Dobrze się w PiS zastanówcie zanim dokonacie aborcji na marzeniach o silnej Polsce!

Prześlij dalej:

Rzygać mi się chce, gdy mam przedstawiać i wysłuchiwać argumentów na dyżurne tematy, a powód nudności jest jeden. Po prostu istnieją takie problemy, których nie da się rozwiązać w lewo albo w prawo i powinien to rozumieć każdy człowiek używający mózgu. Gdy na wokandę debaty publicznej wrzuca się jeden z takich tematów, z góry wiadomo, że będzie tylko i wyłącznie rzeź. O aborcji wszyscy wiedzą już wszystko i mielenie tych samych porównań, analogi oraz „błyskotliwych” sentencji nikogo nie przekonuje. Po jednej stronie idiotki krzyczą o „zygocie”, po drugiej siedemdziesięcioletnie aktywistki każą rodzić po trupie matki. Te skrajne przykłady są oczywiście pewnym przerysowaniem, ale jednocześnie 100% zapowiedzią przyszłych wydarzeń. Uprzedzałem i starałem się bić we wszystkie dzwony, że takie „igraszki” przypominają testowanie płomienia zapalniczki na beczce prochu, ale „walczący o wartości nadrzędne” odpowiadali, że nic się nie stanie i bijemy się o sens. Stanie się i już się dzieje, nie walczymy też o żadne pryncypia, ale o pokazanie kto tu rządzi duszą. Aborcja w sumie dotyczy może 5 tysięcy par rocznie, z tego większość to nie są głupkowate teoretyczne rozważania, tylko najbardziej bolesne ludzkie tragedie. Ktokolwiek sądzi, że mąż zgwałconej żony, która zaszła w ciążę, może ze spokojem przyjąć teoretyczną „naukę Kościoła” i da się przekonać zdjęciami poćwiartowanego dziecka w 14 tygodniu ciąży, ma jakieś głębokie odchylenia albo urodził się na Marsie. Nie wnikam tutaj w zasady, kodeksy, dekalog, mówię o ludzkich emocjach, które nie podlegają racjonalizacji. Człowiek w skrajnych sytuacjach odchodzi od zmysłów i można mu machać ulotką jak wiatraczkiem, ale to go tylko bardziej rozjuszy.

Pytam zatem. Po jaką cholerę robić Polakom takie testy na zachowania w ekstremalnych przypadkach? 90% Polaków nigdy nie stało i dzięki Bogu nie stanie przed takimi wyborami, ale gdy się ich zmusza do heroizmu w teoretycznych rozważaniach, to się naturalnie bronią. Obecna ustawa całkowicie zamyka drogę „postępową”, aborcja jest zabroniona z przyczyn ekonomicznych i osobistych, co jest i mądre i ludzkie. Wątpliwości budzi gwałt i upośledzenie dziecka i to właśnie te obszary, gdzie nie ma mądrych, są jedynie mądrale. Teoryjki i głupawe powtarzanie zgranych formułek ma się nijak do indywidualnego człowieczego losu. Tysiące razy broniłem nie tylko obecności Kościoła w życiu publicznym, ale widzę Kościół jako „przewodnią siłę narodu”, mimo że jestem ateistą. Chrześcijaństwo to fundament naszego życia społecznego, bez którego sypie się wszystko, jak na tak zwanym „Zachodzie”. Problem polega jednak na tym, że od szacunku i uznania zasad, do fanatyzmu i gwałtu na duszy, jeden krok. Kościoła policyjnego, Kościoła wymagającego od człowieka nie przyzwoitości, ale heroizmu nie zaakceptuje 90% wierzących i ja też w tym miejscu mówię dość. Nie rozumiem dlaczego tak wytrawny polityk, jak Jarosław Kaczyński daje się wciągać w tę pułapkę niczym dziecko i po co w ogóle budzić demona? Przypomnę, że śp. Lech Kaczyński i Maria Kaczyńska byli zwolennikami utrzymania rozsądnego kompromisu na gruncie prawa, jednocześnie zwracali uwagę, aby tłumaczyć gdzie się da i ile się da, że życie ludzkie jest wartością największą. Nie ma żadnej hipokryzji w takiej postawie, po prostu życie przerasta nasze wyobrażenia i oczekiwania. Jeśli Kościół potrzebuje radykalizowania prawa świeckiego, to znaczy, że upada jego autorytet. Dziś na ulice nie wyszli ORMO-wcy, którzy „odbierają honory w USA”, ale spontanicznie zorganizowane środowiska lewicowe. Skrzyknęli się po jednej iskrze i nie ma tam żadnego lidera.

