Cztery wpadki Tuska i słupki lecą, czyli Donald znów się odezwał

Prześlij dalej:

Tysiące tekstów poświęcono Jarosławowi Kaczyńskiemu, który się odezwał i PiS-owi spadło, sam napisałem chyba z setkę, aż tu nagle przyroda wypełniła nudną pustkę świeżym towarem. Hop siup zmiana... stron, Kaczor gada sobie, co mu do głowy wpadnie i w najgorszym razie PiS traci 2, 3 punkty, a Tusk zalicza wpadkę za wpadką i ludzie znów się pozbywają złudzeń. Powinienem w tytule podnieść poprzeczkę, ale cztery wpadki w zupełności wystarczą, żeby oddać rzeczy sedno i jednocześnie nie znużyć czytających. Na początku były flagi, same polskie, jak nigdy i na tym tle, co proszę czytać dosłownie, ponieważ tak Tusk traktuje naszą historię i tradycję, pstryknął sobie Donald dwie fotki. Na pierwszej wygłupiał się jako „maż stanu”, który broni rubieży przy pomocy najcięższych armat, czyli tandetnych monologów. Na drugiej Tusk pokazał się w dyżurnej roli partyjnego lidera i coś tam dorzucił do poprzedniej tyrady. Pech chciał, że obie fotki uwieczniły ściany Kancelarii Premiera, no i się zaczął kabaret numer jeden. Bardzo szybko zgłosili się kolejni chętni do wynajęcia sali, początkowo Tusk i jego ludzie łgali jak zawsze, że to nie tak, że to chyba nie ta sala, w końcu zaczęli kłamać w nieco lepszym stylu. Pono jest tak, że za niecałego tysiaka można sobie wejść do Kancelarii Premiera Najjaśniejszej i urządzić chrzciny, czy inne partyjne spotkanie. O ile mam być szczery, a lubię, to w ogóle się tej nowej jakości nie dziwię i nie dostrzegam ironii, tak widzę rządy Tuska, dokładnie tak. Wpadka z salą ciągnęła się jeszcze jakiś czas, sporo było przy niej ubawu, mnie najbardziej spodobało się wyjaśnienie Kidawy-Błońskiej, która oświadczyła, że to nie takie proste wynająć Kancelarię Premiera, bo trudno ustalić, kiedy Tusk się w niej znajduje. Pałeczkę od Kancelarii Prezydenta przejął 1 września, pierwsze poważne dzieło „Miśka” Kamińskiego. Miało być naprawdę groźnie, ale odrobinę pomieszały się kierunki, ze wschodu na zachód. Pani komsomołka z NRD poważnie się zasępiła, Polacy po pierwszym szoku zaczęli produkować dowcipy i śmieszne obrazki. Prawdopodobnie tamten skecz ostatecznie przesądził, że Tusk zarżnął temat ukraiński i w swoim stylu uczynił ze sprawy poważnej sensacyjkę na poziomie alkomatów blokujących zapłon w każdym Polonezie.

Padnięty 1 września rzucił pałeczkę Smoleńskowi w wydaniu PO, ale oczywiście poszło o spot PiS i „sektę smoleńską” wykorzystującą wielką tragedię do celów politycznych. Zwyczajowo głos zabrała osoba całkowicie „apolityczna” i w pełni „spontaniczna”, która wysmarowała list otwarty do Kaczyńskiego, zawierający ból, oburzenie oraz „stanowcze nie”. Wylosowano ojca Karpiniuka i za parę chwil było jasne, że gorzej trafić się nie dało. Najpierw ciekawscy dotarli do pierwszych linków w Google i odnaleźli wypowiedź babci Sebastiana Karpiniuka, która na zięciu nie zostawiła suchej nitki. Potem doszył informacje, że Karpiniuk to radny z PO w dodatku zbierający podobne recenzje, jak ta od teściowej. Wystarczyłoby Karpiniuka za wpadkę, ale niezawodny Tusk pokazał się na tle pomnika smoleńskiego, ściślej tego suporex’u połamanego na Powązkach, z czego prawdopodobnie znów „Misiek” zrobił klip wyborczy. Dzieło w połączeniu za Karpiniukiem wypomniano tu i ówdzie, co zaowocowało zdjęciem filmu z ramówki partyjnej. Wreszcie wpadka czwarta ruszyła w swojej części sztafety i tutaj słupki jeszcze nie zaczęły reagować, ale z pewnością „taty” Tuska, który czyta sms’a od mamy Kasi, że Kasia jest „dziwką” do „wycięcia” gros wyborców nie zapomni i to na długo. Sadząc po komentarzach w wielu różnych miejscach, to właśnie ten żenujący i dyskwalifikujący każdego ojca wyczyn, przykrył cały Smoleńsk ordynarnie wyeksponowany w trzech wiadomościach spisanych z całą pewnością przez tego samego autora i z dużym prawdopodobieństwem będzie to sprawca nieznany na wieczne czasy. Ta ostatnia informacja robi za wisienkę na torcie czwartej wpadki.

