europa



share

Nie będę ukrywał, że sytuacja Prawdziwych Europejczyków nie jest łatwa. Z jednej strony krwawy reżim PiSu zaczął wyprowadzać Polskę z Europy, z drugiej w obozie Prawdziwych Europejczyków chaos i zamieszania a po trzecie - brak jednego źródła etapów mądrości co powoduje, że Prawdziwi Europejczycy nieraz nie wiedzą jak mają myśleć. Ogólnie sytuacja nie do pozazdroszczenia i nie widać nawet nikłego światła w tunelu.  

Jako osoba pełna serca i miłosierdzia nie mogę pozostawić tak braci Europejczyków zagubionych niczym małe dzieci na dworcu. Przygotowałem mały poradnik w formie hasłowej by wiedzieli jak mają myśleć, który to tekst mogą sobie wydrukować i włożyć do kieszeni by posiłkować się w chwilach moralnego zwątpienia i zmasowanego ataku kaczystowskich siepaczy. Zaczynamy!



share

Najgorszy sort chwycił się najnowszej iluzji. Zwolniono blokadę i ruszyła maszyna losująca sondaże. Trzy kolejne pokazują, że „PiS się kończy”, ale nie zrobiło to większego wrażenia, więc dorzucono trzeci. Oto „europejski” Donald Tusk z poziomu 16% poparcia wystrzelił na 50,1% i wygrywa z Prezydentem Andrzejem Dudą. Pośmiałabym się z tego dłużej, ale czas goni, za chwilę umówiona pora publikacji felietonu, potem mecz z Czarnogórą. Z podanych przyczyn pośmieję się krótko i dodam poważnie, że takie cyrki się urządza w ramach „Polexit”. Proszę się nie oswajać z tym makaronizmem i neologizmem jednocześnie, bo to szybciej umrze niż się narodziło, niemniej czymś lukę po Rzeplińskim trzeba było wypełnić. Mamy być europejscy, a jak się wyraziła jedna ze śpiewaczek „Ody do radości” najpierw trzeba być człowiekiem, potem Europejczykiem i dopiero na końcu Polakiem.



share

Stali Czytelnicy portalu kontrowersje.net doskonale wiedzą o co chodzi w tytule dzisiejszego felietonu, ale mimo wszystko warto raz jeszcze zdefiniować mechanizm. Do Polski nieustannie spływają wieści, co też prasa zachodnia o nas pisze. Działa to wszystko w zamkniętym kręgu kłamstwa. Zdecydowana większość, jeśli nie całość „informacji” jest produkowana w Polsce, przez dziennikarzy polskojęzycznych mediów lub ich kumpli z zachodnich redakcji. Obojętnie jakiego autorstwa są te produkcje, główny kanał przekazu zawsze znajduje się w Polsce i z Polski jest wysyłany. Biorąc pod uwagę, gdzie mieści się źródło rozmaitych bredni na temat Polski, jest rzeczą oczywistą, że ich treść godzi w polskie interesy. Rzecz jednak w tym, że wbrew lokalnemu ogłupianiu mas, polskim losem mało kto się interesuje.

Strony