„Ja Wam wszystko wyśpiewam” – Pawełek Kukiz, czyli Jurek Owsiak i „róbta co chceta” II

Prześlij dalej:

Istnieją tacy śpiewacy, którzy wyśpiewają wszystko i na każdej scenie, podobnie jak śpiewak z „Misia”. Czas najwyższy koncert uniwersalnego artysty przerwać. W czasie kampanii prezydenckiej wspinałem się na wyżyny dyplomacji i chociaż doskonale wiedziałem czym jest tandetny teatrzyk z Kukizem w roli głównej, robiłem wszystko, aby dzieci nie pouciekały z piaskownicy, tylko poszły na II turę wyborów prezydenckich i zagłosowały rozsądnie. Wówczas „nie obrażenie” politycznie dziecinnego elektoratu miało głęboki sens, ale gdy dzisiaj słyszę, że pisanie prawdy o wyborcach i samym liderze bezideowej ferajny doprowadzi do porażki PiS, to się zastanawiam, co ci „analitycy” mają w głowach. W polityce nie ma litości i na tym cała zabawa polega, aby polityczną konkurencję wykończyć, a kto jest zbyt wrażliwy niech się za szydełkowanie weźmie. Zacznijmy od początku. Kim jest Pawełek Kukiz? Wczoraj w kilku zdaniach zdefiniowałem klasycznego lidera i głos młodego pokolenia w wydaniu RP III, dziś uzupełnię definicję. Lider młodego pokolenia wygląda tak: a) karierę musi zacząć jeszcze w PRL, b) powinien mieć co najmniej 50 lat, c) na koncie musi posiadać minimum milion złotych w ruchomościach i nieruchomościach, d) utrzymanek budżetu, ZAIKS-u lub innej instytucji, e) koniecznie artysta lub ekscentryk, f) „apolityczny” i „antysystemowy” bywalec salonów i głównych mediów. Do tego modelu pasuje każdy „młodzieżowiec” z rozkładówek kolorowych pism, czy to będzie „Kuba” Wojewódzki, „Jurek” Owsiak, czy najnowszy produkt buntu "Pawełek" Kukiz. Nowy i modelowy lider zbuntowanych z powodzeniem mógłby prowadzić durne show, ale poszedł za Owsiakiem w kierunku WOŚP II. Zanim wskażę detaliczne podobieństwa warto podsumować karierę i życiowe wybory Pawełka.

Zgodnie z wymogami zaczynał w PRL i sławę zdobył jako wokalista Aya RL. Chociaż to zabrzmi dziwnie, właściwie te początki i ta kapela pokazują, że Kukiz jest w stanie wyśpiewać wszystko. Przejmująco recytował genialny utwór „Ulica miasta” utrzymany w nurcie zimnej fali i falsetem mamrotał naiwny protest song „Skóra”, zbudowany na dwóch akordach niczym przeboje „Universe”. Potem były „Piersi” przerobione z punk rocka na cepelię i pseudo rockowi „Emigranci” konkurujący z zespołem „Bajm”. Kukiz potrafił prześmiewczo wykonać „ZCHN zbliża się” i rzucać mięchem „Jak ja was kurwy (SLD) nienawidzę”. Śpiewał z gwiazdą disco polo Shazzą i rockowym gitarzystą Janem Borysewiczem. W Jarocinie walczył z Babilonem i komercją, parę lat później wystąpił w reklamie Pepsi. Mało mnie obchodzi krytyczna recenzja dorobku scenicznego Kukiza zwłaszcza, że z morza chłamu da się wyciągnąć kilka perełek, napisałem o tym bo kariera muzyczna Kukiza w całej rozciągłości przekłada się na karierę polityczną. Pawełek Kukiz darł łacha z katolików bogoojczyźnianych należących do Solidarności i komuchów z SLD. Śpiewał „Skórę” w komitecie wyborczym PO i wspierał Hannę Gronkiewicz-Waltz, by za chwilę występować w prawicowych programach publicystycznych i walić w liberała-aferała Donalda Tuska. Lider politycznych dzieci i młodzieży popierał środowisko LGBT i protestował przeciwko marszom równości organizowanym przez tęczowe towarzystwo. Był też w komitecie poparcia Marszu Niepodległości, potem pojechał na Majdan do „banderowców” i znów po kilku miesiącach powtarzał za „narodowcami”, że „pan Putin” jest wielkim politykiem. Jako wzburzony, nabuzowany i zbuntowany zaciągnął się do Solidarności i tam mówił o wielkim związkowym ruchu, który zmieni system. Po kilku miesiącach poszedł do knajpy z Januszem Korwin-Mikke na flaki i zaczął krzewić ideały wolnego rynku, jak również coś przebąkiwać o koalicji z „liberałami”.

