Społeczeństwo



Mój poprzedni tekst a propos cudownych recept i metod zdrowotnych z mówieniem miłych słów do wody tudzież o jej strukturze wstawiłem w kilka miejsc...oczywiście róznej maści wiedzący lepiej  oburzyło się, że ośmieliłem się zakwestionować naczelny autorytet gadający do wody pitoląc coś o wiedzy...ciekawe jest to, że nikt nie wypowiedział się o strukturze wody... czyli fizyka ciała stałego to dla wielu jest "terra incognita" i dobrze... bo gadki w sprawie struktury wody i strukturyzatorów można potraktować jak bajki z mchu i paproci, gdyby nie fakt, że to są ciężkie pieniądze wyciągane z ludzi chorych. Inna sprawa, to skoro jest mowa o naturalnych sprawach to jak to sie ma do buraków w tabletkach czy ekstraktach z jeczmienia etc. sprzedawanych w tabletkach przez starszego siwego pana z gadaną błyszczącą jak psie jajco. Osobiście wolę kaszę jeczmienną jako taką czy buraczki tarte zamiast tabletek w/w pana. Nawet cenowo to wygląda korzystniej np.



share

Ostatnio, na naszych blogach, Pani Izabela Brodacka Falzmann umieściła tekst a w nim krótki opis przypadku ciężkiej choroby jakiej nabawiła  się pewna uczona pani doktor nauk (chemia) skutkiem wiary w uczciwość zagranicznych znachorów... można poczytać /TUTAJ/. Fascynacje Azją skądś znam, kiedyś jak zaczynałem, jeszcze w szkole średniej trenować Tae Kwon Do, czy kung-fu, naiwnie myślałem, że każdy azjata to miszcz ;-) kung-fu... i w ogóle the best, konfucjańska uczciwość, prawość miszczów w/w kung-fu czy prawość miszczów karate, kendo, samurajów etc. Oczywiście naiwność została zweryfikowana... samurajowie okazali się także zwykłymi krętaczami,  (politycznymi także) i oszustami jak nasi rycerze...



share

„Już od kilku lat możemy obserwować w Polsce usilne, a niekiedy wręcz nachalne upowszechnianie wizji najdawniejszej historii naszego kraju, która bardzo się różni od tego, co możemy przeczytać w książkach historycznych. Książki, artykuły i filmy sprzedają nam wizję wielkiego starożytnego imperium słowiańskich Lechitów rozciągającego się od Renu i Dunaju daleko na wschód. Mówi się i pisze o Słowiano-Ariach i ich wyjątkowych genach. Z internetowych portali i książek wylewa się strumień treści, który ma dotyczyć ukrytej celowo przez wrogie siły nieznanej historii przedchrześcijańskiej Polski. Ale to tylko pozory. W rzeczywistości Czytelnik zalewany jest całą masą pseudoinformacji, których nie jest w stanie zweryfikować, choćby ze względu na brak czasu i nawał codziennych zajęć.

Strony