Jeszcze przed świętami przypłynie statek z Kuby i przywiezie pomarańcze

Prześlij dalej:

Prócz piłki nożnej i polityki jest jeszcze jedna dyscyplina na, której wszyscy się znają i chodzi rzecz jasna o marketing z zarządzaniem. Nie jest też przypadkiem, że tuż po 1989 roku ten kierunek studiów był prawdziwym hitem, a absolwenci masowo podnosili statystyki w pośredniakach. Na przekonaniu, że ludzi da się ogłupić byle czym wyrosły takie gwiazdy propagandy jak Michał Kamiński, Tomasz Lis i wielu, wielu innych. Tymczasem trudno oprzeć się wrażeniu, że żaden z wymienionych, łącznie z „wielu, wielu” innych, nigdy nie otworzył i nie przeczytał ani jednej strony z podręcznika „Komunikacja społeczna”. Skąd ta pewność? Otóż w każdym fachu istnieje wiedza podstawowa, żaden blacharz nie weźmie się za spawanie karoserii, jeśli wcześniej nie odłączy akumulatora, żaden stolarz nie będzie heblował deski w poprzek włókien. Propagandzistom nic nie przeszkadza, rzeźbią na oślep i sami się zachwycają własną fachowością. Człowiek, który mieni się specjalistą od komunikacji społecznej w życiu nie pozwoli sobie na nagłośnienie porażki lub tematów, które są wstydliwe dla twórcy komunikatu, tudzież jego klienta. Przerażonym specom, żyjącym z obecnego układu sił politycznych nie przeszkadza, a raczej nie dostrzegają, że ich coraz bardziej chaotyczne ruchy są nagłaśnianiem kompromitacji. Unikając zarzutu i podejrzeń o gołosłowność podam trzy przykłady, bezwzględnie ukazujące pełną amatorkę. Od samego rana media trąbiły, że Ewa Kopacz otworzy „Gazoport”, ale nie było to już tak zgodne powielanie bzdur, jakie miało miejsce, gdy Tusk helikopterem objeżdżał autostrady.

Część mediów nie była w stanie utrzymać ciężaru paranoi i pokazała rzeczywistość bez różowych okularów. „Robotnicy parsknęli śmiechem” – poinformowała stacja RMF24. A jak mieli nie parsknąć, skoro wszyscy wiedzą, że jeszcze w piątek był syf na placu budowy i nie ruszone fundamenty pod trzeci zbiornik? Jak się nie śmiać, gdy nie tylko wtajemniczeni wiedzą, że nie ma żadnych technicznych odbiorów, które pozwoliłby na rzekomą dostawę gazu planowaną na 17 grudnia. Kto zdoła zachować powagę słysząc, że gaz znów dostarczy „katarski inwestor”, chociaż w tej informacji nie ma nic nadzwyczajnego, bo Katar
to jeden z potentatów w branży gazowej. Pytanie po co to było Kopacz? Wprawdzie PiS cisnął i przypominał o kolejnej złamanej obietnicy, ale przecież można było setny raz powtórzyć, że PiS nie wybudował 3 milionów mieszkań. Doszło do tego cyrku, bo taki z Kamińskiego marketingowiec i taka panuje panika w obozie władzy, że chwytają się hebla i strugają wariata pod włos. Skojarzeń związanych z tą szopką można w narodzie wywołać milion. Pierwsze z brzegu to słynne zapowiedzi I Sekretarzy PZPR, że przed świtami dopłynie do nas statek z Kuby i przywiezie pomarańcze. Druga komedia, która miała udawać tragedię związana jest z córką Ewy Kopacz, która w kolorowej prasie udziela wywiadu i płacze, że wyjedzie z Polski jeśli będzie rządził Kaczyński z Macierewiczem. Taki komunikat to może wydać jakiś „przypadkowy przechodzień”, ale nie dziecko urzędującego premiera 40 milionowego kraju. W USA, Francji, Niemczech byłaby afera i kupa śmiechu, gdyby młody Obama zdeklarował wyjazd do Kenii po wygranej Trumpa.