Jako zagorzały przeciwnik systemu, stał się jego członkiem po wyborach samorządowych. Startując z listy będącej zbieraniną po odpadach PO i komitetu Dutkiewicza zasiadł na stołku radnego. Jego najbliższym współpracownikiem jest systemowy prezydent Lubina Robert Raczyński, od 25 lat budowniczy RP III, który robił Kukizowi kampanię z kasy KGHM, a pomagał mu były działacz PO Patryk Wild. Po drugiej stronie wspiera Kukiza internetowy społecznik Patryk Hałaczkiewicz walczący, przy pomocy JOW-ów, z okradaniem budżetu przez „partiokrację”. Jak na społecznika przystało jego idea jest wspierana przez fundację, której można przekazać 1% podatku. W środku komitetu Kukiza znajdziemy skarbnika, Piotra Midziaka, prezesa miejskiej spółki "Regionalne Centrum Sportowe" w Lubinie. Do tego zastawu dołączył prawnik starostwa lubińskiego Tomasz Ochocki i były burmistrz Milicza Paweł Wybierała. W uzupełnieniu antsytemowych działaczy zobaczymy twarze byłych esbeków i TW z Samoobrony, jak również komuchów-aferałów z SLD, którzy budują regionalne struktury nieistniejącego Ruchu Kukiza. I tak z systemowych partyjniaków, kasy publicznej i medialnego pompowania narodziło się 20% zbuntowanego elektoratu, któremu Pawełek Kukiz, jakżeby inaczej, zaśpiewał „Polska budzi się”. Rozumiem, że tylko krowa nie zmienia poglądów, sam przeszedłem drogę do Damaszku, ale taki rozrzut poglądów, ocen, gustów muzycznych i zespołów politycznych robi kolosalne wrażenie. Najwięksi czarusie w mojej wsi nie potrafiliby się przypodobać księdzu proboszczowi i I sekretarzowi PZPR, leśniczemu i kłusownikowi, szefowej kółka różańcowego i przewodniczącej ZMW. Kukiz każdemu wyśpiewa wszystko.

TVN24 to dno, ale Monika Olejnik profesjonalna i szanowana dziennikarka. Polityka i politycy to syf, ale Schetyna, Dutkiewicz i szemrane typy z Samoobrony to fajni kumple. Sony to poprawna politycznie komercja, zabijająca wolność słowa, ale chodząca reklama Playa i polityczna cichodajka „Kuba” Wojewódzki to „fajny chłopak”. Kasa ze spółek skarbu państwa i budżetu to złodziejstwo i „partiokracja”, ale miejska hala sportowa w Lubinie i skarbnik ze starostwa lubińskiego to walka o lepszą przyszłość. Pawełek Kukiz nie buduje żadnego Ruchu, ma w najgłębszym poważaniu JOW-y, system, antysystem i wszystkie inne bzdety. Jego celem jest jedno, z partią PO lub Solidarnością, z pedałami, czy młodzieżą wszechpolską, na Majdanie, czy w studio TVN, być na topie i robić za gwiazdę. Teraz dostał szansę od systemu, żeby było śmieszniej, i robi za małpę „młodzieżowego buntu”. Wejdzie do sejmu z Shazzą, zasiądzie w nim jako Janek Borysewicz i wyjdzie Wojewódzkim. Spytajcie Owsiaka co to jest WOŚP, to wam odpowie dokładnie to samo, co Kukiz mówi swoim wiernym – wszystko jest do dupy, wszyscy politycy to dno, wszystko trzeba zrobić samemu, weźmy się i zbudujmy ten „polski fenomen”. Kukiz na wzór Owsiaka wciska ciemnotę, że w Polsce da się zbudować coś, co nie istnieje w żadnym rozsądnym kraju, a przede wszystkim w tych krajach, do których masowo uciekają Polacy i znajdują normalne życie. Czy w Anglii szpitale utrzymują się z jakiegoś corocznego cyrku, czy z systemowych, instytucjonalnych rozwiązań? W Anglii jest 13 partii i 100 ruchów społecznych w parlamencie, czy może na zmianę rządzi partia pracy i konserwatyści, w dodatku przez lata z tym samymi wodzami? Anglicy zastanawiają się i ostro dyskutują nad ucieczką od JOW-ów, czy też zakładają fundacje w ich obronie? „Polski fenomen” Owsiaka, Kukiza i wszystkich innych wymyślonych trybunów ludowych polega na tym, że w szerokim świecie tak idiotyczne rozwiązania nie istnieją.

