Ewa Kopacz wcale się nie pomyliła, przepraszając tylko wyborców PO!

Prześlij dalej:

Twardy elektorat to kapitał każdej partii, który traktuje się ze szczególnym namaszczeniem i dokarmia regularnie. Niszowe formacje polityczne żyją tylko i wyłącznie z takiego elektoratu, nieco większe starają się łączyć parę grup społecznych na przykład socjalistów z demokratami, cokolwiek jedno i drugie w dzisiejszych czasach znaczy. Dopiero przy partiach aspirujących do władzy twardy elektorat jest jednocześnie niezbędną bazą i kulą u nogi. Setki razy były analizowane rozmaite strategie partyjne, które zmierzały w kierunku środka od swojego radykalnego skrzydła, jednak nigdy nie dotyczyło to kanap politycznych i ugrupowań, które z definicji po władzę nie sięgną. Prze wiele lat PO była mistrzem środka, potrafiła podrzucić coś lewej i prawej stronie, te słynne wygibasy Tuska, który w poniedziałek nie kłaniał się biskupom, a w niedzielę klęczał w kościele na Litwie irytowały ludzi myślących, ale swoją rolę spełniały. Wyborcy w swojej masie nie są specjalnie wymagający, z reguły chcą usłyszeć coś miłego pod własnym adresem albo coś z katalogu ich ulubionych myśli i rzeczy. Spece od zarządzania masami doskonale wiedzą w jaki sposób schlebiać masowym gustom i dobierają odpowiednie narzędzia. PO będąca w kompletnej rozsypce i to jeszcze nie w fazie kulminacyjnej, utraciła swoją dawną zdolność szerokiej manipulacji. Kopacz oczywiście jest słaba i popełnia setki błędów, ale i tak nie ma cienia szans na zagarnianie elektoratu od lewa do prawa, bo w tej fazie upadku trzy razy lepszy łgarz od Tuska niewiele pomoże. Cóż zatem pozostaje? Stara zasada jak się nie ma, co się lubi, to się ratuje co się ma. Pływający przybytek publiczny płonie, krypa idzie na dno i nie ma czasu na daremne czynności. Zabiera się pod pachę ile się da i ucieka przed siebie.

Ewa Kopacz przeprosiła wyborców PO i mówiła o dobru PO z pełną premedytacją, nie z żadną freudowską pomyłką. Jestem przekonany, że to robota „Miśka” albo jakiegoś innego propagandzisty. Krzepiące słowa dla żelaznego elektoratu wybrzmiały bardzo wymownie i konkretnie. Ona najzwyczajniej w świecie powiedziała, żeby się najwierniejsi zwolennicy nie wstydzili PO, chociaż wszyscy dookoła śmieją się na całego. Wysłała też czytelny komunikat do szeregów partyjnych, aby uwierzyły, że jakoś do brzegu na skleconej tratwie uda się dopłynąć i zachować tyle dobytku, aby przetrwać w opozycji. No i właśnie, ta cześć wnioskowania jest najbardziej interesująca. Kopacz i cała PO nie walczy już o zwycięstwo i otwarcie przyznaje, że o takich ambitnych celach można zapomnieć. Ba! Trzeba robić co się da, żeby przetrwać. Pewność, że do pomyłki w wystąpieniu Kopacz nie doszło bierze się również z późniejszych reakcji partyjnych zapiewajłów. Grupiński spytany o tę „wpadkę” odpowiedział redaktorowi, bodaj TVN24, żeby „nie był szczególarzem”. Niesiołowski swoim zwyczajem mało nie przegryzł aorty innym redaktorom. O pomyłce można mówić wówczas, gdy się ze wszystkich sił próbuje zatrzeć fatalne wrażenie, a nie wtedy, gdy się podtrzymuje w przekonaniu, że innego wyjścia nie ma. Wyborcy PO, w przeciwieństwie do latami opluwanych moherów, nie mają żadnej odporności na szyderstwa. Podobnie bezradni są politycy PO od lat oszczędzani przez media, którzy teraz muszą odpowiadać na pytania bez odpowiedzi.

