Prześlij dalej:

W życiu i w polityce można tworzyć rozmaite wysublimowane taktyki i strategie, ale zwykle wszystko sprowadza się do prostych zasad, które dawno zostały stworzone. Gra na dwóch fortepianach inaczej nazywana zabawą w dobrego i złego glinę jest tym, co łączy wszystkie dziedziny życia. Do dziś tę technikę stosuje się w śledztwach, wychowaniu dzieci i oczywiście w polityce. Niestety na prawicy realizacja tej sprawdzonej techniki natychmiast jest postrzegana jako zdrada i „Jezus Maria, podziały”. Trudno, jak mówiła babcia Pawlakowa „był czas przywyknąć”. Pomimo schematycznych reakcji wyborców niezbędne jest prowadzenie skutecznej polityki, której cel to przedłużenie kadencji.

Prezydent Andrzej Duda wziął na siebie olbrzymią odpowiedzialność i bez dwóch zdań stracił politycznie na podpisywaniu ustaw w ekspresowym tempie. Dla mnie to jest wyraz najwyższej lojalności i akceptacji dla niezbędnych reform państwa. Tak do końca też nie jestem naiwny, Prezydent Duda po prostu nie ma innej możliwości, niż trzymać się politycznego środowiska, które daje mu 30% głosów na stracie. Niemniej owa zależność jest obustronna i to daje duże pole do wzajemnych targów. Na szczęście przez blisko 2 lata niczego takiego nie zauważyłem, co nie znaczy, że nie nadszedł czas, aby Polacy zaczęli dostrzegać różnicę między Prezydentem Andrzejem Dudą i PiS. Nie tylko nadszedł taki czas, ale można się nawet zastanawiać czy nie jest za późno. Do wyborów prezydenckich pozostało jeszcze 3 lata, wcześniej odbędą się wybory samorządowe i parlamentarne. W polityce to jest tak naprawdę chwila, a do Andrzeja Dudy przez dwa lata przylgnęła łatka prezydenta PiS.

Łatki kleją jak „Kropelka”, która porcelanę niekonieczne zespoli, ale jak kapnie na palec to nie puszcza. Raz przyklejone trudno odlepić, dlatego taki proces trzeba zacząć wcześnie i rozpisać na etapy. Pozostały dwie duże rzeczy do zrobienia ustawa o KRS i w ogóle głęboka reforma sądownictwa. Teoretycznie te dwie rzeczy Andrzej Duda powinien podpisać w takim samym ekspresowym tempie, jak ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, ale praktycznie sprawy się mają nieco inaczej. Cieszy mnie, że po ustawie o zgromadzeniach do opinii publicznej przedostała się kolejna „sensacyjna” informacja o wątpliwościach Prezydenta dotyczących ustawy o KRS. Cieszy tym bardziej, że haczyk został już połknięty i pod dwoma znanymi adresami na Wiertniczej i Czerskiej padają sakramentalne frazy: „Nawet Andrzej Duda ma zastrzeżenia do projektu Zbigniewa Ziobry”. Proszę zwrócić uwagę, że tutaj nie ma żadnych konkretów, tylko klasyczne politycznie zagranie, zaznaczenie odrębności.

Zanim część prawicowego elektoratu ruszy z głupimi teoriami o „śpiochach”, powinna przynajmniej tyle wiedzieć, że właśnie odezwał się dobry glina i romantyczny fortepian. Niech sobie krąży w obiegu szum, który działa na korzyść PiS i na korzyść Andrzeja Dudy, a co więcej na korzyść planowanych zmian. Poszedłbym jeszcze dalej w tej grze i w każdej ważnej ustawie wstawił radykalny przepis, który z jednej strony odwróci uwagę od innych skutecznych przepisów, a z drugiej pozwoli Andrzejowi Dudzie przeprowadzi zaplanowane weto, bez najmniejszego uszczerbku dla całego projektu. Coś podobnego znamy z ze słynnego listu studentki do rodziców, która zaczyna od nieplanowanej ciąży, by na końcu pisać o pomyłce ginekologa i sprowadzić całą dramaturgię do skromnego problemu „kochani rodzice prześlijcie 500 złotych do akademika”.

Nic mnie nie martwi w prowadzaniu polityki, która w sposób kontrolowany pokazuje odrębność polityczną Prezydenta Andrzeja Dudy i w żaden sposób nie szkodzi ani PiS, ani planowanym reformom. Martwiłbym się, gdyby po dwóch latach nie nastąpił taki zwrot, bo jedynie taka rozsądna polityka ma szansę na zablokowanie dostępu do władzy najgorszemu sortowi. Prezydent mysi zabiegać o dwa razy większy elektorat, niż PiS, to wynika wprost z rozkładu głosów i sympatii politycznych. Nie ma zatem najmniejszych szans, żeby przy prowadzaniu identycznej polityki, jaką prowadzi PiS, Andrzej Duda mógł liczyć na drugą kadencję. Podobnych wątpliwości odróżniających Prezydenta od PiS trzeba będzie pokazać jeszcze sporo i czekam na te koncerty z pełnym spokojem.

