Polityka



share

Kilka ostatnich sytuacji i działań Platformy Obywatelskiej wzbudziło we mnie poczucie deja vu. Już kiedyś, gdzieś, stosunkowo niedawno, słyszałem taką retorykę, widziałem takie marsowe oblicza polityków, arogancję. Tak - to było niecały rok temu.

Platforma Obywatelska musi zrozumieć, że nic nie jest dane na zawsze, a na pewno nie jest to władza, szczególnie w Polsce. Jeszcze strach przed powrotem Jarosława Kaczyńskiego i jego partii tkwi w społeczeństwie, ale nie oznacza to wcale tego, że w wyniku niespodziewanych ruchów wokół tej formacji, nie pojawi się na scenie inne ugrupowanie.

Myślenie kategoriami PR i marketingu politycznego, co jest cechą PO, może być zgubne. Więcej - już było zgubne, dla partii w roku 2005 i samego Donalda Tusk w wyborach prezydenckich. Podporządkowanie się sondażom i podszeptom specjalistów od wizerunku, marketingu, może w pewnym momencie zaprowadzić partię na manowce.



share

Zanim prezydent ogłosi referendum w sprawie: czy masz umrzeć bez pomocy czekając na miejsce w publicznym szpitalu, czy wolisz może leczyć się w prywatnym, też za darmo,
chciałbym go zaprosić do Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej - szpitala w Szczyrzycu.
Niech sobie porozmawia z pacjentami tego szpitala. Wielu z nich na pewno pamięta czasy, w których szpital podlegał państwowej służbie zdrowia i znają także inne publiczne placówki, a więc mają porównanie. Niech ich spyta, czy coś płacą dodatkowo.
Niech zobaczy zadowolonych pacjentów. Zadowolonych z leczenia, opieki, wyżywienia i personelu.
Niech zobaczy zadowolony personel. Zadowolony z warunków pracy, pensji i atmosfery.
Niech zobaczy nowoczesny sprzęt.
A potem niech sobie porozmawia z pacjentami publicznych szpitali. Niech wysłucha protestujących lekarzy i pielęgniarek.



share

To nie ja wymyśliłem, ale jotesz. I bardzo mu za to dziękuję. Wykorzystuję, bo nie opatentował.
No bo faktycznie, jak się patrzy na te trzy lata prezydentury Kaczyńskiego, to wszystko schrzanione. Kiedyś nawet bawiliśmy się w wyszukiwanie gaf prezydenta, ale tyle tego było, że zaprzestaliśmy.
No, ale gafy, gafami. Są niezguły na tym świecie i nic się na to nie poradzi.
Od "wszechstronnie wykształconego prawnika", jak go na plakatach wyborczych zachwalano, nie możemy wymagać żeby wiedział, jak się idzie przed kompanią honorową.
Nie o gafy tu idzie. To tylko nic nieznaczące śmiesznostki.

Strony