Jesteś cipą? Głosuj na PO!

Prześlij dalej:

Na początek podam definicję słownikową i nie robię tego z ostrożności procesowej, ale kieruję się przeświadczeniem, że braki intelektualne powodów i oskarżycieli prywatnych znów mogą wziąć górę nad intencją autora. Cipa – o kimś niezaradnym lub niezdarnym. http://sjp.pwn.... Gadka szmatka Donalda w Sopocie w całości była skierowana do cip obojga płci. Tusk pozbierał wszystkie cipy, od lewa do prawa, co nie jest niczym nowym, i obiecał im, że jeśli tylko zachowają cechę naczelną to znajdzie się dla nich miejsce na listach i wśród sympatyków PO. Kolekcja zebrana według jednego kryterium wygląda naprawdę imponująco i przygnębiająco jednocześnie. Cipy będące zwolenniczkami silnej Polski będą obdarzone błogosławieństwem lidera. Zaraz za tymi pogubionymi „narodowczyniami” pojawiają się niezdarni miłośnicy internacjonalizmu europejskiego. Fani kościoła łagiewnickiego i popkulturowi wyznawcy Jana Pawła II zostali zaproszeni i na listy i do urn, ale nie można robić przykrości laickim hermafrodytom, którzy ciągną w zwartym szeregu za łagodnie wierzącymi, bo tak wypada. Odrobinę zebrało się mięczakom zafascynowanym „koncepcjom” Lecha Bolesława Wałęsy, twórcy NATO-bis, jednak za sekund pięć Donald otarł łzy poszkodowanym i jednocześnie zachęcił przeciwników, by wzięli „koncepcjem” na bary i wspólnie nieśli w jednym kierunku, nie pytając jaki on będzie. Smutne oczy Michała Kamińskiego Donald rozweselił jakże znamiennym hasłem: „Nieważne skąd cipo przychodzisz, my tu wszyscy jesteśmy cipami i skądś przyszłyśmy”. Strategia jak strategia, na moją intuicję i oko wcale nie taka głupia, ale ma jedną wadę. Gdy Kaczor mobilizuje twardy elektorat, co samo w sobie jest odrobinę idiotyczne, bo co znaczy mobilizować najwierniejszych z wiernych, tacy oni twardzi, Donald Tusk odwołuje się do wszystkiego, co się rusza i jest cipą. W tym jeszcze wady nie ma, ta się pojawia dopiero wtedy, gdy uświadomimy sobie kim jest cipa, ewentualnie wrócimy do słownikowej definicji.

Oprzeć całą strategię na niezaradnych i niezdarnych, to z definicji wygląda na desperację. Dodatkowo zbieranina byle jakich wzajemnie się wyklucza, bo każda grupa jest cipowata w innym obszarze działań. Zdaję sobie sprawę, że kolejny raz prezentuję się jako „skandalista”, „prowokator”, „zbieracz klikalnosci”, ale jeśli nawet tak jest, to mam tylko jedno pytanie. Naprawdę jestem jedynym cynikiem w całej sieci, czy może jednak poprawność polityczna zatyka przeponę? Ilu w Polsce myśli tak, jak sobie swobodnie piszę? Mam nadzieję, że parę milionów, a nawet jestem tego pewien, tylko czy wśród nich-nas, nie ma cip? Obawiam się, że są i to w znamienitej liczbie. Nadchodzące wybory da się wygrać dwoma czynnikami: niska frekwencja i zwartość szeregów. Tę pierwszy czynnik mamy niemal pewny, zatem płacz po „moralnym zwycięstwie” możemy-możecie kierować tylko i wyłącznie pod własnym adresem. Donald od siedmiu lat robi to samo i na tym samym wygrywa – liczy na cipy we własnych szeregach i ocipienie w szeregach przeciwnika. Nie liczyłem, ale myślę, że jakieś 1010 razy pisałem o Unii Europejskiej w takim duchu, jakbym pisał o ZSRR, tylko trzeba wiedzieć czym jest publicystyka, a czym polityka. Początek końca idola cip może nastąpić tylko i wyłącznie w warunkach porażki idola.

