Gospodarka



share

Aktualnie obowiązująca teoria ekonomiczna przekonuje o korzyściach płynących ze zmniejszania roli „rządu” w funkcjonowaniu państwa. Nic dziwnego, że pogląd ten dominuje wśród polityków państwa europejskich, czego wynikiem jest m. in. Dążenie za wszelką cenę do zrównoważenia budżetu.  Także japońska gospodarka od lat odnosiła szkody wywołane koniecznością równoważenia budżetu podczas deflacji. Na szczęście, coraz więcej ludzi zauważa przepaść  pomiędzy teorią, a rzeczywistymi skutkami takiego podejścia. Szczególnie cieszy ruch, jaki narodził się wśród młodych ludzi – studentów czołowych światowych uczelni ekonomicznych (London School of Economics, Cambridge, Essex, Mnchester, itd.), którzy w obliczu postępującej dewaluacji idei neoliberalnych, coraz mocniej domagają się wiedzy o innych, do tej pory pomijanych przez akademickie programy nauczania, teoriach ekonomicznych. Całą nadzieja w młodym pokoleniu!



share

Co stanowi główną ideę, wokół której narodziła się i rozwinęła teoria ekonomii neoklasycznej, która dalej stała się zaczynem do rozwoju myśli neoliberalnej i globalizmu? Otóż, upraszczając sprawę jest to – „efektywność”. Rozpatrując z punktu widzenia właśnie tej „efektywności”, opisywaną w moim poprzednim wpisie alternatywę „wielki” czy „mały” rząd, dochodzimy do wyboru: „efektywność” czy „bezpieczeństwo”. W tym kontekście przez bezpieczeństwo rozumiem wzmacnianie wytrzymałości kraju, czyli działania jakimi rząd próbuje przygotować kraj do przetrwania stanu wyjątkowego.



share

Naczelnym postulatem szkoły neoliberalnej, jest dążenie do maksymalnego zmniejszenia zakresu władzy i kompetencji rządu. O ironio, mam wrażenie, że Parlament Europejski – wydawałoby się z haseł, że liberalny, wręcz przeciwnie – dąży do kontroli i zunifikowania życia Europejczyków pod każdym względem. Ale to tylko taka dygresja…
Istotne jest co innego: otóż ta cała dyskusja nad tym, czy lepszy jest „wielki” i „mały” rząd jest w większości przypadków jałowa i bezsensowna. Ujmując to w dosadnych słowach – rząd powinien być taki, jaki jest w danym momencie potrzebny! Czyli na przykład, kiedy państwo ma zdrową, dynamicznie rozwijającą się gospodarkę, to nic lepszego nie można zrobić, jak ograniczyć poziom interwencji rządu na rynku i pozwolić sektorowi prywatnemu rozwijać się samodzielnie.  Ponieważ, jak przekonuje szkoła neoliberalna: wydatki rządowe, w porównaniu z prywatnymi są zwykle mniej efektywne.

Strony