Kultura



share

But it's on the table, the fire's cookin'
And they're farmin' babies, while the slaves are all workin'
And it's on the table, their mouths are all chokin'

Chris Cornell

                                                                                W hołdzie bezimiennym bohaterom

      Żaden intelektualny korsarz, nigdy nie napadłby na Josepha Conrada Korzeniowskiego i nie postawił mu najcięższych zarzutów - zdrady Polski oraz braku zainteresowania losem Rodaków gnębionych wówczas butem trzech zaborców, gdyby polski pisarz, umarł na emigracji w zwyczajnym zapomnieniu. Korsarz taki, darowałby sobie zainteresowanie losem szarego emigranta z Polski, bo cóż miałby do złupienia i czymże miałby się obłowić w przypadku zarabiającego na suchy chleb bezimiennego rodaka?



share

    Zanim odpowiemy na to pytanie, warto w kilku słowach przypomnieć, w jakim celu została założona Radiowa Trójka przez komunistyczne władze, pod rządami Władysława Gomułki. Jak wszystko, co tworzono w tamtych ponurych czasach, „Trójka” miała być radiem dla ludzi młodych, którzy nie chcieli już słuchać muzyki z festiwali piosenki radzieckiej, a zamiast tego swoje radia lampowe przestawiali na kultowe „Luxy”, czyli Radio Luksemburg. Tam mogli usłyszeć piosenki Beatlesów, czy Rolling Stonesów, które niektórzy z nas nagrywali na szpulowe magnetofony z mikrofonem zewnętrznym lub w późniejszych czasach na kasetowe, by móc potem poszpanować przed swoimi rówieśnikami. Ci najzdolniejsi, brali gitary i z tak zwanego słuchu uczyli się zagrywać słynne riffy, czy solówki.



share

Madzia Środa, znana szerzej, jako prof. Magdalena Środa, oburzyła swoimi ostatnimi naukami z fejsbukowej katedry nauk wszelakich i jakichkolwiek, liczne środowiska prawicowe.

Nie rozumiem tego oburzenia. Po pierwsze Madzia twierdzi, że należy chodzić tam, gdzie można spotkać ludzi prawdziwie wierzących w Boga:

Nic się nie zmieni dopóki nie zaczniemy bojkotować kościołów lub chodzić tylko tam, gdzie są księża wierzący w Boga…

Implicite mamy tutaj powiedziane, że jest źle, a poprawić się może, jeśli zaczniemy.. itd.

Następnie, Madzia strasznie psioczy na kulturę i elementy naszej tożsamości narodowej sięgające średniowiecza. Wszyscy wiemy, na jakim nieśrdniowiecznym poziomie jest profesura Madzi Środy. Profesura  -   czyli średniowieczny wynalazek i  nasz kulturowy, żywy do dzisiaj, fenomen intelektualny. Tutaj też by się zgadzało.

Strony