień i noc w obronie wielkiej blagi, którą napędzały tak zwane autorytety i ludzie sukcesu. Nie było jednej dziedziny życia, której nie obstawiliby albo esbecy albo szantażowani i kontrolowani przez nich kapusie. Pierwszym premierem „wolnej Polski” został donosiciel z czasów stalinowskich, poseł PRL – Tadeusz Mazowiecki i na rzeczniczkę wybrał sobie agentkę Niezabitowską. Pierwszym prezydentem minowano ruskiego agenta Wojciecha Jaruzelskiego, później agenta „Bolka”, po nim agenta Alka i agenta Litwina. Głównym reformatorem gospodarki został marksistowski doktryner i niegdysiejszy doradca Gierka – Leszek Balcerowicz. Na pierwszego prezesa telewizji, po Urbanie, wybrano agenta Drawicza. Dwie kolejne telewizje komercyjne obsadzili kapusie esbeków: Solorz, Wejchert, Walter. Wszystkie media obsiadły resortowe dzieci, pierwsza gazeta to „Wyborcza" naszpikowana agenturą najpodlejszego sortu. Pierwsza sieć „handlowa” to założone przez wysokich funkcjonariuszy SB kantory wymiany walut. Pierwszym wielkim holdingiem był Kulczyk, syn esbeka i współpracownik SB. Pierwszą dużą firmą leasingową pod nazwą EFL urodził agent SB Leszek Czarnecki, obecnie bankier i mąż niejakiej Pieńkowskiej.

Praktycznie wszystkie partie powstałe po 1989 roku były obstawione agenturą, tego nie uniknęły nawet formacje Jarosława Kaczyńskiego, który od zawsze chciał gruntownej lustracji. Partie prawicowe konstruowano według klucza „paranoja i ciemnogród”, tak powstał ZCHN, później Liga Polskich Rodzin. Tuż po 1989 roku wypływają tak zwane autorytety, na czele wielopokoleniowa żydokomuna, która w czasach stalinowskich katowała Polaków i dopiero w 1968 zobaczyła w Polsce reżim. Świętymi krowami minowano: Geremka, Michnika, Mazowieckiego, Kuronia. Naczelnym moralistą zostaje Szczypiorski, jeden z najpodlejszych donosicieli, który sprzedawał najbliższych przyjaciół dla grafomańskiej kariery. Patologia nie omija kościoła, kariery robią księża patrioci z teczkami: Czajkowski, Życiński, Kowalczyk, Maliński, Jankowski, Nie ma nowego „talentu”, nowej „sztuki”, nowego „artysty”, który nie obsrywałby Polski i nie pochwalał bieżącej zgnilizny, nawet na naczelnego filantropa wybrano nieuka i hochsztaplera z resortowej rodziny. I te wszystkie podłości, jeszcze można by przeżyć, może wybaczyć, ale jednego nie wybaczę nigdy. Całe stado gnid, które się wypasło na sprzedajności, zaprzaństwie, karierowiczostwie, a w skrajnych wypadach na krwi bohaterów, nie poprzestało na grabieniu. Im było mało, że są na szczycie i spijają ptasie mleczko, oni nie dali żyć ludziom, którym nie są godni wylizać nocnika.

Świętej pamięci Jerzy Popiełuszko, Anna Walentynowicz, Lech Kaczyński, gnojeni za życia i po śmierci. Krzysztof Wyszkowski, Joanna i Andrzej Gwiazdowie, Antoni Macierewicz, Jan Olszewski, Jarosław Kaczyński i dziesiątki ludzi o niezłomnych charakterach, latami płaciło najwyższą cenę: zdrowia, ostracyzmu społecznego, procesów sądowych, a wielu zaznało życia na skraju nędzy. Najpodlejszy sort esbecki przejął i okradał Polskę przez 25 lat, przy tym szczuł, szydził i eliminował ludzi, którzy powinni stanowić elitę narodu. Tego nie wybaczę nigdy, o tym będę przypominał na każdym kroku bo oni nadal „moralizują”, oni nadal łżą o „fałszywkach” i „dzieleniu” Polaków. Nie ma litości, z najgorszym sortem nie ma żadnej dyskusji, porozumienia, kompromisu, czy nawet izolacji. Czas najwyższy zrobić z tym ludzkim śmietnikiem porządek, a taki nastanie dopiero wówczas, gdy Michnik posmakuje wszystkiego, co zrobił Walentynowicz, gdy Balcerowicz będzie „Macierewiczem”, gdy wszystkie Platformy, Nowoczesne i ZSL-e telewizja pokaże na obraz i podobieństwo ZCHN-u. Najmniejszej empatii, cienia współczucia, w kibitki i do swoich za Ural.

