Dach przeciwsłoneczny nad Stadionem Narodowym!

Prześlij dalej:

– Dzień dobry Panie Egzaminatorze Sprawnego Państwa, pozwoli Pan, że dla pewnego porządku i oszczędności czasu antenowego, będę się do Pana zwracał, Panie ESPE – zaproponował redaktor.
– Dzień dobry Panie redaktorze, dzień dobry Państwu. Z całym szacunkiem Panie redaktorze, ale dla zachowania powagi urzędu, bardzo bym prosił, aby Pan się zwracał do mnie pełnym tytułem. Wolałabym naturalnie luźniejszą rozmowę, ale proszę pamiętać, że w tej chwili reprezentuję najwyższy urząd.
– W takim razie Panie Egzaminatorze Sprawnego Państwa, proszę wytłumaczyć mnie i kibicom dlaczego doszło do tak kuriozalnej sytuacji w trakcie meczu Polska-Anglia, który się de facto nie odbył.
– Przede wszystkim Panie redaktorze prosiłbym o precyzyjne określenie stanu rzeczy, sytuacja nie jest kuriozalna, jest jak najbardziej naturalna, powiedziałbym wręcz, że przebiegała w odwiecznym porządku naturalnym.
– Przyznam szczerze, że nie bardzo rozumiem, proszę w związku z tym odpowiedzieć na podstawowe pytanie. Dlaczego, Pana zdaniem, ten mecz się nie odbył i kto za to odpowiada.
– Szanowny Panie redaktorze, odpowiedź na to pytanie jest oczywista, mecz się nie odbył z powodu obfitych opadów deszczu.
– Ale przecież we współczesnym świecie prognoza pogody nie jest dobrem reglamentowanym?
– W zupełności się z Panem redaktorem zgadzam.
– I Pan nie śledził prognozy pogody przed tak ważnym meczem?
– Panie redaktorze do obowiązków Egzaminatora Sprawnego Państwa nie należy oglądanie Pana Kreta, czy Zubielewicza, z całym szacunkiem dla obu Panów, ale ja Panu odpowiem na to pytanie. Znałem prognozę pogody.
– To dlaczego nie wydał Pan polecenia, aby nad stadionem zamknąć dach?
– Powód jest bardzo prosty, nie wydałem polecenia, ponieważ padał deszcz.
– Czy ja dobrze Pana rozumiem, Panie Egzaminatorze Sprawnego Państwa, że nie zamknął Pan dachu, żeby uchronić murawę przed deszczem, dlatego, że padał deszcz?
– Dokładnie tak, Panie redaktorze, doskonale Pan to rozumie i myślę, że społeczeństwo również.
– Wobec tego, kiedy nad Stadionem Narodowym można zamknąć dach?
– Wówczas, gdy świeci słońce, nie pada deszcz, grad, śnieg i temperatura nie spada poniżej 9 stopni Celsjusza.
– Czyli można by powiedzieć, że mamy nad Stadionem Narodowym dach przeciwsłoneczny?
– Pan redaktor niepotrzebnie ironizuje, dach stadionu był budowany z myślą o ochronie widzów, murawy i zawodników, przed opadami atmosferycznymi, jak również miał zapobiegać zamarzaniu płyty boiska, w pewnym zakresie.
– Panie Egzaminatorze Sprawnego Państwa, ale okazuje się, że dach niczemu nie zapobiegł, nawet w tak banalnej sytuacji, jak zwykła jesienna ulewa.
– Zgadza się Panie redaktorze, tylko czy Pan ode mnie oczekuje, że narażę na niebezpieczeństwo kilkadziesiąt tysięcy ludzi, w tym kobiety i dzieci? Proszę zrozumieć, że procedury są nieubłagane. Padał deszcz i dach nie mógł być zamknięty, z technicznego punktu widzenia. Gdyby świeciło słońce, w każdej chwili moglibyśmy dach zasunąć, czego najlepszym przykładem jest mecz Polska-Grecja.
– Tamten mecz był, jakby tu powiedzieć, kuriozalną sytuacją w drugą stronę, zawodnicy grali w warunkach sauny.
– Sam Pan widzi, Panie redaktorze, że jesteśmy narodem wiecznie niezadowolonym, obojętnie na co, byle narzekać. Dach był zasłonięty, były pretensje, dach nie jest zasłonięty, pretensje są jeszcze większe. Myślę, że powinnyśmy trochę racjonalniej patrzeć na bieg wydarzeń i cieszyć się, że mamy piękne stadiony, czekaliśmy na to wiele lat. Cała Europa nam zazdrości najnowocześniejszych obiektów, natomiast my sami ciągle psujemy wielki narodowy sukces i sportowe święto.
– Czy do jutra stadion będzie oczyszczony z wody?
– Naturalnie, nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.
– I tu musimy postawić kropkę, dziękuję Panie Egzaminatorze Sprawnego Państwa, oddaję głos do studia.

Przepraszam za ten sadyzm, nie będę miał żalu, jeśli lektura powyższej treści, niekoniecznie satyrycznej, została zarzucona w połowie albo i po paru zdaniach. Moim celem nie było rozbawienie, wręcz przeciwnie, moim celem było pokazanie w jak najwierniejszej formie i treści, co sprzedano Polakom siedzący na stadionie i przed telewizorami. O ile obraz nędzy, rozpaczy i paranoi, która przekracza ramy teatru absurdu, znieść się już nie daje, o tyle takie monologi i dialogi kierowane do Polaków uważam za bezcenne. Kochani umęczeni Rodacy, jeden obrazek w tym guście zmienia nastroje społeczne szybciej i skuteczniej, niż setki mozolnie odkrywanych, przykrych faktów. Podobnego obłędu widocznego gołym okiem propagandą przykryć się nie da, a takich obrazków będzie wyłazić coraz więcej i z każdej dziury w dywanie.

