burdel



share

W dramacie Gabrieli Zapolskiej „Moralność Pani Dulskiej”, znajdziemy wiele scen, które przeszły do kanonu kołtuństwa, ale też stały się częścią potocznego języka, co zawsze jest nobilitacją dla autora. Jedna takich scen to „wykładnia moralna” Dulskiej odnosząca się do samobójczyni i prostytutki. W oczach Dulskiej ta pierwsza jest skandalistką, bo jej nieudana próba samobójcza sprowadziła na kamienicę wstyd i ludzie zaczęli głośno o całej kamienicy gadać, co się bardzo Dulskiej nie spodobało. Prostytutka urzędująca na sąsiednim piętrze nie wzbudzała u Dulskiej żadnego zgorszenia, a to z tej przyczyny, że wszystko odbywało się po cichu i dyskretnie.



share

Kociubińska ma dwie torebki

Pokój do pracy, szumnie zwany gabinetem. To miał być średni tekst, ostatnio ktoś zamawiał? Ostoja quackowatości, a w środku - sanctum sanctissimum, biurko z komputerem. Pani Quackie staje w drzwiach i zaprasza do sprzątania, przecież za chwilę przyjeżdża Teściowa, która właśnie w tym pokoju spędza noce. Na wierzchu leży była kosmetyczka, w której trzymamy wszystkie ładowarki, zasilacze, akumulatorki, kable... Otwieram skrzynkę na narzędzia i wrzucam do środka śrubokręty, klucze, końcówki imbusowe, które zostały po przygotowaniu rowerów do sezonu. Na biurku pod papierami z ostatniego spotkania z klientem leżą płyty CD i CD-R oraz nigdy nie używany pilot do dawno już nieużywanej karty AV. Trzeba jeszcze poskładać książki - encyklopedia lotnictwa, Heinlein, ach i "cegły" Larssona. Login i hasło do kontrowersji zapisane nie wiem po co na kartce papieru.



share

Zazwyczaj zajmuję się kulturą, sztuką i innymi przyjemnymi rzeczami. Jednak dzisiaj, robiąc prasówkę po portalach, natknąłem się na informację, która wytrąciła mnie z równowagi. Otóż dwie spółki PKP – Przewozy Regionalne i Intercity – pokłóciły się o prowizję ze sprzedaży biletów i póki co zerwały współpracę. JEŻELI rzeczywiście spółki te się nie dogadają, rysuje mi się obraz Apokalipsy na szynach.

Onet: „Na dworcach nie tylko trzeba będzie odnaleźć oddzielną kasę dla pociągów osobowych i przyspieszonych a oddzielną dla pociągów pospiesznych Intercity. Firmy przestaną także informować przez megafony o pociągach drugiej spółki. Informację nie będą także udzielane telefonicznie. Tam gdzie Przewozy Regionalne nie mają swojej kasy biletowej, jak na przykład na dworcu Centralnym w Warszawie, bilet na osobowy będzie trzeba kupić już w pociągu. (...) W środę o 15.30 spółka PKP Intercity zerwała umowę z drugim przewoźnikiem. Nocne negocjacje zakończyły się fiaskiem.”

Strony