Prześlij dalej:

Z krwawiącym sercem i wbrew rozumowi wziąłem się za demaskowanie najnowszej hucpy w wykonaniu PO i ich ustawionych kumpli. Serce mi krwawi, bo rozum krzyczy – zostaw to, może wreszcie ktoś się w PiS obudzi i weźmie za robotę, bez której żadna partia nie ma we współczesnej polityce czego szukać. Do PiS mam tylko jeden komunikat – PR głupcze! Do wyborców PiS mam drugi komunikat – nie opowiadajcie bzdur, że fakty się same obronią, tą głupotą czynicie krzywdę nie tylko sobie. Biorąc pod uwagę okoliczności nie powinienem pisać tego, co za chwilę napiszę, ale po wewnętrznym pojedynku wygrało we mnie przekonanie, że najważniejsze jest demaskowanie propagandy.

Manipulowanie opinią publiczną skutkujące zyskiem dla manipulatora, który jest wynikiem najzwyklejszego oszustwa, w kraju prawa zostałoby uznane za przestępstwo. Z sondażami, jakimikolwiek, jest ten sam problem i on się pojawił stosunkowo niedawno, jak na historię świata i polityki. W pewnym momencie firmy zajmujące się badaniem opinii publicznej zrozumiały dwie rzeczy naraz. Po pierwsze, że sondaże mogą pełnić dokładnie odwrotną funkcję niż pełnią, to znaczy nie badać rzeczywistej opinii publicznej, ale na nią wpływać. Po drugie do takich „badań” nie potrzeba, a nawet nie może być zastosowana solidna i przez to kosztowna metodologia, która daje gwarancję wyników na poziomie tak zwanego błędu statystycznego. Z połączenia tych dwóch obserwacji powstał wielki biznes za śmieszne pieniądze włożone w „badania”.

Nie chcę zanudzać tajnikami socjometrii, ale główna zasada jest taka, że próba musi być reprezentatywna dla populacji, co na starcie oznacza, że przy badaniu preferencji 25 milionów ludzi, przeprowadzenie 1000 rozmów telefonicznych jest komedią i to dopiero cześć planowanej fuszerki. Każda próba reprezentatywna, jak sama nazwa wskazuje, musi oddawać przekrój badanej populacji, czyli zmienne, na przykład: płeć, wykształcenie, stan zamożności itp. Z chwilą gdy „sondażownie”, nie tylko w Polsce, zrozumiały, że wyniki sondaży są doskonałym narzędziem wpływania na preferencje wyborcze, konsumenckie i budowanie emocji społecznych, zaczęły się cyrki. Jeszcze 10, 20 lat temu pracownia, która zaliczyła błąd powyżej 5% popełniała samobójstwo albo wypadała z rynku.

Obecnie na całym świecie mamy sensację, za sensacją, wystarczy przytoczyć wyniki wyborów prezydenckich w USA, czy Brexit w Wielkiej Brytanii i firmy sondażowe mylace się o rząd 10-15% prosperują wyśmienicie. Nic niewarty sondaż można zrobić za parę złotych i w zamian zyskać miliony albo jeszcze więcej, czyli władzę. Do uzyskania pożądanego wyniku wystarczy 1000 rozmów telefonicznych i odpowiednia „metodologia”, której nie da się udowodnić jako oszustwo. Pracownia może przygotować próbę zgodnie ze sztuką, ale jednym czynnikiem wywróci badania do górny nogami. Podam prosty przykład. Wystarczy, że w próbie na 1000 osób ma być przebadanych 200 z wyższym wykształceniem.

Żaden problem, dowolny „Kantar” może zadzwonić do siedziby Gazety Wyborczej, TVN albo KRS lub po prostu zadzwonić 400 razy i wybrać 200 rozmów, w których respondenci wykazują odpowiednie preferencje wyborcze. Następnie 200 rozmów odrzucamy i tak do skutku przy każdej zmiennej, aż uzyskamy 1000 osób pasujących do oczekiwanego wyniku. Przy czym każdy ośrodek badawczy może znaleźć 100 powodów, aby odrzucić ankietę dowolnego respondenta. Jak widać ta zabawa ma niezliczoną liczbę wariantów i uzyskanie korzystnego wyniku nie stanowi najmniejszego problemu. Proceder pozostaje poza wszelką kontrolą i argument typu „proszę iść do prokuratury” działa tu ze szczególną siłą. Procesowo oszustwo jest praktycznie nie do udowodnienia, w każdym razie nie w ramach obowiązującego prawa, które nie narzuca pracowniom żadnych standardów.