Wszyscy razem zagonieni w kozi róg łapią się za ręce i wzajemnie pocieszają, bo innego pomysłu na przetrwanie być nie może. W związku z powyższymi oczywistościami nic się w strategii propagandowej PO nie zmieni. Nadal będzie „Misiek” straszył PiS-em i to tylko w połowie prawda, że straszenie nie działa i jest śmieszne. Kto się śmieje ten się śmieje, ale wizja przejęcia władzy przez Kaczyńskiego to autentyczny strach twardego elektoratu i aparatu partyjnego PO. Nikt tam nie udaje, że się PiS boi, ich sama myśl paraliżuje. Przyjęta przez Kopacz strategia na przetrwanie nie ma alternatywy, każda inna postawa skończyłaby się zasypywaniem dołu, który już sobie partia matka razem ze swoimi wyborcami wykopała. W miarę pogłębianie dołu, krzyki będą coraz bardziej rozpaczliwe i skierowane wyłącznie do najwierniejszych z wiernych i przerażonych pośród zaniepokojonych. Idą bardzo ciężkie czasy dla towarzycha, „taśmy” to nie byle jaki szpadelek, ale buldożer, a „na rynku” krążą takie nagrania, że dotychczasowe można uznać za niewinne przyśpiewki przy wódce i nie zgaduję, tylko piszę o potwierdzonych faktach.

6
22741 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    wiec czekam na kolejne tasmy...to mui byc cos naprawde mocnego..skoro do tej pory nie bylo dymisji calego rzadu..to chyba kompromaty smolenskie sa wstanie ich zmiesc w niebyt..

  2. avatar

    cichy, może mi odwala, ale jacy oni (POpaprańcy) są, każdy widzi, a ja chciałbym wiedzieć tylko to - kto z kim, który z którym, która z którą - się rżnęli :D

  3. avatar

    no nie do konca...wszystkie te tasmy obejmuja wątek gastronomiczno-towarzysko-gawedziarski...(mniejsza o tresc i styl)..ogolnie rozumiana obyczajówka...swego czasu nawet wyborcza sygnalizowala ze maja kompromaty na bodajze biedronia lub kogos z po z watkiem homoseksulalno-perwersyjno-erotycznym.(.podobno u sowy z reszta tez nagrano jakichs dwoch notabli z rzadu jak sobie robili rikitiki-bum)....i co??nic sie nie stalo..zostal prezydentem slupska..mniejsza z jakim skutkiem..ze doprowadzil do bankructwa-vide proces z wykonawca plywalni..ponad 25 mln zl...a wracajac do po-papranców...skoro obyczajowka ich nie zmiotla...wiec summa-summarum MUSI WYPLyNĄĆ cos naprawde duzego...najlepiej (dla mnie)..by bylo to cos w rodzaju zdrady stanu lub spiskowania z obcym wywiadem...na dzien dzisiejszy tylko to moze zadzialac..powtorze swoje ulubione CREDO obywatelskie...DEMOKRACJA W NASZYM KRAJU SKONCZYLA SIE 10.04.2010....

  4. Prociem Pan. I czy Nowak i z którym kelnerem ...

  5. na kwestię słynnych już przeprosin, ale przecież nie "od czapy".
    Coś chyba trzeba poprawić tutaj:
    "Nadal będzie „Misiek” straszył PiS i to tylko w połowie prawda, że strasznie nie działa i jest śmieszne. Kto się śmieje ten się śmieje, ale wizja przejęcia władzy przez Kaczyńskiego to autentyczny strach twardego elektoratu i aparatu partyjnego PO. Nikt tam nie udaje, że się PiS boi, ich sama myśl paraliżuje."

    zapewne straszenie zamiast strasznie, i zamiast boi --- nie boi

  6. nic nie kosztują. Ja przepraszam, a was boli. Ja przepraszam, ale to wy świecicie oczami.
    Proszę zwrócić uwagę na 26 sekundę:

  7. avatar

    To się pochwalę, że mój stary kumpel z małżonką, grają tutaj epizod.

