Polityka



share

Obiecałem sobie, że nie będę już nadymał dętych sondaży kolejnymi wpisami i analizami, jednak jak to się mówi „obiecanki cacanki”. Odpowiadam bez żadnej już nadziei, iż dotrę w końcu do pisowskich politruków, którzy niezmiennie, z tym samym entuzjazmem krytykują fałszerstwa sondażowe, gdy im trochę ubywa, a skaczą pod niebiosa, gdy „miażdżą” konkurencję swym 35% procentowym walcem-miażdżycielem.

Otóż przypominam, że 35% to nie żaden sukces, ani miażdżące zwycięstwo, tylko podróba zwycięstwa, gumowany walec rozwodniony z krzepkich 40% do 35%-owych popłuczyn, po które sięga się jedynie, z braku laku, jak to mówią znawcy.



share

Jeśli mam być szczery, jak zawsze, to w ogóle nie mam ochoty na pisanie o francuskich wyborach prezydenckich. Temat jest nudny i przerabiany na wszystkich portalach, ale postaram się znaleźć nową perspektywę, która pozwoli przetrwać Czytelnikom i autorowi. Jeszcze przed pierwszą turą było jasne, że we Francji trwa walka o dominację w ramach kondominium. Na wygraną mieli szansę wyłącznie kandydaci Niemiec i tutaj Macron wcale nie był jedyny, równie dobrze nadawał się Fillon albo kandydaci radzieccy, gdzie również Francuzi mieli do wyboru dwie wersje: narodową Le Pen i komunistyczną Melenchon. Posiadając tę minimalna wiedzę nie potrzeba większych analiz, żeby dojść do jednego słusznego wniosku – Francja to kolonia.



share

Zacznę standardowo, bo inaczej się po prostu nie da. Wyobraźcie sobie, że poseł PiS, powiedzmy Joachim Brudziński, publicznie nazywa Warszawską Komendę Policji kłamcami, i grozi wyciągnięciem konsekwencji, tylko dlatego, że ta komenda podała urealniona liczbę demonstrujących słuchaczy Radia Maryja. Wyobraźcie sobie, że poseł PiS, na przykład Arkadiusz Mularczyk publicznie rzuca do dziennikarz TVP, na przykład Piotra Kraśko, aby sobie szukał roboty w TVN, bo za chwilę PiS dojdzie do władzy i zrobi z nim porządek. Wyobraźcie sobie, że Prezes PiS Jarosław Kaczyński na wiecu krzyczy, że pierwszym zadaniem PiS po przejęciu władzy będzie wsadzenie do więzienia premiera, prezydenta i cały rząd PO.

Strony