5.802
38342 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

43 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Cytując Kazika: "Nie ma litości dla skurwysynów". Amen...

  2. Andrzej Rozpłochowski: Rulewski - wstyd mi za Ciebie!



    wPolityce.pl/tvn24
    wPolityce.pl/tvn24

    Jesteśmy świadkami historycznej chwili - po wielu latach zaprzeczania i kłamstw, wbrew prywatnym i urzędowym zabiegom wielu ludzi w fałszowaniu prawdy, cała Polska zobaczyła wreszcie kropkę nad „i”. Czyli dokumenty SB, które niezbicie potwierdzają, że Lech Wałęsa był gorliwym tajnym współpracownikiem SB, który za pieniądze przez lata sprzedawał kolegów, których władza komunistyczna PRLnastępnie prześladowała, odbierała im zdrowie i niszczyła życie ich rodzin. O paradoksie historii; dowiedzenie tej prawdy o Wałęsie jest możliwe dzięki temu, że najważniejsze dowody miał w swoim posiadaniu generał Kiszczak. Z pewnością nigdy byśmy ich nie poznali, gdyby były one poza jego domem, ponieważ prezydent Lech Wałęsa zarządziłby ich wykradzenie, jak zrobiono to z innymi materiałami, do których miał on dostęp. Jestem przekonany, że odzyskamy dowody prawdy jeszcze z wielu prywatnych szaf ubeków, ponieważ wbrew pozorom, nikt nie szanuje ludzi nikczemnych.

    Wałęsa nie rozliczył się ze swojej przeszłości i zrobił krzywdę Polsce - na wieśćo ujawnieniu prawdy słusznie powiedział mądry reprezentant młodego pokolenia Polaków, wicepremier Mateusz Morawiecki. Natomiast legenda pierwszej „Solidarności”, senator PO Jan Rulewski, powiedział dzisiaj, że dziwi się, że ekscytujemy się „szczurem wypuszczonym z domu Kiszczaka”. Ponadto obawia się on o zdrowie… Wałęsy i powiada, że „my wszyscy musieliśmy w jakimś stopniu kolaborować”. Posłuchaj kolego - dopóki mówisz o sobie, nic mi do tego, ale kiedy publicznie o kolaborację z komunistami w PRL pomawiasz „nas wszystkich”, czyli liderów pierwszej „Solidarności”, ja jako jeden z nich, Ciebie widzę jako cień prawdziwego szczura, który gaworzy co mu ślina na język przyniesie. Wstyd mi za Ciebie, że kiedyś byłeś obok mnie uważany za ekstremę „Solidarności”, a w latach 1983-1984 razem byliśmy w „jedenastce” czołowych więźniów politycznych PRL. Niestety czuję obrzydzenie, że w takiej chwili jak obecna, która dla kondycji moralnej naszego narodu podobna jest zdemaskowaniu kłamstwa Katyńskiego i mam nadzieję, że również rychłego ukazania kłamstwa Smoleńskiego, Ty masz czelność roztkliwiać się nad zdrowiem Wałęsy, który sam sobie jest wszystkiemu winien i do dzisiaj zachowuje się właśnie on, jak mały człowiek. A poza tym - on ma się świetnie na kolejnym balowaniu w świecie, za co jeszcze dostaje takie pieniądze, jakich i Ty pewnie nie masz.