W RPIII przerażona klika z pełną powagą urządza seans pod tytułem „Straszne oczy Kaczora”. Reakcja była prosta do przewidzenia, obywatele już zrzucają się na bilet i podpowiadają, że „emigracja to szansa na rozwój”. W sytuacji, gdy non stop i słusznie zarzuca się „Zielonej Wyspie” brak perspektyw dla młodych ludzi i czyni odpowiedzialnym władzę za falę emigracji, córka Kopacz „donosi na Polskę” bulwarówce. Opozycji pozostaje tylko grzecznie podziękować za oba prezenty, ale jest jeszcze trzeci i chyba największy dar dla PiS. Dyżurny wyrobnik medialny Tomasz Lis, przy pomocy swoich asystentów z Newsweeka publikuje „tajny raport” dotyczący nagrań w lokalu „Sowa&Przyjaciele”. Ostatnia rzecz jaka jest PO i Kopacz potrzebna w kampanii, to jakiekolwiek zwracanie uwagi na zbiór knajpianej żenady, który obiegł całą Polskę, a jednak ze strachu resztki rozumu odbiera. Lis wysmażył idiotyczny paszkwil na PiS i dobrym ludziom zajęło parę chwil ustalenie, że to dzieło Romana Giertycha, popularnego Konia. I tak mamy kopę jaj, po pierwsze Polacy znów sobie przypomnieli o „ch.j, dupa i kamieni kupa”, po drugie odgrzał się temat dysydentów IVRP, którzy teraz robią w PO i po trzecie Lis dostarczył następnego argumentu dla swojego hucznego wylotu z TVP. I tak się dzieje zawsze, gdy speców udają ufajdani po kostki gówniarze.

6
27165 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. Co do córki byłej zastępczyni Beaty Sawickiej, to jest ona z zawodu ginekologiem i wcale bym się nie zdziwił jakby za jakiś czas wyszło, że miała lub ma jakieś udziały, w którejś z prywatnych klinik zajmujących się sztandarowym "dokonaniem" mamy, byłej Minister Zdrowia, a obecnej Pani Premier, czyli ustawą o in vitro...tak więc powodem do wyjazdu może być nieudane przedsięwzięcie biznesowe...

  2. http://pulldrag...

    Zwłaszcza ostatni fragment i wzmianka na temat instytutu w Tavistock, który ma się dobrze, jesli nie bardzo dobrze

  3. ??????

  4. zdać egzaminów na lekarza, miałaby w tej Kanadzie robić? Lody stawiać na peronie?

    "Jeszcze w niedzielę tryskała optymizmem, z uśmiechem opowiadała o swoim sobotnim egzaminie na lekarza. Wczoraj zaś odcięła się od świata

     
    Posmutniała, przestała odbierać telefony... Czyżby Kasia Kopacz (26 l.), córka minister zdrowia oblała testy?
    Odpowiedzi na 200 specjalistycznych pytań wpisywała przez niemal pełne cztery godziny. Z sali wyszła bardzo zdenerwowana. – Mam nadzieję, że zbiorę tyle punktów, by dostać się na wymarzoną ginekologię – mówiła podekscytowana. Niestety, potem kontakt z nią się urwał. Kasia nie chciała z nikim rozmawiać. O wynikach egzaminu nie chciała rozmawiać też jej mama Ewa Kopacz (53 l.)."
    http://www.fakt.pl/Kasia-Kopacz-oblala-egzamin-,artykuly,42043,1.html

    O wojażach mamusi:
    "Właśnie ogłoszony został przetarg na zakup biletów lotniczych. Przez najbliższe 12 miesięcy Kopacz i jej urzędnicy odbędą 660 podniebnych podroży. Jak udało nam się obliczyć, cena za te podniebne wojaże może sięgnąć astronomicznej kwoty 1,5 miliona złotych."

