Sport

Sport



share

Prośba do Redakcji Kontrowersje – postarajcie się ustawić mi walkę z "Pudzianem".

Zupełnie przypadkowo obejrzałem coś, czego na trzeźwo oglądać się nie da.

Sobota jakiś kwadrans przed północą. Sen mnie opuścił, jak opuszcza czasem człowieka nadzieja i sens wiary w coś, co nazywa się normalność.

Coś mnie skusiło i zacząłem przeglądać kanały jeden za drugim – w tym syfie liczyłem natrafić na perłę, czasem się zdarzyć może jak ślepej kurze ziarno. Ale tym razem tak się nie stało. Zatrzymałem się na kanale, na którym facet z mikrofonem darł japę, że oto najsilniejszy człowiek świata, Mariusz „Pudzian” Pudzianowski stoczy walkę…

Zatrzymałem się na chwilę. Postanowiłem ten cyrk obejrzeć. I dobrze, że nie poszedłem siku, bo przeoczyłbym tę niesamowitą „walkę”. 



share

Drodzy Rodacy, Obywatele, Polki i Polacy. Cala Polska z niecierpliwoscia oczekuje pierwszego gwizdka, ktory to gwizdek rozpocznie najwieksza impreze sportowa w historii naszego kraju. Wszyscy czujemy juz atmosfere tego swieta sportowego, ktore zbliza sie wielkimi susami. Gotowe stadiony oczekuja juz na rzesze kibicow z calej Europy, ktorzy przybeda do nas siecia autostrad i szybkich kolei oplatajacych nasz kraj ze wszystkich stron Europy. Te wyjatkowe dni pozostana w naszej pamieci na dlugo. O wydarzeniach tych opowiadac bedziemy z duma naszym dzieciom i wnukom, ktore zerkajac na stadion narodowy przez okno drugiej nitki metra spytaja nas: „Co to za miejsce, tatku?” Dlatego apeluje do wszystkich, ktorym dobro i pomyslnosc naszej Ojczyzny lezy na sercu: nie psujmy tego swieta! Powtarzam jeszcze raz, tym razem duzymi literami: NIE PSUJMY TEGO SWIETA!



share

Koniec świata w 2012 oczywiście nie nastąpi a prócz tąpnięć socjalistycznego i piłkarskiego Euro nie będzie nic ciekawszego. Mimo to bardzo przyjemnie uciekać od swoich codziennych problemów w apokaliptyczne majaki.

Strony