Polityka



share

Zakładając jak najgorszą wolę i świadome działania Donalda Tuska, nie sposób tłumaczyć śmieszności Lecha Kaczyńskiego. Nie mam większych problemów z tym, żeby sobie wyobrazić ubaw w sztabie Tuska po kolejnym upokorzeniu Kaczyńskiego, zabawa musi być przednia i z fajerwerkami. Trudno mi natomiast zrozumieć dlaczego Kaczyński dostarcza Tuskowi takich zabaw, pojąć tego nie mogę. Podobne zabawy odbywają się również w sztabie Kaczyńskiego, gdy się uda sponiewierać Tuska, ale ostania prawdziwa zabawa miała miejsce lata temu, gdy PO przegrywała kolejno wszystko co było do wygrania. Od 2005 roku, nie licząc drobnych złośliwości Kaczyńscy nie mieli wielu powodów, aby triumfować, a od roku 2007 zaliczają porażkę za porażką i upokorzenie za upokorzeniem. Głównym powodem braku ubawu w sztabie Kaczyńskiego jest to, że Tusk się pilnuje.



share

Jan Krzysztof Bielecki, kiedyś premier rządu polskiego, dziś finansista, w porannym programie stacji newsowej TVN24 stwierdził, że podanie się do dymisji jest sprawą honorową, w sytuacji, kiedy istnieją ku temu przesłanki. Z te przesłanki uznał to, że osoba sprawująca urząd publiczny musi spełniać pewne kryteria uczciwości i moralności, i ich naruszenie powoduje u ludzi honoru konieczność i wewnętrzny nakaz pewnych zachowań. Jego wypowiedź dotyczyła zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Nie będę się do tego odnosił, bo kwestie honoru w tym środowisku są od dawna na bardzo niskim poziomie tabeli priorytetów.



share

Do Pana min. Radosława Sikorskiego.

Szanowny Panie,
mam taki pomysł, który może prezydenta raz na zawsze zniechęcić do wtrącania się do polityki rządu.
Zabrać go teraz ze sobą i jak cokolwiek powie, co nie jest uzgodnione z premierem lub z Panem, to głośno oświadczyć, że politykę zagraniczną RP prowadzi rząd, a stanowisko prezydenta nie powinno być brane pod uwagę.
Po czymś takim powinno mu się odechcieć wpychania do polityki zagranicznej.
Koniec cackania się z osłem ze Shreka.
Pozdrawiam.
Jacek Jarnuszkiewicz

Strony