Poczucie bezkarności, łatwość w prokurowaniu wyników i przede wszystkim gigantyczne zyski w postaci wzrostu sprzedaży, czy popularności jakiegoś produktu, w tym produktów politycznych i ideologicznych, napędziła tę machinę do monstrualnych rozmiarów. Bardzo szybko z drobnych i jeszcze jako tako racjonalnych „korekt”, powstała produkcja prawdziwych cudów. Były polityk Wipler mówił wprost, że za 6 tysięcy kupił w IBRIS sondaż i jego świeżo powstała partia dostała 19% poparcia. Nikt dziś nie pamięta, jak ta partia się nazywała. Inna rewelacja sezonu, Nowoczesna.pl, jeszcze kilka tygodni temu miała poparcie 24%, by w najnowszym badaniu zjechać do 5%. Ktokolwiek zajmuje się polityką i socjologią na poważnie, ten wie, że w takim czasie nie jest możliwy ani przyrost, ani spadek na poziomie 20%.

W Polsce mamy i takie cyrki, że na przestrzeni tygodnia, w zależności od tego, kto zamówi sondaż, w tej samej pracowni Kantar TNS wyniki wyglądają tak: PiS 38%, PO 19%, PiS 28%, PO 27%. Jak widać tutaj już nikt nie próbuje udawać, że biznes nie jest biznes. Po urobieniu opinii publicznej na zasadzie gotuj żabę zaczynając od zimnej wody, da się wcisnąć każdą bzdurę i zapewniam, że ostatni sondaż Kantar TVN nie jest końcem, ale początkiem, który da PO 40%. W opisanych okolicznościach marginalne znaczenie ma fakt, że dyrektor Kantar Millward Brown, niejaki Paweł Ciacek na swoim profilu Twitterowym oficjalnie pompuje wyniki PO i krytykuje PiS.

ciacek1.jpg

C-WZLhSWsAMYubQ.jpg

Również nie ma żadnego znaczenia, że Paweł Ciacek, jest związany z Instytutem Bolka Wałęsy, a jego kumplem jest główny PR-owiec Grzegorza Schetyny Maciej Grabowski z United PR. Przywołane fakty świadczą jedynie o stopniu bezczelności i determinacji, ale TVN i pozostałe ośrodki propagandowe i bez tych ustosunkowanych panów, mogą sobie zamówić taki sondaż, jaki im się zamarzy i chętni do wykonania się znajdą. Najważniejsze jest jednak to, że PO podobnymi manipulacjami osiągało cel 8 razy z rzędu, natomiast w PiS ciągle panuje błogie przekonanie i legenda o „Faktach, które same się obronią”. Manipulowanie opinią publiczną niestety jest skuteczne, takimi manewrami spokojnie da się ogłupić co najmniej 10% wyborców, w końcu ktoś te pieniądze „na wnuczka” wypłaca, ktoś kupuje kołdry z wielbłądziej wełny za 5 tysięcy i garnki z aluminium za 7 tys.

Matematyka również jest nieubłagana, w optymistycznym wariancie PiS ma 30% stałego elektoratu, w ostatnich wyborach zdobyła dodatkowe 8% bo: schowała Macierewicza i Kaczyńskiego, schowała Smoleńsk i „dzielenie Polaków”, a PO i Komorowski sprawowali władzę na żenującym poziomie. Obecnie to PiS sprawuje władzę i dzień w dzień pokazuje się Macierewicza, pokazuje się zaparkowane limuzyny na miejscu inwalidy, wycięte drzewa, martwe wiewiórki. Nie mam cienia wątpliwości, że to wystarczy, aby otumanić i przeciągnąć na drugą stronę te 8%, które było bonusem za obciachową PO i ludzką twarz PiS. Jest to o tyle proste, że PiS w ŻADEN sposób manipulacjom nie przeciwstawia, co więcej żyje w przekonaniu, że komunikacja społeczna to zło i synonim propagandy. Swoje po raz setny napisałem, ale więcej o nic nie zamierzam apelować.

6
20998 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. Ciekawi mnie jak się mają te sondaże do faktycznego poparcia.

  2. Trudno powiedzieć. Może stanowią odwrotność?

    Czy w ogóle istnieje jakaś instytucja, która bada to solidnie?

    Też się zastanawiałam nieraz, jak to się ma do rzeczywistości.

    Sondaże a rzeczywistość: http://fraszki-ulotki.info/2015/09/sondaze.html

  3. Owszem.

    Przede wszystkim, nie było ŻADNEGO sondażu, w którym PO zbliżyła się do PiSu.