    A jednocześnie słowem nie wyrażasz obawy o zdrowie i ciężkie życie ofiar nikczemnych donosów Wałęsy, zarówno tych spośród nich, którzy jeszcze żyją i tych, którzy już odeszli. Twoje zachowanie jest tak pokrętne, jak Twoja polityczna kariera. I tak nikczemne, że w okresie II Rzeczypospolitej najpierw dałbym Tobie w pysk, a potem sprawę honoru rozwiązałyby pistolety. Dlatego choć trochę poczuj się jak Boni i te moje słowa uważaj za publicznie wymierzony Ci policzek.

    Katowice, 18 lutego 2016 Andrzej Rozpłochowski

  3. avatar

    co do ostatniego akapitu...to moze byc problem..nowy;wyczekiwany po tylu latach tego qrws...nowy rzad i prezydent od samego początku obwieszczaja o tym ze bedzie "demokracja"....jak POstępowac  z nimi "demokratycznie" jak NIKT PO tamtej stronie niczego nie rozumie..co to jest w zasadzie ta demokracja??kraj zrównany z ziemią..miliony na emigracji..tyle lat ..niewyjasnonych morderstw;zamachów;samobójstw..calej patologii rownych i równiejszych.wszechogarniajacej nedzy i braku perspektyw..osobiscie powtarxam ze "demokracja" w naszym kraju skonczyła sie w kwietniowy poranek...mam nadzieje ze i zmieni sie narracja rzadu i mediów..teraz o zadnej demokracji (wg mnie) MOWY NI MO!!!
    teczki elektryka ponoc maja zostac upublicznione..ja czekam na teczki gajowego;kierownika;doktorowej1metrodszpadla;całej wierchuszki SLD;ZSL;PO...

  4. Brawo! Mistrzu.

  5. Dziękuję Matko za ten tekst. To tyle, bo jakoś nie mogę zebrać myśli - tak dużo się nagle skumulowało. Ja nigdy nie wybaczę tym, którzy mi zdemolowali Polskę.

    I oczywiście dziękuję za zdjęcie tytułowe.

  6. to  była najciemniejsza szuja III eRPe

  7. A po co drogi Macieju podrzucasz nam tu śmierdzące skarpety Hadacza?

  8. Po pierwsze zeby pokazac ze uruchomiono wszystkie mozliwe tuby w temacie Bolka - nawet Hadacza a po drugie dla beki, chociaz zgodze sie, ze belkot Hadacza nie wszystkich smieszy.

    Hadacz belkocze wg instrukcji - to slychac.

    Wiec mamy do czynienia albo z totalnym odpalem wdowy po Kiszczaku (nie wazne z jakiego powodu np ze starchu patrz: sprawa Jaroszewiczow) albo z klasycznym odwroceniem uwagi i wsiowi usiluja Bolkiem przykryc cos innego.

    I tutaj konkluzja: jesli Kiszczakowa mysli ze sie ochroni ujawniajac teczki Bolka a innych nie, to sie grubo myli.

    Jest jeszcze trzeci watek: teczka Bolka ma postawic do pionu reszte towarzystwa ktore nieco oklaplo po przegranych wyborach. Bijcie sie o demokraje ludowa albo bedziemy otwierac kolejne szafy! Zauwazmy ze nie tak dawno zapowiedziano "rewaloryzacje" esbeckich emerytur...

    Jedno jest pewne: demokraci ludowi wydaja sie byc nieco zaskoczeni i pogubili sie troche na samym poczatku by szybko zewrzec szeregi, stad wrzutka o Rajmundzie i walenie na slepo w Jaroslawa i w Lecha ("jest na filmie z Magdalenki") no i w PiS rzecz jasna.

    Swoje "6 groszy" dorzucil i Petru na TT za co zostal zmasakrowany.

