aborcja



share

Przeciętnie rozgarnięty człowiek radzi sobie ze wszystkimi problemami na poziomie elementarnego oddzielenia dobra od zła, bólu od przyjemności i w ogóle stara sobie nie komplikować życia. Człowieka trudno zmusić do zainteresowani się czymś, co go w najmniejszym stopniu nie dotyczy albo nie bierze pod uwagę, że może go dotyczyć. Co innego się dzieje w nagłych przypadkach, wtedy decyzje zapadają w ekstremalnych warunkach i trudno człowieka zatrzymać. Gdyby spytać 1000 ludzi, co cię teraz człowieku trapi, martwi, nie daje spokoju, to na 1000 ludzi może jeden odpowiedziałby, że aborcja.



share

„Środowisko” zawrzało i gotuje się do dziś, bo kompromitacja z ustawami aborcyjnymi to niewyczerpane źródło politycznego paliwa. Jedna ze świętości lewicy, prawo do sportowego zabijania dzieci, została zbrukana i ośmieszona przez opozycję parlamentarną. Nie pomyliłem się i polecam przeczytanie powyższego zdania jeszcze raz, ze względu na ludzkie przyzwyczajenia. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do opozycji „totalnej”, ale tym razem chodzi o opozycję parlamentarną i taka wbrew pozorom istnieje. Jest to istotne rozróżnienie, ponieważ do gry wchodzi opozycja pozaparlamentarna.



share

Długo trzeba było czekać, żeby uczciwie i bez narażania się na śmieszność, w końcu przywołać magiczne zaklęcie: „Kaczyński to geniusz”. Głosowanie nad obywatelskim projektem „Ratujmy kobiety”, a de facto nad lewackim idiotyzmem „Zabijajmy dzieci dla sportu i ideologii”, przyniosło niespodziewane wyniki. Sam temat aborcji jest jednym z tych, które obchodzę szerokim łukiem, ale w poczuciu publicystycznego obowiązku zadałem sobie trud i ustaliłem parę faktów.

Strony