Prześlij dalej:

Od 1989 roku prawie wszystkie partie rządzące i czołowi politycy nieustannie powtarzali zakompleksioną mantrę. Z Niemcami musimy mieć dobre stosunki, bo nas obronią przed Wschodem, wprowadzą do Unii i NATO, a poza tym to już zupełnie inne Niemcy. Jednego ziarnka prawdy nie ma w tej bajeczce. Niemcy w ogóle się nie zmieniły, co najwyżej dopracowały technologię podbijania narodów, których nigdy nie szanowały i nawet nie uznawały. Jestem gotów postawić duże pieniądze, że garstka Polaków wie w jakich warunkach Polska negocjowała z Niemcami po „pierwszych wolnych wyborach”. Jednym z głównych tematów było uznanie przez Niemcy granic na Odrze i Nysie, do czego wcale się nasi sąsiedzi nie palili.

Cała historia jest opisana szczegółowo i to nie przez prawicowe media, ale przez członków i dziennikarzy związanych z Unią Wolności, zainteresowani bez trudy znajdą materiały w Internecie. Sprawę przez lata utrzymywano w tajemnicy i co więcej bez najmniejszej refleksji Polska nadal podtrzymywała swoje naiwne, żeby nie powiedzieć kolonialne stanowisko. Jesteśmy skazani na współpracę z Niemcami, a jeśli nie to alternatywą jest Rosja. W wyniku takiej „polityki” mamy bezkrwawą i nieporównywalną w skutkach, ale jednak powtórkę z historii. Niemcy rządzą i dzielą w Polsce, realizują swoje interesy kosztem Polski i Polaków. Nie tylko nam Berlin nie torował drogi do Unii, ale ograniczał skutecznie i nadal ogranicza pełnoprawne członkostwo. To Niemcy decydowały kiedy Polska wejdzie do UE i na jakich warunkach, to Niemcy jako jeden z kilku krajów nie zgodziły się na swobodny przepływ siły roboczej, te same Niemcy, które teraz szukają gastarbeiterów wśród islamskich fanatyków. Wyrównanie dopłat bezpośrednich dla polskich rolników do spółki z Francją, także blokują Niemcy.

Jeszcze gorzej było z NATO, nikt inny tylko Niemcy przez całe lata nie chciały Polski w NATO, z obawy o pogorszenie relacji z Rosją i ciągle się ten stan rzeczy utrzymuje. Przypomnę protesty niemieckie i nawet blokowanie dróg konwojom amerykańskim, które miały stacjonować w Polsce. Gdy do tego dodamy pełne porozumienie z Putinem tak gospodarcze, jak i polityczne, co w sposób ewidentny dzieje się kosztem Polski. Gdy dorzucimy propagandę medialną, naciski na Polskę ze strony europejskich komisji i niemiecki protekcjonizm, który zabijał polski przemysł, na przykład stoczniowy, a pompował przemysł niemiecki, to zostanie nam już tylko jedno kłamstwo. Powinniśmy siedzieć cicho, bo to niemiecki podatnik bezinteresownie finansuje polskie drogi, brukowanie chodników i aquaparki.

Z nielicznymi i bardzo krótkimi przerwami Polska była przez 28 lat przez Niemcy mentalnie okupowana i de facto w wielu obszarach rządzona, czemu zresztą „elity” się nie sprzeciwiały, wręcz o to prosiły – patrz hołdy berliński Sikorskiego. Jedyne próby sprzeciwienia się toksycznym relacjom polsko-niemieckim podejmowały rządy PiS i śp. Prezydent Lech Kaczyński. Zapomniałem do powyższej listy dodać jeszcze jednego, wyjątkowo bezczelnego elementu, którym jest domaganie się od Polski odszkodowań dla tak zwanych „wypędzonych”. Na to żądanie ze strony Niemiec genialnie odpowiedział właśnie śp. Lech Kaczyński, który wysłał do Berlina zdjęcia zniszczonej Warszawy i kalkulację strat wyliczoną na 50 miliardów dolarów. Wtedy to po raz pierwszy Niemcy zamilkły i właściwie temat „wypędzonych” do dziś jest martwy, nie licząc jakichś niszowych wygłupów.

