Polityka



share

Jako weteran Internetu znam na pamięć dyżurne i historyczne tematy, które się rozlewają po całej sieci, gdy tylko padnie konkretne hasło. Przez kilkanaście lat taką datą był 4 czerwca, a tematem „Okrągły Stół”. Topowe nawalanki w ramach debaty publicznej i trzeba przyznać, że co najmniej do 2010 roku zdecydowanie wygrywała „narracja” twórców „Okrągłego Stołu”. Brednie o pokojowym oddaniu władzy, o upadku komunizmu w Polsce, o fenomenie polskiego porozumienia i pionierskim w Europie politycznym rozstrzygnięciu, odmieniono przez wszystkie przypadki. Z drugiej strony nie uszedł z życiem żaden oszołom, jeśli się odważył wspominać o zdradzie, wódce w Magdalence i nowym podziale władzy, w którym komuniści wraz ze swoją agenturą zachowali wszystkie liczące się pozycje.



share

Rzeczy trzeba nazywać po imieniu, zamiast się pieścić w tańcu. Ile razy można pisać o tym samym, wszyscy dokładnie widzą, nawet ci, którzy udają głupich, co jest przyczyną i skutkiem terroryzmu w Europie. Wiadomym jest też, że to nie przypadek, ale polityka po obu stronach. Legenda ISIS to szmelc dla naiwnych, te dzikusy nie zrobiłby nic bez potężnego wsparcia ze strony światowych ideologów postępu i równości. Gdyby tylko potraktowano islamskich bandytów tak jak traktuje się katolików, to już mielibyśmy o połowę mniej zamachów.



share

Ewentualnych autorów, którzy stworzyli podobny tytuł uprasza się o nie zgłaszanie pretensji, gdyż i ADM wpadłby na to samo, Pani Kierowniczko. Pierwsze skojarzenia z wynikiem głosowania w ONZ było dość powszechne i to zarówno między nami Polakami, jak i w obozie zrusyfikowanego i zgermanizowanego wroga. Wynik Tuska przeciw Polsce zapadł się pod ziemię i przy tej okazji jeszcze raz podkreślam słowa, które wypowiedziałem zaraz po wyborze podnóżka Merkel – to było polskie zwycięstwo. Gdzieś w Internecie, a nawet na portalu www.kontrowersj... jest jeszcze jeden felieton wybitnego autora, gdzie można przeczytać, że na samym początku nowej drogi Polska jest skazana na prężenie muskułów i przesadne okazywanie swojej suwerenności. Powoli obie diagnozy potwierdza życie, ale dość zachwytów czas na konkrety.

Strony