Donald Tusk



share

W pierwszych słowach mego listu chciałbym rozprawić się z pewnym rytuałem, który odwołuje się do jałowych procesów. Często słyszę, że nie ma po co się kimś lub czymś zajmować, bo wszystko jest jasne i w ogóle niepotrzebny rozgłos nadaje się nicości. Zdarzało się i mnie uczestniczyć, czasami przewodniczyć podobnym obrzędom, ale to właśnie one są jałowe i bezsensowne. Nie ma takiej siły, żeby Internet i media przeszły obojętnie obok wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, czy Donalda Tuska. Można sobie do woli zaklinać rzeczywistość i kompletnie nic z tego nie wyniknie.



share

Nie wiem jaki cel postawili sobie pełnomocnicy oskarżycieli prywatnych, którzy wnieśli prywatny akt oskarżenia przeciw Arabskiemu i czterem innym pracownikom kancelarii Tuska, ale raczej nie był to cel procesowy. Przesłuchanie Tuska od początku do końca wyglądało tak, jakby postępowanie toczyło się w zupełnie innej sprawie, nie przeciw oskarżonym, ale przeciw świadkowi. Większość ludzi nie mająca styczności z procesami sądowymi w ogóle tego kuriozum nie dostrzegła i 99% komentarzy, które przeczytałem dotyczyły czysto politycznych interpretacji zeznań świadka Tuska. Jeśli nawet pełnomocnicy oskarżycieli przyjęli polityczną strategię, co w tej wyjątkowej sprawie jakoś się broni, to zwyczajnie nic z tego nie wyszło.



share

Dziś się dowiedziałem, że Kazimierz Ujazdowski został kandydatem na prezydenta Wrocławia i ta informacja, chociaż pozornie jest zabawna, to politycznie mówi bardzo wiele. Jak wiadomo we Wrocławiu rządzi Rafał Dutkiewicz i nic mi nie wiadomo, aby z kolejnej kadencji zrezygnował. Dutkiewicz to człowiek Tuska i Zdrojewskiego, który też jest człowiekiem Tuska. Z tej układanki odkrywa się wynik frakcyjnych wojen w PO. Wiele wskazuje na to, że Schetyna ograł „kierownika” i wykonał manewr przeciwny do manewru gdańskiego, gdzie Donald z kolei uprzedził Grzegorza.

Strony