Robienie na złość „eurokołchozowi” poprzez absencję, bo takie mam widzi mi się, w sposób bezpośredni przekłada się na zwycięstwo Tuska i tej prostej implikacji nic nie zmieni. Innymi słowy olanie wyborów do UE, wzmacniania kołchoz, czy to się wszystkim oryginałom podoba, czy też się nie podoba. Zresztą zobaczmy jaka piękna laskę wybrał JKM, żeby się w kołchozie znaleźć albo jak „on tańczy Bosak” dla zgniłej Europy. Olewaniem wysyłamy do Brukseli kadry, które zagwarantują trwanie kołchozu w najgorszym wydaniu i dalej po Internecie będzie się niosła smuta, jacy to moglibyśmy być, ale niestety nie będziemy, bo „system”, „układ” i nic się nie da zrobić. Cipa jest określeniem uniwersalnym i dotyczy życiowej postawy, Tusk z tego dobrodziejstwa korzysta, a reszta się pociesza, że nie ma z tym nic wspólnego. Rachunek jest prosty – 25 maja się okaże, czy cipy wygrają z patriotami, Bogiem Honorem i Ojczyzną. Tylko tyle i aż tyle, reszta będzie wstydem i milczeniem albo początkiem czegoś nowego. Nie wiem jak się odnajdziemy w ewentualnym nowym, ale wiem, że stare cipą stoi.

6
18444 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. Może warto przypomnieć jak partia jedności narodu transferów dokonywała. Mamy tam konglomerat wszystkiego z wszystkim - dobry temat na spot wyborczy ok. 20 - 22 maja.
    Marian Krzaklewski
    Radosław "Radek" vel "twitter" Sikorski
    Krzysztof Hołowczyc
    Dariusz Rosati
    Aśka Kluzik Rostkowska
    Bartuś Arłukowicz
    Misiek "Misiek" Kamiński
    Stefan Niesiołowski z ZChN
    Bogdan Wenta
    Otylia Jędrzejczak
    Jagna Marczułajtis
    Roman "Kosa" Kosecki

    Paweł Poncyljusz, Kazimierz Marcinkiewicz, Monika Jaruzelska i Roman Giertych - rezerwa strategiczna partii jedności narodu. 

    Trwają intensywne negocjacje z postępową częścią episkopatu, naczelnym muftim Miśkiewiczem, a takze z prezydentem Wrocławia Dutkiewiczem, prezydentem Gdyni Szczurkiem, prezydentem Katowic Uszokiem, mały problem powstał z prezydentem Majchrowskim po wyczynach męża swojej żony - Pana Walczaka. 

  2. Czy znajdzie się słownik, który ma taką samą definicję dla słowa dupa jak dla cipy?
    Dupa obojga płci brzmi lepiej dla normalnego ucha i poważniej. Przy czym znaczenie pozostaje.

    Nie, no nie mogę pisać dalej - ze śmiechu - cipa obojga płci głosuje na PO. Hit wieczora!

  3. "Wielu z nas" myśli tak samo, czy to samo, ale to Ty piszesz swobodnie,a "wielu z nas" może się tylko swobodnie pod Tobą podpisać.
    Oprócz cip zapatrzonych w PO, na usługach Tuska jest całe stado ch..i/-ów  płci obojga wyposażone w masowe środki rażenia i od lat doskonale wiemy  jak trudno jest zwalczyć ich oręż wyprodukowany przez przemysł pogardy. Twoje teksty znakomicie neutralizują ten jadowity, ale mimo wszystko przestarzały już sprzęt propagandy pasożydów. Tylko ten zasięg. Aż szkoda...

    Myślę, że "wykończenie" - oby jak najszybsze - sprawy mrówki i melona gwałtownie zwiększy ten zasięg, że ta sprawa będzie polskimi "taśmami Gyurcsany'ego".
    Może okażę się dobrym prorokiem.

  4. ubóstwo intelektualne, mentalność alfonsa i osobowość kacapa.

  5. avatar

    "Z delikatną ostrożnością pierdzę, żebym się nie zesrał"
    stąd osiągane polityczne rezultaty.

  6. Miałem nie głosowac, bo żadna partia w Polsce dla mnie się nie nadaje, ale pójdę żeby napluć Tuskowi do zupy i podsypać trochę piachu w tryby systemu.
    Nie ma niestety innego sposobu na okazanie swojego obrzydzenia do krajowej władzy.

  7. avatar

    Jest jeden argument - obecni nienawidzą ewentualnych. Mnie wystarczy. A co będzie? Tego nie wiem i dlatego chciałbym sprawdzić.

  8. Zwycięstwo PiSu w wyborach unijnych praktycznie nic nie zmieni, ale byłoby pierwszym kroczkiem we własciwym kierunku. Tym kierunkiem jest  pogonienie bandy panującej. Banda następna musiałaby rządzić inaczej, chcąc czy nie chcąc.
    W obecnej sytuacji każde "inaczej" oznacza automatycznie "lepiej".

  9. To pisała nadzieja i przyszłość partii, sam cipny kwiat:
    http://pl.tinyp...
    Głupie to takie, że porównanie cipę obraża ...

