debata



share

Na salach sądowych i w salach akademickich dużo się mówi o semantyce, znaczenie słów i kontekst często decyduje o treści wyroku i naukowych badań. Rasizm to pojęcie odnoszące się do człowieka, nie do narodu, w związku z tym adwokat lub wykładowca używając rasizmu musi udowodnić, że opisuje wyższość jednego człowieka nad drugim człowiekiem, przy czym ta „wyższość” ma charakter wykluczenia. Podsumowując, rasizm to nie tylko poczucie wyższości człowieka nad człowiekiem, ale wykluczenie człowieka przez człowieka, pogarda, odmowa podstawowych praw.



share

Teza nie brzmi nazbyt oryginalnie, ale mam słabość do banałów, które większość lekceważy. Jeśli się zgodzić, że tak faktycznie jest, jak stoi w tytule, to wniosek musi być napakowany optymizmem. Nie da się uprawiać polityki bez narzucenia tematu i zdobywania przewagi w politycznej debacie. Władzę zdobywa się na tysiące sposobów, ale zawsze na czele stoi jakaś myśl przewodnia lub chociaż hasełko. Idzie się do władzy po coś i wyborcy chcą wiedzieć, czym to coś jest.



share

Im więcej wszystko się zmienia tym bardziej pozostaje takie same. Czekamy na “Dobrą Zmianę” w przemienieniu eksterytorialnych  żydowskich placówek ziejących antypolskim jadem i pogardą dla prawdy, a utrzymywanych z kieszeni polskiego podatnika, w instytucje służące historycznej prawdzie. Chodzi tu o kierownictwo Muzeum w Auschwitz, Muzeum Polin i kilka innych ośrodków, na które łożą Polacy, aby ich i ich najświętsze idee i wartości brutalnie i chamsko opluwano. Niestety jeśli miotła “Dobrej Zmiany” już się zdarła Polacy będą zobligowani szukać nowej. Takiej polskiej miotły, która wymiecie te błazeńskie umizgi elit polskiego budżetu w kierunku rozpuszczonych jak dziadowskie bicze przez poprzednie reżimy, rozmaite antypolskie atrapy.  Przyjaźń polsko-żydowska przypomina Globalne Ocieplenie wszyscy o niej mówili i ją sponsorowali dopóki nie odczuli prawdziwego oziębienia.

Strony