Prześlij dalej:

Zaserwuję parę oczywistości na początek, bo to się przyda pod koniec. Nie chcę nikogo molestować nazistami w kształcie Prince Polo, ale krótkie odwołanie do tej groteski muszę zrobić. W tak dużej populacji jak 38-milonowy naród nie da się uniknąć żadnej patologii. Zawsze znajdą się ludzie z pograniczna patologii i choroby psychicznej, od wyznawców teorii płaskiej Ziemi, przez czcicieli Hitlera i Stalina, aż po kanibali. Choćbyśmy napisali 1000 ustaw i postawili przy każdych drzwiach jednego policjanta, nie ma mowy, aby w skali narodu nie zdarzyły się jednostkowe przypadki.

Patrząc na rzeczywistość oczami socjologa zawsze należy się odnosić do zjawisk o charakterze masowym, socjologia nie zajmuje się jednostkami i incydentami. Jeśli mówimy o trendach, preferencjach, czy zjawiskach społecznych, to zawsze mówimy o dziesiątakach, setkach, tysiącach, milionach. Co ważne, podane wartości muszą mieć odniesienie do populacji. Przy badaniu zachowań społeczności, którą stanowi szkoła podstawowa we wsi Krzywa, do stwierdzenia, że problemem tej grupy są słabe wyniki w nauce, wystarczy 30 słabych uczniów na 100. Jedna trzecia badanej grupy wykazująca cechy będące przedmiotem badania „robi” nam skalę. Dziecko, nie socjolog wie, że 30 osób nie oznacza 30%, bo wystarczy zamienić szkołę podstawową w Krzywej na naród polski i 30 jednostek na 38 milionów nie stanowi żadnego obiektu badawczego dla socjologa.

Nie da się nic powiedzieć o społeczeństwie polskim badając zachowania 30 Polaków. Tymczasem od tygodnia pokazuje się 10 idiotów albo komediantów, którzy odegrali tragifarsę w lesie i na tej postawie mówi się o problemie z „polskim nazizmem”. Żaden, podkreślam, żaden student socjologii nie zaliczyłby kolokwium przy takim „materiale badawczym” i takiej „metodologii”, nie mówiąc już o pracy magisterskiej. Za to każdy student socjologii mógłby z łatwością wykazać, że mamy do czynienia nie z „polskim nazizmem”, ale z prymitywną socjotechniką, która Polakom ma nazizm do czoła przykleić. Automatyczne przekładanie cech jednostek i obciążanie winą za zachowania incydentalne całej społeczności, to jest stara jak świat propaganda. Idiotycznie zawołanie, że dopóki w Polsce znajduje się choć jeden nazista, to Polska ma problem z nazizmem, jest tylko i wyłącznie nahajem nie oddaniem rzeczywistości.

Przy pomocy tak niewielkich nakładów, jak sfilmowanie 10 pajaców w lesie, można upodlić i zdyscyplinować do odpowiednich zachowań 38-milionowy naród i dokładnie o to w całej tej „zabawie” chodzi, a przy tym samo się zdefiniowało pojęcie wojny hybrydowej i informacyjnej. Celem każdej wojny jest uzyskanie dominacji w konkretnym obszarze lub/i społeczności, a skoro atakuje się cały naród, cały kraj, za idiotyzm, czy nawet prowokację kilku jednostek, to mamy do czynienia z wojną. Reszta jest tylko dodatkiem, nazywanie ataku na Polskę wojną hybrydowa albo informacyjną w najmniejszym stopniu nie zmienia istoty rzeczy. Nie jest ważne w jaki sposób uzyskuje się dominację nad narodem, czołgiem, czy gazetą, liczy się tylko ostateczny efekt. O ile wojujący z Polską pokazywaniem obrazków z krzaków są w stanie zmusić Polskę do podległości, to nawet można mówić większym upokorzeniu i klęsce niż skuteczny atak zbrojny.