Rzekoma moc sprawcza, która tkwi w spontanicznym zaangażowaniu obywatelskim, a nie w solidnym, instytucjonalnym i systemowym ładzie społecznym, polega na Mrożkowskim „a może, by my co zasiali”. Państwa nie buduje się na chaotycznym bełkocie pobożnych życzeń i peerelowskich czynów społecznych, to się czasami udaje, ale tylko raz i na parę chwil – patrz Solidarność. Podobnie jest z innymi „fenomenami” obywatelskich ruchów. Był jeden jedyny uczciwy finał WOŚP, który w ogóle nie był finałem, tylko właśnie spontaniczną zbiórką. To pierwsza akcja, w której zabrakło puszek, sztabów, kapel grających za kasę. Ba! – nie było fundacji WOŚP. Potem powstał zarząd i rozliczenia nie trwały już dwa dni, ale 1,5 roku. Kasa szerokim strumieniem poszła bokiem i jednocześnie Owsiak z wiernymi powtarzali, że dzieci poumierają jeśli WOŚP zabraknie. Wszystko, co jest w szpitalach to dzięki Jurkowi Owsiakowi, apolitycznemu społecznikowi, który pokazał systemowi, że można. Przyglądając się bliżej jak „on tego dokonał” widać gołym okiem, że „Jurek” przerzucił całą organizację filantropijnej hucpy na samorządy, telewizję publiczną, artystów grających za frajer albo i nie, na końcu wysłał dzieci na ulicę, by zebrać haracz od podatników łożących na ubezpieczenia społeczne. Efekt? System załatwił Owsiakowi genialne życie na krzywy ryj, a pan „Jurek” jako „wyrodne” dziecko systemu biega od ministerstwa do ministerstwa i załatwia kolejne ordery i kontrakty. Żywcem zerżnięta z Owsiaka jest kariera Kukiza, wszystkie nieodzowne elementy się powielają i skutek będzie taki sam. Pawełek Kukiz uwiódł 3 miliony dzieciaków swoim socjotechnicznym bredzeniem o walce z systemem, z którego przez 30 lat, od czasów PRL, żyje.

Wprawdzie i najpóźniej za 2 lata Kukiz stanie się chodzącą kompromitacją, tłustym misiem bardziej żałosnym niż Palikot, ale kolejna szansa na konstytucyjną zmianę pójdzie… sobie gdzieś. Po dwóch latach dzieciaki znów poszukają sobie nowego „zbuntowanego” staruszka od „róbta co chceta”. Napisałem, że wszystkie elementy kariery Owsiaka przeszły na Kukiza, ale o jeden element przesadziłem. Pawełek nie ma jeszcze tego, co miał i właśnie traci „Jurek”, mianowicie nie zdążył zbudować sekty, która zagryzie każdego heretyka wskazującego na pustkę przekazu i brak sensu w działaniu. Niestety to powoli zaczyna się wykluwać, dlatego wszystkie pojękiwania o delikatnym traktowaniu primadonny Kukiza i otaczającej go dzieciarni skończy się WOŚP II w pełnej krasie. Jest jedna metoda na pozbycie się kolejnego kanału i kanalizatora nastrojów społecznych, bo tylko niepełnosprawny politycznie uwierzy, że problemem numer jeden Polski jest JOW, czyli system mieszania gówna w betoniarce, a nie brak przemysłu, systemu emerytalnego, polskiego sektora bankowego, zdrowego rynku pracy itd., itp. Ta metoda to ostre pokazywanie palcem całej blagi, demaskowanie intencji i pytania w trybie ustawy o finanse. 23 lata Owsiak ślizgał się na słodkich hasełkach, zabełtał maluczkim w głowach, że po zakupie sprzętu na poziomie promila rocznych wydatków na służbę zdrowia, będziemy mieli raj w szpitalach. I co? Po 25 latach „wolności” i 23 latach działalności Owsiaka sięgnęliśmy dna, w którym się zdycha na korytarzu i czeka na protezę biodra przez 10 lat. Tyle samo wniosą JOW-y, które nie są żadnym programem i głosem pokolenia, tylko zwykłą, w dodatku w polskich realiach nadzwyczaj szkodliwą, ordynacją wyborczą. Owsiak krzyczał między wierszami, że PZPR to taka sama Solidarność. Kukiz drze się kabotyńsko, że władza i opozycja to jedno. Owsiak ogłupiał „róbta co chceta”, Kukiz ogłupia „waleniem systemu”. Pawełek Kukiz nie oferuje żadnego projektu politycznego, gospodarczego i społecznego, tylko pustosłowie, prymitywną socjotechnikę, odwracanie uwagi od dna gara i jakichkolwiek perspektyw, innym słowy sprzedaje kał w celofanie.

Z tym trzeba walczyć, a nie się cackać. Panie Kukiz pokaż puszki, pokaż konta, faktury, firmy wykonawcze, słowem do kogo poszła ta pierwsza duża bańka i kto ją zebrał? Zanim II Owsiak zbuduje II WOŚP proponowałbym wszelkim fachowcom od publicystyki i analiz, którzy jak zwykle śpią, żeby się przyjrzeli temu, co zawsze weryfikuje „ruchy obywatelskie” i „fundacje”. Kukiz nie jest żadnym partnerem politycznym, jego kadrowa zbieranina to drugi PSL, który pójdzie z każdym, byle ten każdy był przy władzy. Liczenie, że z tej sekty na dorobku powstanie odpowiedzialna większość konstytucyjna, to sen idioty. Pawełek ze swoją obrotowością praktykowaną przez 30 lat sprzeda każdego i wszystko, byle się utrzymać na topie sławy. Zupełnie odwrotnie powinna wyglądać polityczna rozgrywka w wydaniu opozycji, niż to się tu i ówdzie proponuje. Przyjacielem opozycji jest Petru przedstawiany jako lepsza PO, dzięki czemu dzieli się koncesjonowany i administracyjny elektorat. Wrogiem jest Ruch Kukiza, czyli socjotechniczna alternatywa dla autentycznie wkurzonych na władzę i oczekujących realnych zmian. Dziecko tę prawidłowość jest w stanie zrozumieć i mam nadzieję, że to w końcu dotrze do poważnych polityków. Oczywiście całe towarzystwo należy unieszkodliwić w białych rękawiczkach, bez publicystycznego ognia i porządni politycy wiedzą jak to się robi. 70% elektoratu Kukiza nie zagłosuje na żadną partię, co najwyżej na kolejną „Sarnę z krzesłem na głowie” i oni mają zostać w domu. Część ślepo zaangażowanych zostanie przy Kukizie, byle nie na większym poziomie niż punkt powyżej progu wyborczego, co jeszcze jest do zaakceptowania i stanowi koloryt w prawie każdej demokracji. 30% da się wyrwać poważną i wiarygodną ofertą polityczną i to jest jedyny sensowny plan polityczny dla poważnej opozycji, a nie naiwna wiara, że socjotechniczny bubel stanie się konstytucyjnym koalicjantem.

