dieta



share

Historia świata to historia ludzkich potraw, uczt, biesiad, to nasza kultura związana z drugim człowiekiem. Nigdzie tak wyraźnie nie biegnie granica różniąca narody jak ta posmarowana ich własnym sosem. Słowa: kuchnia tajska, włoska, budzą od razu właściwe skojarzenia, na samą myśl ślinka cieknie do ust.

Jeśli pozbawiamy się za pomocą najrozmaitszych diet, tego właściwego aspektu społecznego, przestajemy różnić się od zwierząt, które nie jedzą a żerują. Rozumne stworzenia jakimi jesteśmy, żywią się nie tylko jedzeniem, żywią się konwersacją przy stole, dobrym smakiem, manierami, gościnnością.

Sposób podania potraw również ma niebagatelny wpływ. W czasie świąt cała uwaga koncentruje się przy stole aby użyć przykładu znanego nam wszystkim – nawet tym, którzy w ich czasie nie gonią za dźwiękiem kościelnego dzwonu.



share

Autor z naciskiem zaznacza, że na jego widzenie świata i w efekcie powstanie niniejszego tekstu wpłynął fakt, że autor od połowy sierpnia znajduje się na diecie. Niewątpliwie wpłynęło to na autora postrzeganie i wyostrzyło mu zmysły na pewne sprawy, wcześniej niedostrzegane lub pomijane.

W połowie sierpnia z licznych i ważkich powodów zdecydowałem się rozpocząć dietę. Siedzący tryb życia i pracy, jak również wrodzone lenistwo wykluczyły inną, bardziej aktywną formę pozbycia się zbędnych kg tu i ówdzie, a zwłaszcza ówdzie. Uprzedzając liczne pytania rozgorączkowanych Czytelników płci obojga – jest to dieta Żet Pe (Żryj Połowę), z dodanymi trzema zerami - zero słodyczy (cukru), zero tłuszczu (masło, mixy etc.), zero alkoholu (zwłaszcza piwa i wysokoprocentowych) – i na razie działa dość przyzwoicie.

Strony