Prawdopodobnie tym inspirował się Jarosław Kaczyński, gdy w Przysusze wspomniał, że żadnego zrzeczenia się reparacji ze strony Polski nie było, a zniszczenia mienia i ludności mają gigantyczny wymiar. Pomysł, aby uruchomić procedurę reparacyjną, choćby na początek polską, wewnętrzną, jest pomysłem genialnym i takim, którego potrzebowaliśmy. Mamy do czynienia z rozbudowaną akcją, którą przeprowadził śp. Lech Kaczyński i w końcu dysponujemy takim argumentem, jakiego potrzebowaliśmy. Poszły już pierwsze przecieki, PiS przygotowało ekspertyzy, z których jasno wynika, że nigdy nie było żadnego zrzeczenia się reperacji ze strony Polski, były wyłącznie jakieś puste deklaracje PRL-u skierowane do NRD i później coś tam jeszcze palnął PZPR z czasów Gierka. Prawnie nie ma to żadnego znaczenia choćby z tego powodu, że PRL to nie Polska, a NRD to nie Niemcy, ale także dlatego, że nigdy Niemcy i Polska nie podpisały żadnych dokumentów, które by ostatecznie potwierdzały kto i z czego rezygnuje.

W ekspertyzach miała się też pojawić gigantyczna kwota 5 000 000 000 000 dolarów! Rzadko się takie liczby widzi i może powstać problem z odczytaniem, to jest 5 bilionów dolarów! Suma robi olbrzymie wrażenie, ponieważ pokazuje skalę zniszczeń dokonanych przez Niemcy. Pytanie, jakie konkretne korzyści płyną z takich ekspertyz i szacunków, przecież pewne jest, że nigdy od Niemców 5 bilionów dolarów nie dostaniemy? Największą siłą tego projektu, wbrew propagandowym i pełnym ignorancji opiniom, jest realizm. Oczywiście 5 bilionów jest poza zasięgiem, ale same reparacje to nie żaden humbug polityczny. Grecja i Francja przetarły szlaki i udowodniły, że na drodze prawnej można wygrać nawet z Niemcami i wyegzekwować odszkodowania. Polska jako kraj nieporównywalnie zniszczony i prześladowany, ma w tym zakresie znacznie poważniejsze argumenty nie wyłączając wymordowania ponad miliona Żydów, z polskim obywatelstwem.

Byłoby wielkim grzechem nie wykorzystać tego faktu i to na kilka sposobów. Przypomnieć Niemcom czyje były obozy i kto zabijał, wybić im ze łba, że „dają” Polsce wielkie pieniądze, bo co najwyżej ODDAJĄ i to grosze. Pokazać na prostym przykładzie kto tutaj ma problemy z demokracją, państwem prawa i poszanowaniem praw człowieka! Wreszcie zmusić Niemcy, aby się poważnie zastanowiły nad dalszymi naciskami na Polskę organizowanymi poprzez uruchamianie brukselskich „demokratów”, dyspozycyjnych mediów i kupionych „elit”. Mamy do dyspozycji polityczna kolubrynę, która nie strzela na wiwat, ale dysponuje rażącymi pociskami. Wyszło to wszystko trochę przypadkiem, ale warto się trzymać rękami i nogami tej taktyki politycznej wobec Niemiec, bo ona ma prawie nieograniczony potencjał. Pierwszy raz od wielu lat mamy niepowtarzalną okazję zbudować polityczną i gospodarczą pozycję Polski, która nie będzie podległa niemieckim interesom i nie wolno tej okazji zmarnować!

6
24058 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

29 (liczba komentarzy)

  1. Teraz skatalogować zagrabione dzieła sztuki znajdujące się w Niemczech i Austrii . Sądzić się w międzynarodowych instytucjach. I mówić , ciagle mówić o złych niemcach. W końcu jakaś zmiana jakościowa w polityce zagranicznej. Jeszcze tylko wymienić PRL-owskich ambasadorów i moze w końcu zamkną ryje.

  2. Z tym skatalogowaniem jest niestety poważny problem. Większość zagrabionych dzieł sztuki pochodziła z prywatnych kolekcji, nigdzie nie ujętych.