4.5
15077 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. Wstawiać kontrowersyjny przepis żeby prezydent mógl zgłosić veto a jednocześnie nie uwalić projektu? Jak? Veto dotyczy całej ustawy. Pojedyńczy przepis może zgłosić do TK. Chyba że chodziło Kurce o ktetap prac przed uchwaleniem.

  2. Właśnie nie wiem o co mu chodzi.

  3. avatar

    O jedno i drugie.

  4. MK a ja JESZCZE  12.12.2016 wierzylem ze "Rejonowy Prokurator z Jasla wystarczyl na profesorow prawa z PRL, i sedziow z PZPR", taka dowolna cytata! Teraz widac ze bez czwartorzednego urzedasa Kancelarii PAD, Magierowskiego ani rusz! Nawet w Swieta Wielkiej Nocy, ten kombatant Gwna Wyborczego lata PO TVNach, i "rozrabia" nastepnego Ministra PBS! Ostrosc spojrzenia oraz przenikliwosc MK, od pewnego czasu, gdy ma druga posade," cos tam, cos tam,", zawodzi?! Moze sie myle?, choc z drugiej strony jest to raczej wykluczone! Nie mam po prostu zadnego celu w tym, aby PObladzic!!!

  5. avatar

    Panie Piotrze.

    Kontrowersje.net są od dłuższego już czasu, (poza moim profilem na FB) jedynym blogiem/portalem na którym zamieszczałem swoje komentarze. Całkowicie zrezygnowałem ze ścieku na ONET ale i zdecydowanie pro pisowskiej Niezależnej.pl. Czyżbym musiał również zrezygnować z Kontrowesji.net które od jakiegoś czasu nie są kontrowersyjne ?

    Dla Pana i większości kontrowersjan byłaby to mała strata ale biorąc pod uwagę że Pana blog odwiedza codziennie kilkanaście tysięcy czytelników, pozostanę kontrowersyjnym kontrowersjaninem, choćby z uwagi na szczupłość zamieszczanych tu komentarzy.

    A teraz ad rem.

    Moim zdaniem PAD wygrał wybory tylko i wyłącznie dla tego że miał poparcie PiS i Kaczyńskiego, logistyczne, finansowe i programowe. To program PiS wygrał wybory prezydenckie i parlamentarne.

    Jakiekolwiek odejście od tego programu czy zarysowujące się konflikty, nawet pozorne, w łonie PiS i na linii współpracy PiS z PAD są odbierane jako wyraz braku pewności tego obozu co do wprowadzanych zmian.

    Pisałem tu wielokrotnie, powtórzę jeszcze raz i będę powtarzał do znudzenia - jedyną dziedziną polityki PiS na której może się pośliznąć jest polityka zagraniczna, i to o tej polityce powinniśmy pisać kontrowersyjne o ile mamy być wiarygodni dla większości Polaków.

    Polacy nie byli, nie są i nigdy nie będą jednostronni.

     

  6. avatar

    Myślę, że chodzi o takie odróżnienie się prezydenta od PiSu, żeby nie stracić żelaznego elektoratu, a dobrać trochę betonowego elektoratu Platformy i niezdecydowanych. Małe odejście od programu czy konflikty nie odstraszą "żelaznych". Prezydent ma prawo mieć własne zdanie (a nawet powinien) i zdaje mi się, że żelaźni to rozumieją.

  7. avatar

    Problem z tym że tych "żelaznych" jest max. 30 % a na betonowy elektorat nie ma co liczyć. Ważni są niezdecydowani a ci mogą zagłosować na zdecydowanych przywódców.

  8. Jakoś querwa smaczes PAD nie miał "wątpliwości" jak dawał fanty na przekrętasa Jerzego O., nie miał żadnych absolutnie wątpliwości pisząc czołobitny list do amerykańskich Żydów, co to niedawno zainstalowali sobie biuro w celach "przypilnowania" sprawy wydrenowania z Polski 65 mld. dolarów. W tych sprawach to to wszystko wie co robić ... Tylko nagle sprawie reformy Ziobry i KRS wyskakuje jak Filip z konopii i "ma wątpliwości" ... Niech spada na drzewo on i jego przydupasy z kancelarii ... U mnie jest skreślony ... Albo gra się dla całej drużyny albo wypad ...

  9. dobry I zly glina ? a to juz drugi minister pana Prezydenta ,a jak ta gra wygladala by,gdyby tak niespodziewanie pojawil sie wyciszony Aneks

  10. Nie dziwi NIC! Program TVP Info Woronicza 17, Kornel Morawiecki nt., zbrodni smolenskiej z 2010, przemawia jak Deresz?!?!?!