  9. Ja tam widzę chaos u demokratów ludowych i kolejne odgrzewanie kotleta. Tym razem nie przejdzie, bo medialnie nie stanowią już zwartej ławy, a kwity poszły nie z IPN-u czy innego nienawistnika prawicowego, ale z samego jądra ciemności czyli od Kiszczaka. To zupełnie inna sytuacja niż parę lat temu. :)

  10. Bolek nie pasuje do Lecha .Lepszy ps. to DYZMA . Ale Dyzma też mi coś nie pasuje .W przypadku Nikosia ,to prosty człowiek  wykiwał elity władzy .Z Wałęsą było tak że "elity "władzy wyłuskały z "ludu"  cwaniaczka z zapadłej wsi  ,postawiły go na piedestał i razem oszukali ZWYKŁYCH UCZCIWYCH LUDZI.
    To się mogło zdarzyć tylko w Polsce  ,może po to aby  PIĘKNE  ZAKOŃCZENIE poszło w świat .Mam nadzieję ,że przybędzie NAM trochę  ZAWRÓCONYCH -daj BOŻE.

  11. Lepiej bym tego nie ujęła.
    I ta ich wiara, że będą tym pierdolnikiem kręcić do usranowic, rzygać się chce.

  12. Dobre to zestawienie i podsumowanie tych 25 lat transmisji mienia w odpowiednie ręce. Żeby tylko mienia, ale te łajzy opanowały i przerobiły na szajs praktycznie wszystko. Naukę, sztukę, media, Nauczyły ze dwa pokolenia poczucia wstydu bycia Polakiem jako gorszą odmianą europejczyka. Nawet KUL przerobili na rozrywkową szkołę ateizmu, luzu i genderyzmu.
    Nie wiem czy z tak totalnego upadku można będzie wyjść. Tym bardziej że granty i stypendia płyną do trzeciego pokolenia właścicieli kraju praktycznie bez zmian.

  13. bo wiedziałem, że gdzieś tam leży film o Bolku produkcji TVN. Znalazłem. I po raz kolejny nie obejrzałem.
    Moim zdaniem nadarza się idealna okazja, trzecia i ostatnia, do deubekizacji Polski. Teraz albo nigdy. Prześwietlić wszystkich sędziów, prokuratorów, rektorów i kto tam jeszcze jest na świeczniku. 

  14. avatar

    nie stawiajmy w jednym szeregu gwiazdów, wyszkowskiego, walentynowicz z macierewiczem i kaczyńskimi ;) ci pierwsi byli zawsze i do końca przeciwni JAKIMKOLWIEK rozmowom i kompromisom z komunistami i zapłacili za to najwyzszą cenę odsunięcia, biedy, marginalizacji i zapomnienia

    jakby nie było lech kaczyński wziął udział w magdalenkowych obradach i okrągłym stole - niby później zorientował sie co jest grane i co tam się wyprawia, co przyznaje wyszkowski mówiąc o swojej rozmowie z lechem w tym temacie z tamtego czasu - skoro więc w magdalence poprowadzono podwójne rozmowy (operacja 'brzoza'), do których część uczestników nie miała dostępu, a na których geremek, szechter itd. przybili deal z komunistami skąd np. taka wypowiedź lecha na rok przed śmiercią?

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,L-Kaczynski-mowie-jasno-nie-bylo-spisku-w-Magdalence,wid,10823015,wiadomosc.html

  15. avatar

    Tak z ciekawości, czy zdajesz sobie sprawę co piszesz?

  16. avatar

    zasugerować, że gwiazda popierdala z wykładami po całym świecie za gruby hajs albo chociaż jest w stanie raz do roku polecieć do ciepłych krajów na wakacje ;)?

  17. avatar

    czyż nie, ********?

  18. avatar

    insnuujące, więc jak chcesz coś napisać to po prostu to napisz zamiast zaśmiecać dyskusję ;)

  19. avatar

    jemu nie przyszło by do głowy, by  z taką dyskutować :)^:)
    eot

  20. avatar

  21. Sądzisz że każdy działacz solidarnościowy na coś się załapał? Choćby do sejmu, banku, rady nadzorczej, czy ostatecznie dostał rente i medal? Wszyscy coś dostali?

