agonia



share

Słowem należy posługiwać się precyzyjnie, od tego zależy bardzo wiele, czasami wszystko. Niewłaściwie użyte słowo w najlepszym razie prowadzi do niezrozumienia, w razach pośrednich do ośmieszenia, a w skrajnych przypadkach do śmierci. Z wyjątkiem rozmów przy wódeczce albo innych napojach wyskokowych, zawsze i wszędzie trzeba mówić zrozumiale i najprecyzyjniej jak się da. Stosując powyższą instrukcję w bardzo niewielkim stopniu można się zgodzić, że opozycja totalna wpadła w histerię, ale będzie to wyjątkowo nieprecyzyjny opis rzeczywistości.

Dla porządku i przejrzystości przypomnę słownikową definicję histerii:

1. «nerwica objawiająca się m.in. nadmierną emocjonalnością»
2. «bardzo gwałtowna i przesadna reakcja uczuciowa»
3. «atmosfera podniecenia, niepewności i lęku»



share

Jeden z bardziej obrazowych opisów ludzkiej głupoty, jaki w życiu poznałem, to powiedzonko słyszane w dzieciństwie. Używały go matki, używali ojcowie i nauczyciele, a brzmiało tak: „Tobie palec pokazać, to będziesz się śmiał jak głupi do sera, byś zmądrzał wreszcie”. Minęło prawie czterdzieści lat, ale zapamiętałem sobie tę recenzję głupoty na całe życie. Jak każde dziecko miałem swoje lęki i pilnowałem się, jak głupi, żeby się nie zaśmiać na widok palca. Tak mi zostało do dziś, nie śmieszą mnie i nie cierpię głupkowatych emotikonek, nie bawi mnie większość kabaretów produkujących te same prymitywne skecze i gagi. Na szczęście nikogo nie obchodzi mój gust, moje lęki i moje doświadczenia życiowe, mało kto interesuje się też moimi opiniami.



share

Jednym z bardziej dobitnych obrazów śmieszności, niemożności i niezastąpionej frustracji, są komentarze, które wychodzą poza ramy propagandy i wskakują do beczki śmiechu. Nie miałem czasu, żeby sprawdzić jedną z takich głupot i nie wiem do kogo należy, w każdym razie Internet śmieje się od kilkunastu godzin z „nieżywego garnituru Andrzeja Dudy”. Proszę mnie nie pytać o co chodzi, wprawdzie upały są nieznośnie, ale jeszcze tak mi w dekiel nie przygrzało, by bawić się w szczegółowe ustalenia. Jesteśmy świadkami mało estetycznego i tragikomicznego końca obecnej władzy i tutaj naprawdę nie chodzi o żadną pychę, czy ogłaszanie triumfu, bo rzecz nie dotyczy zwycięstwa PiS, ale agonii PO. Obojętnie jaki będzie wynik wyborów, leming zwany Platforma Obywatelska zdycha i używam tego dosadnego słowa, ponieważ tak to po prostu wygląda.

Strony