  3. To może nałożyć 5% od wartości dzieł w Niemczech? Tak ryczałtem.

    O Krym się nie martwcie, za 10 lat będzie ani ukraiński ani rosyjski.

  4. Oby tylko to się nie rozeszło po kościach. Niemcy nie szanują słabych, oni rozumieją tylko język siły. No i, język pieniedzy, oczywiście.

  5. Brawo Błaszczak! 

    Najpierw zasłonił własną piersią Kaczyńskiego, do którego biegł jakiś niezrównoważony polityk, który wrzeszczeć Kaczyńskiemu w twarz i machać mu telefon niczym cegła a potem mówić w tv że Kaczyński to wariat.

    Teraz z-z-z-zdenerwował litewskich i ukraińskich nacjonalistów. Bardzo chętnie wezmę paszport z Ostrą Bramą. Dziwi mnie czemu do Polski są wpuszczani Ukraińcy, którzy na swoich paszportach mają widły, przy pomocy których mordowano Polaków.

    Może niedługo będę mógł nawet powiedzieć, że Błaszczak ma jaja.

  6. O jedno zero za duzo Pan wstawil. 12 powinno byc.

  7. Jedno 0 jest do zejścia. Mogą wpłacać tak jak Francji, podobno niedawno spłacili ostatnią ratę za I wojnę światową. I przed wyborami obowiązkowo zawieźć Makrelę do KL Auschwitz, żeby nauczyła niemieckie media kto zbudował obozy.

    Tak a propos, to politycy ulegli wobec Makreli chcą na Polskę nałożyć sankcję. Putin też. Harmonijka współpraca jak przy Nord Stream.

  8. Walczyć do upadłego. 

    Poruszyć niebo (Niebo też) i ziemię.

    Wszystkie trybunały międzynarodowe, sądy i co tylko jest.

    Żeby nawet Eskimosi usłyszeli o żądaniach Polski i, przede wszystkim, ich uzasadnieniu.

    To by była prawdziwa POLITYKA HISTORYCZNA.

    Plus oczywiście przy tablicach z nazwą każdej miejscowości w Polsce tablica informująca o stratach ludzkich i materialnych spowodowanych przez NIEMCÓW podczas wojny.

  9. Marian Kowalski zgłasza postulat, żeby w ramach rządania reparacji wojennych od Niemiec domagać się też ich w imieniu zamordowanych obywateli polskich pochodzenia żydowskiego.

    PS Witold Gadowski się odgraża, że "wszystko ujawni" - na razie jest druga osobą po St.Michalkiewiczu, która ponoć (nie widziałem osobiście jeszcze źródła, znam z relacji)mówi, że "ich prezydent" konsultuje się w sprawie ustaw dot. sądownictwa z panem Aleksandrem Smolarem, człowiekiem pana G.Sorosa na Polskę - http://telewizjarepublika.pl/dzis-w-quototwartym-tekstemquot-witold-gadowski-zdradzi-o-co-tak-naprawde-toczy-sie-wojna,52103.html

    Z relacji też dowiedziałem się, że jakiś biskup na "mszalnym spotkaniu" Radia Maryja zalecał ponoć lekturę WPIS-u - znaczy tam jest ten słynny wywiad Adama Sosnkowskiego z kardynałem Gerhardem Mullerem, prefektem Kongregacji Nauki Wiary, który omawiał pastor Chojecki z Marianem Kowalskim w jednym z ostatnich odcinków - "Papież nie może zmienić nauki Chrystusa" pada w tym wywiadzie od byłego już (antychryst Franca nie przedłużył mu kadencji) prefekta Kongregacji Nauki Wiary (druga osoba po papieżu w Watykanie). Osobiście słyszałem o.T.Rydzyka, jak chwalił ministra Patryka Jakiego i jego żonę za postawę jaką się wykazali decydujac się na urodzenia dziecka z zespołem Downa. Swojego czasu o.Rydzyk gościł chyba kard. G.Mullera.

  10. Niemcy zawsze były i nadal są są wyjątkowym państwem wymagającym szczególnej troski ze strony pozostałych państw. Pozostawienie Niemiec bez nadzoru i pozwolenie im na swobodny rozwój, a tym bardziej na ich dominację, szybko doprowadzi do kolejnej światowej katastrofy. O tym powinien wiedzieć cały świat, a jeśli nie wie, to powinien się o tym dowiedzieć.