Jako domorosły socjolog kolejny raz uprzedzam. Panie Jarosławie to jest przelicytowany spacer po lodzie, z tego natychmiast trzeba się inteligentnie wycofać. Aborcja w 2005-2007 doprowadziła do rozłamu w samym PiS i elektoracie, teraz będzie dokładnie tak samo. Były i ciągle jeszcze są dobrze ułożone proporcje, każdy znajdował swoje miejsce i czuł się jednym z wielu we wspólnym projekcie orania IIIRP. Powrót do sytuacji, w której dyrektor Rydzyk krzyczy o „czarownicy” to jest coś niepojętego. Komu taki powrót do przeszłości jest potrzebny? Jeśli aborcja miała przykryć TK i KOD, a nie wierzę, że Jarosław Kaczyński miał w tej kwestii jakiś inny pomysł, to powiem wprost i bardzo głośno – kompletne pudło Jarek! Co bardziej rozgarnięte dziecko wie, czym się kończy walenie kijem w gniazdo szerszeni. Pomieszanie racji moralnych z prawem gwałcącym naturalne ludzkie lęki, nie może się skończyć inaczej niż gwałtowną reakcją. Genialnie przeprowadzony program 500+ przykrywa się absurdalnym, wielokrotnie przerabianym wkładaniem kija w mrowisko. Ktoś mi dziś napisał, że to popisowy esbecki numer na rozwalenie prawicy, no i w tym banale zawiera się sedno. Jest 100 lepszych pomysłów na kontynuowanie walki o najwyższe cele, niż wywoływanie takich emocji w sprawach niezwykle ważnych, ale w imię tych spraw nie można na oślep walić maczugą po głowach, które dotąd nie miały wątpliwości, że uczestniczą we wspólnym projekcie.

6
33597 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

76 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Dla niektórych to tylko potwierdzenie, że się nic nie zmienia. Temat aborcyjny obrzydzi dobrą zmianę.
    Mam wrażenie, że zostaniemy ponownie wydymani. Tym razem pod białoczerwonymi hasłami, bo tęczowych mieliśmy już dość. 

  2. Godziłbym się na dopuszczalnośc aborcji, pod warunkiem, że nie wykonywaliby jej lekarze. Łyżeczkowanie jamy macicy to zabieg dość prosty, wystarczy 2 letnia szoła podyplomowa, po ukończeniu której nabywałoby się uprawnień do wykonywania zawodu abortera.

  3. avatar

    Ta akcja jest tak słaba, że rzeczywiście zastanawiam się nad możliwością sabotazu. Kaczyński stracił rozum???? Cholera mnie bierze, że - jak napisaleś - po tak chwalebnym programie 500+ PiS wjeżdża na pole minowe. Ludzie, trzymajcie mnie :/ :/ :/ :/

  4. Dokładnie, "ktoś" chce, albo próbuje uwalić rząd PiS tym właśnie tematem!! Przecież za chwilę zacznie się regularna "wojna" w której PiS może tylko stracić ... i to nie tylko wizerunkowo. Czy w PiS stracili instynkt samozachowawczy??? No żesz qerwa smaczes ...
    A jeszcze jak czytam i widzę jak się nagle "uaktywnili" "hierachowie kościoła", którzy do tej pory jakoś milczeli ... I te wszystkie terlikowskie et consortes grzmiące z "grubej rury". No nóż mi się w kieszeni otwiera na taką polityczną głupotę.