    http://www.fakt.pl/Odloty-minister-Kopacz,artykuly,50251,1.html

  5. avatar

    ..."ufajdani po kostki gówniarze"...
    ......na nizszym szczeblu edukacji furorę robilo kiedys policealne 2 letnie studium biznesu;marketingu i reklamy....
    wrcajac do meritum...to wszystko co wyprawiaja pijarowcy i medialni cyngle mnie niejako przyprawia o rozdzwiek...po naszej.i jak widac tez po.pis-u stronie jest cisza i wyczekiwanie..nie wiem czego i po co..by nie naruszyc delikatnej rownowagi??nie wiem..czy mecenasowi i redaktorowi tygodnika  ustawiana afera wymkneła sie z rąk..czy cos komus nie poszlo tak jak trzeba..czy moze jest juz za pozno z ich strony na wszelkiego tego typu numery;a oni dalej tego nie rozumieja..ze juz jest za pozno i ze juz NIC nie da sie zrobic..ze powinni pomyslec o ratowaniu wlasnej d...y za wszelka cene??CZY NIKT NIE JEST W STANIE TEGO PRZERWAC??w ogolnie przyjetym interesie obywatelskim??
    gdzies ponizej..w dole stron internetowych i portali przemyka niuwsik ze to doktorowa1metrodszpadla JEDNAK zgodzila sie na przyjecie 100.000 "UCHODZCÓW".JEŚLI JEST TO PRAWDA..TO DLACZEGO NIKT TERAZ TEGO NIE WYCIĄGNĄŁ???..tylu tylko w ciagu 1-2 lat..pozniej maja prawo do sprowadzenia rodziny blizszej i dalszej...i do wszelkich mozliwych dodatkow przesiedlenczo-klimatyczno-asymilacyjnych..ale ja nie do konca o tym..ciekawe jak sie beda czuli ludzie ze SG i innych sluzb mundurowych i nie tylko w momencie jak sie okaze ze summa summarum dostaja od ciapatych 3-4 mniej..a i co beda czuly pracownice cywilne w osrodkach..pielegniarki;opiekunki srodowiskowe wiedzac i czujac ze w kazdej chwili moze sie na nie rzucic z 20 oszalalych bydlaków...ACHAAAA..no i na kazdym kroku okazywana "kafirom" nieslychanie butna pogarda i lekcewazenie..

  6. Kolejny niewypał to marsz Kopacz z transparentem "Stop dopalaczom!". Przecie nawet najzagorzalszy telewidz nie utożsamia PiSu z zachętami do wąchania kleju, gdzie tu sens i alternatywa?
    Sens miałoby atakowanie spraw które PiS lubi, np urządzenie wiecu PO pod siedzibą Kaczora z plakatami "precz z amerykańskimi pachołkami".
    Może głupie politycznie, ale logiczne.

  7. avatar

    Jedni z dyspozytorów taśm mogliby pomyśleć: no skoro PO o nas tak... I np. taśma Kulczyk-Tusk...:)

  8. https://www.you...
    ... wyciszyc dzwiek.

  9. statki z Kuby faktycznie dowozily pomarncze. byly one koloru zielonego ale pamietam, ze mi smakowaly.
    trudno jednak brac za probiez zdanie dziecka PRLu, ktore kupowalo landrynki na kartki. i krowki.

    tak ze , w przeciwienstwie do idiotki Kopacz, czasami to co mowili aparatczykowie sie sprawdzalo.

  10. O ile pamięć mnie nie myli to dokładnie ci sami macherzy od propagandy wraz z usłużnym frontem przekazu "kręcili" wszystkimi przez ostatnie 8 lat.  Zamiast "śmichów chichów" popiołem głowy posypywać... Niestety nie miało to nic wspólnego z subtelną inżynierną społeczną za to wiele z brutalną propagandą i co ? I działało. Sorry taki najwyraźniej jest "target" takich działań. Jedyna pointa jak mi się nasuwa to : wiara, że po odsłonie tej żenady jakiś odstetk ludzi zacznie w końcu myśleć (ale to chyba beznadziejna sprawa).