Bronić się przed agresją informacyjną jest bardzo trudno, ponieważ ofiarami najczęściej padają kraje o słabej pozycji międzynarodowej. Polska nie ma takich możliwości, jak USA, Rosja, czy Izrael. Jedyne, co pozostaje, to siła wewnętrzna. Skuteczną odpowiedzią będzie wysłanie na zewnątrz jasnego sygnału, że każdy absurdalny atak na Polskę jednoczy Polaków i przynosi odwrotny efekt do celów, jakie sobie stawiają agresorzy. Cele i zleceniodawców jednoznacznie ciężko wskazać, ale łatwo się domyślić, że kwestia reparacji niemieckich, „amerykańska reprywatyzacja” i próba zmiany władzy w Polsce, idealnie się wpisują w wojnę informacyjną. Utrzymanie żądań w zakresie reparacji, podtrzymanie stanowiska w sprawie reprywatyzacji i dalsza marginalizacja targowickiej opozycji w Polsce, to nasza broń na tej wojnie. Cała reszta jest tylko i wyłącznie biciem piany do wafelków.
https://ocdn.eu...

Źródło foto: 
6
15749 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

36 (liczba komentarzy)

  1. To może odwrotny obrazek, ale też ważny. Państwo, które ma nie przeszkadzać biznesowi doić baranów, dlatego biznes traktuje Polske jako wydmuszkę.

    bardzo popularny proszek do czyszczenia, popularna francuska sieć hipermarketów. Kupuję proszek, wydaje mi sie dziwnie lekki, zagladam do środka tam jest pół opakowania proszku. ogladam pozostałe, tyle samo w każdym. zawiozłem do domu, zważyłem, 220 gram. Na opakowaniu wali po oczach 450 gram. Producent nie ma zahamowań ani hipermarket, bo uważaja że to państwo czysto teoretyczne, a media żyją z reklam.

    jedna z sieci handlowych ogłosiła, że jej pracownicy beda pracowac w nocy żeby tylko ominąc zakaz handlu w niedziele na złość panstwu. podpowiem tylko że kolejne bezpłatne i niezależne akcje medialne pt. zostan naszym pracownikiem bo u nas najlepiej, to wyrzucanie pieniedzy w błoto. 

  2. "Popularna francuska sieć hipermarketów" - bardzo szybko naprawi szkodę i przyśle Panu przeprosiny, a nawet wydrukuje w gazecie za własne pieniądze - trzeba tylko przekazać dowody (paragon, fotkę lub filmik) odpowiednim urzędom (PIH, UOKIK a nawet prokuraturze) i sprawę nagłośnić gdzie się da, wzywając do bojkotu, do odebrania jej koncesji na prowadzenie działalności. Niestety, ktoś musi się tym zająć... bo jak nikomu się nie zechce - to za kilka miesięcy w opakowaniu zamiast 450 g będzie tylko 100.

    pozdrawiam, szperacz

     

  3. Bardzo jestem ciekawy czy taki numer uszedłby im na sucho w jakieś dawnej kolonii np. w Gabonie.

  4. avatar

    https://t.co/OL...

     

    :) Za Mistrzem Michalkiewiczem...

    Jak zwykle w Punkt...Matka.

  5. avatar

    Ciekawe co na to anonim Bart ?

  6. Ja chciałbym się zapytać, a jest to pytanie retoryczne.

    Czy za "rządów" PO/PSL istniałyby w ogóle takie manipulacje medialne ?

    No właśnie.

    Jednym słowem wiadomo przeciwko komu ta wojna.

    Przecież to była inscenizacja /zamazane twarze/ zrobiona tylko po to, by uderzyć w PIS.

    Jeszcze te głupkowate tłumaczenia czołowych polityków PIS, eeech...

  7. avatar

     Wirtualna Polska informowała w środę, że w materiale Superwizjera TVN pominięto bardzo mocny fragment materiału, jaki zarejestrowali dziennikarze, którzy przeniknęli do środowiska polskich neonazistów. W czasie koncertu ze sceny nawoływano do zabicia szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Czy to chodzi o zmotywowanie wielbicieli wnuka bohaterskiego dziadka, bo kampania z urodzinami Adolfa nie przyniosła spoziewanych efektów?

    Za rzadów PO/PSL była jedna wielka manipulacja medialna przy braku jakiejkolwiek przeciwwagi.

  8. Zgoda, ale nigdy nie skierowana przeciwko "rządzącym". Taki był sens mojego wpisu.

  9. avatar

    ależ oczywiście, przecież nie było z kim przegrać, cały naród stał się jednomyślny. Część jeszcze wierzy, wystarczy rzucić okiem na jakiś TVN

  10. avatar

    O kurcze nie wiedziałem, że dziennikarze wsi24 przeniknęli do środowiska.