    Sondaż, to przede wszystkim porządne metody. Czyli solidnie skonstruowana próba. Nie taka jak na wirtualnej polsce, gdzie PO dostaje 80 procentów głosów frustratatów czytaj "polaków". Poza tym odpowie nio przygotowane pytania. Takie było pierwsze badanie sondażowni gdzie na piśmie PiS dostawał 40 procent a PO 20. Procent potem tvn zamówił w sondażowni "tani sondaż" gdzie specaliści od zaproszeń na darmowe badania dla starszych ludzi połączone z prezentacją garnków i metali pytali telefonicznie, czy wkurzył pana ostatnio PiS. 250 tysięcy na mianifestacji, zwycięstwo w sondażu. Bon voyage do krainy wyobraźni.

    Natomiast faktycznie PiS robi katastrofalne błędy, ale to się powoli odkłada. Nie wczoraj i nie dziś i nawet nie jutro ale jeśli tak dalej to faktycznie będą mieć powróz. I żadne tanie telefoniczne sondaże tv republika tego nie zmienią.

  4. Ja się pytam, gdzie jest PR w PIS- ie. Do roboty lenie a nie pierd....nie o Szopenie.

  5. avatar

    PiS miał, ma i będzie miał 30 % swojego żelaznego elektoratu a wybory w 2015 roku wygrał dzięki PO/PSL których Polacy nie mogli dalej tolerować. Miller też w tym zdecydowanie pomógł tworząc koalicję wyborczą. Gdyby nie Kukiz'15 mógłby nawet uzyskać większość konstytucyjną.
    Głosujący Polacy osiągnęli swój cel - PO/PSL utraciło władzę i już NIGDY jej nie odzyska gdyż jest tylko partią władzy nie mającą NIC do zaproponowania Polakom co mogłoby zwiększyć dla nich poparcie. SLD nie ma szansy na powrót do parlamentu z prostego powodu - PiS zadbał o socjalny elektorat a wyborców anty kościelnych, genderowych i multikulti nie ma więcej jak 5 %.
    Kilka felietonów wcześniej napisałem że .nowoczerska może mieć problem z przeczołganiem się nad progiem wyborczym. To samo dotyczy PSL którego przedstawiciele kompromitują się w TVP a oglądacze TVN i Polsatu nie są ich wyborcami.
    Tak więc nie przejmuje się dętymi sondażami ale niepokoi mnie fakt że 12 do 20 % tych którzy deklarują zdecydowany udział w wyborach a nie deklarują głosowania na żadną z listy partii serwowanych przez ankieterów. Czy pójdą na wybory ? I jak zagłosują ? Oraz co musiłoby się stać żeby zagłosowali na PO/PSL/SLD/.nowoczerską ? Moim zdaniem nie zagłosują, najwyżej nie pójdą na wybory. A wtedy wynik może być niezbyt dobry dla samodzielnych rządów PiS, grozi nam POPiS. I z tego zdaje sobie sprawę Kaczyński, prokuratura i najwyższa kasta.
    I na koniec, PR nie wygrywa wyborów (obecnie) czego mieliśmy przykład w wyborach 2015 roku. Przegrali ci którzy mieli "profesjonalny" PR.
    ps.
    bardzo bym nie chciał aby Kukiz'15 był języczkiem u wagi.
    Czy ktoś odważy się na zagospodarowanie tych 12 do 20 % obecnie niezdecydowanych ?
    I kto to może być ?

  6. "a PO i Komorowski sprawowali władzę na żenującym poziomie"

    Ale sondaże i PR mieli na najwyższym.

  7. avatar

    Zgadza się i przez 8 olat robili co chcieli. W 2015 Komorowski I kopacz mieli taki PR jak PIS teraz. Szogun, kotlecik.

  8. Znaczyłoby to, że PO w 2015 intencjonalnie oddała władzę. Trudno uwierzyć, że po 8 latach skutecznego PR zamiast dojść do perfekcji, nagle stracili kompetencje. Tym bardziej, że w sondażach do końca trzymali najwyższy poziom.

  9. Winston Churchill: "Wierzę tylko w te statystyki, które sam sfałszowałem"...

  10. statystyka jak i kryptografia (i jeszcze parę innych) to wielka mistyfikacja i oszukaństwo do ogłupiania mas 

  11. PR leży i bokiem mi wychodzi słuchanie "fakty bronią się same", gdy z każdej strony obce i antypolskie media drążą swoje. Dziś o 17.30 słuchacze RMF usłuszeli mniej więcej:

    Polski złoty się umacnia. Wynika to z działań Eurepejskiego Banku Centralnego według którego zażegnano kryzys. Wpływ na to miały też wybory we Francji. Z pesymistycznych informacji: w Polsce drożeją kredyty hipoteczne na co miały wpływ działania NBP.

