Polityka



share

Nie lubię określenia „obóz patriotyczny”, tak samo jak „zjednoczona prawica”, ale na potrzeby publicystyczne jakąś nomenklaturę trzeba przyjąć. No to przyjmuję – prawa strona. Może być? Zatem po prawej stronie od lat da się zaobserwować skłonności do dramatyzowania i kreślenia czarnych wizji, co gorsze odbywa się to rytualnie i po najmniejszej głupocie, jaka się pojawi na horyzoncie. Ciężko powiedzieć, co jest przyczyną takiej nerwowości, może wyczulenie na przeszłość, która rzeczywiście nie rozpieszczała, a może inklinacje do budowania sensacyjnych scenariuszy.



share

Jeśli ktoś będzie chciał mi zarzucić wypisywanie banałów i truizmów, to się z nim zgodzę, ale zaraz potem zapytam dlaczego te banały nie są realizowane. 75 lat po wojnie wielu Polaków nie może wyjść ze zdziwienia, że Niemcy wykręcili się z czegoś, co miało być im na zawsze przypisane. Nie było w historii ludzkości większego ludobójstwa dokonanego na innych narodach niż niemieckie zbrodnie w latach 1939-1945 pod rządami Hitlera. Jedynie Stalin może się równać z Hitlerem, ale on mordował własny naród. Dziś mówi się o nazistach i podrzuca niemieckie obozy koncentracyjne Polsce. Jak to możliwe?



share

Na pochyłe drzewo sześciu króli wchodzi – tak miał powiedzieć Rysiek Petru, gdy usłyszał, że ma całą listę kontrkandydatów na swoje stanowisko przewodniczącego „Nowoczesna Ryszarda Petru”. Tak, proszę Szanownych Czytelników, słusznie nie interesujących się śmieszną partyjką, pełna nazwa partyjki brzmi jak powyżej. Obecnie Petru sam złożył wniosek, aby partię wykastrować z jego nazwiska i pozostawić tylko „Nowoczesną”. Nie jest Ryszard taki ociężały, jak się go maluje, potrafił zrobić ruch wyprzedzający, bo przecież jakby to głupio wyglądało, gdyby szefem partii „Nowoczesna Ryszarda Petru” została na przykład Myszka Agresorka.

Strony