    Myślałem, że zbierając grzyby w maju całkiem "przypadkiem" natknęli się na te ekscesy w lesie

  11. ...otóż to!

    I nie było to łatwe zadanie!

     

    W związku z „rosnącą falą nazizmu” wypadało napisać coś do śpiewania na znaną melodię – która pojawiła się w programie  „Superwizjer”.

    Pięcioosobowy tłum "polskich nazistów" intonował ją po niemiecku - z pewnością dla niepoznaki.

    Tak się rozbujał w Polsce nazizm dziki,
    Po nocach będzie straszył jak zły sen,
    pozmieniał w lesie wafle na swastyki…
    Na szczęście wszystko nagrał TVN!

    Całość tu: Fala nazizmu

  12. No dobrze, ale dlaczego władze nakręcają tą ustawkę i dmuchają w jeden gwizdek razem z opozycją i zagranicą, zamiast zdemaskować tą szopkę? Wszystkie czynniki rządowe grzmią na polski faszyzm wlaśnie się odradzający po krótkiej przerwie na rządy PO. Żadnego głosu władzy nawołującego do opamiętania, jakoś nie ma.

  13. avatar

    No właśnie, dlaczego ? Może anonim Bart odpowie ?

  14. Jeżeli to jest agresja informacyjna, to dlaczego pozwalamy wrogim jednostkom pałętać się po kraju? Dlaczego w tym przypadku nasz rząd to bezbronne dupy?

  15. avatar

    To napewno jest nasz, polski rząd ? Był, do czasu.

  16. avatar

    Wszysto wyjaśniło się dziś 27.01.2018. Scena powitania Rexa Tillersona przez Prezesa Jarosława. W tle pokaźnych rozmiarów posąg Marszałka. To napewno nie może być rząd pana Rangera rocznik 1951. 

  17. Gospodarz napisał: "Nie jest ważne w jaki sposób uzyskuje się dominację nad narodem, czołgiem, czy gazetą, liczy się tylko ostateczny efekt."

    Ani czołgi, ani gazety nie dają żadnej gwarancji "ostatecznego elektu", gdy naród ma świadomość, kto z nim walczy i o jakie cele (czytaj pieniądze) tutaj chodzi.

    "Nazizm vel Tefaułenizm" - kto za tym stoi wyjaśnia Witold Gadowski https://www.you...

     

    pozdrawiam, szperacz

    PS. Na YouTube można obejrzeć doskonały wykład w tym temacie - Jurij Bezmienow - "Jak napaść na państwo?" (z polskimi napisami). Polecam https://www.you...

  18. @Autor

    "Celem każdej wojny jest uzyskanie dominacji w konkretnym obszarze lub/i społeczności, a skoro atakuje się cały naród, cały kraj, za idiotyzm, czy nawet prowokację kilku jednostek, to mamy do czynienia z wojną."

    Mam nadzieję, że ten felieton wydrukują sobie decydenci w PiS-ie, a jeżeli to do nich jeszcze nie dotarło, to ja powtórzę kapitalikami:

     

    TRWA WOJNA INFORMACYJNA PRZECIWKO POLSCE ! ! ! 

    TO JEST PRAWDZIWA WOJNA, NIE WYBRYKI POJEDYNCZYCH DZIENNIKARZY, ANI EFEKT BŁĘDNYCH DANYCH O POLSCE. ONI ŚWIETNIE WIEDZĄ CO ROBIĄ, BO DZIENNIKARSTWO TO JEST ICH ZAWÓD OD 30 LAT. TRUDNO ZNALEŹĆ WIĘKSZYCH PROFESJONALISTÓW NIŻ ONI. DLATEGO TU NIE MA MOWY O PRZYPADKOWYCH BŁĘDACH DZIENNIKARZY NIEMIECKICH CZY FRANCUSKICH.

    KIEDY W PiS WRESZCIE TO ZROZUMIECIE? 

