elektorat



share

W medialnych analizach politycznych bardzo często pojawiają się aksjomaty, które nawet nie są oparte na rachunku prawdopodobieństwa. Pierwszy z brzegu przykład to słynna zakonnica w ciąży, którą miał przejechać Komorowski, żeby przegrać wybory. Przywołana ocena była najbardziej znana, ale w tamtym czasie niemal wszyscy, od lewa do prawa, powtarzali jak mantrę, że Duda nie ma szans i co więcej PiS odpuścił wybory prezydenckie, bo najważniejsze są wybory parlamentarne. Co z tego „aksjomatu” zostało doskonale wiemy i dodatkowo po dwóch latach wiemy, że Andrzej Duda to już zupełnie inny polityk, z takimi sobie szansami na drugą kadencję z „listy PiS”.



share

Zebrało mi się na wymioty i to nie w przenośni, naprawdę fizycznie poczułem się fatalnie po wystąpieniu Dudy i wecie ustawy degradującej ruskich generałów. Zanim dowiedziałem się, że Sakiewicz powiedział o Judaszu dokładnie to samo pomyślałem i nawet pod takim tytułem miałem napisać felieton. Współczuję katolickim wyborcom PiS, bo Oni dopiero musieli się poczuć fatalnie, na widok tak przytłaczającej symboliki, w takim dniu. Skojarzeń po prostu nie da się uniknąć i emocji powstrzymać. Koniec końców kolejna grupa Polaków powiedziała dość Andrzejowi Dudzie w roli malowanego „patrioty”, który wyciera sobie buzię „Żołnierzami Wyklętymi” i jednocześnie broni ich morderców, w dodatku w obrzydliwy sposób.



share

Rzym przemówił! Po długich tygodniach Jarosław Kaczyński zabrał głos w sprawach bieżących, a tych się namnożyło sporo, tak wiele, że od przybytku niejednego głowa rozbolała. Wczoraj milczenie zostało przerwane i możemy mówić o kolejnym klasyku w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego, ale po kolei. Prezes PiS pojawił się na uroczystym wręczeniu Nagrody im. Lecha Kaczyńskiego, laureatem został Mateusz Morawiecki, czemu nie wypada się dziwić. Z tych dwóch informacji można łatwo zbudować fałszywy obraz rzeczywistości, który nam powie, że PiS całkowicie skręcił w stronę centrum i marginalizuje „obciachowych” działaczy. Nic bardziej mylnego, nie ma jasnego kierunku, PiS się dalej chwieje.

Strony