5.787858
56266 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

33 (liczba komentarzy)

  1. Dzisiejszy tekst to punkt wyjścia do stu kolejnych, jeszcze bardziej rozwiniętych przemyśleń. Wstawiłem szóstkę (bo siódemek tu nie dają).

  2. Możnaby powiedzieć: Kukiz, Twój Ruch.
    Czyli od Palikota do Paligłupa.

  3. Bardzo dobre stanowisko w ogólnoposkiej dyspucie o Kukizie, w jakimś sensie wyprzedzające potencjalne, a przecież możliwe zagrożenie, bo w polityce to jednak "oskarżony" musi udowodnić niewinność ... Trzeba się starać by to zajęcie stanowiska przebiło się jak najmocniej do publiki. Rzeczywiście jest tu Krystyna Pawłowicz x może nie 100, ale x 10 to chyba spokojnie. 

    Co do literówki to tutaj: Kukiz na wzór Owsiak wciska ciemnotę

  4.    "jednoznacznie"      

    https://twitter...

    Schetyna już ma rozpisane listy?

  5. avatar

    Jeśli "wódz" wskazuje "jedynkę"  na liście to jest  "PARTIOKRACJA" jeśli takie miejsce wskazuje Kukiz to jest demokracja.Takie myślenie to już KRETYNIZM czy jeszcze tylko KUKIZM?

  6. Kiedy mnie pytają o zdanie, odpowiadam, że człowieka o czystych intencjach i czystej kartotece stać na szczere i jednoznaczne stanowisko... A jeśli w coś wdepnie - przyznaje się do tego, nie powtarza tych samych błędów  i odszczekuje, zaraz jak tylko zauważy, że był w błędzie. 

    I tego mi właśnie u "ciacha" brakuje: jednoznacznej, zdecydowanej postawy - w wielu sprawach.

  7. budowały się oddolnie w regionach, a nie z nakazu grubych warszawskich miśków i to jest dobre. Znam w moim mieście członków PiS i powiem, że nie wiem czy nie lepiej budować coś od nowa z Kukizem i ludźmi jeszcze nie spaczonymi, ale chcącymi coś zmienić, niż dać stery takim 'pisowcom' jak ci z mojego miasta. Z takimi osobami byłoby mi naprawdę wstyd iść ramię w ramię, a niestety w tej partii system feudalny ma się dobrze i nie ma szans na powstanie nowych struktur. Ci ludzie to pozbawieni zasad karierowicze, oczywiście bez karier zawodowych, ale szykujący się już na jesienne objęcie tronu - jak ostatnio usłyszałam z ust obecnego posła PiS.

  8. i od głowy naprawia.

    Głowa, która tutaj musi naprawić nie jest głową Kukiza.

    Ale oczywiście, oddolnie zawsze jest dobrze, zwłaszcza, że będzie tutaj jak się głosi miejsce dla gospodyń wiejskich i.e. Matek Polek, choć akurat w przypadku tej matki polki mam podejrzenie, że jest na etacie. Hasła o systemie feudalnym oraz wewnętrznym chooyostwie w lokalnym PiS, o błogosławieństwie JOW-ów pozwalają mi nawet podejrzewać kto za ten etat robi przelew.

    Chwała wam towarzysze, że przysłaliście kogoś bardziej inteligentnego od licznych cepów grasujących latami.

  9. Antysystemowiec budujący oddolne struktury z poparciem samorządowców wiecznie żywych.

    :)

    To budzi moją podejrzliwość i nieufność.

    Przypomniało mi się, jak za drugiej "Solidarności" zgłosił się do mojego Taty jakiś osobnik ze znaczkiem w klapie, namawiając go do budowania struktur oddolnych.

    Senior odprawił go krótko: " [...piiiiiiiiiiiiiip] sk*synu, ja cię pamiętam jako komsomolca!!!".

    A do mnie powiedział, że: "To się źle skończy...  to już nie jest ta "Solidarność", co na początku. Jak widzę tych, co się pozapisywali...".

    I wymowne machnięcie ręką za komentarz.

    Jak zwykle... miał rację.