    Zachodzi pilna potrzeba agresywnej obrony. Tak..., agresywnej! Już kiedyś napisałem o tym: nie mamy prawie żadnych narzędzi oddziaływania informacyjnego na społeczeństwa Zachodu (co można zmienić - kiedyś o tym napiszę), ale mamy co innego: wpływ informacyjny na 38 milionów Polaków. Napisałem kiedyś, teraz powtórzę: odpowiedzią na niemiecką taktykę niszczenia wizerunku Polski oraz polskich władz w oczach Polaków, powinna być nasza taktyka niszcząca wizerunek Niemiec w oczach Polaków. Wet za wet, oko za oko. W odpowiedzi na wojnę informacyjną Niemiec przeciwko Polsce możemy doprowadzić do tego, że Niemcy będą mieli za Odrą 38 milionów zajadłych wrogów. To się Niemcom nie opłaci... Tylko trzeba zacząć to robić.

    PiS nie może wiecznie zachowywać się jak kółko rożańcowe, bo za przeciwników ma siły zagraniczne, które nie są subtelne, które walczą o swoje pazurami i uważają nas za 'Ost Europa', kogoś niższej kategorii, kto powinien słuchać i się podporządkowywać. To czysty rasizm, ale oni tak już mają. Wyleczyć ich z tego może tylko prawy prosty. Oni tylko to cenią i szanują. Dlatego boją się Ruskich, bo co prawda uważają ich za 'Ost Europa', ale zostali przez nich pobici, mordowani, katowani, gwałceni, paleni, rujnowani. To pozostało w niemieckiej pamięci i tu budzi respekt. Niemcy są jak Rosja, liczą się tylko z tymi, którzy mogą "przyp....lić". Wiem, że to brutalne, ale PiS idąc po dusze Polaków musi brać za nich pełną odpowiedzialność. A to oznacza, że nie może odstawiać Sodalicji Mariańskiej i wystawiać Polaków na bolesne ciosy zachodnich grup interesów - czy to ekonomicznych czy ideologicznych. Przywództwo wymaga czasami brutalnych kroków w obronie państwa. 

     

     

  19. Oczywiście że mamy WOJNĘ... Mnie tego nie trzeba tłumaczyć. Toczy się ona na wszystkich płaszczynach ludzkiej egzystencji: duchowej, mentalnej i fizycznej. Wojna informacyjna odbywa się w sferze mentalnej. Dziwią mnie głupie aluzje do kółek różańcowych, które walczą pod sztandarem Matki Chrystusa w najważniejszej ze sfer, bo duchowej. I mają tam większą siłę, niż wszystkie czołgi, w naszej armii, w sferze fizycznej.

    Kto nie docenia sfery duchowej, niech przeczyta, o czym gada doradca Putina: http://www.fron...

    JK ma wystarczającą świadomość i doświadczenie. Na tej wojnie stracił już brata i bratową. Tylko przypadek zrządził, że nie było go 10 kwietania 2010 w Tupolewie. Natomiast PIS, to nie jest monolit. Są tam ludzie o różnych przekonaniach i poziomie świadomości. Głosowanie senatorów w sprawie Koguta to najlepiej potwierdza.

  20. avatar

    Exactement! (A żabojady mają to samo od roku 1815. Ich miłość do Rosji jest już całkiem obłędna. I z tego samego oczywiście powodu. Z tego samego, dla jakiego nas nikt nie szanuje - bo nie tylko stale bierzemy w dupę, niezależnie od ew. straceńczego bohaterstwa naszych żołnierzy, ale jeszcze stale się z tym skamląc obnosimy.) 

    Pzdrwm

  21. avatar

    .@krzysztofbosak: Politycy głównego nurtu potrafią tylko bić pianę. Żaden z nich nie poparł naszego projektu ustawy, który zakazuje kultu Hitlera, Lenina, Stalina i Bandery. To festiwal obłudy!
    #RuchNarodowy

    https://twitter...

  22. czyli to co mowie od dawna. trzeba te tefałenoską szczujnie zamknąć odbierając jej koncesję. choćby za to że tak naprawde nie ujawnili niczego, ale kryli te praktyki od kwietnia ub. roku. czas wreszcie na radykalny krok i złapanie tej "elyty" za ryj

  23. Nie tyle "zamknąć odbierając koncesję" co zwyczajnie ją zbankrutować - dostęp do wszystkich potrzebnych narzędzi PiS ma już od dwóch lat tylko postanowił rozpiąć na wrogimi mediami parasol ochronny. Albo ze swojej piramidalnej głupoty i kultu hiperpluralizmu, albo z jakichś innych i tajemniczych powodów.

