Balcerowicz



share

Same śmieszne rzeczy wydarzyły się w ostatnim czasie, ale ludzie tak się przyzwyczaili do komfortu psychicznego, że i na to nie zwracają uwagi. Jeszcze 5 lat temu „wykluczenie” Polski z jakiegokolwiek europejskiego grona byłoby podsumowane jedna wielką histerią. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że pamięć mnie nie zawodzi i nie muszę zgadywać, wystarczy, że przypomnę dwa pierwsze przykłady z brzegu. Szczyt maltański? Mówi to coś Kowalskiemu albo Nowakowi? Jak nie cierpię hazardu, tak się chętnie założę, że nic nie mówi. A taki Eurokorpus kojarzy Nowakowa, słyszała coś Kowalska? Ano właśnie, wymowna cisza.



share

Wszystkie prawdy objawione marksistowskiego doktrynera Balcerowicza praktycznie w całości poszły się… poszły sobie w siną dal. Za chwilę przejdę do szczegółów, ale wcześniej chciałbym podkreślić rzecz generalną. Co najmniej jedno pokolenie zapłaciło za doktrynerską i grabieżczą politykę tego człowieka, który nigdy o ekonomii nie miał bladego pojęcia i zawsze realizował ideologiczne utopie swoich zwierzchników. Dlaczego akurat na Balcerowicza padło prawdę mówiąc nie wiem do dziś. Przed 1989 rokiem nikt o nim specjalnie nie słyszał, dopiero po latach można było wyczytać tu i ówdzie, że w tamtym czasie do zasług przypisano mu uczestnictwo w zespole doradczym, który miał nadać ludzką twarz propagandzie sukcesu pod rządami towarzysza Edwarda Gierka.



share

Zaraz po upadku pierwotnej wersji PRL do akcji wkroczyli marksistowscy ideolodzy i opanowali każdą dziedzinę „nowego życia”. W skutek tego przez kilka dekad mieliśmy marksistowskie szkoły, marksistowską kulturę i sztukę, marksistowską gospodarkę, a nawet marksistowski sport. Na omówienie wszystkich dziedzin felietonu i życia nie starczy, dlatego zajmę się tylko fragmentem gospodarki. W pierwszym odruchu chciałem napisać, że dziecko wie kto jest marksistowskim guru odpowiedzialnym za gospodarkę w PRL II, ale szybko się zreflektowałem, że to też jeden z mitów, które bezmyślnie się powiela. Dziecko nie wie kim jest Leszek Balcerowicz i nie wie również młodzież. O Balcerowiczu pamiętają tylko stare konie, które piły oranżadę z kapslowanej butelki.

Strony