Dlaczego Ruch Narodowy ma szansę zaistnieć? Bo o takiej endecji RPIII marzy Michnik!

Prześlij dalej:

Na początku chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić i odróżnić, naiwne sentymenty z czasów Dmowskiego, od tego co się dziś dzieje z udziałem posła Zawiszy i szefa MW Roberta Winnickiego. W drugim zdaniu wyraźnie oddzielam słuszne treści, powielane przez bardzo podejrzane towarzystwo, od zamiarów, które dla mnie jasne nie są. W końcu powołam się na własny kazus, otóż niedawno stanąłem przed sądem apelacyjnym, w związku z „dwoma ruskimi cwelami” i mój adwokat w mowie obrończej opisując intencje oskarżonego odwołał się do „Polski dla Polaków” oraz szerszych treści narodowych. Zaprzeczyłem takiej charakterystyce mojej osoby formułując następujące „alibi”: „Nie jestem narodowcem, chociaż nie uważam, aby cokolwiek w poglądach narodowych miało być wstydliwe lub nie zgodne z prawem”. To zdanie potarzam poza sądem i ono właściwie oddaje cały mój stosunek do ruchu narodowego. Nie moja bajka, zwłaszcza we współczesnej formule, ale jak najbardziej uprawniona forma działalności politycznej. Podstawowa różnica między ruchem narodowym w wydaniu Dmowskiego i obecnym spektaklem jest taka, że tamci endecy wkładali mundury i przelewali krew za Ojczyznę, natomiast wśród współczesnych narodowców mamy gościa do „Tańca z gwiazdami”, skompromitowanego posła, publicystę, który się bawi w endecję za 20 tysięcy pensji u Hajdarowicza i nową gwiazdę niejakiego Winnickiego, który jako żywo przypomina młodego Giertycha.

Obok składu personalnego widać charakterystyczne dla reaktywacji ruchu narodowego, mających miejsce po 1989 roku, tło kadrowe wyjęte z PRLII. Przypominam wszystkim podnieconym endecją RPIII, że za LPR stał doradca Jaruzelskiego – Maciej Giertych, przypominam, że radzie nadzorczej Nowego Ekranu zasiadało więcej generałów szkolonych w Moskwie niż w komitecie SLD. Jakoś tak się dzieje, że endecja RPIII nieodłącznie maluje swoje ideały na kanwie peerelowskich dygnitarzy. Winnicki, Bosak, Zawisza stanęli obok Moczarowców i budują „dumną Polskę”. Dzwonek alarmowy powinien się rozgrzać do czerwoności. Podobnie jak konserwatyzm został ośmieszony przez staruszka w muszce, tak ruch narodowy od 20 lat jest wykpiwany przez rozmaite marionetki sponsorowane przez stare kadry PRL. Znam kilku narodowców, którzy się zachowują jak narodowcy, na przykład Rymkiewicz, czy Łysiak, ale oni jakoś nie garną się do ruchu narodowego RPIII i słusznie. Jak mawiał klasyk najważniejsze są kadry, a ja wśród kadr ruchu narodowego nie widzę nikogo, komu mógłbym powierzyć wymianę klocków hamulcowych, a co dopiero Boga Honor i Ojczyznę. No i wreszcie ostatni poważny argument, który jednocześnie wskazuje na możliwe powodzenie „endecji” RPIII, tym argumentem jest reklama w biuletynie żydowskich komunistów. Michnik robi szum wokół swojego odwiecznego wroga, bo taka forma endecji sprowadzona do komizmu leży w interesie Michnika. Zwracam uwagę, że Łysiak praktycznie nie istnieje w GW, nie zajmują się jego bulwersującymi wypowiedziami, nie cytują zdań wypowiedzianych gdzieś na świetlicy w Łomży. Dzieje się tak z prostego powodu – Łysiaka formuła narodowa jest manifestem intelektualisty, a festyny pana Winnickiego dają sztampą „oj, oj” i kabotyństwem na kilometr.

Dziwnie jestem przekonany, że ci dżentelmeni krzyczący o wielkiej i dumnej Polsce jedyną salwę jaką by oddali na widok wrogów Ojczyzny, to koncert na przeciąg w gaciach. Pożytek jednak jakiś jest, to dobrze, że są takie bezpośrednie komunikaty skierowane do właściwych środowisk: „gardzimy wami”, „jesteście żydokomuną”, „koniec republiki okrągłego stołu”. Ale nie daj Bóg, żeby spełniły się marzenia, co bardziej rozgorączkowanych suflerów, którzy nawołują do koalicji endecji RPIII i PiS. Po takim mezaliansie możemy sobie strugać jesionki, wszyscy, mniej i bardziej zakochani w Ojczyźnie. Większego daru Michnikowi i całej reszcie zanieść nie można. Dotąd Polaków udało się sponiewierać, obśmiać, naszyć 10 tysięcy łat, ale próby przyklejenie swastyki zawsze kończyły się kompromitacją. Jeśli udałoby się wcisnąć Kaczyńskiemu endecję RPIII jako koalicjanta, to odium koalicji z Lepperem byłoby pryszczem, przy nowym śmiertelnym bacie na Polaków. Żadnej nadziei w ruchu narodowym RPIII nie widzę, co gorsze dostrzegam zagrożenie tak wielkie, że znów się odwołuję do metafizyki. Będę się modlił, żeby Kaczyńskiemu nie odbiło, a w chwili gdy przyjdzie taka pokusa, niech dobry Bóg ciśnie paroma żabami w prezesa. Nawet gdyby ruch narodowy miał jakąś część jakości endecji Dmowskiego, to i tak Michnik z pozostałymi, przy pomocy światowej diaspory zrobiłby z Polski III Rzeszę, bo przecież Niemcy ratowali Żydów przed AK. Tak, bez żadnych ogródek widzę „nadzieje” w nowej inicjatywie, a że przyjemnie posłuchać niektórych wypowiedzi to prawda, ale też podpucha.

