Barca


  • Kategoria publikacji: Sport

share

Nad tytułowum pytaniem, głowią się dzisiaj rzesze ekspertów, budując wokół Barcy wręczy mityczną moc. Wystarczy przytoczyć baśniowe analogie - trójgłowy smok - Messi, Neymar, Suarez.

Ja chciałbym się odwołać do pewnej, zapomnianej postaci, która w swej dziedzinie (może to nie piłka sensu stricte, ale blisko), bił wszystkich na głowę, w tym aboslutnie uważanego za wirtuoza piłki, Diego Maradonę.

Janusz Chomontek (bo o nim mowa) bił 19 razy rekordy Świata we wszelkich sposobach żonglowania piłką. Kilka z tych rekordów, odebrał właśnie Maradonie. Ciekawych szczegółów, odsyłam do netu, a na zanętę przytoczę tylko jeden rekord - przejście 100 kilometrów, ciągle podbijając piłkę (notabene w Berlinie - miejscu dzisiejszego finału). Zajęło to 18 godzin non stop :) . Oczywiście, piłka nie dotknęła ziemi.



share

Dla takich spektakli zdecydowałem się na kosztowny romans z "cyfrą +". Gran Derbi, dla niektórych wykraczające poza Hiszpanię i zwane wręcz "derby Europy". Za piłką specjalnie nie przepadam, oglądam coś od czasu do czasu - więc nawet mnie zaskoczył mecz, który obejrzałem na jednym "wdechu".

Nie bardzo widzę sens istnienia Barcy po TAKIM meczu. Chyba nikt jeszcze nie zagrał czegoś TAKIEGO z tak wymagającym rywalem. Chociaż momentami wydawało się, że Real po prostu nie dojechał (może śnieżyce ?) i w białych strojach występuje LKS Wólka Madrycka, która co prawda o piłce nie ma pojęcia, ale po kościach potrafi pojechać z torreadorską fantazją. Na szczęście, tym razem nawet jakby wyjęli noże, to nic by im to nie pomogło !!