     

  24. avatar

    Wszystko racja, ale (choć nie studiowałem tej sprawy i mogę się mylić co do faktów), najważniejsze wydaje mi się to, iż fakt, że coś nie jest ani mądre ani sympatyczne, nie stanowi powodu, by za to wsadzać do pierdla. Na ile się orientuję, nie była to żadna "propaganda", tylko głupawa prywatna impreza w lesie, więc ja tu widzę - jak przy tylu innych sprawach w tym naszym (?) REALNYM LIBERLIŹMIE - raczej pretekst do inwigilowania i tresowania proli.

    Najpierw nam np. nasprowadzają niebezpiecznych ludzi z innych cywilizacji, a potem nas przed nimi pracowicie chronią, niezbyt skutecznie, ale za to kamery i podsłuchy mamy na każdym kroku, a największe komputery świata wyłapują słowa kluczowe w naszych mailiach, i cholera wie co jeszcze.

    Tymczasem to "państwo", które tak "sprawnie" i gorliwie walczy z prywatnymi wygłupami, nie raczy zająć się tym, kto wyłączył telewizję w czasie ciamajdanu (zamierzonego puczu), podczas przemówienia Premiera; nie zajmuje się propagandą komunistyczną, lewacką, antypolską w wydaniu już to niemieckim, już to żydowskim; nie potrafi znaleźć paragrafu na faceta, który chciał i mógł doprowadzić do narodowej tragedii kładąc się na bruku i udając trupa (cudem się nie udało); nie potrafi dać w kość takim, którzy obiecują przeciwnikom politycznym, wybranym przez lud, wyskakiwanie przez okno, rzeź, albo wzywają wojsko do buntu...

    Do dupy z takim bantustanem udającym państwo, a w dodatku kiedy chodzi o zamordyzm, to wybiórczo, ale jednak gorliwe w tym i bezkompromisowe! Przez dwa lata miałem złudzenie, że przynajmniej próbują iść w dobrym kierunu, bo moi przodkowie nie walczyli i nie ginęli za samochody na elektrykę i poklepywanie p. Morawieckiego po schabach w różnych tam Davos, tylko walczyli o SUWERENNĄ POLSKĘ. Kolejny raz zostałem jednak zdradzony.

    A najważniejsza z najważniejszych spraw to taka, że tak samo nasza (?) umiłowana waadza zamierza teraz także tępić "faszyzm", tylko że nikt nigdy nie raczył nam podać definicji tego czegoś, natomiast z własnego doświadczenia (o ile to nie jest całkiem inna ekipa do miesiąca, co też można podejrzewać, mimo podobnego szyldu) powinni wiedzieć, źe to TARGOWICA, TOTALINTARNE GLOBALNE LEWACTWO Z LEBERALIZMEM NA CZELE (pozdrowiania dla Davos!) DEFINIUJĄ czym jest ów "faszyzm". Ktoś tego jeszcze nie wie?

    Trzy lata temu z PiS wywalono blogera, który napisał całkiem niewinną i sensowną rzecz, ale GWyb wyrwał sprawę z kontekstu i zrobił z tego globalną, histeryczną aferę. Tak jak mamy teraz, to nie jestem całkiem pewien, że nie pójdę do pierdla, bo nie podniecam się martyrologią różnych tam Michników, nie głosowałem na Kuronia, tylko na... PiS. Zgroza - byłem nawet szefem komisji wyborczej z ramienia PiS. Zacznę się moczyć w nocy.

    Co za durnie nami rządzą! Powiedziałbym, że samobójczy durnie, ale niestety nie jestem już nawet pewien tego, że to jest ten sam ruch i ma podobne cele. Oni może już się utożsamiają właśnie z tym Bolkiem, co groził wyskakiwanie, przez okna i tym gościem z ogonkiem od alimentów.

    Pzdrwm

  25. proszę, weź coś na uspokojenie, może jedno dobre piwko i zrelaksuj sie. Jest dobrze (u nas w Polsce) a bedzie jeszcze lepiej. Niedługo wiosna-radosna. Ale nie w Europie Zach.

  26. avatar

    Jestem spokojny, po prostu mówię co myślę. (Swego czasu byłem dość cenionym blogerem i nadal jakoś poczuwam się do nazwania szpadla szpadlem, a skurwielstwa i zdrady skurwielstwem i zdradą.)