Poszły w związku z „nieznanym sprawcą” zawiadomienia do prokuratury i chociaż wielkich nadziei na wszczęcie postępowania nie warto sobie robić, to na pewno sam fakt stawia Tuska w idiotycznej sytuacji i wybija ze łba zabawy z prawem. Pan Donald postanowił sobie zrobić cyniczne jaja z własnej rodziny, którą potraktował jak mięso armatnie dla kampanii wyborczej, ale zapomniał w swojej małości, że takie numery podlegają kodeksom. Cokolwiek nie zdecyduje prokuratura, Tusk będzie ośmieszony. Jeśli postępowanie nie zostanie wszczęte, będzie jasne, że Donald łgał i chciałoby się powiedzieć, że jak zawsze, jednak tym razem nawet mnie się zrobiło Kasi żal, bo co by o niej nie sądzić granica została przekroczona, a przekroczyli ją „rodzony tata z mamą. Jeśli postępowanie zostanie wszczęte, po zawiadomieniu „oszołomów” smoleńskich, cały dęty numer okaże się jeszcze większą farsą niż jest do tej pory. Tak, czy siak jedno jest pewne. Durne zabawy kuszą los i wariatów, których nie brakuje. Tusk przeszedł samego siebie i wcale nie udaję kampanijnego oburzenia, charakterystycznego dla ocen politycznych. Dla mnie ojciec i mąż, który w podłości i głupocie swojej naraża bezpieczeństwo rodziny, żeby popisać się przed kumplami z wojska jest i pozostanie zerem i nie podejrzewam, aby moje zdanie było odosobnione. Cztery razy po dwa razy, takie ma wyniki ma Tusk i życzę dalszych sukcesów – trzymaj kurs Donald, z wyjątkiem podcieranie sobie tyłka własnymi dziećmi, bo to jest przebijanie dna.

6
19869 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. Jak ja Ciebie lubię, czytać : )))

    Pozostawiam

  2. Dopala się ukraińska donaldiada, nie pomogło buńczuczne machanie szabelką w TVN24, Putin się nie przestraszył, Zachód wypiął oj oj co nam biednym robić przyjdzie oj oj. Jankesi podrzucili parę eFów 16. oczywiście ćwiczebnych, na dwie brygady od Makreli nie ma co liczyć i co nam biednym sierotom czynić wypada?
    Mam propozycję: niech Tusk odczyta esemesy od Putina. Pośmiejemy się razem.

  3. strony wyborczej, z życzeniami dla Kaczyńskiego. Ciekawe czy pracownicy Michnika jakoś zareagowali.

  4. Akurat tym najciekawszym, czyli J. Bąkiem sobie nie wytarł. To by akurat był wtedy torcik z racą.

  5. mógłby nas rozbawić mówiąc coś o córce przywiązanej do tarczy Tuska.

  6. Panie Piotrze,
    a może domagać się dymisji szefa BOR-u, przecież "nasz premier " nie kłamie, a już dwukrotnie BOR go zawiódł, najpierw z synkiem podszywającym się pod Józefa Bąka a teraz afera z córeczką, , Żądajmy zwolnienia nieudolnego dziada co "naszego premiera"nie potrafi uchronić od zagrożeń, a reszta pozbawiona premii.

  7. wyrwać nie dał, że to właśnie szef BOR-u pisał te esemesy. Oni się chyba do niczego innego nie nadają. O jajcu rozbitym przez ukraińskiego rezuna na szlachetnym torsie Bredzisława z litości nie wspomnę...

  8. jak tak to ani chybi BOR
    jaki prezydent taka ochrona

  9. Można z tej sytuacji wyjść z twarzą, co prawda jak zwykle głupawą, ale co tam. Trzeba tylko spojrzeć w kalendarz i sprawdzić jak daleko jest do 25 maja.
    Mamy kwiecień, a dokładniej Kwietnia B.
    Wystarczy zrobić rewizję nadzwyczajną w celi Brunona K. i znaleźć: smartfona z dostępem do Kontrowersje.net, strzępy rozmów przypominające szczątki ludzkie, wyłudzenie numeru telefonu premierówny, słownik inwektyw, przekleństw i wyzwisk, ząb Kaczyńskiego oraz cztery tony trotylu i sprawca załatwiona.
    Cienkiewicz do roboty.

  10. myśleli, czy gra rolę stirlitza. Żal Protasiewicza, który miał szansę totalnie rozłożyć kampanię.

    Donald powinien zatrudnić Dutkiewicza, który skasował tramwaj, złamał przepisy i teraz odgrywa rolę ofiary wypadku. Najlepsze było to, że nawet wrocławska policja twierdziła że pan władza prezydent miał licencję wyłączającą go z podlegania pod przepisy ruchu drogowego. Ciekawi mnie uzasadnienie czemu ministrowie, którzy przecież nie prowadzą pościgów i mogą spokojnie pracować w aucie, takie mamy czasy, mają ustawowe prawo do niebezpiecznej jazdy. Jakie jest uzasadnie dla ministra finansów, gospodarki czy innego żeby olewać bezpieczeństwo na drogach.

