Bronisław Komorowski



share

Kocham te dyżurne argumenty w Internecie, które są wystrzeliwane bez najmniejszej refleksji. Pod swoim adresem najbardziej lubię czytać: „znajdź se w końcu babę”, co po 18 latach małżeństwa brzmi wyjątkowo zabawnie. Inny ulubiony to: „co ty w życiu osiągnąłeś” – pyta Rita67 z pięcioma „lajakami” na koncie. Takie mniej lub bardziej zabawne „komentarze” mógłbym przytaczać bez końca, ale nie ma to większego sensu, bo wszędzie tego pełno, a sięgnąłem po nie, aby wyznaczyć właściwy poziom kolejnej próbie wyjaśnienia dlaczego Komorowski przegrał wybory.



share

Najpierw się poniżę, potem się wyniosę. W profetycznych wizjach jestem kiepski, można według mnie ustalać, a raczej wykluczać liczby Toto Lotka. Jeśli coś skreślę, to niemal na pewno wyniki losowania będą zupełnie inne i żadnego celnego strzału. Tyle poniżania samego siebie, teraz czas na przyjemniejszą część. Dla odmiany w odczytywaniu ludzkich charakterów i działań jestem prawdziwym mistrzem, ocierającym się o geniusz. Bardzo rzadko się mylę i chociaż zdarzają się tragiczne wpadki, jak na przykład Andrzej Duda, to z każdą pomyłką podnoszę kwalifikacje. Nadzwyczajne zdolności są wynikiem pracy analitycznej, w której czuję się nieźle, ale też darem odziedziczonym po Babci i Mamie. No nic nie poradzę, na ludziach się po prostu znam.



share

To nie żart czy inny szmonces.
To III RP - państwo debili, drobnych dorobkiewiczów i innych zadowolonych z siebie "młodych wykształconych z wielkich miast".
Do rzeczy.

"- Chcielibyśmy wprowadzić słabo do tej pory praktykowany w Polsce model w ramach którego wykorzystuje się potencjał byłych urzędników państwowych. W Polsce w nikłym stopniu czerpie się z wiedzy i doświadczenia osób, pełniących najważniejsze funkcje w państwie: prezydentów, premierów, ministrów, parlamentarzystów - mówi "Gazecie Wyborczej" rzecznik Collegium Civitas, Daniel Stefański. Dodał też, że Komorowski wniesie studentom coś innego, niż oferują stare i nowe media."

Strony