  10. avatar

    Jeżeli PIS przegra wybory do "PE" to nastąpi efekt kuli śniegowej, będą przegrywać kolejno wszystkie pozostałe głosowania, aż do całkowitej marginalizacji partii. Do jej upadku.
    Ludzie zaczną szukać kogoś innego, kto zagwarantuje podstawy państwa prawa, podstawy.
    A reszta zwyczajnie zleje wszystko ciepłym m....m.

  11. Co się stało?Gdzie były media? Telewizje, głównie...?
    Taka okazja a one...nic?Milczały? I nadal milczą?
    Przecież lepszej okazji do rozwalania elektoratu PiS-u, do zmniejszenia jego liczebności, może już nie być...!
    I to tego żelaznego elektoratu...Tych najtwardszych z twardych, co wydawało się dotąd niemożliwe...
    Nie rozumiem...Taka szansa...
    Tym bardziej nie rozumiem, że kiedy rząd Camerona zaczął coś bąkać, na użytek wewnętrzny jedynie, że będzie odbierał zapomogi, przyznawane dzieciom imigrantom pozostającym w kraju ojczystym, to wszystkie przekaziory rzuciły się jak wściekłe psy, by zagryźć Kaczora.
    Wykorzystały to, co oczywiste, stanowczo domagając się, by PiS opuścło tzw.frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w której jest razem z partią angielskich konserwatystów.
    I to jak!
    A kiedy, gdzieś 3 tygodnie temu, ten sam Cameron, i ten jego rząd, i ta sama partia, wprowadziły homośluby w Angli i Szkocji, to w mediach cisza, ani słowa o tym!

    Przecież np."Zbyszek" tylko na to czeka...Wiedzą o tym, i "pomagają" mu, jak tylko mogą, żeby wyborcy PiS-u zaczęli lgnąć do niego.
    Nie rozumiem...Zamiast mówić-codziennie:"Patrzcie, co wyprawia ten PiS?Jest razem, w jednej partii, z tymi angielskimi  tzw.konserwatystami, którzy ustanowili właśnie małżeństwa dla pedałów! Teraz to już chyba tylko Solidarna Polska i JKM będą się temu sprzeciwiać i walczyć o...tradycyjną rodzinę?" 

  12. No, jeżeli PiS nie wystąpi stamtąd, gdzie są ci brytyjscy tzw.konserwatyści, zaklepujący tzw.małżeństwa homoseksualne, to, niestety, ale na mój głos liczyć już nie może.
    Nie mogę bowiem głosować na tych, którzy kumają się z ludźmi, dla których jedni z największych zbrodniarzy, czyli-homoseksualiści, nie dość, że tymi zbrodniarzami, tymi mordercami, nie są, ale jeszcze powinni mieć prawo zawierania małżeństw, jak normalni ludzie, a już niedługo to i możliwość adoptowania dzieci(chłopców-młodych, zdrowych, przystojnych)...
    Jeśli ktoś ma wątpliwości, jacy to ludzie, do czego zdolni, to niech spojrzy na Trynkiewicza, tego homoseksualistę.Tak-homoseksualistę, a nie żadnego tam "pedofila..."Przecież jego "nie interesowały" dziewczynki, a jedynie chłopcy, którzy byli mu potrzebni do zaspokajania popędu seksualnego, który mógł(i nadal może) znajdować swoje ujście jedynie w obrębie osób tej samej płci...
    I nadal nie interesują.Mieszkańcy Rudy Śląskiej, dokąd miał się udać po wyjściu z tzw.więzienia, tzn. z miejsca, w którym zmuszony był przebywać, a przez to mieć 25-letnią przerwę w mordowaniu ze względu na swoją"orientację, "mówili w telewizji(m.in.), że ma on tam przyjechać ze swoim "partnerem, "który zapewne-przez te 25 lat-"odwiedzał" go w miejscu odosobnienia, bo trudno sobie wyobrazić, że tak prędko(nie wychodząc jeszcze na wolność) poderwał kogoś nowego, skoro przebywał w prawie że komfortowych warunkach-sam, będąc swego rodzaju królikiem doświadczalnym.Niestety, eksperyment się nie powiódł, jak mówią wszyscy specjaliści, którzy go tam dopieszczali...
    I pomyśleć:ilu takich, potencjalnych Trynkiewiczów, jest wśród nas...?A ilu krąży wokół nas-niczym te lwy ryczące...?
    Na pewno niemało...

  13. więc nie rób tu scen miły.

  14. Droga Matko, skoro jesteś Matką, to zapewne masz dzieci. Dzieci, jak są małe, a często i później, czasem do późnego wieku są niezaradne i niezdarne (wszystkie, więc Twoje też - jeżeli je masz, no ale nazywasz się Matką). Tak więc rozumiem, że w zgodzie z Twoją definicją ( i słownikową, nie przeczę) zwracasz się do swoich dzieci per CIPA?