  5. Kwestia dopuszczalności aborcji na dzieciach z zespołem Downa jest w mojej ocenie jednoznaczna. Klasyczna eugenika i odmawianie tym których uważamy za gorszych prawa do życia. Społeczeństwa zachodnie rozwiazały ostatecznie problem zespołu Downa tak jak Hitler 
    chciał rozwiązać kwestię żydowską
    a tu ciekwe wystąpienie w sejmie na ten  temat z przed dwóch lat:

  6. 1. kobieta wiedziała, że urodzi dziecko z zespołem Downa - po miesiącu wylądowała w szpitalu psychiatrycznym.
    2. też wiedziała - po 2 miesiacach wyrziuciła dziecko przez okno. Skutek: dziecko nie żyje, ona w więzieniu
    Wniosek:
    NIE KAŻDY JEST HEROSEM.
    A nawet jak mu się wydaje, że jest to prawda może się okazać inna.

  7. udowadnia coś innego.

    Tysiące ludzi z tym problemem jest , żyją czują .
    Eugenika w Swecji wywołal taki wstrząs w drugim pokoleniu że.
    wpadli w skarajność i mają tysiące dzieci roślinek (wcześniaków z wieloma wadami ).
    Do czego prowadzą skarajności  gdy - ciąża jest sprowadzona do jednostki chorobowej.
    Tzw. położnicy odsunęli połozne od rodzących.

  8. avatar

    I to jest wlasnie absurd, ze w majestacie prawa wolno zabijac tylko do ktoregos miesiaca zycia. Osobiscie jestem za zakazem aborcji, ALE jestem rowniez za logika. Jesli kobiecie wolno bylo w swietle prawa zabic dziecko w swoim lonie, a nie zrobila tego, to moim zdaniem nie powinna zostac ukarana, jesli zabila je po urodzeniu. Nie, nie zartuje. Uwazam po prostu, ze trzeba byc konsekwentnym.

  9. avatar

    Sam siejesz popelinę, bo doskoanle wiesz, że nie o Downa tu chodzi.

  10. Chodzi o ŻYCIE.
    Albo jest święte i jesteśmy ludźmi, albo nie jest święte - jest kosztem, udręką i są grupy ludzi którzy nie powinni żyć.
    To jest wojna cywilizacji.
    I właśnie w Polsce  cywilizacja ŻYCIA wygra.

  11. Jeśli skutkiem tej akcji (z ustawą aborcyjną), PiS utraci władzę - teraz, w przeciągu najbliższego półrocza, to mozemy być pewni jednego.
    Tamci zrobią nam taką łaźnię, że się nie pozbieramy. Po prostu  z zemsty.
    Przyjmą nie 7 tysięcy, ale 700 tysięcy tzw. "emigrantów" i te brudasy będą mogły wszystko, a nam nie będzie wolno nic. Bedą gwałcić na ulicach w biały dzień a policja będzie miała zakaz interweniować.
    To jest realne zagrożenie.

  12. avatar

    Mysle, ze takie dziecko mialoby prawo zostac wyslane do kraju swego ojca...

  13. avatar

    A poza tym, czy nikt nie slyszal o:


    http://i.imgur....

    na wypadek, gdyby rzeczywiscie mielibysmy mieszkac w sasiedztwie setek gwalcicieli... To chyba znacznie lepszy pomysl :-)

  14. avatar

    jednego pokaleczy, pozostali cię ukamienują.

  15. avatar

    Przecież tak czy siak mnie ukamienują - skoro próbował mnie zgwałcić, znaczy sprowokowałam.

  16. Nic dodać nic ująć.
    W Polsce radykalizmy nie mają wzięcia, ćwiczyła to lewica na przykładzie gender, a teraz będzie ćwiczyć to prawica z radykalną ustawą antyaborcyjną i się poślizgną jak na skórce od banana. Uważam to posunięcie za błąd polityczny.

  17. avatar

    i w punkt ;)

  18. Bo też i nie ma co się rozwlekać, raczej trzeba patrzeć przyszłościowo. :) Pis kiedyś przestanie rządzić, lewactwo dojdzie do władzy i przerobią tą ustawę tak, że moraliści zawyją i w ten oto prosty sposób zakończy się "cywilizacja życia".