  11. Jeden z generałów amerykańskich tuż po II WŚ stwierdził, że Niemcy należy prewencyjnie raz na 50 lat bombardować, aby nigdy więcej nie przyszedł im do łbów pomysł rządzenia światem.

  12. avatar

    Nie wiedział biedak, że Hitlera finansowali amerykańscy i brytyjscy Żydzi, którzy chcieli by walczył z ZSRR ponieważ ten ostatni nie poparł ich planów utworzenia Izraela na ziemi palestyńskiej. Nic na świecie nie przebiega tak, jak nam się wydaje. 

  13. Churchill.

  14. avatar

    Niemiec już nie ma. Za 12 lat kanclerzem będzie Turek. A co mam nie zapłacą . Trzeba było 20 lat temu zadać reputacji. Teraz jest za późno.

  15. avatar

    Może się wreszcie zacznie kończyć ta PiS-owa dobrotliwość, szkodliwa, bo rozzuchwalająca totalnych i zagranicę. Nas zniechęcała też, bo robiła wrażenie wiecznej defensywy (np. te dyskusje w telewizjach, nawet tych z założenia rządowych, gdzie na jednego Pisa przepadało pięciu przeciwników) Chyba czas na posunięcia czynne i wyprzedzające, nieraz odwracające kota ogonem. Niech totalni i zagranica zacznie się bronić i wycofywać. Dotychczasowa polityka była funta kłaków nie warta, bo i tak zarzucano koniec demokracji i autorytaryzm. Takie bowiem odczucia mieli.

  16. Irytująca jest strachliwa i niemrawa reakcja pisu na ciągłe prowokacje unijne. Ostatnio Trybunał sprawiedliwości Unii zakazał tępić korniki w puszczy naszej, i w odpowiedzi tylko słabe wykręty z wyrazami szacunku. A co było gdy Unia zabroniła opodatkować zachodnie sieci handlowe? Podkulenie ogona było.

  17. avatar

    No właśnie było irytujące. Mam jednak nadzieję, że to się trochę zmniejszy. Podobało mi się z tą fundacją "otwarty dialog" teraz z reparacjami. I koniecznie powinni wykorzystać hecę HGW, może choć trochę Warszawiaków się do niej zniechęci

  18. Tym bardziej że takiej dojnej krowy jak Polska (banki, sieci handlowe, montownie) Unia za Chiny nie wyrzuci niestety. Czyli można pyskować i kazać isć na drzewo przy każdym unijnym wyskoku, czego władza nie robi. Może dlatego, że chyba nie ma takiego posła czy polityka, który nie liczy na unijną posadę, czy na fundusze, granty, stypendia dla rodziny. Utrata finansowania marmurowych fontann, to pryszcz, oni się martwią o rodziny.

  19. Odszkodowania za II W.Ś. to obecnie 10 bln dolarów

    Natalia Nitek dla TV REPUBLIKA:

    Pozwałam Niemca, który chciał rozstrzelać Polaków

    /OD 5:25 BARDZO CIEKAWA ANALIZA RAFAŁA  BRZESKIEGO / Warto obejrzeć!

     

  20. To najwyższy czas, żeby przypomnieć, co W. Churchill powiedział o niemcach:
    "To rzutki naród, rzucają się do gardła, albo do stóp".
     

  21. To rzeczywiście dobra metoda na przymknięcie gęby unijnej, czyli niemieckiej. Forsy może z tego nie będzie, ale lepszy klimat też coś daje.

  22. avatar

    Smakowitego kopa strzelili Niemcom kibice Legii. Poszło w świat, choćby tylko sportowy.

  23. avatar

    Pragmatycy w działaniu. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie i kiedy?

    "Zamiast odstawiać wizerunkowy szoł z referendum prezydenckim, obóz Prawa i Sprawiedliwości powinien przedstawić swój projekt konstytucji. Projekt sprawnie zarządzanego państwa z silną administracją rządową.