2.04
11851 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. Wizualnie  było przyjemne, sporo biało-czerwonych flag, fajne laski. Widoki rzadko obecnie spotykane (flagi rzecz jasna). Sporo mile łechcących zdań. Estetykę psuje ten mongoloidalny Zawisza. Głebiej w ideologię ruchu lepiej nie wnikac, bo nic ciekawego tam niema.
    Z tego co wiem, narodowcy dzielą się na tych co chcą razem z Rosją rozgonić muzulmańską Europę, oraz takich co chcą wcielić Polskę do Niemiec, żeby porządek był.
    Wolałbym nurt bardziej stawiający na niepodległość, no ale wowczas od kogo brać pieniądze?

  2. avatar

    Dmowski był ateistą, takim jak ja i na ile Cię poznałem, takim jak Ty - nie wierzę, ale nie rzygam na wiarę. A ci odpustowi ministranci jakoś mnie napawają smutkiem, nie nadzieją. Dokładnie tak, dać im protektorat, a oni zapewnią kolonii wyznaczona modlę. niemiecką przeciw rosyjskiej albo odwrotnie.

  3. ile ma z nią wspólnego np. Hołownia.
    RN to lipa, która ma za zadanie zagospodarować emocje i gniew młodych ludzi. Zero celu, machanie flagą, trochę krzyku. Podejrzewam, że pomysł zrodził się na lewicy, żeby mogli pokazać się na odpowiednim tle.
    Zostawić w spokoju, bo zakaża rzeżączką i dupa po tym boli. Po Platformie Oburzonych też będzie boleć.
    Edit: zbliżają się chyba wybory (chyba !!!), bo zawsze przed nimi powstaje najprawdziwsza prawica

  4. Artur Zawisza w głosowaniu otrzymał 4174 głosy (do parlamentu UE 2009 rok)
    Krzysztof Bosak wybory do Sejmu 2007 - 2704 głosów
    Wipler ostatnie wybory 2011 - 4615 głosów
    Razem coś około 11 000 głosów

    Ziobro wybory do parlamentu EU (2009 rok) 335 933 głosy

    Wnioski: jeden Ziobro wart jest tyle ile trzydziestu Zawiszo-Bosako-Wiplerów

    Oczywiście wartość Ziobry bez PiS spadła na mordę. Te 37% procent poparcia PiS bez Ziobry, Kurskiego, Cymańskiego, Bielana, Miśka Kamińskiego, Poncyliusza, Kluzicy, Dorna i pomniejszych, mówi jedno i zawsze to samo: ludzie głosują na Kaczora, bo mu ufają. Mam tu na myśli wyborców PiS. Ja też kiedy głosuję, to nie mając możliwości oddania bezpośrednio głosu na Kaczora, mimo wszystko głosuję na niego.

  5. Polityk aby gdzieś się załapać musi być znany z telewizji, rozpoznawalny w autobusie, albo podczepić się pod popularną partię i dostać automatycznie wybieralne miejsce na liście.
    Co za syfiasty system.
    Wipler musi isć co najmniej do unijnego parlamentu, bo ma dlugu na 700 tysięcy, a w żadnej robocie tyle nie zarobi.
    Też niezła motywacja.

  6. Politykiem jest Kaczor, a to są działacze.

  7. Prawda, ale co obecnie robi dzialacz? Za komuny było pojęcie "działacz sportowy", taki emeryt z milicji.
    Była też jeszcze dziwniejsza funkcja: "pan wiesz kto ja jestem?, ja jestem czynnik!"
    Albo taka: "cooo, do mnie -  "człowieku"??, pan wiesz kto ja jestem?"