    I kto tu głupi PIS-ie górą, jak oni tak całą dobę?

     

  12. W grudniu 2015 tu na kontrowersjach DARLIŚMY się wniebogłosy: kurwa ustawa o TVP na już! wywalić Lewickie Karoliny natychmiast! - tak pisaliśmy, bo Gliński i Kaczyński zapowiadali sprzątanie bagna w TVP na czerwiec 2016.

    Tak jest ze wszystkim. Medialne dzieci z PiS nic nie pamietają z lekcji 2007. E. Witek, szefernaker i ten nieszczęsny rzecznik bochenek plus B. mazurek - to odpowiedź PiS na Sorosów, Czerskie i wiertnicze. Załamka.

  13. PiS wie, że będzie rządzić tyle ile trzeba, i ani jeden dzień dłużej. Stąd jego spokój co do słupków i pijaru. Władza w Polsce nie zależy od poparcia plebsu, władzę w Polsce ustala się daleko za granicą, przez trudne rokowania. Polska jest niestety na tyle ważna, że nie można tego zostawić klasycznym mechanizmom demokratycznym.

  14. @chlor, gdyby Francja lezala kolo Krolewca I Bialorusi, to byc moze POgrozki Macrona, mozna byloby brac na powaznie! Grozi  ze jak zostanie Prezydentem, to "w CIAGU trzech miesiecy rozwiaze problem z Polska, ktora zlamala wszystkie zasady EWG"?! Ten Macron nie ma zielonego POjecia o polityce, nie mowiac o geopolityce! Lepiej niech sie zajmie uzdrowieniem samej Francji, tylko gdzie znajdzie 4 BILIONY €, lub $ ?! Tyle potrzeba, aby ten Kraj mogl normalnie funkcjonowac! W Polsce odezwal sie TW Bolek, ktory grozi ze w bedzie kaPO w aresztach, czyli "bendem palowal" wiezniow POobija!  Macron bedzie wsadzal niesubordynowanych wobec EWG Polakow do aresztu, na straznika zglosil sie pelen POlitycznego wigoru Bolensa! Moze Walesa wezmie sobie na POmocnika, M. Schulza, ten po wczorajaszej naganie od Komisji EWG "nadaje sie Idealnie do roli kaPO" co zauwazyl kiedys juz Berlusconi! POLityczny folwark zwierzecy, przestepcy beda skazywac i pilnowac uczciwych ludzi, ktorzy skorzystali z demokracji i WYBRALI!!! Tylko PRZESTEPCY krzycza ze wybrali populistow?!?!?! Ta przestepcza swiatowa POLityczna zulia, zatracila poczucie rzeczywistosci!!! To POslancy zla!!! ZWYCIEZYMY ZLO DOBREM!  Macron nie widzi ze lotniskowce juz zajmuja pozycje?!, takie cos jest politykiem?!, to alternatywa POlityczna lewakow, a la Tyminski!!! Tak jak kiedys TW Bolek!!!

  15. Są lekarstwa i produkty medyczne ,były czekolady i wyroby czekoladopodobne .Są SONDAŻE badające marzenia ludzi i są MARZENIA polityków robiących sondaże .
    Ciulanie świata na maksa .PIS powinien walić z takich samych dział co PO ...ale dwa razy szybciej.Zmiana rzecznika rządu z "procy " na "karabin maszynowy" .
    "Magazyn śledczy "co drugi dzień,a w przerwie dyskusja o przekrętach ostatnich 8 lat .
    A programy pt..CO BY BYŁO GDYBY ..rządzili inni ,cały czas do zrzygania .
    Kampania wyborcza (24h) taka jak by za tydzień były wybory.Bo ci co nie mieli z KIM przegrać ,właśnie są po zderzeniu z "KIMEM"

  16. Lepiej bym tego nie ujęła....

  17. Trzepomózgi rozgrywają Polskę - bardzo profesjonalnie i skutecznie robią spustoszenie w głowach ludzi słabych i niesamodzielnie myślących - to zawodowcy nauczeni na sprawdzonych wzorcach Stalina, Mussoliniego, Hitlera. Wszak walka o władzę i utrzymanie się przy władzy to walka na śmierć i życie( przykładem "katastofa" smoleńska czy seryjny piątkowy samobójca)

    Zdaje się, że Pis albo nie widzi problemu albo ma nieudolnych (może leniwych, niedouczonych, głupich) ministrów, a może ma w swoich szeregach sabotażystów (dywersantów, śpiochów).