    Pozdrawiam 

  11. A to już finisz! Przydałaby się jakaś bomba, jakiś fajerwerk!

  12. Wszyscy uważają że każdy wyskok może się marnie skończyć. Stąd ta cisza przed ciszą.

  13. JAK ONI SIĘ BOJĄ TAŚM ,KOMBINUJĄ JAK KOŃ POD GÓRĘ I NIC KOMPLETNIE NIC .GÓRA NIE DO POKONANIA , BABA Z WOZU NIE CHCE ZEJŚĆ ,SZCZĘŚCIA BRAK , BO PODKOWY DAWNO SZLAG TRAFIŁ .MOŻE LICZĄ NA ARABÓW (Y),ALE  ONE NIE DO ROBOTY ...
    OCZEKIWANA ZMIANA PRZEZ NAS  DO TYCH DEBILI NIE  DOCIERA WIERZĄ W TO CO PIEPRZĄ
    8LAT I ŻEBY BYŁO ŚMIESZNIE BĘDĄ ZDZIWIENI JAK KOMOROWSKI!
    13dni  i  w pizdu z nimi!!

  14. pokazało swoją długą ławkę.

  15. Zaskoczyło mnie że taki młodziak jak Ty, pamięta owe "statki z pomarańczami". Za starej komuny pomarańcze to istotnie był rzadki cymes. Dawało się je jako elegancki prezent albo zdobywało dla chorego krewniaka leżącego w szpitalu.
    W filmie Polańskiego "Lokator", dziejącym się na sytym Zachodzie była taka niesamowita scena gdy główny bohater przynosi do szpitala pomarańcze w papierowej torebce. Coś nie do pojęcia dla francuza, takie mrugnięcie reżysera do polskich widzów.

  16. widza w ryj. Do ukrywającego się w wynajętym mieszkaniu pianisty przyszła dwójka Polaków z papierową torbą pełną zakupów - jakby świeżo z tesco wyszli. Takich walnięć w ryj polskiego widza było zresztą więcej, np. pokaż mi w tym filmie przerwę między powstaniem w getcie, a powstaniem warszawskim. Tylko my Polacy wyłapujemy ten moment (z powodów oczywistych), dla każdego innego widza w połowie wojny wybuchło powstanie w getcie i trwało prawie do końca wojny.

  17. Nie wiem. 'Pianista" to chyba jedyny film Polańskiego którego nie chciałem oglądać.

  18. im się tak stało? Wg. mnie - zawsze. Miała być obniżka podatków, a była 3x podwyżka, Kopaczka w 2010 kopała ziemię metr w głąb (a ja widziałem wybijane łomami okna samolotu), w 2012 Tusk otwierał na chwilę autostrady (na Euro), a potem się je na dwa lata zamkło i kończyło, z Chlebowa i Sawickiej ulepiono kryształy ucziwości, etc. Tyle że teraz te kłamstwa i manipulacje biją po oczach, bo idą bez rozcieńczenia, a nawet są zagęszczone. To i całkiem ślepi do tej pory zaczęli je dostrzegać.

  19. zdaniem koryto wyschło, Wcześniej kradli nawet bardziej ale wszyscy liczyli, że się załapią. 
    Innymi słowy, parcie do tego stanu jaki jest teraz musiało wyglądać jeszcze żałośniej. 

  20. Już się tak przyzwyczailiśmy do ich przewrotności że kiedy raz jedyny mówią prawdę otwartym tekstem, to my coś o obłędnych oczach tych panów z PiS.
    A tymczasem, gdy wszystkie szczury smoleńskie już pouciekały z Tytanika, na placu boju pozostała sama jedna uczestniczka smoleńskich krwawych fajerwerków, jeśli nie liczyć Seremeta.

    Od dawna nie znajduję odpowiedzi na pytanie gdzie ma zamiar się schronić. Bo nie wierzę że do kuchni.

