Prześlij dalej:

Od samego rana w szeregach najgorszego sortu wielkie poruszenie. Ogłoszono kolejny zamach na niezależność sądów i konstytucyjność wszelaką, a wszystko za sprawą popisowego i autorskiego manewru. Kto jest autorem tak do końca nie wiem, bo też nie chcę popadać w rutynę i wszystkiego przypisywać Kaczyńskiemu. W każdym razie autorstwo można szukać w koalicji rządzącej, chociaż nie wszyscy się pod tym najnowszym numerem podpisują. Pierwszy raz konstytucyjność wyborów sędziów postanowił sprawdzić Zbigniew Ziobro, taki wniosek w Trybunale Konstytucyjnym już leży i dotyczy sędziów wybranych przez PO. Wybieg ten był zastosowany w oczywistym celu, chodziło o to, aby TK stwierdził, że nie może orzekać w sprawach dotyczących uchwał sejmowych.

Taka podkładka prawna, która jest zresztą oczywistością, miała zamknąć dyskusję nad wyborem sędziów takich i owakich. Wykładania jest prosta, sejm wybiera, Trybunał nie dyskutuje. Totalna opozycja sama się do pułapki zagoniła kazuistycznymi wywodami i kręceniem paragrafami. W końcu doszli do ściany, bo trzymając się spłodzonych bredni, że TK może uznać za niekonstytucyjne uchwały sejmu, musieliby wykasować własnych sędziów TK i to tych, którzy mają jeszcze spory kawałek kadencji przed sobą. Nieuchronnym orzeczeniem, że TK nie może deliberować na wyborami władzy ustawodawczej, Ziobro osłaniał wybór prezes Przyłębskiej. Nawet najgłupsza na świecie opozycja nie może jednoczenie uznawać, że raz sejm działał niekonstytucyjnie przy wyborze sędziów, a drugi raz, że TK nie jest od tego, by orzekać, co uchwala sejm.

Dobrze, tylko jaki to ma związek z dzisiejszą histerią i pomysłem posła Mularczyka, niegdyś PiS, później Solidarna Polska i obecnie znów PiS? Otóż ma i to zasadniczy. Durna opozycja zorientowała się, że nic nie wskóra w Trybunale Konstytucyjnym, to postanowiła przenieść sprawy do Sądu Najwyższego, gdzie ciągle rządzi. W natłoku spraw i mnie umknął fakt, że Sąd Najwyższy zajmie się prawidłowością wyboru prezesa TK Julii Przyłębskiej. Paranoja najwyższej próby, ale kto im zabroni wyczyniać podobne fanaberie „prawne”? Mają za sobą europejskie komisje, mają innych protektorów i „autorytety”, co pozwala bez wysiłku usprawiedliwić każdą głupotę. Trzeba było temu zaradzić w inny sposób i to właśnie zrobił Mularczyk, powtarzając numer swojego niedawnego szefa. Chcecie wyrokować w SN w sprawie wyboru Przyłębskiej, no to Przyłębska będzie wyrokować w sprawie wyboru prezesa SN.

Proste? Bardzo, do tego skuteczne i nie wiem jak dla pozostałych, ale dla mnie cholernie zabawne. Nie chcę uchodzić za znawcę tematu, jednak są to kwestie trochę za wysokie jak na moją znajomość prawa, ale biorąc rzecz na logikę i doświadczenie życiowe, to wnioski są oczywiste. Obie te sytuacje są prawnymi wygibasami, ani mądre nie jest to, że Sąd Najwyższy orzeka w sprawie prezesa TK, ani za normalne uznać się nie da, że TK będzie stwierdzał konstytucyjność wyboru prezesa SN. Problem polega na tym, że najbardziej nienormalna jest opozycja o cały układ RPIII. W związku z powyższym nie mam żadnych oporów przed kibicowaniem Mularczykowi. Obojętnie jak, młotem, kilofem, czy przecinakiem, z najwyższą kastą trzeba zrobić porządek.