  22. gdzie dziś bylibyśmy, gdyby nie ruch skupiony wokół Braci? Ja myślę, że my sami w czarnej dupie, a nasze dzieci na zmywaku. Narodowcy siedzieliby w rezerwatach, a katolicy w obozach. Oczywiście przesadzam, ale tak by to mniej więcej wyglądało. Za PRL większości nie chodziło przecież o wolność i demokrację, tylko o sprawy socjalne. Grudzień zaczął się od 30% podwyżki cen żywności, a wcześniej była polityka "nowych bodźców", wymyślona przez ludzi skupionych przy Gomułce, a jej celem było maksymalne wykorzystanie robotników przez wyśrubowane normy pracy.

  23. Aha. To się nazywało w telewizji Gomułkowej:"bodźce materialnego zainteresowania". Wtedy spytałem kolegę którego brat robił w stoczni - co to takiego?
    Odpowiedział - "będą mniej płacić i każą więcej zapieprzać"
    Czyli to samo co dzisiaj nazywa się "aktywizacja zawodowa", albo "zarządzanie zasobami ludzkimi"

  24. avatar

    jeżeli szukamy prawdy i jej wymagamy, dążymy do jasnego wyznaczania granic i nazywania postaw to trzymajmy się tego przez cały czas - istniała część opozycji, która nie chciała żadnych rozmów i kompromisowych negocjacji z komuną, co później skazało ją na historyczny śmietnik - kaczynscy do nich nie należeli - to, że brali udział w okrągłostołowych działaniach z innymi pobudkami i celami niż ci, którzy z komuną zrobili deal, to, że później odcięli się od okrągłostołowych ustaleń nie równa się przynależności do tej pierwszej grupy - o tym jest mój wpis - trzymajmy się dokładnie faktów, nie zakłamujmy historii nie ważne kogo w danej chwili oceniamy ;)

  25. avatar

    Fakt, że się zdarzyło to rezultat komunizmu czyli socjalizmu czyli ostatycznie etatyzmu czyli HISTORII.

    Politycznie patrząc, aż do puczu Janajewa i rok po (na wsiakij słuczaj), było OK. 
    Potem pooooleciało, politycznie i ekonomicznie.

    Inne rozwiązanie to .chińskie, mogło się nam zdarzyć. Czysty faszyzm, tylko że nie te czasy.

  26. Walka o wpływy zaczęła się już w 1980 r. Było ją doskonale widać na zebraniach delegatów "S", zarządach regionalnych "S", a nawet prezydium zarządu krajowego"S". Osoby bardziej radykalne były określane podobnymi epitetami jak obecnie zwolennicy PiSu.
    Decyzja Wałęsy o niereaktywowaniu Solidarności odsunęła najbardziej wartościowych działaczy w całej Polsce i pozostawiła władzę komuchom i ich totumfackim. Kilka osób, które jeszcze się uchowało, nie było w stanie uchwalić ustawy dekomunizacyjnej. Cud, że przetrwali, chociaż nie wszystcy.
    Mam nadzieję, że po trzydziestu latach doczekamy się oczekiwanych zmian.

    ps  Nie wiem co mówią w TVN - nie słucham i nie oglądam.

  27. Tak latwo i szybko z nimi nie pojdzie . Zostal  jeszcze POmiot , ktory zadomowil sie  w stukturach europejskiej komuny . 

  28. Komentarz jak w tytule. Miotają się we wszystkie strony nie widząc, jacy są żałośni. Doczekaliśmy ciekawych czasów. Niestety czy odwrotnie?

  29. wg cbos Polacy najbardziej ufają wośp http://www.tokf...