  21. avatar

    eeeetam..troszku ich jeszcze zostalo..2 klichy;panowie ministrowie;sekretarze;konsulowie;panowie "oficerowie"...pan miller..pan ambasador...jego*najwspanialsza*oxfordzka ekscelencja..ze wzgledu na swoja "afgańską" przeszlosc ma zapewniony dozywotni "immunitet dyplomatyczny"...duzo by wymieniac i dywagowac..doktorowa1metrodszpadla ma jakies wyjscie??ma??nie ma??nie wem..z pewnoscia moze pójśc w nową wersje "PO-mrocznosci jasnej"..lub jesli sie sama na to zdecyduje (lub jej KTOŚ PO-może) w "DOSIS LETALIS"....w kazdym bądz razie jak ja to sobie od zawsze powtarzam..na zadne pojscie w TRYBUNAŁY...nie mamy na co liczyc..bo od 1944 roku (wtedy jeszcze byla prawdziwa jedna;jedyna najwspanialsza RP) nikogo przed takim gremium nie postawiono.i zaatwiano to w tzw 3-kach operacyjno-likwidacyjnych..odczytywano delikwentowi wyrok z kartki i zostawiano przy zwlokach..(ale to bylo PRAWDZIWE PANSTWO PODZIEMNE!!!!).i traktujmy to wszystko jako idea fix...to tylko takie dywagacje..gajowy i tusk zostana NIETYKALNI do konca swoich dni..a moze uda sie kogos posadzic tylko i wylacznie za tzw "zaniedbanie procedur"....chyba ze "SERYJNY" zacznie wychodzic w zimne noce listopadowe na samotne wieczorne spacery... 

  22. a "dokerzy w rekordowym tempie go rozladowywali"  tak zeby "cytrusy trafialy na czas na swiateczne stoly"! Pozniej tylko jeszcze trzeba bylo swoje odstac w kolejce. Pomarancze byly zielone i kwasne.

    To bylo dla nas.

    Dla nich byly "sklepy za zoltymi firankami", gdzie towaru raczej nie brakowalo.

    Dzisiaj jest "wolnsc" i "zloty wiek dla Polski" i cytrusow ci u nas dostatek. Kazdy moze sobie isc i kupic. Nawet ostatni dziad moze kupic podgnilego banana lub wyjac z kubla. Kiedys to bylo nie do pomyslenia, zeby ktos banany wyrzucal do smieci! Ja razu pewnego chyba w 81 roku jak dostalem od cioci (kupila w Baltonie) to wynioslem na podworko i rowno dzielilismy pomiedzy wszystkich. I nikt nie odcinal koncowek. Zjadalo sie cale prawie ze skorka. Ale chwile po tym jak po bananach nawet smak nie pozostal a tylko wachanie skorek, kazdy z nas dzieciakow dobrze wiedzial, ze wracamy na ziemie do "szarej rzeczywistosci".

    Wygooglowalem sobie "kubanskie pomarancze" zeby zobaczyc co tam wyskoczy i prosze bardzo:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dzieci-PRL-u-kiedys-swieta-pachnialy-pomaranczami,wid,11807076,wiadomosc.html?ticaid=115c00&_ticrsn=5

    Swieta pachnace "pomaranczami z Kuby wystanymi przez rodzicow" z rozrzewnieniem  wspominaja m.in. Beata Tadla, Dorota Zawadzka i Beata Sadowska.

    Pokolenie czterdziestokilulatkow cos jak MK i ja.

    Te panie maja takie same wspomnienia z PRL-u jak wiekszosc spoleczenstwa. Pisza o tym ksiazki (Tadla - Pokolenie 89 czyli dzieci PRL-u w wolnej Polsce).