  8. avatar

    To chyba jedna z najmądrzejszych uwag, jakie w ostatnim czasie przeczytałem. Owszem "działacze" i Bóg jedyny wie ilu ich jeszcze ta tkwi. Ale żeby nie było, to powiem wprost, że nie mam pojęcia co Kaczorowi odbije na wypadek przejęcia władzy, a zagrożeń widzę sporo. Jednak jedno jest dla mnie poza dylematem. Ten facet ma cechy wręcz apolityczne i to wynika z jego abnegackiego charakteru. Na pewno nie idzie po władzę, żeby sobie kupić nowe mokasyny i pastę "Kiwi", na pewno nie marzy o wygrywaniu przetargów dla kuzyna z Zamościa. W najgorszym razie nie śpi po nocach i kombinuje jak zemścić się na Tusku i całej bandzie. No to czego ja się mam bać? Najgorszy wariant będzie największą reformą w tym wiecznie biednym kraju. Przepraszam, jednak się czegoś boję, mianowicie tego, że Kaczor spieprzy tę łatwiznę i niestety ma takie inklinacje, wystarczy wspomnieć kadry: Kaczmarek, Netzel, Kornatowski itd.... Wbrew wszelkim opiniom największą wadą Kaczora jest litość nie psychopatia.

  9. w jeden możliwy sposób. Ludzi takich jak Kaczor, tak jak go opisałeś, można policzyć na palcach jednej ręki. Sam wszystkiego nie obskoczy. Stąd te Netzle, Kaczmarki i Kornatowskie. O Lepperze miał swoje zdanie i dlatego wysłał za nim CBA. Ale, że Giertych to człowiek PO, to zabij mnie, ale ja na to w 2006 roku bym nie poszedł. Giertych, Sikorski to były wtyczki "układu".

  10. avatar

    i  wzdycham   z  żalem, że  szkoda, iż  w  szeregach  narodowców  nie  ma  nikogo  o  takim  formacie  jaki  reprezentował  R. Dmowski. Wówczas  Michnik  i  reszta  pajaców  mogłaby  wrzeszczeć  ile  wlezie  a  ich  jazgot  wzbudzałby  jedynie  litość. Jak  teraz  czują  się  zagrożeni  to  cóż  dopiero  wtedy.... ;)

  11. Moda?  każdy pozuje na obojętnego?
    Trzeba czasem odwagi aby opowiedzieć się po ciemnej lub jasnej stronie i niestety czasem ponosić konsekwencje, złych wyborów. Jak przywołany tutaj Rymkiewicz.   
    Tak modna 'neutralność' to nic innego jak marzenie lewactwa. Nic mu tak nie służy jak brak wspólnych wartośći.  
    Ja tam chłopakom życzę jak najlepiej, chociaż czarno to widzę. Tak odważnych publicznych deklaracji rzadko mam okazję słyszeć.

  12. avatar

    No jak to? A czym "chłopaki" się wyróżniają w deklaracjach, choćby od mojego wyroku? Ale jakoś chłopaki nie stały pod sądem i nie krzyczały uwolnić "faszystę". Nauczyłem się jednego, każdy kto z niszy zostanie wyciągnięty przez GW jest sprzymierzeńcem GW. Gówno z tych publicznych deklaracji wyjdzie, jak urosną w silę to skończą jak Giertych, a na moje oko już są Giertychem tylko w fazie "obciachowej".

  13. Mogę odpowiedzieć tylko za siebie, dlaczego .  Nie jestem członkiem Twojej drużyny. Ponieważ takiej nie budujesz. I też wątpię czy chciałbyś abym Cię wspierała. Jesteś indywidualistą.  Sledzę Twoje wpisy, często się nimi podpieram, bądź jak kubeł zimnej wody chłodzą mój temperament. I tyle, emocji nie za wiele. Bez urazy. :) 

  14. to nie Twoja drużyna. Z Twojego profilu wywnioskowałem, że Janusz z muszką, Kołodko i Poncyliusz to osoby, które cię inspirują. Mam córkę w wieku lat 26 i ona już 6 lat temu wyrosła z Korwina. Młodość ma swoje prawa, mówi się trudno.
    Nie zgadzam się z Twoją opinią, że jesteśmy ludźmi obojętnymi. Nie będę mówił za MK, ale ja jestem osobą pozbawioną złudzeń i dużo od Ciebie starszą. Może dlatego takim osobnikom jak JKM, Winnicki czy Zawisza nie zaufam nigdy. A czy wiesz, że oni troje byli opłacani przez Ryszarda Oparę, jeszcze kiedy byli "lokomotywami" NowegoEkranu.pl? Brali kasę, ale nikomu się tym nie chwalili, na dodatek nie wywiązali się ze zobowiązań:-) Ja na tym portalu od początku prowadzę bloga, łatwo można prześledzić, że moje poglądy polityczne są stałe i niezmienne.
    Poczytaj sobie w sieci artykuł Toyaha "Zawisza zielony":
    http://toyah1.b...

  15. No nie, nie ma  Poncyliusza.  :)
    JKM jest dobrym filozofem, chociaż kiepskim politykiem
    Kołodko to bardzo ciekawa osoba, chociaż mnie kiedyś zbanował na fb, to nadal uważam go za postać wybitną, cenię szczególnie jego  pragmatyzm. 
    Może i towarzystwo od Sasa do Lasa (Gwiazdowski i Kołodko), to przyznać musisz że to nie są postacie tuzinkowe :)
    A "chłopcy"  z RN narobili takiego fermentu, że aż się Kaczor z Tuskiem dogadują. Zabawne :)