Polityka



share

Nie ma żartów będzie rada gabinetowa. Rada ma charakter prewencyjny, a właściwie odczyniający i nie chodzi o chemiczne eksperymenty, ale ludowe obyczaje. Odczynianie, to wypędzanie złego ducha, coś jak amatorskie egzorcyzmy. Pan prezydent świadom sukcesów, ale i zagrożeń jakie czyhają na rząd postanowił dmuchać na zimne. Doszły do Pana prezydenta słuchy, że gdzieś za 7 rzekami, 7 górami i jednym oceanem żydowscy spekulanci zaczęli bankrutować co przełoży się na losy nas wszystkich, ze szczególnym uwzględnieniem najbiedniejszych Polaków ze skrzydła wschodniego.

Rząd grzecznie zapytał: ?

Panie prezydencie, ale że o co chodzi, co jest grane, jaki kryzys? Gdzie u nas? W Polsce? Czy IVRP??.

Odpowiedź padła natychmiastowo, chociaż jak wiemy Pan prezydent nie ma konstytucyjnego obowiązku spieszyć się z podpisywaniem czegokolwiek i odpowiadaniem na i za cokolwiek.

Odpowiedź Pana prezydenta:



share

Ciągle i nieustannie wałkujemy temat stanu wojennego i dzieje generała Jaruzelskiego. Jeśli mam być uczciwy w tym co myślę, to muszę powiedzieć, że jestem zmęczony tą debatą, z drugiej strony uważam ją za niezbędną, ponieważ społeczeństwo obywatelskie, o którym ciągle marzę, powinno umieć wyciągać wnioski z przeszłości. Właściwe wnioski, nie wnioski mityczne i upudrowane w brązowe posągi. Tym razem chciałbym spojrzeć na całość z nieco innej perspektywy z perspektywy rozwoju, bądź też degradacji Polski i to degradacji na kilku płaszczyznach, oraz z perspektywy dorobku życiowego generała Jaruzelskiego. Popatrzę na generała jak na przywódcę politycznego, z tych obserwacji każdy sobie wyciągnie wnioski i odpowie sobie na pytanie z kim mamy do czynienia: żołnierzem, politykiem, ideologiem, autokratą, bohaterem, zdrajcą, patriotą, inne.



share

Witam wszystkich. W pierwszych słowach mojego listu chciałbym podziękować Matce_Kurce za zaproszenie. Niefortunnie się złożyło, że maila odebrałem będąc far far away i tam też mail nieopatrznie odpłynął w wirtual. Tym nie mniej melduję się i jeszcze raz dziękuję za zaproszenie.

Czas na drugie słowa. Mocno zaciekawiły mnie publikacje dotyczące nagonki medialnej na PiS , połączone z "troską" o "Rzeczpospolitą", która publikuje treści "ludzi wynajętych" ? Migalskiego i Sakiewicza. Szczerze mówiąc ? już samo sformułowanie "wynajęci ludzie" jest kontrowersyjne. Nawet bardzo. Okazuje się mianowicie, że treści publikowane przez tych panów nie mieszczą się w schemacie obowiązującym w mediach przez trzy ostatnie lata i dlatego panowie muszą zostać "ludźmi wynajętymi" a "GP" ? "prawicowym tabloidem".

Strony