  19. avatar

    "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3)
    ale im się 'królestwa' pokręciły,  jako że żyją w  'królestwie ziemskim', w którym i tak stanowczo za dużo debili. 

  20. 1) Nie ma alternatywy dla cywilizacji Życia. Cywilizacja śmierci się sama unicestwia. Doskonale to widać na zachodzie. Dzieje się tak jak mówił Kadafi - islam pokonuje zachód,, nie mieczem, nie karabinem a kobiecą macicą. Inwazja islamu zaczęła się wtedy kiedy europejki przestały rodzić dzieci. Za kilkanaście lat nie będzie lewaków bo nikt ich nie będzie rodził.
    2) Przestań odmawiać Kaczorowi zdrowego rozsądku. On nie jest idiotą. Jest jedyną osobą która wie jak tę sprawę rozegrać bez strat. I tak to zrobi. Przyjęłaś lewacką agendę nieodwracalnego postępu. Fakty są takie że lewacki postęp się kończy i widać to wszędzie.
    3) Nowa ustawa może mieć zasadniczo właściwy wpływ na zmianę postrzegania rodzicielstwa w Polsce. Dotyczy to funkcjonowania służby zdrowia, położnictwa i ginekologi. Jesteś matką to na pewno masz jakieś doświadczenia. Jedną z przyczyn zapaści demograficznej jest stosunke lekarzy do kobiet w ciąży. Case szpitala dzieciątka Jezus i przypadek Chazana to tylko wierzchołek góry lodowej. A cała reszta (ciąże z gwałtu, penalizacja kobiet etc...) to takie czerskie pieprzenie... 

  21. Nie śpiesz się tak z tym grzebaniem lewactwa, ja w każdym razie glowy nie daję, że ono w jakiejś tam perspektywie się nie odrodzi, teraz jest ono w fazie dołującej, ale nie byłabym tak apodyktyczna w twierdzeniu, że to już ich koniec.

  22. Media peowskie pompują "terlikowców" jak Petru a kiedyś Palikota.Chcą wytworzyć wrażenie że koalicja antypisowska wzbogaciła się o nowego członka - Kościół.

  23. Komuś bardzo zależy na wywołaniu tematu aborcji właśnie teraz. Wczoraj w Polsacie usłyszałem: czemu Agata Duda milczy? Ktoś się pospieszył z tym pytaniem, przy okazji odkrył autorów tego zamieszania.
    Projekt obywatelski ustawy na razie jest na etapie zbierania podpisów (?). Kaczor zapowiedział, że jeżeli będzie rozpatrywany przez Sejm, to w klubie PiS nie będzie przymusu. W 2006 roku Kaczor oznajmił, że nie jest mu potrzebne otwieranie kolejnego frontu, przypuszczam że tak będzie i tym razem. W sumie jeszcze nic nie wiadomo, a wrzask taki jakby żywcem odzierali ze skóry. 

  24. się podchodzić do tematu BEZ HISTERII. 

    W dzisiejszym Gościu Niedzielnym padają zarzuty że PIS się nie kwapi do przyjęcia tej ustawy. 
    Fakt jest taki, że to nie jest projekt PIS-u ale to PIS bierze chcąc nie chcąc na barki końcowy efekt projektu ustawy. 

    Matka Kurka może w tym pomóc lub nie. Histerycznymi tweetami nie pomagasz.  I musisz wziąć pod uwagę, że wartości katolickie dlatego są fundamentalne, że nie znają kompromisu politycznego, lepszego czasu itd. Tam w sejmie są ludzie, którzy mają określone wartości. Tak zostali wybrani. Żądamy od nich pewnych zachowań. Ale jeżeli wymagamy służby wobec narodu i dbania o nas i oni to robią, to dlatego że mają te wartości. Nie oczekujmy wyrafinowania, politycznego cwaniactwa w kwestii tych wartości jeżeli na przykład wchodzą w sferę, która jest dla Ciebie przegięciem, bo to się politycznie nie opłaca. Oczekukesz dualizmu myślowego.