    Oddolnie: patrzcie uważnie, kto się zapisuje, kto się angażuje!

    Są ludzie, którzy szczerze w to uwierzą i się zaangażują.

    Ale jeśli większość ma rodowód komsomolski... .

    Patrzcie, czy się nie  będą zbyt często pojawiać lokalne Szmaciaki. Znów te same twarze. Zwykle dobrze znane w środowisku.
    Wszędzie to samo - wciąż ci sami ludzie.
    Próbowałam to pokazać "metodą obrazkową" tutaj:

    http://fraszki-...

    Na razie - jak stwierdził Petru - wiatr wieje - potrzebują trochę czasu, żeby ustawić się z wiatrem.
    Obserwujcie!

    http://fraszki-...

  10. avatar

    nic dodac nic ujac...
    powtórzę się...ale napisze to co napisalem kilkatygodni temu...(moze z pewnymi aluzjami;dygresjami..bo przeciez CZASY sa inne)...kilka tygodni temu (przed samiuskimi wyborami) byl sam biedniusi rockman..teraz "system"dolozyl nam "krawaciarzy"...widze kilka dziwnosci...do wyborów..i ich wlasciwego wyniku mial wystarczyc kukiz..teraz gdy sie wszystko zesralo..nadchodzą krawaciarze..widac ze wszelkimi mozliwymi silami nie chca dopuscic do uzyskania wiekszosci parlamentarnej przez zjednoczoną prawice...zaczyna sie tez dziwnie kwasno robic w mediach..choc jak przez mgle pamietam czasy 2007-2010...ale cos podobnego zaczynam czuc..mam nadzieje ze do tego czasu wyplyną kolejne raporty BND..lub moze jakies zdjuntka satelitarne...bo jak ewuniaodsekcji doprowadzi do zaprzysiezenia nowego sejmu w podobnym ksztalcie to czas nam UMIERAĆ......

  11. avatar

    Mam taką małą prośbę do wszystkich zbanowanych na Twitterze i Facebooku, a także do rozmaitych aktywistów. Proszę się nie logować, nie wypowiadać, nawet siląc się na udawanie kogoś innego, bo to się zawsze skończy tak samo, szkoda mojego czasu i waszego rozczarowania.

  12. o tym, że Kukiz to najlepszy kumpel Szetyny słyszałam na salonach już dawno, dawo temu. NIGDY nie miałam zaufania do kogokolwiek, kto kiedykolwiek miał coś wspólnego z kimkolwiek z PO lub nią samą. 

    Jedno się udało mimochodem: ukazać stopień wkurwienia tego społeczeństwa. Teraz zadaniem oficerów prowadzących jest skanalizować bunt społeczeństwa i tak do kolejnych wyborów, a potem kolejnych itd. 

    Na szczęście zmienia się sytucja GEOpolityczna...

  13. "Pawełek ze swoją obrotowością praktykowaną przez 30 lat sprzeda każdego i wszystko, byle się utrzymać na topie sławy." I zabezpieczyć się na starość, bo jak pokazuje przykład innego buntownika lat 80. (Brylewskiego, który póki co trzyma się od polityki z daleka), emerytura dla nich oznacza szczaw i mirabelki.
    Przekuwanie pastiszu "My są juz Amerykany" w chałturę: ja wam wszystko wyśpiewam, nie specjalnie się widać sprawdziło, skoro Kukiz rzucił w peezdu kapelę i poszedł w politykę. Ostatnia szansa by nie zdechnąć z głodu na starość.
    Tekst powyżej to jeden z kamieni milowych Twojej publicystyki kurczaczku. Adepci dziennikarstwa - czytać i uczyć się. Zgadzać się nie musicie.

  14. ale niektóre objawią się dopiero po jesiennych wyborach. Kukiz nie buduje (bo podobno nie chce) hierarchicznych struktur, czyli "jego" posłowie będą w swoich decyzjach stosunkowo autonomiczni. Co on zrobi, jak ci "jego" posłowie będą głosowali nie tak, jak on by chciał? A jak wprowadzi hierarchiczność, to juz będzie "systemowy". Moim zdaniem błąd tkwi w samym (choć nośnym medialnie) założeniu antysystemowości. Jakiś system jednak musi być, ale oczywiście nie tak chory jak obecnie - antyobywatelski. Klasycznie demokracja to rządy większości przy poszanowaniu praw mniejszości - dziś są rządy mniejszości bez poszanowania jakichkolwiek praw większości. I taki system należy oczywiście wyje...ć w kosmos.

  15. jasnej, klarownej wypowiedzi ze strony Komorowskiego, że zarządzone referendum się odbędzie w przewidzianym terminie. Na stronie prezydent.pl ostatnią informacją  "Pałac prezydencki otwarty dla zwiedzających". O referendum ani be, ani me.
    Popatrzmy na Kukiza w perspektywie ostatnich miesięcy, oprzyjmy się o dane oraz wypowiedzi samego Kukiza.

