Społeczeństwo



share

Jeszcze niedawno PiS był partią rządzącą, miał spore poparcie społeczne. Był więc w Polsce zjawiskiem bardzo ważnym. Nawet jeśli jakiś PiSowski pomysł był idiotyzmem niewartym uwagi, to pisanie o nim miało sens. Bo z reguły ma sens pisanie o tym, co robi czy zamierza robić najważniejsza siła polityczna w Polsce. Jeśli jakiś głupi pomysł ma duże poparcie społeczne, to warto o tym pisać, chociażby po to, żeby to poparcie zmniejszyć.

Dziś jest inaczej. Dziś PiS nie rządzi. Dziś prezydent jedzie na szczyt ONZ z pilotem, którego prezydent chciał ukarać, ale nie ukarał, bo nie ma takiej władzy. Gdy prezydent proponuje reformę ONZ, to jest dezawuowany przez własnego ministra spraw zagranicznych - w tej sytuacji nawet nie warto nawet się zastanawiać, czy ten projekt reformy znajdzie odzew za granicą.



share

Wielu pracowało, umierało, przelewało krew, traciło majątki,- pozostawali w kraju, nie uciekali pracowali u podstaw dla POLSKI, nie ważne jaki ustrój istniał w POLSCE (kapitalizm, socjalizm, królestwo,demokracja,)- najważniejsze że nasz kraj istniał, istnieje.Ojcowie ciężko pracowali, w pocie i znoju,znosili uciążliwości poszczególnych ustrojów, odbudowywali kraj z popiołów wojennych z radością ze śpiewem. Nie rozpamiętywali bólu strat poniesionych ( z 5 braci został 1 -Szczepan,który dźwigał ciężar utrzymania rodziny, ciężko pracował,o głodzie od rana do wieczora, nigdy się nie żalił, cieszyli się że skończyła się wojna. Stracili majątek, ale cieszyli się bo żyli. Stryi wrócił z Oświęcimia, ale nigdy nie słyszeliśmy aby opowiadał co przeżył, mówił tylko żyć się chciało, a teraz spać nie można.Zmienił się ustrój,ale problemy pozostały nie rozwiązne



share

Dostaliśmy oczopląsu. I może nam się to śni, ale z pewnością jest to sen głupi i surrealistyczny żeby w koło było tyle matek kurek. W kurniku 'kontrowersje' zaroiło się od kurczątek łudząco i zarazem śmiesznie podobnych do matki kwoki. Sznurkiem drepczą za nią naśladując ruchy dzioba, kupra oraz kwakanie. Ale wszystkie jeszcze za małe, żeby wyglądało to poważnie. Sznurek człapie, tworząc obraz dość komiczny - co drugi się potyka, co trzeci ląduje w błocie, a co któryś-następny wydaje z siebie pisk tylko prawie podobny do kwaknięcia. Pisk ten naśladować ma błysk i trafienie w sedno, ale bez prawdziwej refleksji staje się tylko kiepską imitacją oryginału.

Panie i Panowie, używając zwrotów i stylu Matki Kurki pozostajecie i tak sobą. Karnawału nie ma, to nie czas na bale maskowe.

Pozdrawiamy

Strony