    JK nie oczekuje dyscypliny partyjnej - tyle może zrobić. Można podrzucić jakieś pomysły ale na pewno nakręcanie tego, jak nie raz to robi Kataryna czy Warzecha nie pomaga.

  25. Przecież to powtorka numeru który kiedyś zorganizował Marek Jurek. Też poszło o ustawę antyaborcyjną.
    Udało się wówczas osłabić koalicję rządową i PiS stracił władzę.Ta sama robota i ta sama ręka.

  26. to Lepper i Giertych  byli  koniem trojańskim.

  27. ktorzy jak ja poszli na kompromis i glosowali na PiS jako na jedyna realna sile polityczna opozycyjna do postkomuny i do eurokomuny.

    Dla mnie liczy sie dekomunizacja chocby pod postacia otwarcia Archiwum Z, naprawa armii, sadownictwa, odbudowa przemyslu, repolonizacja mediow, repolonizacja bankow etc.

    Uwazam takze ze te 2 kadencje (czego z calego serca PiS-owi zycze) to tylko poczatek nowej drogi, pewien punkt zwrotny i pozniej powinny powstac inne formacje polityczne.

    Ale to tylko moja opinia.

  28. avatar

    jest ta opinia, moja też.

  29. #Pytam zatem. Po jaką cholerę robić Polakom takie testy na zachowania w ekstremalnych przypadkach?

    Za moich czasów się mówiło: puszczają dymy. A wszystko po to, żeby rozwodnić temat z TK. Za chwilę wyciągnąć jeszcze eutanazję, pogrilować tematy z miesiąc lub dwa, zyskać czas do wakacji. Potem sezon ogórkowy i po wakacjach sytuacja w mediach jest następujaca: reformy PiS zaczynają przynosić konkretne korzyści (szczególnie szarym obywatelom); utrwalona zostaje sytuacja w resortach siłowych, TK jest już tylko wspomnieniem; po aborcji i eutanazji nie ma już śladu... (oczywiście nie odbywa się żadne głosowanie, gdyż są ważniejsze sprawy - status quo zostaje zachowane, ludzie od lewa do prawa kiwają pozytywnie głowami nad kompromisem).

    Od 25 lat aborcja & eutanazja służą w Polsce jako zasłona dymna dla każdego rządu, nieważne skąd by on nie pochodził.

  30. To nie jest typowa rządowa zasłona dymna, bo robią ją krety w Pisie, nie rząd.

  31. skoro przyjmujemy, że jest geniuszem politycznym będzie musiał sobie z tym poradzić.  Jeżeli ta ustawa ma rozsadzić PIS to przepraszam ale ci ludzie nie będą wstanie sprostać polityce zewnętrznej, bezpieczeństwa kraju militarnego, energetycznego i innym poważnym sprawom.

  32. avatar

    Że co? Z ciekawości pytam, co łyknęłaś?

    BTW, oczywiste, że sobie nie poradzą :)^:)

  33. avatar

    Wiesz od czego się zaczęła rewolucja w Rosji? Nie od polityki zagranicznej i innych takich, ale od durnego hasła "każdemu według potrzeb". Tak się robi ferment. Ta ustawa to ferment rewolucyjny, nie żadne wartości i to jest diagnoza obiektywna, nie mająca nic z przekonaniami. Mnie jest o 85% bliżej do "prolajf" niż do kretynek "moja macica", ale te 15% proszę mi zostawić, a nawet się od nich odpieprzyć.

  34. Aquila non captat muscas...

  35. Nooo, ale, zdaje sie, Jaroslaw nie daje sie wciagnac. Wybrnal dyplomatycznie z sytuacji, mówiac, ze on, jako katolik slucha glosu biskupów, ale w jego partii nie ma dyscypliny sejmowej w tej sprawie. A to znaczy "nie bedzie wiekszosci sejmowej w tej sprawie".

  36. Jak wcześniej pisałem .
    Jest w obozie rzadowym grupa ludzi próbujących budować swój kapitał polityczny.
    Bananowa republika - Gdzie wszystko opiera się na zdrowiu Prezesa.
    Jeśli jego zabraknie - trzeba mieć pozycję wyjściową .