    Do pierwszej tury.
    Jest tak jak pisze Pan Piotr. Nagle znalazły się pieniądze, osoby towarzyszące etc, a sam kandydat okłada po równo PiS i PO, wiadomo "banda czworga". Czemu to ma służyć? Moim zdaniem projekt był obliczony na odebranie głosów Dudzie, liczono, że Kukiza zbierze 8-12%. 

    Po pierwszej turze.
    Tego się nikt nie spodziewał, wygrywa Duda, Kukiz trzeci z 20% głosów. Ze strony PiS płyną tysiące westchnień, żeby Kukiz otwarcie poparł Dudę. I co? Nie poparł, napisał jakieś ni to, ni owo, krygując się niczym panna na wydaniu.
    W otoczeniu Komorowskiego wybuchła panika, nikt nie przewidział takiego obrotu sprawy, chcą JOW-ów?, OK obiecajmy im JOW-y, ROW-y i złote podkowy. Kmorowski ogłasza projekt referendum i skierowuje je do Senatu. Senat szybką ścieżką JOW-y przyklepuje, 6 września terminem referendum.

    Po drugiej turze.
    Chooj bombki szczelił Komorowski zmieciony, Duda, bez łachy pana grajka, zostaje wybrany Prezydentem RP. Kukiz zaspał, okazał się niepotrzebny, 60% wyborców Kukiza za Dudą, ale, tu uwaga, aż 40% za gajowym! Elektorat Kukiza okazał się nieprzywidywalny lub podzielony.
    Na wręczenie nominacji Kukiz nie przychodzi, to jest dowód na to, że z Dudą Kukizowi nie po drodze. Obeszło się bez łachy pana grajka. Sprawę kończy wymiana zdań pomiędzy prof. Pawłowicz, a grajkiem, Kukiz zaczyna kręcić się za własnym ogonem.

    Pozostaje ostatni element do rozegrania, a mianowicie referendum, które niby jest, ale oficjalnego podpisu Komorowskiego nie ma. Na mój gust PO nie chce tego referendum i teraz kombinuje, jak to sprzedać, żeby wyszło, że to Duda je uwalił. Wiadomo przecież, że entuzjazmu w nim to nie wywołało. Tutaj mamy dwie opcje:
    1. Referendum się nie odbywa, w jaki sposób, to mniej ważne, cały ogień pójdzie na Dudę, Komorowskiemu teraz to wisi jak kilo kitu.
    2. Referendum się odbywa i jest nieważne z powodu niskiej frekwencji, wyborcy PiS, PO, SLD, PSL zostają w domu, 20% Kukiza może cmoknąć nas w pompkę. W świat idzie przekaz: Polacy nie chcą JOW-ów. Kukiz zwija sztandar i wraca na scenę, jako ten który chciał, ale źli politycy mu nie dali. Koniec opery, ostatni gasi światło. 

  16. Po referendum, które "być albo nie być", intencje i "oprogramowanie" Kukiza staną się przejrzyste.

  17. Prawdopodobnie jeden z najważniejszych tekstów przed wyborami A.D. 2015. Co spowodowało, że się już teraz zdecydowałeś? Cycki Olejnik, czy ględzenie Pawełka (od teraz zalecam takie adresowanie) o premierostwie?

    Pzdr.

  18. No to 20-to procentowy outsider został podsumowany najpierw przez szczwanego Lisa, potem przez prof. Pawłowicz i na koniec przez Ciebie Piotrze. A że nie wyobrażam sobie jednomyślności ideologicznej między Wami to my czytelnicy mamy na jego temat pogląd obiektywny ale nie pocieszający. Trudno wyobrazić sobie wspólne rządy PiS-u z czubem, który ekscentrycznością już w przedbiegach bije na łeb Leppera i Giertycha z 2005 i to razem wziętych. 

  19. Palikot,Petru,Kukiz.
    sztuczne twory.
    pokaż kwity,paragony i przelewy,a powiem ci kim jesteś.

  20. lub 24 sierpnia będziemy wiedzieli kto finansował kampanię Kukiza.

    "Pełnomocnik finansowy komitetu wyborczego ma obowiązek sporządzenia i przedłożenia organowi wyborczemu, który przyjął zawiadomienie o jego utworzeniu sprawozdania o przychodach, wydatkach i zobowiązaniach finansowych komitetu, w tym o uzyskanych kredytach bankowych i warunkach ich uzyskania – w terminie 3 miesięcy od dnia wyborów (art. 142 § 1 Kodeksu wyborczego)."

    Wtedy też zobaczymy, jakie osoby lub instytucje stały za nim. Czy to kolejny raz będą emeryci i studenci, którzy postanowili przekazać oszczędności swojego życia na "czarnego konia" :-))))

  21. "lista płac" ...
    jest już teraz dostępna:
    http://lubingmi...