  30. Ciekawe ilu z tych na ktorych donosil tragicznie "umarlo" ... ja bym wznowil sledztwa i pociagnal Bolka do odpowiedzialnosci za wspoludzial

  31. Jedną z ofiar - na szczęście nie smiertelną - Bolka był pan Szyler, nie pamiętam imienia. Zwierzył  się Wałęsie w zaufaniu, że chce wyjechac, uciec, do RFN. No i miał ogromne kłopoty, wyrzucono go z pracy w stoczni, nękano go, z wyjazdu oczywiście nici. Wreszcie wyniósł się aż w Bieszczady albo na Podkarpacie (dokładnie nie pamiętam), żeby miec spokój od esbecji. Pisze o tym m.in. Cenckiewicz.

  32. Piszą, mówią, mądrzą się, że upadła III RP, że skończyła się komuna itp. pierdoły. Szafa generała czekała, czekała aż generał zechciał zejść. Szafa sensacji pewnikiem nie zawiera i nie skrywała niczego co by było groźne dla nich, dla towarzyszy z resortu czy KC. Ich hipoteka spłonęła na wysypisku historii, w ,,Psach’’ słowami …tu się kurwa robi politykę…. To dlatego generał dożył sędziwej starości i nie podzielił losu premierostwa Jaroszewiczów. Następnym zagadnieniem jest miejsce archiwizacji, czyli piwnica własnego, czy szafa własnego domu. Dobre, dobre dla czytelników tabloidów. Nie dla takiego fachowca jak spec,generał, on ‘’pereł’’ nie trzymał by pod własnym tyłkiem jak bomby z czasowym zapalnikiem. W trybie profesjonalnym poważne zasoby, zmikrofilmowane do objętości skrzynki po cygarach, zdeponowane by były w skrytce bankowej w Zurichu, z dyspozycją i pełnomocnictwem notarialnym dla banku, na wypadek śmierci lub innych okoliczności. Cokolwiek znaleziono w willi i wyniesiono do analizy w IPN było doraźnym gównem uderzy li tylko w walący się konstrukt III RP i doleje paliwa do przygasającej temperatury rządów PiS. Gdy się nie daj Panie okaże iż fabuła z Bolkiem sięgnie szeregów prawych i sprawiedliwych, będzie się działo. Czyż nie o to w tym chodzi ? Czerwonych generałów szafa nie dotyczy. Patrząc na całość i ogarniając ją wychodzi jakby ktoś zupełnie z zewnątrz chciał wszystkim zamieszać i zbełtać pewną klarowność sytuacji, polaryzację na my oni, i zakłócić stopniowe oczyszczanie się nowych struktur władzy. Zadając pytanie komu akurat w obecny czas zachciało się walnąć granat w szambo ? Nieodparcie nasuwa się jeden wniosek i pytanie, komu zależy da dekompozycji sceny politycznej, dezorientacji społeczeństwa i na osłabianiu państwa a na koniec abyśmy się złapali za łby. Pytanie zostawiam bez odpowiedzi. Wrogów jest wielu.

  33. avatar

    Znaczy, rodziny by nie narażał.
    Wniosek: cała ta historia śmierdzi.

  34. avatar

    Czas start.

    Tak łatwiej.  Ale kto, to pojawiają się nowe możliwości :)^:)

    PS http://wybranowski.dorzeczy.pl/id,8127/Jest-kolejne-archiwum-SB.html

  35. Jest jeszcze inna ciekawa sprawa. Cenckiewicz pisze, że kiedy Wałęsa, jako gwiazda opozycji, przyjeżdzał w latach 80. do Warszawy, zatrzymywał się w hotelu Solec. Zaraz ustawiała sie do niego kolejka pań chętnych na bliski kontakt z taką osobistością, a on im nie odmawiał. Ruchem kierował Wachowski, ustalał kolejność wizyt.
    Jakie panie mogły mieć do niego dostęp? Pewnie w  dużej mierze dziennikarki, bo przeciez byle kogo nie dopuszczano. Przy czym pokój hotelowy, w którym Wałęsa się zatrzymywał, był naszpikowany podsłuchem i podglądem. Tak więc są filmy. Kim są teraz te panie? Oto jest pytanie.

  36. 18 lutego 2016 jest najważniejszym dniem w historii TVP Info - dziękuję panie Rachoń, to była uczta.