Przy okazji nowej zadymy wychodzi też niebywała śmieszność sędziów, którzy niestety zasiadają w Sądzie Najwyższym. Naprawdę śmieszne jest to, że takie tuzy prawne dają się łapać jak dzieci w proste pułapki, które sami na siebie zastawili. Niestety przestaje być śmiesznie, gdy sobie przypomnimy, że to właśnie tacy ludzie, którzy orzekają pod konkretne zamówienie, są nadal sędziami Sądu Najwyższego. Podobnego stanu rzeczy dłużej tolerować się nie da, to jest nadzwyczajna w świecie degrengolada prawna, a bez prawa żadne społeczeństwo normalnie funkcjonować nie może. Podniósł się lament, bo nietykalni doskonale wiedzą w jaki kanał wpadli i co ich w najbliższym czasie czeka.

6
14853 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.

  2. Jedyny sposób na wygranie walki z mafią, to bezpośrednie i skuteczne uderzenie we wszystkich jej bosów (tzw. zarząd). Mam nadzieję, że teraz rozumiesz, że Twoje dotychczasowe "analizy" i krytyka PiS za brak obiecywanych działań w zakresie walki z mafią sądowniczą, to była zwykła amatorszczyzna.

  3. avatar

    Mam nieodparte wrażenie, że jesteś członkiem PiS, nie żeby to była jakaś wada, ale odkąd pamiętam Twoje "analizy" zawsze po linii partii spacerują. Krytykowałem tam, gdzie nadal zdania nie zmieniam, na przykład kwestia ścigania pajaców listami gończymi i wypuszczania posłów łamiących regulamin z premią do biur.

  4. Niestety, ale to wszystko to jest zabawa i nic nie zmieni tego taka czy inna "zagrywka" w grze politycznej, bo każdy wie, że fundament nie zostanie naruszony. W sądownictwie nie chodzi tylko o problem kast czy układów, ale o coś zgoła dużo prostszego, ponieważ w układ wchodzi kolejny świeżak wyuczony przez swojego "promotora".

    Moim skromnym zdaniem laika, problem w tym, że prawo w Polsce nie ma minimalnej podstawy w orzeczeniach, dlaczego nie można lub nie powinno się powoływać na poprzednie wyroki m.in. (casus)?

     

  5. Jeżeli bawić się w "pamięć absolutną", to odkąd pamiętam Twoje odpowiedzi na moje "pisowskie analizy" spacerują zawsze po linii "kto za tym stoi i komu to służy".

    Wracając to meritum, w kwestia ścigania pajaców listami gończymi i wypuszczania posłów łamiących regulamin z premią do biur, nic się nie uda, jeżeli o ostatecznym orzeczeniu będzie decydował "zarząd" taki jak obecny. Dający jednocześnie szeregowym "żołnierzom" wsparcie "duchowe" i decydyjąc o ich karierze zawodowej.

    P.S. Członkiem PiS nie jestem, ale na projekt Jarosława Kaczyńskiego i środowiska, któremu on przewodzi, głosuję odkąd pamietam, czyli od zawsze.

  6. A w międzyczasie szef komisji europejskiej zapewnił, że pod koniec marca w Rzymie zobaczymy nowa Unię europejską, którą nie będzie zależna od demokratycznych wyborów społeczeństw.

    Chociaż po wizycie Makreli w Polsce widać wyraźną zmianę relacji. 

  7. Trzeba się wygodnie umościć w fotelu bądź na kanapie i obserwować ten spektakl "kto kogo i w jakim czasie" sprowadzi do parteru ... a spektakl zapowiada się arcyciekawie ...

  8. Pomału pole bitwy sztachetami pod karczmą, narąbanych parobków, przenosi się pod chałupy targowiczan,
    i tyle w temacie.
    Z jeszcze jedną uwagą - tylko kapitalizm Polskę obroni. To wredna terapia, ale jedynie skuteczna.

