Kultura



share

Zimbabwe – bieda, bieda, bieda Dziś opowieść o prawdziwej Afryce. Wprawdzie jeszcze gdzieniegdzie widać zielone pastwiska, ale już coraz rzadziej. Krajobraz malowany jest słońcem i piaskiem oraz WODĄ. W wyższych rejonach dawnej Rodezji dominują rzeczki, rzeki i wodospady. Victoria Falls to najlepiej historycznie znana miejscowość, niegdyś miejsce odpoczynku brytyjskiej rodziny królewskiej, przechadzającej się wzdłuż wodospadu z nieodłączonymi parasolkami w ręku. Właśnie parasolki rzucają się w oczy po przyjeździe.



share

Kuba - wyspa jak wulkan gorąca

Lato 2010 roku. Jak zawsze z żoną i dziećmi. Kobieta mego zycia (ŻONA, tak ŻONA) nie chciała przylecieć, bo "komuny się już naoglądała", ale w ramach małżeńskich kompromisów udało się wyjść na MOJE. Pierwsza niespodzianka na lotnisku. Nasza torba wyrażanie wzbudziła zainteresowanie jakiegoś "mafioso". Suwaki porozsuwane, wszystko z torby się wylewa, ale - o dziwo - niczego nie brakuje. Nie jest źle. Granicę przekraczamy sprawnie, kupujemy Peso covertible warte dla turysty 10 razy mniej niż dla Cubanos i jedziemy w nieznany świat.



share

Jak to możliwie, że za dzisiejszymi zmianami politycznymi na świecie stoi ten sam internet, z którym liberalne środowiska jeszcze niedawno wiązały tak wielkie nadzieje?.

Przez lata układ sił między arystokracją a ludem przechylał się na korzyść tej pierwszej. Dziś tendencja się odwraca. Coraz bardziej wykluczany z politycznej rozgrywki lud wrócił do niej z przytupem dzięki internetowi. Nie jest to w smak tym, których siła i interesy są przez to zagrożone: elitom, którym rządziło się dużo przyjemniej, gdy nie musiały zawracać sobie głowy realnymi problemami obywateli.

Strony