    To co dzieje się z esbeckim konfidentem bolensą może przełożyć się na dwie realne sprawy - niektóre skurwysyny z prokuratur i sądów z obawy przed tym, że nawet bolkowi można zrzucić koronę z łba - po prostu jakaś ilość sędziów i prokuratorów może być mniejszymi skurwielami niż dotąd i to już teraz - jeszcze przed wejściem Ziobry (4 marca) i jeszcze przed zmianą konstytucji (zdaje się, że da się to zrobić w tym sejmie, bo rozwój wypadków przyspiesza w dobrym kierunku).
    Druga sprawa to jednak zwiększenie prawdopodobieństwa, że ktoś widząc co się dzieje z wałęsą i fakt, że po 46 latach też można wpaść - sam może podać trop jak to chłopaki z BOR (sfingowanie badań pod kątem materałów wybuchowych oraz słynna apteczka techniczna) i pułku 36 (żołnierze dyżurujący na wojskowym Okęciu wyłączyli monitoring z kamer i terminale poświadczające tożsamość wchodzących uprawnionych) w nocnych godzinach z 9 na 10 kwietnia dokonywali ostatecznego szlifu przed zamachem smoleńskim. Panowie podopieczni janickiego i bodzia k. - do Ziobry i Berczyńskiego z tym oming outem, w nagrodę świadek koronny (tak myślę).

  37. ...i znow wspaniala Notka! 

  38. i na tle ostatnich bardzo optymistycznych, niezwykle dołująca. A dołujaca, bo prawdziwa i przedstawia niepokoje Gizbernowe w całości.

    Gizbern jednak chciałby zwrócić uwagę na to co się dzieje wokół IPN-u i Wałęsy. Za dużo się dzieje, za duzo deklaracji, zrobił się hejt i znów podział. Może warto poczekać z gilotynami aż IPN upubliczni Kiszczakowe teczki? Jeśli wszystkie zostaną upublicznonie a nie zachowane w tajemnicy żeby mieć haki/dla dobra Polski/ dla dobra bla, bla.

  39. Żadnego przebaczenia,do kamieniołomów wszystkich!!!

  40. Wiele osób z pierwszej "S" z dystansem traktowała osobę Lecha Wałęsę. O planowanych działaniach starano się przy nim nie rozmawiać. Tak było z opracowaniem udziału "S" w nadchodzących, wiosną 1982 r, wyborach do Rad Narodowych, czyli stopniowym i mieszczącym się w granicach ówczesnego prawa przejmowaniu władzy. Pierwszą rozmowę na ten temat zaplanowano tak, by na posiedzeniu prezydium KK nie było Wałęsy. Żadnej z osób, które podejmowały tą decyzję nie widać przy stole w Magdalence.

  41. .
    "Pierwszym premierem „wolnej Polski” został donosiciel z czasów stalinowskich, poseł PRL – Tadeusz Mazowiecki"

    Panie Piotrze, to nieprawda.

    Pierwszym premierem po czerwcu 1989 był Kiszczak Czesław (2-24 sierpnia). Tyle, że nie udało mu się sformować rzadu. W legendzie III RP to bardzo chętnie pomijany szczegół. Warto też przy okazji pamiętać, że od 12 września 1989 Kiszczak był wicepremierem w randze ministra MSW, zaś od 25 IX również przewodniczącym Komitetu Koordynacyjnego Rady Ministrów do Spraw Przestrzegania Prawa.
    Niezła fucha, co?

    Formalnie Kiszczak Czesław "wycofał się z życia politycznego" 6. lipca 1990 roku. Wtedy wszystko co najważniejsze było już poukładane jak należy na najbliższe ćwierć wieku.

  42. Jarek ma krotka lawke,a roboty w brod,zawlaszczone cale dziedziny,caly kraj,zlodziej na zlodzieju,oszust na oszuscie.Dodatkowo nacisk z zagranicy ,ktory krepuje oczyscic ta stajnie Augiasza.Rece opadaja.....