  8. ten rodzaj humoru.

  9. No po prostu piękna przenośnia PO i lemingów, i jak najbardziej na czasie.

  10. kto 'pozwolił' czy może 'kazał' Dudzie wygrać? Te taśmy też muszą spełniać jakąś rolę w tej układance. Znienia się układ, ale 'władza' chyba nie....

  11. PYTANIE: jakie są przyczyny tej ZMIANY?

  12. Co prawda sens zdania jest oczywisty, ale lepiej poprawić. W ostatnim akapicie w trzecim wierszu:

    Nadal będzie „Misiek” straszył PiS
    warto zmienić na:
    Nadal będzie "Misiek" straszył PiS-em

  13. jak wypłynie coś tak mocnego,że będzie musiała wkroczyć prokuratura,zaczną się aresztowania,to na nic zwieranie szeregów.

  14. Nie ma "będzie musiała". Prowokatura jest niezależna i to ona decyduje czy musi czy nie musi.

  15. Chyba najważniejsza dla nadchodzących wyborów jest ocena "Wyborcy PO, w przeciwieństwie do latami opluwanych moherów, nie mają żadnej odporności na szyderstwa. " Ludzie są jak stado baranów. Czują potrzebę podążania za przewodnikiem stada. Wygląda na to, że PIS nadał już kierunek. Fizyki nie oszukasz. Inercja zrobi swoje. Byle bez gwałtownych ruchów , to się nie spłoszą.

  16. od zawsze od '89) mamy problem przewodników. A ci obecni to już wprost prowadzą stado do rzeźni.

  17. Pytanie tylko ile tam tego jest? 10%, 15? No bo chyba nie 20. Wiem, że sytuacja jest dynamiczna, ale jest chyba jekieś dno (tak, wiem, że PO, to dno samo w sobie...), którego Platforma nie przebije. Obawiam się, że dno dna sytuuje sie w granicach 15%.Czyli dużo za dużo.

  18. Czy można kłamać lepiej niż Tusk? Według mnie to kłaca idealny. On prawdopodobnie sam nie do końca wie kiedy specjalnie kłamie, kiedy bajdurzy, a kiedy mówi prawdę. To jest chyba wrodzone, taki fałszywy typ osobowościowy. Według mnie, popiersie Tuska może stać w Serves jako ideał cwianiaka (grubego cwaniaka), obok wzoru metra i kilograma.

  19. A ten kopacz na foto, to kto? Czy to aby nie Grabarczyk?

    Dół coraz głębszy, ale uwaga na Przetrwalniki Obywatelskie.

  20. avatar

    "...ale wizja przejęcia władzy przez Kaczyńskiego to autentyczny strach twardego elektoratu i aparatu partyjnego PO..." tylko że, tego twardego elektoratu nie zostało więcej niż 10 - 15 procent, sondaże są jakie są - każdy widzi, a rzeczywistość to inna historia

  21. Krzysztof Daukszewicz miał monolog cytat brzmi jakoś tak ...FLAGI NIE ZOSTAŁY SKRADZIONE -po prostu FLAGI WYŁOPOTAŁY SIĘ NA WIETRZE ....PO i PSL wyłopotali nas KONKRETNIE razem z kilkoma z pirwszej  setki     najbogatszych polaków .Co nam zostało? -DRZEWCE z flag ,którymi można im zrobić jesień średniowiecza .....

  22. termin podpisania przez Borata referendum ws m.in. JOW-ów. A tu oprócz zgrzytnięcia zembalami, że to Borat wyznaczy termin wyborów do Sejmu, ani me, ani be, ani kukuryku.

  23. Niestety, tylko Małżonka, kumpel się nie załapał. Chyba, że innego kumpla masz na myśli.

  24. Tradycyjnie nie w tym miejscu, w którym chciałem, umieścił mi się komentarz. Przy okazji pozdrawiam wszystkich starych i nowych. I oddzielnie Galluxa :).