ateizm



share

Ledwie kojarzyłem o co chodzi w akcji „Różaniec do granic” i trudno się dziwić, bo cóż ateistę mogą obchodzić religijne obrzędy? Oczywiście słyszałem, że odbędzie się ogólnopolskie odmawianie różańca, ale poza odnotowaniem faktu nie dochodziłem, czemu to ma służyć i kto to wymyślił. Wydaje się, że to jedyne naturalne zachowanie dla ateisty, a jednak nie. Całe armie ateistyczne ruszyły, żeby dokopać polskim katolikom i tutaj zaczyna się opowieść o fenomenie nienawiści.



share

W czasie świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy na forach internetowych pojawiają się zwyczajowe złośliwości i ostrzejsze wymiany zdań między wierzącymi i ateistami. Jedną z takich złośliwości ze strony wierzących jest pytanie: „A co ty będziesz robił w święta ateisto”. Od lat odpowiadam tak samo, w zależności od świąt, będę się z rodziną dzielił opłatkiem, będę się z rodziną dzielił jajkiem. No, ale to złośliwość i odpowiedź dla ciała, dla ducha mam inne zadanie. Czy tego chcę, czy nie, jak każdy Polak w tym szczególnym czasie odbieram religijne przesłania, które na swój sposób przetwarzam. Nie należę do tego gatunku ateistów, którzy przeczą własnemu jestestwu, poprzez gotowanie piekła wierzącym. Wcale mnie nie śmieszną prostackie „żarty” z katolików i wiary katolickiej, bo katolicy mnie wychowali i uczyli pierwszych prawd.



share

Systematycznie wracam do tematu ateizmu i religii, ale od kilku lat mam bardzo ukształtowany zestaw argumentów przeciw religijnemu fundamentalizmowi i ateizmowi, który robi za fanatyczną modę. Z kwestią wiary moim nieskromnym zdaniem powinno być jak z seksem, to sprawa każdego z nas i nikt nikomu do wyra nie powinien włazić, w każdym razie nie proszony nie powinien włazić. Jednak są takie kwestie związane z seksem, które siłą rzeczy omawiamy publiczne. Znamy te wszystkie dialogi na pamięć, w związku z tym nie będę nikogo w sobotę katował. Ateizm kontra wiara też ma swoją publiczną sferę i o tym warto mówić. Wyjątkowo przyznam rację wnukowi rabina Janowi Hartmanowi, że ma prawo do robienia takich komedii, jakie uważa za śmieszne. I wyjątkowo nie przyznam racji katolikom, którzy podnoszą larum i krzyczą o bluźnierstwie. Proponuję mały kompromis.

Strony