6
41045 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Zgadzam się z opinią pana ESPE, dach zamknięty, niezadowoleni, dach otwarty - to samo.

    A tak na poważnie ciekaw jestem czy ktokolwiek w naszym wolnym od odpowiedzialności dla urzędników państwie, zostanie wypier.....ny z pracy na zbity ryj.

    JA W PRACY PONOSZĘ KONSEKWENCJE ZA SWOJE BŁĘDY I TEGO SAMEGO DOMAGAM SIĘ OD CAŁEGO APARATU URZĘDNICZEGO W NASZYM KRAJU I UNII EUROPEJSKIEJ. 

  2. avatar

    podaje za mininsterstwem prawdy:

    Budowniczowie Stadionu Narodowego pomyśleli o wszystkim! Wspaniałe "Wodogrzmoty Tuska" były niewątpliwą atrakcją meczu Polska - Anglia. Kibice zastygli w zachwycie kontemplując PZPN i Demokrację. By żyło się lepiej!

     

  3.  

    Jak na prostaka przystalo, aktywuje sie w sytuacji nie kiedy zabrano mi chleb( bo to jeszcze mozna scierpiec), ale w momencie kiedy odebrano mi przasne igrzyska. 

    Tego juz nie zapomne. Nawet zaczynam mieć wątpliwosci co do stanu mojego kraju. Chyba zbyt pochopnie zasugerowalem sie opinia pieknych, madrych i znanych.

    http://www.yout...

    http://www.yout...

    http://www.yout...

    http://www.yout...

    http://www.yout...

    PS.

    Te piec lat infantylnego usprawiedliwiania sie, wszechobecnego przyzwolenia na miernote i braku jakiejkolwiek odpowiedzialnosci bedzie w przyszlosci porownywane ze spustoszeniem jakie przyniosl PRL.


  4. avatar

    - zaraz po ,,nieznanym cieku wodnym" (Wisła), który notorycznie zalewa ,,budowę dwóch wieków".

    Wrocław dokłada do swojego stadionu (za jedyne 830 mln zł), nawet w meczu Japonia-Brazylia, i padnie niedługo pod ciężarem 2 mld długu.

    Generalnie jednak : nic się nie stało, Polacy - nic się nie stało.

  5. na pewno od rana, o ile nie od kilku dni; a nuż nie będzie padać albo mrzawka jedynie. Można być właściwie wdzięcznym, że nie rozsunęli dachu i nie narazili kibiców na niebezpieczeństwo.

  6. avatar

    Czytając artykuł pomyślałem , że to rozmowa z pewnym powiedzmy znanym "profesorem" socjologi. A tak naprawdę to tak funkcjonuje "państwo" Tuska w każdej dziedzinie tylko nie wszędzie dobrze widać. W sumie nie wiadomo kto w tym kraju rządzi, słyszałem rano rozmowę pani Zuzy Dąbrowskiej z chyba ministrem Sikorskim jak się okazuje mamy kilka placówek dyplomatycznych nie obsadzonych ponieważ chyba minister nie może przeforsować sprzeciwu chyba "profesora" Bartoszewskiego który ma swoich protegowanych do konfitur. Kto to jest ten "nibyprofesor" który trzęsie naszym państwem i ministrem? Później słyszałem na RMFFM rozmowę Piaseckiego z "szefem wszystkich szefów" min. od wszystkich cichociemnych służb Cichockim, padły pytania na temat wypływu w internecie zdjęć z katastrofy Smoleńskiej. To porażające ale ten pan władający wszystkimi cichociemnymi w Polsce nic nie wie. http://www.rmf2... A za wczorajszą wtopę http://biznes.o... ktoś kasę weźmie. Jak kiedyś napisałem "Paranoja" Gdy widzę premiera jeżą mi się włoski czy premier troskliwy czy specjalnej troski

  7. rewolucji feministycznej, a nie poradziła sobie z trawnikiem. W tej sytuacji zostają tylko dwie możliwości, a właściwie jedna bo nowej fryzury nie ma na czym zrobić.

    Czy to prawda że minister spraw zagranicznych Polski ogłosił publicznie, że władze w Rosji próbują wywołać wojnę w Polsce?

  8. avatar

    bo pan premier zapowiedział ,,rozpędzić towarzystwo". Znakiem tego - sam jest z plebsu.

    Natomiast pan Radek co rusz urządza wojny. Na Twitter'ze.

  9. jeśli Premier jest nie do zastąpienia, to po abdykacji słupa trzeba będzie zlikwidować stanowisko. Szkoda że nie znalazł się chęetny żeby zaproponować premierowi opłacenie kursu spawacza dla jego syna. Mozna by zobaczyć czy rady są poważne.

     

    Radek dostarczał Brytyjczykom bezcennych informacji natemat afganistanu,  mógłby nawet zjeść swój paszport na oczach kamer, czeka na niego kolejnych 10. nawet dyplomatycznych.

  10. No właśnie, dostarczał, kiedyś. Kraje poważne nie uznają byłych zasług. Trzeba starać się bez przerwy.

    Niestety (dla nas).

     

  11. Gdyby w Anglii podczas meczu połowa widzów utonęła, a reszta padła zabita prądem, to nikomu w tym kraju nie przyszłoby nawet do głowy mówić o "kompromitacji Anglii".

    Szkoda, że my nie mamy tak fajnie.

     

     

  12. avatar

    Stadion NARODOWY 

    NARODOWE Centrum Sportu 

    itd itp...