dyplomacja



share

Przysłowia mądrością narodów i nic mądrzejszego nie wymyślę, niż to, co się samo nasuwa. Strzeżcie się Greków, nawet gdy przynoszą dary. Coś się dziwnego i dużego dzieje w niemieckiej polityce wobec Polski. Jeden gest nic nie znaczy, dwa gesty mogą zastanawiać, ale trzy to już musi być taktyka albo i strategia. Nagle ze strony niemieckiej spadły na Polskę same błogosławieństwa i wyciągnięte dłonie. Na wstępie trzeba oddzielić dwie rzeczy. Fakt, że USA i Izrael próbowały dyscyplinować Polskę niczym Panicz służkę, nie ulega wątpliwości. Oba kraje przyzwyczaiły się do tego, co zresztą Polska sama przez lata prezentowała, że jedno tupnięcie, jeden artykuł w „zachodniej prasie” i w Polsce zaczyna się jeden wielki wstyd, ale to jest jedna rzecz.



share

Człowiek, który prawie 30 lat robi w polityce i znalazł sympatię niemal wszystkich kolejnych ekip rządzących, z definicji jest jednostką podejrzaną. Minął ledwie miesiąc odkąd Jacek Czaputowicz sprawuje funkcję szefa MSZ, a już ma za sobą trzy duże błędy, które z jakichś nieznanych mi przyczyn, nawet rozsądni ludzie nazywają wpadkami. Czy wpadką można określić stanowisko polskiego ministra spraw zagranicznych, który na forum publicznym oświadcza, że Polska nie stawia twardych żądań i nie uznaje niemieckich reparacji za „balast” we wzajemnych relacjach?



share

Gest w polityce to powinna być oddzielna dziedzina paranauki zwanej politologią. Generalnie unikam jak ognia analizowania tego typu bzdur, bo chociaż w życiu zachowanie człowieka mówi bardzo wiele o człowieku, to w wydaniu politycznym te analizy stały się farsą. Grono ekspertów potrafi godzinami rozprawiać o krawacie w grochy tego, czy tamtego polityka i rozbierać na czynniki pierwsze owal, kolor i rozmieszczenie grochów. W naszym krajowym wydaniu mieliśmy kilka takich speców wychowanych przez resort, jednym z nich był niejaki Tymochowicz, zwykły prostaczek, z którego wrzeźbiono fachowca od mowy ciała. W 95 na 100 przypadków nie warto się podobnymi głupotami przejmować i zajmować, ale ostatnia podnieta „salonów”, z kilku powodów jest warta uwagi.

Strony