Polityka

 

share

Historia potrafi płatać figle, słodki jest smak zemsty.  Amerykańskie elity zakochane do utraty rozsądku w globalnej władzy, organizujące rewolucje i przewroty, zmieniające tyle razy i przez tyle lat reżimy w różnych częściach świata, same poznają smak rewolucji i zmianę reżimu w samym mateczniku globalizmu, w USA.  Dzisiejsze zmagania można w skrócie określić: zwolennicy suwerennych państw, kontra lewaccy globaliści. Pamiętajmy, że ostatni dwu-minutowy klip wyborczy z kampani prezydenckiej Trumpa pokazywał przyszłego prezydenta obiecującego zmiecenie globalistów, którzy osłabiają Amerykę.



share

Przed wyborami w 2015 roku pojawiło się na polskiej scenie politycznej kilka cudownych recept na wysadzenie „Sowy i Przyjaciół”. Najważniejszą ofertą polityczną był oczywiście Kukiz, który teraz się przerobił w Kukizów piętnastu. Do dziś w pewnych kręgach panuje takie przekonanie, że to właśnie Kukiz pomógł wygrać wybory Prezydentowi Andrzejowi Dudzie i później PiS. Za każdym razem, gdy to słyszę chce mi się śmiać i płakać jednocześnie. Promowany przez Wojewódzkiego szansonista miał w wyborach prezydenckich jasno zdefiniowane zadanie, wyeliminować w pierwszej turze Dudę albo przynajmniej tak zredukować jego poparcie, żeby stał się kandydatem niewartym uwagi. O wyborach parlamentarnych szkoda mówić, w kontekście tej niedorzecznej teorii.

Strony