cud



share

W 2015 roku i przez kolejne dwa lata postanowiłem sobie, że nie będę siał defetyzmu związanego z reformą sądownictwa. Był to dla mnie temat święty, bo na własnej skórze doświadczyłem czym ten system jest. Zdarzało się, że co jakiś czas piałem felietony z lekką nutką niecierpliwości albo nawet wątpliwości, ale generalnie nie oczekiwałem od PiS cudów. Powiem więcej i tak między nami, że na przykład na reformę Sądu Najwyższego bez ruszania konstytucji, nie miałem żadnego pomysłu i wielu prawników, z którymi rozmawiałem też widziało czarną dziurę. O wszystkim możemy sobie pogadać, zwłaszcza jak powinno być i co wygląda fatalnie, przychodzi jednak taki czas, że trzeba coś z tym zrobić.



share

Od dziecka słyszałem, że dobra Bozia daje ludziom znaki, podpowiada gdzie pójść, za czym nie tęsknić, czego nie pożądać. Babcia z Dziadkiem zawsze mi powtarzali, żebym Boga nie obrażał, gdy psioczyłem na chleb z masłem, a dziś o takim chlebie i takim maśle mogę tylko pomarzyć. Patrząc na współczesną Polskę jestem przekonany, że więcej Bóg dla Polaków zrobić nie może, wszystkie znaki już wysłał, chleb powszedni zamienił w kilogram konserwantów utrwalony w mikrofalówce, margaryna wytłoczona z perzu i lebiody zastąpiła masło. Większości smakuje i proszą o dokładkę, a poza tym nic na działkach się nie dzieje. Ministrowi sprawiedliwości udowodniono, że posiada lewe pozwolenie na broń i nadal jest ministrem. Inny minister sprawiedliwości co do, którego też mam szereg zastrzeżeń, ale intelektualnych, nie kryminalnych, dla celów politycznych będzie stawiany przed Trybunałem Stanu.



share

Wiek robi swoje zaczynam wierzyć, że bieganie o świcie ujędrnia mięśnie, zdrowa kuchnia zwiększa potencję, a cuda przyrody mają symboliczny wymiar i siłę. Od strony wschodniej, za moim płotem, wzeszła tęcza. Strona nie jest całkiem wschodnia, bo i trochę północna, ale symbolika od pomieszania kierunków wcale nie ubożeje. Cóż to może znaczyć, jakaż w tym jest symbolu siła? Co dobrego może nas spotkać, było nie było, na granicy radzieckiej. Z geografii nigdy sukcesów nie zaliczałem, ale na ile się orientuje w google maps, dokładnie w tym rejonie Polska ma nieszczęście graniczyć z kaliningradzkim niedźwiedziem. I co i nagle tak kolorowo, a ten płot dodatkowo robi za granicę? Symbolika, że nie widomo gdzie uciekać, przynajmniej po pierwszym wrażeniu. Jednak z drugiej strony trzeba być konsekwentnym, skoro się wymyśliło paradoks, warto o nim pamiętać. Tęcza od wschodu, tuż za płotem nie musi być tak surrealistyczna, jak się prezentuje.

Strony