  37. Gowin wyjaśnił, jeśli chodzi o niego: za zakazem aborcji jeśli chodzi eugenikę, w przypadku gwałtu: wola kobiety. 

    Ja od siebie dodam, że ten kompromis aborcyjny był poczyniony w czasach gdy jeszcze nie było powszechnego in vitro, badań prenatalnych. Dziś mamy eugenikę i prawodawstwo musi wyjść temu na przewiw. 

  38. Gowin trochę pogubiony. Dlaczego płód uszkodzony ma być uprzywilejowany względem poczętego wbrew woli kobiety?
    Znaczy się gdy płód powstaje w wyniku gwałtu, ale jest uszkodzony, to co będzie?
    Skoro sam Gowin uznaje istnienie kategorii "płodów niepożądanych" to powinien być konsekwentny, czyli podatny na jej poszerzanie, np o poczęty bez zgody męża z obcym dawcą.

  39. avatar

    Nikt nie jest pogubiony :-) Moze chodzic o to, ze kobieta noszac dziecko gwalciciela codziennie przezywa na nowo swoj gwalt, to brzemie o wiele ciezsze do udzwigniecia, niz noszenie dziecka po prostu chorego.

    Mysle, ze kobieta powinna w takim wypadku otrzymac pomoc psychologiczna i pozwolenie na urodzenie wczesniej, jesli chce, ale rozumiem motywy Gowina.

  40. Przysięga Hipokratesa. Przyrzeczenie lekarskie. Deklaracja wiary...

    Pamiętacie, jaki się zerwał krzyk? Do tego stopnia, że niektórzy się z owej deklaracji wycofali.
    Dr Półtawska pisała gdzieś, że na jakiejś konferencji dla lekarzy, przy pełnej sali, puściła w obieg listę obecności - na którą nikt się nie wpisał. Wróciła pusta.

    Skoro temat jest tak delikatny, i skoro każdy o tym wie - to po co go teraz ruszać?

    Rząd nie zdążył jeszcze okrzepnąć.
    W mojej ocenie to falstart "obywatelskiego projektu" - albo bezmyślność, albo  czyjaś zła wola i celowe działanie.

    10 sposobów na manipulację społeczeństwem

    Warto przeczytać (językoznawca, Noam Chomsky).

  41. Zdublował mi się wpis.
    O deklaracji wiary była swego czasu taka fraszka:

    Na deklarację wiary

    Dziennikarzy znad Wisły
    ogarnęła trwoga,
    bo są w Polsce lekarze,
    którzy wierzą w Boga!

    Deklarują publicznie,
    że...  
    (tacy, owacy)
    Mają zamiar się liczyć
    z Dekalogiem w pracy!

    Każdy redaktor teraz
    jak mantrę powtarza,
    że są przez to niegodni
    zawodu lekarza.

    Eutanazji z aborcją
    medyk nie pochwala?
    Nie dla niego przychodnia!
    I precz ze szpitala!

    Do takiego tumultu
    słuszne są powody,
    plaga może się przenieść
    na inne zawody.

    Co poczną różnej maści
    panowie prezesi,
    Jeśli im ktoś "Nie kradnij"
    nad biurkiem powiesi?

  42. avatar

    w sprawie zakłocenia mszy sa na to odpowiednie paragrafy..ciekawe czy znajdzie sie ktos odwazny;po stronie zwyklych obywateli..a moze i episkopat stanie na wysokosci zadania i pozwie do sądu tą dziennikarską MAŁPIARNIĘ???bylby to wygrany proces z miejsca..gwarantuje!!!

  43. A może ktoś pamięta, jak w 2002 roku czujni dziennikarze TVN całkiem przypadkiem trafili na szarpaninę w zakrystii w miejscowości Czerwonka?

    Oni chyba jakiegoś jasnowidza na etacie zatrudniają, że zawsze zjawiają się tam, gdzie coś ma się dziać.

