Polityka



share

Polscy komentatorzy amerykańskiej kampanii wyborczej boją się jeszcze napisać i powiedzieć tego, co widać już gołym okiem i co już jest praktycznie nieodwracalne - dziś, na 5 tygodni przed wyborami decyzje już zapadły - następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie czarnoskóry demokrata, ze stanu Illinois - Barack Obama. I to prawdopodobnie zostanie wybrany ogromną, jak na amerykańskie warunki, większością głosów elektorskich.



share

Oglądnąłem po łebkach najświeższe doniesienia z komisji śledczej pod przewodnictwem posła Czumy. Poseł Czuma dawał sobie radę z prowadzeniem komisji, ale ja nie o tym. Stawiam sobie przewrotne pytanie na ile nam te komisje wykształciły tak zwane elity polityczne, bo taka teza krąży od czasu do czasu tu i ówdzie. Na komisjach śledczych wybiło się, głównie medialnie, klika gwiazd. Przypomnę te największe, które dziś już różnie błyszczą, a część z nich zgasła. Na komisjach sławy dorobili się: Nałęcz, Rokita, Ziobro, Gosiewski, Błochowiak, Beger, a w ostatnim czasie Zawisza i Mularczyk. Dorobili się i daj im Boże, ale zobaczmy co u nich słychać, jakimi politykami są teraz, czy w ogóle nimi są i co potrafią poza śledzeniem innych. Profesor Nałęcz skończył w gęstych oparach kompromitacji, najpierw wstąpił do partii SDPL, której kandydatem na prezydenta był Marek Borowski, potem wsparł Cimoszewicza, kandydata wspieranego przez SLD.



Strony