Polityka



share

Stali Czytelnicy portalu kontrowersje.net doskonale wiedzą o co chodzi w tytule dzisiejszego felietonu, ale mimo wszystko warto raz jeszcze zdefiniować mechanizm. Do Polski nieustannie spływają wieści, co też prasa zachodnia o nas pisze. Działa to wszystko w zamkniętym kręgu kłamstwa. Zdecydowana większość, jeśli nie całość „informacji” jest produkowana w Polsce, przez dziennikarzy polskojęzycznych mediów lub ich kumpli z zachodnich redakcji. Obojętnie jakiego autorstwa są te produkcje, główny kanał przekazu zawsze znajduje się w Polsce i z Polski jest wysyłany. Biorąc pod uwagę, gdzie mieści się źródło rozmaitych bredni na temat Polski, jest rzeczą oczywistą, że ich treść godzi w polskie interesy. Rzecz jednak w tym, że wbrew lokalnemu ogłupianiu mas, polskim losem mało kto się interesuje.



share

O reelekcji Tuska, w najlepszym razie, będziemy gadać jeszcze tydzień, może półtora, potem wejdą nowe tematy: konie, drzewa, albo wymiana oleju w służbowej limuzynie. Jak sama nazwa wskazuje, durna opozycja nie ma żadnego mądrego i konsekwentnego planu, żeby wygrać wybory z PiS i z tego powodu chwyta się na ślepo każdej iskierki nadziei. Za durną opozycją dzielnie podążają równie głupie media i tak też narodziła się nowa legenda o Kaczyńskim, który razem z Le Pen będzie wysadzał Unię Europejską. Nieważne, że ta rzekoma deklaracja miała paść z ust Le Pen nie Kaczyńskiego, nieważne, że faktycznie w ogóle nic podobnego nie padło i nieważne, że to czysty absurd, w który nie uwierzy nawet najbardziej zagorzały, ale myślący przeciwnik PiS.



share

Rada miejska, to co prawda nie Sejm. Szkody wyrządzane przez jej członków mają zasięg tylko lokalny, ale jeśli nie potrafimy wybrać uczciwych ludzi do samorządu, to czy uda nam się ta sztuka przy okazji wyborów parlamentarnych? Wątpię. A przecież nie jest to trudne! Wystarczy głosować na ludzi uczciwych. Jak odróżnić uczciwych od złoczyńców? Kłamców od prawdomównych? Praworządnych od przestępców? No chyba powinien potrafić tego dokonać każdy, kto uważa się za dorosłego? Po owocach ich poznacie – mówi pismo święte. Zadajmy więc sobie trud sprawdzenia jakie owoce wydali kandydaci różnych opcji  umizgujący się o nasze względy przy okazji kolejnych wyborów. Przecież nie urwają się oni nagle z choinki, mają jakąś historię, jakieś osiągnięcia, albo grzeszki. Przynależność partyjna jest tu sprawą drugorzędną. To ostatnia chwila żeby się im przyjrzeć - cenzura trochę została zastopowana więc w mediach, zwłaszcza elektronicznych udostępniane są wielkie ilości prawdziwych informacji.

Strony