  44. avatar

    Niesmialo przypominam, ze w przypadku zagrozenia zycia matki wolno ratowac jej zycie nawet, gdy celem ubocznym jest smierc dziecka. Kosciol nie przyznaje w takich razach zyciu dziecka pierwszenstwa - to byloby niesprawiedliwe. Nie ma wiec nawolywania do herozimu: w swietle nauczania Kosciola matka ma prawo wybrac swoje zycie.

    Jesli chodzi o dzieci uposledzone, z wadami, to chodzi o to, aby dac im szanse. Nie lamac trzciny nadlamanej. Czesto rodzice panikuja, a potem wcale nie jest az tak zle. Nie decydujmy za kogos, czy moze, albo czy chcialby zyc. Jesli nie czujemy sie na silach wychowywac niepelnosprawne dziecko, mozemy je oddac do adopcji.

    Z gwaltem najgorzej... tu do glosu dochodza najsilniejsze emocje... Zacznijmy jednak od tego, ze moim zdaniem pisanie o uczuciach mezczyzny jest w tym wypadku nieporozumieniem. W centrum powinna byc kobieta. To ona zostala skrzywdzona, wiec nie mowmy o bolu jej meza, ktory nie moze na to patrzec. To kobiete i tylko kobiete nalezaloby pytac, co chce zrobic z ciaza, i jakakolwiek jej decyzja w tej kwestii powinna spotkac sie z bezwzgledna aprobata meza. Aczkolwiek, zupelnie na marginesie, poglad moj jest taki, ze byloby niesprawiedliwe, aby karac smiercia niewinne dziecko. Trzeba jednak emocje poddac rozumowi - to rozni nas od zwierzat.

    W zadnym badz razie, PiS nie zakazuje oddania dziecka, wiec moim zdaniem o co ten caly rwetes :-)

    A jesli kogokolwiek interesuje, jak ja osobiscie postapilabym w kazdej z tych sytuacji, to w przypadku zagrozenia zycia pewnie wybralabym siebie, a dziecko niepelnosprawne - raczej oddala. Dziecko z gwaltu - odpukac - chcialabym urodzic, aczkolwiek chcialabym otrzymac profesjonalna pomoc psychologiczna przez caly okres ciazy. Meza nie pytalabym o zdanie, bo to nie jest dziecko :-) Jesli bylyby do tego wskazania psychologiczne - chcialabym miec mozliwosc urodzenia wczesniej, w ten czy w inny sposob, zeby niechciany lokator kontynuowal swoj rozwoj na wlasna reke w inkubatorze. Najmlodszy wczesniak urodzil sie w 21-szym tygodniu ciazy...

  45. avatar

    "...a dziecko niepelnosprawne - raczej oddala"

    Co za odpychająca kukułcza taktyka! Jestem przeciwko aborcji, ale jeśli pocznę dziecko upośledzone, to niech kto inny zastąpi mnie w roli matki.

    "...zeby niechciany lokator kontynuowal swoj rozwoj na wlasna reke w inkubatorze"

    Skoro zdecydowałabyś się urodzić dziecko poczęte w wyniku gwałtu, nie sądzisz, iż powinno mieć prawo do pobytu przez 9 miesięcy w Twoim łonie? To nieludzkie skazywać je na inkubator, gdzie na dodatek ma się samo o siebie zatroszczyć. Wybacz, ale dzisiejsze forum to festiwal Twojej głupoty.

  46. avatar

    Chciałam jedynie podkreślić, że nie jestem bohaterką, daleko mi do heroizmu. Może nie byłabym dobrą matką. Ale miałabym wystarczająco miłosierdzia, aby pozwolić drugiej osobie ludzkiej żyć. To tylko chciałam przekazać. Czytając Twoje wpisy może się wydawać, że albo aborcja, albo wychowywanie. Czyli wszystko, albo nic. Czyli co? Jesteś za życiem czy przeciw? Zmuszasz mnie do heroizmu wychowywania niepełnosprawnego dziecka albo dziecka z gwałtu, albo do zabicia go, ale opcji oddania go do adopcji, gdzie mogłoby być szczęśliwe, nie przyjmujesz?

