głupota



share

Przepraszam za spóźnienie w publikacji, ale uciąłem sobie nogę „boszem”, co nastąpiło w wyniku remontu elewacji drewnianego domu, zmęczenia i niestety głupoty. Generalna rada na przyszłość dla wszystkich majsterkowiczów, jeśli czujesz, że masz pył z lakieru i drewna w oczach, jeśli ledwie ze zmęczenia trzymasz „kątówkę”, to przynajmniej nie przytrzymuj drewnianego parapetu nogą. Latającą maszynę w powietrzu też staraj się odłączyć z prądu, zamiast bawić się w korridę. Dla głupoty nie mam litości, własnej również, dlatego piszę jak było i widać na pierwszy rzut oka, że było wyjątkowo głupio. Opłukałem ranę, zawiązałem tym co miałem pod ręką i miałem zamiar zostać w chałupie, bo takich przygód i miałem w życiu wiele i przeżyłem. Rodzinne konsylium zdecydowało inaczej – z girą trzeba jechać do lekarza.



share

2017-01-08 18:18

To co ta kobieta opowiada chyba słyszeli i widzieli już wszyscy. Od dyktatury kobiet, szukaniu marszałka którego ma za plecami,  poprzez zawodnika ciężkiej wagi, do dorastania do pięt. Ciekawe gdzie znajduje się kraniec głupoty politycznej i logicznej w tej farbowano na blond głowie.
https://www.youtube.com/watch?v=YZ2DntIcwAQ

amor
 Jak mawiał dr Josef Štrosmajer: „Gdyby głupota miała skrzydła, latałaby Pani jak gołębica”.
.......................................
Od Petru, KODu i Scheuring-Wielgus…wybaw nas Panie!

Podobno z nazwisk nie wolno się naśmiewać, ale są sytuacje gdy głupota człowieka któremu wydaje się że mu wszystko wolno może być wyśmiana.



share

Niejaki Marcin Król wypowiedział się publicznie, a jego filozoficzne frazy zostały podpisane tytułem profesorskim. Napisałem „niejaki” bez intencji ujmowania profesorowi czegokolwiek, po prostu zupełnie nie kojarzę człowieka, tym bardziej jego osiągnięć. Tak, czy siak i bez wzglądu na moja ignorancję, profesor Król zabłysnął pokonaniem kolejnej granicy i stwierdził, że Kaczyński nienawidzi Europy, ponieważ nigdy nie pił wina w Toskanii i nie pałaszował ostryg w Bretanii. Stąd też taki, a nie inny tytuł felietonu ukazujący bieżącą granicę głupoty i bezradności, która każdego dnia jest przekraczana i za każdym razem pośpiesznie się stwierdza, że to dno. Nic z tych rzeczy, nie ma dna! Bezdenna głupota połączona z desperacją dna mieć nie mogą.

Strony