    Wiosna? Zamiast liści będą wisieć...? Sorry, ale słyszałem to wielokrotnie już pół wieku temu, a skutek taki, jak widzimy. (A tak przy okazji, to z tym piwem radziłbym uważać, bo chmiel przecież działa jak estrogen, "fitoestrogen" to się wabi, stąd "oj chmielu chmielu!", i co by w pewnym stopniu wyjaśniało naukowo już wykazane zeunuszenie dzisiejszych męcizn.)

    Pzdrwm

  27. Otóż to - była to niewąpliwie głupawa impreza w lesie (albo ustawka, co dla mnie jest bardziej prawdopodobne). Debile nie mieli by żadnych szans przejść w pochodzie przez jakiekolwiek miasto lub wieś w Polsce. Natomiast sierpa i młota w przestrzeni publicznej da się spotkać. Nie mówiąc o symbolice bez sierpa typu ulice i place (i Polską Partię Komunistów).

  28. Stary zgrany temat.

    Jesienią 2013 Bartek Sienkiewicz i Adaś Szechter odpalili temat "faszyzm nie przejdzie" i grali tą kartą jakieś dwa miesiące. Jednak nie chwyciło to i wycofali akcję. Dziś też akcja bez odzewu i tyle w temacie.

  29. Konkluzja doskonała: tak trzymać. Reszta to gównoburza

  30. Stwierdzenie, że to wojna, to preludium. Do czego? Do prawa do ograbiania 38-milionowego narodu z jego pracy. Co najmniej. Bo też i do prawa do zasiedlenia tego najlepszego pod słońcem kawałka na Ziemi (tylko tubylcy nie chcą się na to zgodzić).

  31. Chodzi o Marsz Niepodległosci, który boli zarówno PIS jak i Prezydenta. Szykuje sie feta na 100-lecie odzyskania niepodległosci a tu bokiem popyla ze 150 tysi ludzi bez oficjalnego przydziału. Moim zdaniem to całe "rozwolnienie" którego doznała "dobra zmiana" w zwiazku z faszystowskimi wafelkami to przymiarka do udupienia Marszu.

  32. avatar

    Nie, MN to  pestka. Chodzi o delegalizacjęONR. Faszystowskie wrzutki na zamówienie i komentarze najwyższych czynników władzy o zdecydowanej walce z faszyzmem. Krok za krokiem, powolutku. Potem przyjdzie kolej na innych faszystów, Grzegorza Brauna i jemu podobnych. Czy ludzie kiedykolwiek zaczną dostrzegać działania i zaniechania rządu sprzeczne z interesem narodowym? Wątpię, nadzieja na przewagę dobra jest wbudowana w psychikę większości ludzi, ale na pewno nie polityków. Tam jest gra interesów, ich interesów.

  33. avatar

    To że jakiś Ranger rocznik1951 czy podobny postnarodowiec jest wq...iającym trollem to ONR będę bronił jak niepodległości bo to są porządni patrioci a nie leśne dziadki z zapleśniałych "salonów narodowych" dyskutujące o wyższości, dajmy nato, Dziedzica nad Giertychem. 

  34. Hmmm, a co jest w takim razie szykowane do odpalenia na krótko przed wyborami - jednymi drugimi i w końcu trzecimi? Może gdzieś się już montuje jakiś materiał...

  35. Kodeks pracy: Rozdział VII Praca w niedziele i święta Art. 1519 . § 1. Dniami wolnymi od pracy są niedziele i święta określone w przepisach o dniach wolnych od pracy. § 2. Za pracę w niedzielę i święto uważa się pracę wykonywaną między godziną 6.00 w tym dniu a godziną 6.00 w następnym dniu, chyba że u danego pracodawcy została ustalona inna godzina.  Wystarczy wykreślić z KP "chyba że u danego pracodawcy została ustalona inna godzina," to jest tak jak się zostawia mase furtek.

  36. avatar

    Dziennikarze powinni przycisnąć prokuraturę i śledczych do muru i dowiedzieć się: kto finansował tę bandę, skąd mają mundury, kto i na jakiej zasadzie to nagrywał, dlaczego pewna wroga telewizja trzymała to nagranie wiele miesięcy. Gdzie są prawdziwi dziennikarze i sledczy? Trzeba chwycić targowicę i piątą kolumnę za jaja. Bez pobłażania!