    Beata Tadla studia: kulturoznawstwo i zarzadzanie instytucjami kultury praca: TVN, TVP Wiadomosci

    Dorota Zawadzka studia: pedagog i psycholog rozwojowy praca: wykladowca, Superniania (TVN), kampanie spoleczne np. "Kocham nie bije"

    Beata Sadowska studia: polityka spoleczna, dziennikarstwo praca: MTV Polska, TVP2, Polsat, Radio ZET

    Tadla, Juras i Flinston:

    https://www.youtube.com/watch?v=71dw2HVdU3c

    ONI tam w tzw. mediach rezimowych widza sprawy nieco inaczej. STATKI Z KUBY wspominaja z rozrzewnieniem. Dla mnie to oznaka zniewolenia i upodlenia. Absolutnie nie tesknie do tych czasow. Dla nich fakt, ze dzsiaj mozna bez problemu kupic "cytrusy" w kazdym warzywniaku to oznaka "dobrze wykorzystanej  WOLNOSCI". Dla mnie to nic wiecej jak absolutne minimum od ktorego zaczynamy pytac: na ile "cytrusow" stac przecietnego Polaka w 2015 roku, czy ma wybor, zeby kupic je w polskim sklepie rodzinnym czy w zachodniej sieci itd. itp.

    Co do WYCZYNOW czlowieka zwanego Koniem, Lisa i zony oxfordzkiej ekscelencji to tak wlasnie wyglada upadek. Kolejne tasmy nie sa do niczego potrzebne. Oni nie wytrzymuja napiecia. Wystarczy tupnac a POumieraja na zawal.

    Ostatnie POdrygi zdechlej ostrygi.

    POwielaja stare socrealistyczne wzorce. Czekam na otwarcie przez PEK jakiejs "kopalni atomowej" lub kosmodromu jeszcze przed cisza wyborcza.

    Oczywistym jest ze wszyscy nie "wyjada do Kanady" jak PiS obejmie wladze. Przejda do OPozycji i dalej beda robic to, co do tej pory, jako wieczni i jedynie sluszni bojownicy o wolnosc i demokracje.

  23. brakuje "ę" w "przed świtami"

  24. że relatywnie cicho dziś z rana na twitterze. 13 co prawda ale wszak nie piątek! A może jednak jakaś "buża" za progiem?
    Natomiast co do poczynań Alkomiśka, to przypomina mi to wszystko kuliminację efektów podczas pokazu sztucznych ogni: nasilające się z coraz większą częstotiliwością eksplozje. Czyżby mieli   paliwo do następnego piątku? Obawiam się, że ten robiony "na wyrwę" blasko-huk przynosi efekt, tj. zagłusza poczynania PiS i potęguje degrengoladę.

  25. Jest uzasadnienie do skazania MARIUSZA Kamińskiego. 400 stron i na 10 dni przed wyborami. 
    Teraz pałeczkę przejmą tuby opluwaczy że niby kogo ten Kaczyński wystawia na posła. 
    Ktoś już zasugerował żeby go ułaskawił prezydent, ale to oznaczałoby potwierdzenie winy, a takowej nie było. Zresztą, aktualny wyrok jest skutkiem odwołania do poprzedniego wyroku uniewinniającego. 
    No to już znamy paliwo na wrzawę do dnia wyborów.

  26. avatar

    Każdy pisze niech wyjeżdża, złożymy się na bilet. A ja właśnie chcę żeby została w „TYMKRAJU” i żyła w warunkach zafundowanych przez mamuśkę i wujcia Donka. Nie będzie ginekologiem? I dobrze, na salową się nada, pensja jak wszyscy i zęby w tynk.
    Do Kanady to każdy by chciał, ale nie wszyscy mogą,. Kolejny przywilej dla ELYTY, bo przecież nie pojedzie tam na zmywak. Niech siedzi w kraju i zapierdziela w szpitalu czy przychodni za 2500 brutto

  27. Wynik tego toczonego w sieci "meczu" jest bardzo jednostronny, korzystny dla Kingi i to kolejny podpunkt porażki rodzinnej - wieloletniej zeteselowskiej działaczki pani Ewy Bozeny Kopacz z domu Lis.

    Ze dwa miesiące temu Janusz Wojciechowski napisał, że obstawia, że "sędzia" Łączewski wyda uzasadnienie do wyroku na Kamińskiego w pierwszej instancji, jakiś tydzień przed wyborami. Pan Janusz pomylił się o pół tygodnia. ONI są tak przewidywalni, że dzieciak ich przed czasem rozszyfruje.