  22. Tymińszczyzną mocno śmierdzi i nie tylko dlatego, że Matka Kurka Pawełka Kukiza był łaskaw gorzej niż w "Skórze" na miazgę sflekować.
    "Głosuję na Kukiza! Tylko on nam da torby z darami, auto z alufelgami i portfel cały wypchany dolarami!" - jak napisał pewien internauta pod kukizowym songiem "Całuj mnie" na jutubce.
    Całkiem jak u Tymińskiego, nieprawdaż?
    Całe zamieszanie wokół 20 % prokukizowego poparcia świadczy o zatrważającej niedojrzałości nadwiślańskiej polityki.
    Politykierstwa całe koryta, prawie całkowity brak Realpolitik.
    Owszem - anturaż, w którym porusza się polityk (antypolityk?) Paweł Kukiz kubek w kubek podobny do jego repertuaru muzycznego.
    "Muzycznego" - słowo poważne i nieco na wyrost, bo mnie Piersi z Big Cycem się z reguły kojarzyły, ale Skiba z kolegami jednoznacznie przyznawał się do firmowania kabaretu muzycznego, politycznie to sobie na komentarze w Antyradio czy w innych gazetkach najwyżej pozwala, natomiast Kukiz miał problem nie tylko z jedną czy drugą ambicją ZAISTNIENIA.
    Reasumując - wokół Pana Kukiza prowincjonalna kurwa i złodziej, skóra mocno wyświechtana, ćwieki ledwo plastikowe, głos zdarty od popierania PO - co do tych zmian opcji światopoglądowych i innych "przejrzeń na oczy" to mam niezmienne zdanie oscylujące między klasyfikowaniem powyższych jako przejawów najemnego kurestwa lub niedostatku inteligencji.
    I to wszystko nakazuje zachować spokój i spokojnie poczekać na objawienie "niewidzialnej ręki" sterującej "antysystemową" figurką C-3 PO Pawłem Kukizem zwaną.

  23. ukazujący i przypominający nam wszystkim życiorys dzisiejszego "buntownika" nr 1 w Polsce. Ja w uzupełnieniu chciałbym przypomnieć jego "karierę" aktorską. Zaczynał od "Girl Guide" w połowie lat 90, gdy cała męska połowa populacji naszego kraju zazdrościła mu gdy uwodził Renatę Gabryjelską. Potem były między innymi znane "Poniedziałek" i "Wtorek" w których odgrywał wraz ze Sp. raperem Bolcem rolę cwaniaczka ze społecznego marginesu. W tym drugim filmie zakładał strp-club u boku samego Jerzego Pilcha! W "Samotności w sieci" grał nawet księdza. Kukiz zawsze był częścią systemu i dobrze mu się w nim zyło.
    Ten cykl akurat lubiłem oglądać. https://www.you...

  24. Warto przypomnieć , że we "Wtorku" epizdoczyną rolę zagrał JKM, juz wtedy doradzając jak prowadzić biznes ( lub własciwie nie, w tym kraju). 

  25. Bardzo trafnie wypunktowana postać Pawła K. Niech pierwszy rzuci kamień ten bez winy - przyznaję, jeszcze kilka miesięcy temu gdy cała akcja pod tytułem " kampania prezydencka 2015" ruszyła, to Ta postać uderzyła we mnie - emocjonalnie, autentycznie. Gość mówił jezykiem przecietnego Polaka, własciwie kolega przy piwie... Kiedy głosił o "partiokracji" i " ruchu oddolnym", "upodmiotowieniu obywatela" czułem to! Zgadzałem się. Wręcz wyrwał mi to z ust... Dalej pojawiły się nowe postacie jak Pan Braun, Michalkiewicz, Sumliński... Dobrze jest mieć szeroki horyzont: ) Właściwie chciałem takowe spostrzeżenie dodać, " na czasie". Kilka dni temu gwarno o zawieszeniu programu Pospieszalkiego w tvp " Bliżej" gdzie gosciem miał być rzekomo Kukiz... Dzisiaj widzę zwiastun nowego odcinka w przyszłym tygodniu. Przypadek? Czy ktoś jednak chciał wypromować Kukiza jako "niebezpiecznego" dla władzy..? Jest taka, mam nadzieję co raz bardziej powszechna opinia; ) że jeżeli główne media przedstawiają coś jako groźne, to w gruncie rzeczy takowym wcale nie jest a jedynie realizowane są " pod płaszczykiem" zagrożenia interesy danej grupy. Kukiz twierdzi, że "obraził się" na PO ze wzgledu na pokpienie sprawy JOW-ów... Dalej bedąc w Samorządzie Dolnoślaskim. Przypadek? Czy też brawurowy scenariusz bezpieki, która obecnie już działa w formie grup biznesu..? Sam jestem ciekaw jak ta opowieść się zakończy. PS: sztab Kukiza grymasił jakoby miał mało czasu w duzych mediach w trakcie kampanii - for real?! Widziałem go w każdej stacji tv plus radio TOK, Zetka czy RMF... Przypadek?

