Polityka



share

Szybko się stoczy ten, który pomylił walkę o zasady, z taplaniem się w kisielu z motłochem. Człowiek dorosły nie może nie widzieć i nie rozumieć otaczającej go rzeczywistości inaczej staje się głupcem. Jest rzeczą oczywistą, że zadymy organizowane przez motłoch w czasie miesiącznic są działaniem zaplanowanym, przecież zadymiarze nie ukrywają swoich motywacji. Esbecja PRL, która się nazywa Obywatelami PL, przychodzi co miesiąc wyłącznie po to, żeby sprowokować Kaczyńskiego i pozostałych uczestników uroczystości. Istotą tego ustawionego pojedynku jest skuteczne wywoływanie prowokacji, wręcz modelowo skuteczne. Odkąd margines człowieczeństwa zbiera się na Krakowskim Przedmieściu, Jarosław Kaczyński w każdym wystąpieniu polemizuje z tą tłuszczą i do tłuszczy się odnosi.



share

Na oczach całej Polski ostatecznie pryska mit sprawnego, stanowczego i profesjonalnego polityka Grzegorza Schetyny. Mit ten podtrzymywała nie tylko PO, ale też niestety PiS, z pokorą przyznaję, że sam również powtarzałem głupoty o mistrzu Schetynie. Życie pokazało, że mamy do czynienia ze zwykłym kadrowym lokalnego szczebla, który do chamskiego wykańczania ludzi i budowania intryg pod czystki nadawał się doskonale, ale awansując do politycznej ekstraklasy okazał się żenującym kopaczem. Nie ma polityków, którym nie zdarzają się wpadki, cyborg Donald Tusk po gruntownym praniu mózgu był wyłącznie zlepkiem zaprogramowanych wypowiedzi i działań, a mimo to potrafił zaliczyć KO po słowach „Paprykarza”, czy siedemnastoletniej Marysi.



share

Często wykorzystywane słowo „Matrix” stało się frazesem, ale przysłuchując się dialogowi PiS i PO z udziałem mediów, nie znajduję lepszego podsumowania. Absolutny Matrix! PiS zadaje proste pytanie o program PO, pytanie to podchwytują media i zaczyna się kluczenie z domyślną tezą, że PO programu po prostu nie ma. Nic podobnego program PO jest, co więcej ogólnodostępny i zupełnie świeży, bo z 2015 roku. O ile w interesie PiS jest budowanie wrażenia, że PO programu nie posiada, o tyle zachowanie PO i mediów podtrzymujące Polaków w przekonaniu, że to prawda, należy uznać za więcej niż dziwne albo do bólu racjonalne. Wszystko zależy od tego z jakiej strony patrzymy na deklaracje programowe PO.

Cała tajemnica polega na tym, że program PO jest taki, że lepiej go ludziom nie pokazywać. Dlatego też PO woli urządzać cyrki i mówić o debatach dotyczących debaty, dokładnie z tego samego powodu nie odpowiada na proste pytania, które zadało PiS. Przypomnę te pytania:

Strony