    A poza tym, to tylko takie gdybanie "co by było, gdyby". Nawet nie jestem matką, kto wie, jakie instynkty się we mnie odezwą, gdy pocznę pod sercem nowe życie. Więc nie ekscytuj się tak moją skromną osobą :-)

  47. avatar

    Twoją osobą na pewno się nie ekscytuję. Zbulwersowało mnie natomiast Twoje chore gdybanie i do niego się odniosłam.  

    "Zmuszasz mnie do heroizmu wychowywania niepełnosprawnego dziecka albo dziecka z gwałtu, albo do zabicia go, ale opcji oddania go do adopcji, gdzie mogłoby być szczęśliwe, nie przyjmujesz?"

    Imputowanie mi, że Cię do czegokolwiek zmuszam jest grubym nadużyciem. Jestem przeciwniczką aborcji i kuriozalne pomysły oddania dziecka z zespołem Downa do adopcji oraz wywołanie przedwczesnego porodu celem umieszczenia nie calkiem wykształconej ludzkiej istoty w inkubatorze są moim zdaniem majaczeniem  chorego umysłu.

  48. Dla Kościoła i środowisk pro-life sprawa jest prosta. Jeżeli płód jest istotą żywą to jego zabicie niczym się nie różni od wbicia dorosłemu człowiekowi noża w plecy na ulicy. I tu i tu następuje przekroczenie piątego przykazania. Drugi przypadek jest regulowany przecież przez świecki kodeks karny i za wbicie komuś noża w plecy trafia się do więzienia a za zabicie płodu w tych trzech przypadkach już nie.
    I stąd wynika nauka, że Kościół nigdy z tego postulatu nie zrezygnuje ani nie będzie zwracał uwagi na sondaże czy interes partyjny. Po prostu te środowiska wiedzą, że albo teraz, albo nigdy. Kaczor i PiS są w pewnej pułapce, bo to jest zgodne z oczekiwaniem pewnego bardzo żelaznego elektoratu a po drugie sami deklarują się jako katolicy. I wreszcie nie ma koalicjanta, zeby można było powiedzieć "no myśmy chcieli, ale się nie dało". Tym bardziej, że część Kukiza też będzie za.
    Z ostatniej wypowiedzi p. Terlikowskiego wynika, że mają być zapisy o pomocy państwa rodzinom, które znajdą się obliczu urodzenia chorego dziecka.
    Trochę inna sytuacja jest w przypadku "zagrożenia życia matki". Tutaj nie powinno być takich obostrzeń, bo czy lekarz ma decydować komu dać życie a komu je zabrać?

  49. jestem po tysiąckroć za mały, ale "wieki temu" czyli ponad sześć miesięcy temu (przed wyborami do Sejmu) pisałem: istniejący kompromis jest zły dla wszystkich - dla aborcjonistów, i dla antyaborcjonistów, ale jako taka równowaga społeczna w temacie była (nie było marszy w obronie życia, ani marszy w obronie prawa do zabijania). To padający na ryj w sondażach poprzedni nierząd dmuchał temat, bo mu to było na rękę - lepeij im było gadać o aborcji, niż o zabijaniu Polaków przez głodowe pensje (i inne równie "wdzięczne" tematy). Mam wrażenie, że "temat aborcja" to ostatnia nadzieja czerwonych i różowych (czyli resortowe dzieci), żeby marzyć o powrocie do władzy. Chciałbym poznać nazwiska tych członków Episkopatu, którzy właśnie teraz nadmuchali balon o nazwie "państwowy całkowity zakaz aborcji". Jak poznam te nazwiska, to Wam powiem, kto jest wrogiem Polski.

  50. których wyklął/obłożył anatemą, którzy dokonali aborcji, i przyznali się na spowiedzi. Nie ma problemu się z "tematu" wyspowiadać - więc po co ta fikcja? Natomiast całkowite jest prawo do wyluczenia ze wspólnoty katolickiej każdego!!! katolika, który aorcji dokonał - nikt kosciołowi nie zabrania.

  51. Strony