Polityka



share

Już chyba wszyscy wiedzą że dziś sala obrad w Sejmie świeciła pustkami.

   Ale chyba nie wszyscy wiedzą że jednak czuwał tam jako główny okupant senator J.F. Libicki. Jak donoszą znajome wiewiórki, kumple z totalnej opozycji przebili mu opony w wózku żeby nie mógł wyjechać z parlamentu, asystenta zamknęli w WC i oczekiwali żeby BOR wyprowadził go z zza pulpitu. Wtedy byłaby afera że pisowskie państwo znęca się nad niepełnosprawnym. Faszyzm w czystej formie.

  Nie wiem czy to prawda, ale widząc groteskę którą uprawia konsekwentnie opozycja, jest to całkiem prawdopodobne.



share

Na początku chciałbym zdemontować wszystkie plotki, że jestem fachowcem od fundacji. Nie jestem, po prostu chce mi się od czasu do czasu sięgnąć do dokumentów, co jest zajęciem wybitnie nużącym, ale pozwalającym uzyskać konkretną wiedzę. Aferą wokół Kijowskiego nie zajmowałem się prawie w ogóle, bo miałem swoje sprawy na głowie, ale dziś znalazłem trochę wolnego czasu i dlatego mogę kilka spraw uporządkować. W mediach pojawiają się chaotyczne informacje, wszyscy piszą, że Kijowski coś zachachmęcił, ale nigdzie nie przeczytałem, jak to rzeczywiście wygląda od strony prawnej. Zacznijmy od podstaw.

Komitet Obrony Demokracji jako ukonstytuowany podmiot został wpisany do KRS dopiero 3 marca 2016 roku. W zarządzie KOD zasiedli:



share

Specjalnie na życzenie Publiczności zrobimy małe prześwietlenie diagnostyczne centralnych organów myślotwórczych pretendentów do przejęcia rządów w Polsce.

Jeszcze nie tak dawno temu (2 tygodnie, miesiąc?) wydawało się, że wszystkie akcje KOD i PO, i te w sejmie i te pod sejmem są świetnie zaplanowanymi działaniami destrukcyjnymi planowanymi przez najtęższe, ukryte w strefie cienia SBeskie umysły.

A to pod sejmem sfotografowano generała SB Dukaczewskiego, który osobiście dowodził swoimi sotniami, a to pułkownik LWP Mazguła już w roli trybuna ludowego zachwalał prześwietne czasy stanu wojennego, kolejne zaś autorytety np. w osobie emerytowanego generała MO rozdzierały szaty nad głodowymi świadczeniami w wys. 2000 zł, które wpędzą ich niechybnie do grobu.

Strony