     

    Głupców nie ma co żałować ale co dalej będzie z Polską?

    Kiedy wreszcie Prezes się obudzi?

  18. Też już mam lekko dość tego pisowego rozmemłania w mediach i pobłażania platformerskim oszustom, chociaż przyznam, że coś jednak drgnęło po wczorajszej wypowiedzi PBS o dyscyplinie i powrotu do gry zespołowej.

  19. avatar

    Tutaj jest dowód naa ściemę https://twitter...

  20. Oczywiscie dla wszystkich nas obserwujacych rzeczywistosc to zaniedbanie,czy tez kompletna ignorancja PR (propagandowa) zemsci sie tak jak piszesz.Lekcewazenie zatrudnienia jakiegos specjalisty od socjotechniki odbija sie nie tylko na nich;przeciez "kibice' PiSu zbieraja najwiecej ciosow,ale "oni" maja to w doopie. Prosty przyklad:

    Zebrano ok miliona podpisow pod referendum w sprawie reformy edukacji.Ewidentne argumenty,ze proces juz rozpoczety,za chwile juz wszystko startuje,nie ma na to czasu itp oczywiscie do takiego szczerby,grabca,kierwinskiego,nitrasa ,kropiwnickiego itd nie przemawiaja,a przyjazne media li tylko maja pozywke do lomotu.A moznaby to rozegrac sprytnie wygrywajac opinie publiczna dla siebie;mianowicie wychodzi powiedzmy p. Szydlo i mowi "Szanujemy zyczenia spoleczenstwa i rozpisujemy referendum...{...}Koszty tego wyniosa ok 100 milionow,a poniewaz nie oczekujemy,aby wiazacy procent spoleczenstwa wzial w nich udzial a i rezultat z gory bedzie i tak niekorzystny dla oczekujacych zeby bylo tak jak byo, to nie chcielismy marnowac pieniedzy podatnikow na fanaberie mazgulow. Srodki na pokrycie kosztow wzielismy wiec z programu (i tu podac cos co finansuje lewackie produkcje np. spektakle" Klatwy" lub cos podobnego,klopotow ze znalezieniem nie zabraknie)" Tym sposobem klasyczne rozwiazanie wilk syty i owca cala- spelnione                                                                                                                                         Natomiast probujac 'dyskutowac" argumentowac i tak karmia TVN ,gw i im podobne media,dajac im material do nawalanki na kilka kolejnych dni. A kto odbiera te ciosy? Oczywiscie najczescie my,"kibice" PiSu, ale oni    sie tym nie przejmuja,a rezultat bedzie dokladnie taki, jaki juz w kilku zapisach przewidzial MK.

    Ignorancja doprowazda do tego,iz coraz czesciej slychac o przygotowaniach do jakiegos silowego,konfrontacyjnego rozwiazania sytuacji w kraju,oby nie...

  21. Absolutnie zgadzam się, że sprytne rozgrywanie to klucz do skuteczności szczególnie na obecnym etapie po przegrupowaniu się opozycji.  Obie kampanie wyborcze pokazały, że PiS jak chce to potrafi sprytnie rozgrywać pijarowo i potrafi robić to skutecznie , więc dziwi mnie, że pisowcy nie stosują tego sprytu i sprawdzonych już metod w boju a jedynie gamoniowatość. Prawda sama się nie obroni, prawdzie też czasem trzeba pomóc szczególnie gdy media strzelają non stop kłamstwami.

  22. Można sobie oczywiście jechać po oszukanych sondażach tylko niestety trend spadającego poparcia podejrzewam, że jset faktem. Z czego to wynika? 500+ wystarcza tylko czasowo, inne projekty finansowo-socjalne maja trafiać tylko do najmniej zarabiających czy wręcz bezrobotnych; nie ma nic dla biednych wsród średniaków czyli pracujących na etat (a ci są bardziej aktywni politycznie). Podatki płacone przez zagraniczne korpo- sprawa leży i kwiczy a za to pomysły grzywny 30 tys. dla polskiego rolnika za zabicie własnej świni i tym podobne "kwiatki" dalej traktujące obywatela jak śmiecia. A największą porażką, która odbije się czkawką wyborczą dla PiS-u jest "neomagdalenka" dla złodzei i aferzystów a miało być normalne państwo traktujące wszystkich równo. Tego wielu wyborców PiS im nie wybaczy bo, tak jak ja, czują się po prostu zrobionym w trąbę