  11. avatar

    każdy tramwaj powinien ustępować prezydentom pirszeństwa.W takim olimpijskim Krakowie takie sytuacje się nie zdarzają bo prezydent jeździ po torowiskach a dziennikarzom dowcipnie pokazuje środkowy palec.
    Widziałem takie zdjęcie na własne oczy.

  12. avatar

    a udany jak wszystkie dzieła tego naszego prowincjonalnego Midasa, który czego się nie tknie w goowno zamienia.

  13. My tu się wysilamy, codziennie robimy burzę mózgów, a wystarczyłoby aby paru gniewnych młodych, zdolnych i wyrolowanych przez PO rzuciło w Polskę hasło Pokaż fucka Platformie. I that`s it, w drugim obiegu medialnym w try miga by się rozeszło.

  14. w formie proponowanej przez zwolenników RN (subtelna zachęta do głosowania na tle filmu Cejrowskiego, napis o starych "skurwysynach"  z PO i PiS). To są ci mądrzejsi młodzi gniewni. Reszta jest głupia jak but (przykład z jakiegoś tłitera czy czegoś sprzed kilku tygodni "Ty wstrętny Kaczorze, wyjdź już z naszego rządu, tylko nas skłócasz"), to wydała z siebie panienka młoda, wykształcona a jakże i zapewne z dużego ośrodka ... Do tego histeryzują trochę Kukizowi ludzie. 
    A wszyscy prędzej by własne gówno zjedli niż zagłosowali na Kaczora. 
    Dokładnie tak jak chcą tego Urbanięta w TV. 

  15. Czyli takie buty ...

    25-ego wszystko się wyjaśni tzn. jaki jest stan umysłowy rodaków, ten faktyczny a nie sondażowy. Ja ostatnio robię w realu kolekcję wkurzonych, którzy zmieniają barykadę i zaczynają to głośno wyrażać, kiedyś zaczadzeni PO, teraz albo będą siedzieć w domu albo ze złości zagłosują na PIS albo na SLD, zobaczymy. BTW, są tak wkurzeni, że szpagaty Donalda przestają robić na nich wrażenienie. PIS mógłby rzucić jakimiś konkretami/rozwiązaniami dla zachęty, same hasła dla wyżej opisanych to troszkę za mało. 

  16. na powyzszym zdjeciu, donek wyglada jakby mial polipa w nosie,
    albo, co bardziej prawdopodobne,
    brak jakiejkolwiek idei co tu qwa powiedziec kiedy sytuacja przerasta  pustoglowie...   
    vide: oczy puste a czolo gladkie mysla nie zmarszczone 

  17. Mimo, iż znajdujemy się w prawie że punkcie kulminacyjnym wielkotygodniowego wyciszenia, to myślę, że Opatrzność mi wybaczy, jeśli te parę zdań napiszę, bo są sprawy o których nie można milczeć, nie można udawać, iż nic się nie dzieje...
    To prawda, że Tusk zalicza kolejne wpadki, delikatnie mówiąc, postępuje w sposób głupi, idiotyczny, a zarazem podły, nikczemny, a czasami to nawet zachowuje się tak, jak by Pan Bóg mu rozum odebrał(już teraz-przedwcześnie); że-przez 27 lat-żył w grzechu, bez ślubu kościelnego, a który zawarł być może tylko dlatego, by wygrać wybory prezydenckie(chociaż może nie tylko dlatego?); że-10 IV 2010 roku, wieczorem, spotykając się z Putinem-uśmiechał się i pokazywał, w jaki sposób ściskał te swoje kciuki, by ten jego samolot, tzn.samolot rządowy, odbywający wojskowy rejs do Smoleńska, na pokładzie którego znajdowali się prawie wszyscy najważniejsi dowodcy Sił Zbrojnych RP oraz ich zwiechrznik-prezydent kraju(z małżonką), a także 94 inne osoby, w większości najważniejsze osoby w państwie polskim, zakończył swój lot w taki sposób, w jaki zakończył, co jednak wcale nie musi oznaczać, że on wiedział o tym, iż tak się stanie-że samolot spadnie i przyjdzie potem udawać, że się opłakuje poległych, bo-po prostu-miał jedynie takie pragnienia, marzenia, jak każdy-każdy o czymś marzy, życzy sobie czegoś, więc dlaczego i jemu zarzucać, że "ma tak samo; " że wykorzystuje każdą, najmniejszą, okazję, by dokopać PiS-owi i Kaczyńskiemu i robi jeszcze wiele innych świństw, to jednak, gdybym to ja był Sędzią Ostatecznym, i stanęliby przede mną Donald Tusk i ks.Lemański, i gdybym musiał jednemu z nich uwiązać u szyi kamień młyński i zatopić go w głębinach morza, to człowiekiem tym byłby ks.Lemański.

    Kto może pojąć, niech pojmuje...

  18. A kto nie może pojąć, niech milczy...