  26. Przepraszam bardzo, ja ostrzegałem już przed Kukizem zanim to było modne. Oto mój artykuł sprzed 2 miesięcy:

    http://narodowcy.net/publicystyka/11089-22-who-is-john-galt-czyli-kim-jest-pawel-kukiz

    Młodzież Wszechpolska nei jest taka bezkrytyczna jak niektórzy chcą uważać ;)

  27. PK reprezentuje dość typową postawę wśród osób o niesprecyzowanych poglądach politycznych.
    Obudzony, "europejczyk", zdegustowany nihilizmem władzy były Leming. 
    Porównywanie go do Owsiaka jest odrobinę na wyrost. Raczej zostanie wykorzystany niż sam będzie wykorzystywał innych - to kompletnie różna osobowość. Ponadto otrzymał diametralnie odmienne wychowanie od cwanego, bezkompromisowego syna milicjanta.
    Jego ruch porównałbym do początków PO a nie Samoobrony.
    Prawybory, ruch obywatelski i brak programu.
    Nie wykluczone, że podzieli los Płażyńskiego - wypchniętego przez służby przy aktywnej  pomocy bezwzględnego karierowicza o mentalności volksdeutscha. 

  28. Zupełnie nietrafiona ocena. Przecież autor nikogo nie pomawia. Ocenia bieżące wydarzenia.
    Trzeba być naprawdę naiwnym, żeby zakładać prostodusznie, że obecni beneficjenci fruktów publicznych pozwolą się inicjatywie Kukiza rozwijać. Przecież to dla nich zagrożenie i bez wątpienia odbyli "spotkania" z PK. Paweł Kukiz spora część swojego poparcia musiał brać z pozycji jaką wywalczył u lokalnych samorządowców w całej Polsce, a nie z netu. Musiał być wcześniej na lokalnym rynku widoczny, więc zawarto na pewno deale polityczne i ideowe. Są to twarde rozmowy jak i deale dorozumiane.
    Jaka jest skala tego kontaktu wie jedynie sam zainteresowany i kilka osób z najbliższego otoczenia.

    Jak deal to zobowiązania. Jak zobowiązania to szlag trafia antysystemowość.

    Jest oczywiście opcja "0". JOW-y jej nie gwarantują, ale daja nadzieję.
    Warunek jest jeden - ruch poparcia kukiza czy raczej idei - musi określić najwyżej trzy ważne dla rozwoju Państwa i jasno sprecyzowane cele. Po ich realizacji zniknąć. Jest to jedyna droga by sie nie zeszmacić w polityce w tak niedojrzałym Panstwie jak Polska z kulejącym systemem prawnym, zamówień publicznych, sądowniczym, ubezpieczeń społecznych i podatkowym.

    Edit: Słowa powyższe kierowałem do "merian". Oprogramowanie często płata figle przy odpowiadaniu na czyjeś komentarze i nie znalazałem jeszcze 100% metody na właściwe lokowanie komentarzy, pomimo korzystania z opcji odpowiedz.

  29. Naprawdę szczerze panu współczuję.Szczęśliwości.

  30. Ludzie, weźcie się opamietajcie.

  31. avatar

  32. na niczyim etacie, Pani Fizi coś się pofizioliło:) Nick dodałam przewrotny: mam co prawda trójkę dzieci, ale też z powodzeniem prowadzę wraz z mężem od 15 lat dobrze prosperującą działalność w kraju i zagranicą:) Jeżeli takie są w Polsce gospodynie domowe to jest się z czego cieszyć:) Do tej pory myślałam, że to portal ludzi inteligentnych, za jakiego uważam Matkę Kurkę, których komentarze, znacząco będą różnić się od na przykład onetowskich. Tu się pomyliłam...Każdy ma prawo do swojego zdania, ja nikogo nie obraziłam, wyraziłam tylko swój pogląd i oczekiwałam odpowiedzi w podobnej formie. Takim właśnie językiem i jadem operują lokalni działacze PiS w moim regionie. Nie różnią się niczym od nagranych na taśmach działaczy PO. Dlatego czas ich zmienić:)

  33. Nie zgadzam się z twierdzeniem autora, że tylko konstruktywne zmiany ewolucyjne są szansą dla tego kraju. Ewolucja zaczęta "grubą kreską" zakończyła się fiaskiem. Rządzą nami ci sami kolesie, którzy zmienili kolor sztandarów z czerwonego na inny... Powrót do epoki osądzenia przywódców poprzedniego reżimu i ich następców jest niemożliwy. Aktualne "elity" są wyalienowane od społeczeństwa więc konieczna jest rewolulacja, która zburzy stare mury!

    Mam nadzieję, że JOW-y to tylko hasło a za nim przyjdzie radykalny program burzenia dotychczasowego porządku i układu!!!

    Rewolucja powinna nie tylko objąć władzę ustawodawczą i wykonawczą ale a może przede wszystkim władzę sądowniczą i cały patologiczny wymiar sprawiedliwości. To przecież od tej władzy zależy bezkarność urzędników i niesprawiedliwość, któa dotyka obywateli. Należy wyrugować wszelkie przywileje nadane przedstawicielom władzy (immunitety, specjalną ochronę zdrowia i wydzielony system emerytalny). W końcu sprawują urzędy z nadania suverena a więc nie mogą mieć innych praw niż suveren dla którego winni pełnić rolę służebną o czym zapominają.

    Kukiz to nawołanie do rewolucji, która musi zburzyć stare mury i ich fundamenty, bo nic normalnego na nich nie da się wybudować....A JOW-y są równie dobrym zawołaniem jak każde inne....