     

  9. avatar

    rzeczywiscie zapowiada sie ciekawie:

    "Dziś poruszona została sprawa rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL pod kryptonimem „Wolfgang” prof. Andrzeja Przyłębskiego, obecnie ambasadora Polski w Niemczech,. Opozycja sejmowa od razu zażądała wyjaśnień w tej sprawie"

  10. Opozycja, k...a!

    "Każdy, kto świadomie przeżył ostatnie osiem lat wie, że rządy PO-PSL były największym nieszczęściem, jakie dotknęło Polaków od czasu magdalenkowego szalbierstwa. Nie tylko z uwagi na rozliczne akty zaprzaństwa, zamach smoleński i skutki zbliżenia z kremlowskimi bandytami, ale z powodu ogromu przestępstw, afer i pospolitych niegodziwości, jakich dopuszczali się przedstawiciele tego reżimu. Przez długie osiem lat mój kraj był pustoszony przez grupę regresywnych, prymitywnych typów, powiązanych wspólnotą kłamstwa i nienawiści, a niemal każdy dzień przynosił wiedzę o kolejnych aktach podłości i nadużywania prawa. Nie były to pojedyncze incydenty, ale planowe i konsekwentne działania mające na celu represjonowanie obywateli i budowę państwa policyjnego.
    Jestem przekonany, że Polacy nie wybrali Andrzeja Dudy z powodu jego doświadczenia politycznego i składanych „obietnic wyborczych”, lecz dlatego, że mieli dość prezydentury opartej na fałszu, agresji i totalnej ignorancji. Nie powierzyli rządów politykom PiS, bo liczyli na „linię porozumienia” i obietnicę 500+, ale to, by przeciąć łańcuch hańby i upokorzeń i wyrwać Polskę z łap łajdaków i sukcesorów komunizmu."

  11. Przypomniała mi się fraszka Sztaudyngera: "Każda jej pozycja, to propozycja."

  12. Konstytucyjnosc SN opiera sie na takich samych zasadach, jak konkurencyjnosc firmy krola zebrakow, PasOzyta sPOlecznego, utuczonego zebranina dzieci na mrozie, Owsi(a)ka! W obu przypadkach te zasady PRAWNE, to PRAWO KADUKA!!! Krotko mowiac Jasna Sprawa ORMOwca, to taka sama choroba jak POmrocznosc Jasna TW Bolka! Wszystko chwasty prawne, CHWASTY NALEZY WYRWAC, i wrzucic w ogien!

  13. avatar

    Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć tak: kiedy studiowałem informatykę na pewnej sląskiej politechnice :-) , to od I roku zaginałem na laboratoriach jaśnie "doktorów habilitowanych" oraz "profesorów doktorów habilitowanych inżynierów"- jak chciałem i kiedy chciałem. A wyjaśnienie jest proste i banalne: oni te swoje tytuły robili od lat '70 do '90 - co nijak się ma do XXI-wiecznej informatyki :-), gdzie przeciętny gimbus potrafi pisać programy pod winzgroze , androida i inne linuxy o ile tylko troche przysiądzie fałdów.

    Przez analogię tak samo jest z tymi "tuzami prawniczymi" - skostniałe, okute w tytuły resortowe dzieci które magisterki i doktoraty robiły wieczorowo, po znajomości w ramach bezpłatnego, korporacyjno-nepotycznego dostępu do wydziałów prawa na akademiach i uniwersytetach. Stąd wpadają w pułapki jak króliki bo z wiedzą u nich tak cienko że aż się śmiać chce.

  14. Przyglądam się tej kascie sędziowskiej i politykom opozycyjnym z pewnym zażenowaniem. Nie przypuszczałem, że ci ludzie są aż tak głupi. Poszli na konfrontacyjne zwarcie z partią posiadającą większość parlamentarną, wybrali "jazdę bez trzymanki", co dla nich musi zakończyć się katastrofą. Jestem spokojny o reformę sądownictwa.