    Prezydent, skoro nie ma własnego projektu, ale chce być moderatorem, powinien właśnie ten projekt przyjąć jako pierwszy. A potem przyjąć kolejne, konkurencyjne projekty. A w ogólnonarodowym referendum obywatele powinni wybrać jeden z nich. I temu wybranemu przez naród muszą się podporządkować wszystkie partie polityczne, również Prawo i Sprawiedliwość".

    http://wnet.fm/...

  24. trzeba utworzyć urząd d/s odszkodowań i zatrudnić wykształconych, mających odpowiednie doświadczenie mądrych patriotów Polaków, zatrudnić międzynarodowych prawników, wdrożyć odpowiednie procedury, itd itd...

    jak na razie jest tylko dyskusja: co by było gdyby było... czyli bicie piany...

  25. avatar

    zgadzam się z wieloma tezami autora poza twierdzeniem: " PRL to nie Polska ". Moim zdaniem używanie takiego argumentu jest bardzo niebezpieczne ponieważ Rzeczpospolita ma granice PRLu, więc tak totalnie od PRLu niestety nie możemy się odciąć. Pamiętajmy, że druga strona może ten właśnie argument kiedyś wykorzystać do podwarzenia integralności naszych granic. A o tym, że Niemcy nie są na tym polu bezczynni świadczy chociażby działalność RAŚ.

    Nie chciałbym kiedyś usłyszeć, że IV RP, to nie PRL, więc Wrocław, czy Gdańsk się mu nie należy

  26. Każda nieudolność rządzących tłumaczona jest zazwyczaj uwarunkowaniami politycznymi. Walkę z niemieckimi przekłamaniami historycznymi można wygrać w ciągu jednego roku. Wystarczy odpowiednio dobrać środki i urządzić jazdę bez trzymanki. Sami Niemcy dostarczyli już wiele tematów. Po kilku miesiącach takiej akcji, cały świat może rechotać na widok każdego Niemca i jego dylematów z nazistowskimi lub niemieckimi genami. Cejrowski zasugerował pytanie: gdzie byli Niemcy gdy Naziści mordowali Polaków ukrywających Żydów? MSZ może ogłosić otwarty konkurs na króciutkie spoty odkłamujące niemiecką wersję historii, co już samo w sobie będzie miało znaczący wymiar światowy. Domaganie się od Niemców reparacji wojennych jest koniecznością.

  27. avatar

    Świetna analiza. Na kasę też specjalnie nie liczę, ale rzecz ma ogromne znaczenie z politycznego punktu widzenia. Zresztą.... na zasadzie: "chcącemu nie dzieje się krzywda". Niemcy zbierają owoce swojego gdakania o "polskich obozach śmierci". CZas najwyższy przypomnieć, kto był ofiarą a kto katem. I to z dużym hukiem. Zaczęła Legia Warszawa. Alleluja i do przodu!

  28. Ze wszystkim się zgadzam ale niektórych rzeczy mi brakuje. Po pierwsze my sami Polacy podarowaliśmy Niemcom miliony EUR za zużyte samochody - dlaczego nie stać Polski na własne marki samochodów skoro potrafią to Rumuni czy Czesi? Po drugie - nie umniejszajäc winy Niemcüw - dlaczego ani słowa nie mówi się o reparacjach Rosji wobec Polski? Czy propagandowy film "Czterej pancerni..." zrobił aż tak wielkie spustoszenie w naszych głowach, że dalej uważamy ich za owobodzicieli a "Pieerwszą Brygadę Pancerną" za anioła pokoju?

  29. "Zrobiło się głośno w sprawie odszkodowań jakie Polska powinna otrzymać od Niemiec z racji na szkody wyrządzone przez III Rzeszę, której spadkobiercą prawnym jest obecna Republika Federalna Niemiec. Na odpowiedź z Berlina, że takie zadośćuczynienie miało miejsce w przeszłości można usłyszeć z polskiej strony, iż PRL nie była suwerennym państwem polskim, a więc podejmowane przez jej władze decyzje nie mają żadnej mocy prawnej (Macierewicz). To prawda, ale niestety tylko częściowa prawda. Obecna Polska uznała się za „prawnego spadkobiercę” PRL i strona niemiecka może do tego odwoływać się odmawiając odszkodowań."

    czytaj cały text:

    http://www.fronda.pl/a/romuald-szeremietiew