Antoni Macierewicz



share

Bardzo modnym ostatnio wyrażeniem jest sformułowanie, iż w Polsce brakuje, czyli patrząc z drugiej strony, jest miejsce na jeszcze jeden silnik polityczny, czyli mówiąc po ludzku, słyszy się, że brak nam prawicowej, konserwatywnej, katolickiej partii z prawdziwego zdarzenia.

Narodowcy miziają się z Putinem, bo wiadomo, Realpolitik głosi, że rację ma silniejszy, a poza tym z czegoś trzeba żyć. A tak się składa, że partie o poparciu do 3% nie mają z czego żyć, bo tak sobie ktoś wymyślił, żeby nie mieli. Tak się składa, że akurat silniejsze partie, ale w tym przypadku narodowcy, jakoś nie chcą się podporządkować i umrzeć z braku monety.

Marian Kowalski przekonwertował się na luteranizm polityczny i bez pardonu pluje na Papieża i pośrednio na Kościół, sprawnie prowadzony przez dobrodzieja pastora Chojeckiego. Jaki by jednak ten Papież nie był, katolików jednak denerwuje to kacerskie gadanie.



share

Wiem z doświadczenia, że człowiek inteligentny ma ciężkie życie, bo zawsze wokół niego zbiera się stado idiotów, którzy wiedzą lepiej jak żyć. Żartuję sobie, ale jedynie do pierwszego przecinka dalej jest tylko i wyłącznie poważnie i trochę smutno. Prezydent Andrzej Duda to prawdziwa perełka polityczna w obozie PiS i pewnie dlatego ma ciężkie polityczne życie, które na dodatek umilają mu politycy i sympatycy PiS. Właściwie można powiedzieć, że to, co się pojawia w „Uchu prezesa” nie jest dalekie od prawdy, może z wyjątkiem czekania pod drzwiami Prezesa. Pojęcie nie mam o co poszło, w każdym razie dość krótko po wyborach, Jarosławowi Kaczyńskiemu coś się odwidziało i zaczął rzucać uszczypliwości w stronę Prezydenta.



share

Melodramat pod tytułem „Misiewicz” zdawał się nie mieć końca, aż do dziś, gdy sam Kaczyński wykopał Bartka za drzwi PiS. Biorąc pod uwagę, że przez całe miesiące tematem medialnym numer jeden był człowiek NIKT, każda rozsądna partia poszłaby po rozum do głowy lata świetle wstecz. Nieważne jaką przyjmiemy optykę, jeśli nawet tak idiotyczną, że mamy do czynienia z wybitną postacią, która bez powodu została zaszczuta przez media, to moja odpowiedź jest jedna. Wybitna postać zaszczuta przez media, to Jarosław Kaczyński, który zrezygnował z aspiracji politycznych dla dobra całego ugrupowania. Przyjmując wersję obiektywną trzeba powiedzieć, że nieszczęsny Misiewicz spokojnie lokuje się gdzieś pomiędzy Kierwińskim i Misiło, ale to jest wystarczający powód, aby w PiS takich postaci, przynajmniej na czele partii nie było.

Strony